ciążą przeterminowana

21.04.06, 14:51
Jestem w 40tc i bardzo chciałabym już urodzić jednak wczoraj na wizycie u
lekarza dowiedziałam się,że jeszcze nic z tego bo nie ma żadnych oznak.Męczę
sie okropnie bo dziecko jest duże-ma około 4kg-i mam wrażenie,że ono też się
męczy bo nie ma już miejsca-wieczorami wpada w jakieś nerwowe podrygi...
Byłam zbadana pod każdym kątem ale oznak porodu( 1,5cm rozwarcie od m-ca) nie
ma..i niby wszystko OK. Jak zapytałam lekarza czy istnieje jakieś zagrożenie
dla dziecka to odpowiedział- ku mojemu przerażeniu- że w każdym momencie
ciąży jest zagrożenie-więc pierwsza myśl jaka mi się nasunęła to dlaczego mam
ryzykować i czekać jak możnaby już wywołać poród?! Przecież to straszne!Może
to dlatego że nie chodzę do niego prywatnie?!Ciekawi mnie jak wygląda
sytuacja jak sie chodzi prywatnie?!Czy ustala sie termin porodu czy tez czeka
do 42tc?! Będę wdzięczna za odpowiedź!
    • demarta Re: ciążą przeterminowana 21.04.06, 15:50
      ja chodzę prywatnie i niby jestem umówiona na konkretną datę w szpitalu, ale
      nie dlatego że płacę, tylko dlatego że mój maluch jest większy wg USG o3
      tygodnie a poza tym chyba będę miała cc, bo nie odwrócił się główką na dół.....
      napewno nie warto wywoływać sztucznie porodu, tak samo ciąża jest zagrożona w
      każdym momencie jak i zycie każdego z nas, może mi spaść cegłówka na głowę i po
      mnie, nic mnie przed tym nie uratuje, więc nie ma sensu drżeć o życie bobasa,
      tylko myśleć pozytywnie. poza tym jeśli nie ma u ciebie oznak porodu, to znaczy
      że dzieciak nie jest do końca gotowy na przyjście na ten świat. napewno nie
      zawsze warto go popędzać, bo to również może mieć swoje negatywne skutki... a
      zawód lekarza polega na tym, żeby optymalnie zadbać o zdrowie i nasze i naszych
      dzieci, nie rozumiem dlaczego kobiety zakładają, ze nie przyspieszanie porodu
      to tylko i wyłącznie czysta złośliwość z ich strony.
      • agussam Re: ciążą przeterminowana 21.04.06, 16:21
        Ja mam termin na niedzielę, tak więc zostały mi jeszcze 2 dni. Też się
        denerwuję, dlaczego nic się nie dzieje, nie mam żadnych objawów nadchodzącego
        porodu. Lekarz kazał się zgłosić do szpitala dokładnie w dniu ustalonego
        terminu porodu, tam mnie zbadają, zrobią KTG, USG, sprawdzą pewnie stan wód
        płodowych i łożyska i jak będzie ok to nie ma co na siłę wywoływać. Chyba, że
        taka sytuacja utrzyma się przez najbliższe 2 tygodnie i nic się nie ruszy, to
        pewnie będzie cc...Ale nie wybiegam tak daleko w przód. Liczę, że synek nie
        będzie taki uparty. Aha, i też wydaje mi się, że nie ma tu znaczenia czy się
        chodzi do lekarza prywatnie czy do publicznej przychodni. Szpital przecież jest
        publiczny...
        • benignusia Re: ciążą przeterminowana 21.04.06, 16:34
          ja mam termin na czwartek,i lekarz kazał mi sie zgłosic dokładnie w dzień
          terminu,choc byłam u niego 18 na ktg i 10 na wizycie.do tego lekarza chodziłam
          na początku ciąży prywatnie,a teraz chodze z nfztu,i musze przyznaćże traktuje
          mnie tak samo jak przedtem.mówi że choć moge rodzić od 37 tyg to nie ma sensu
          przed terminem wywoływać.wiem że szyjka mi sie skraca,ale czop jeszcze mam,i
          rozwarcia nie mam...do tego tak strasznie mnie podbrzusze boli jak na
          okres(tymbardziej w nocy)chce mi sie cały czas siusiu i boli mnie wszystko...nie
          umiem spać i wygodnie leżeć,i...tak pragne moją córcie zobaczyć!!!mam wrażenie
          że nigdy nie urodze...
    • maja305 Re: ciążą przeterminowana 21.04.06, 16:34
      Może rzeczywiście histeryzuję...ale naprawde coraz trudniej mi przeżyć każdy
      kolejny dzień-wszystko mnie boli!Pozdrawiam
Pełna wersja