Dodaj do ulubionych

do dziewczyn po cc

06.05.06, 20:53
Witam
Od 2 dni jestem juz w domu po cc (6 dni po porodzie) jednak odczuwam duży
dyskomfort na łonie pod blizną tak jakby bardzo mocne pieczenie lub
rozciaganie. Dzieje się tak głownie podczas chodzenia, ustepuję przy skłonie
lub w siadzie. Czy to jest normalny objaw i jeśli tak to jak długo bedzie
trwał?
pozrawiam
Obserwuj wątek
    • naati Re: do dziewczyn po cc 06.05.06, 21:21
      ja tez jestem 6 dni po cc smile ciągnie mnie jeszcze pod blizną, ale tylko przy
      podnoszeniu sie z lozka i jak sie przeforsuje, np. za duzo chodze, no i
      kregoslup jeszcze pobolewa, to sie pewno jeszcze troche pogoi... kontroluj
      temperature, pozdrowionka dla Was smile
      • reniatoja Re: do dziewczyn po cc 06.05.06, 21:33
        Dziewczyny, wprawdzie nie jestem po cc, wiec wrazeń z niej jeszcze nie mam, ale
        mnie za dwa miesiace czeka cesarka, zaczynam panikowac, strasznie sie boję.
        Jakie miałyście znieczulenie? narkoza, czy zzo? A po cesarce - czy ból jest do
        wytrzymania? Czy dzieci były cały czas z Wami w szpitalu, czy przynosili Wam
        tylko na karmienie? No i jak Wasze maleństwa, zdrowe, piekne, dorodne skarby?
        Niech Wam rosną pięknie zdrowo, a Wy wracajcie szybko do formy. pozdrawiam.
        • kama1976 Re: do dziewczyn po cc 06.05.06, 21:59
          U mnie wyglądało to w ten sposób, że dostałam znieczulenie ogólne ponieważ
          cesarka musiała odbyć się szybko gdyż życie dziecka było zagrożone. Przytomość
          odzyskałam zaraz po zabiegu a po 12 godzinach mogłam już wstać. Przy pierwszej
          póbie wstania miałam bardzo silne zawroty głowy i dość znaczący ból rany. Z
          tego co wiem po znieczuleniu zoo kobieta nie może po cesarce ruszyć nawet głową
          jednak nie wiem ile czasu musi się tak nieruchomo leżeć. Na drugi dzień od
          zabiegu plaster z rany zostaje zerwany i trzeba leżeć z odkrytą blizną i często
          ją myć dużą ilością wody z mydłem. Dziecko dostałam bodajże na pierwszy dzień
          do nakarmienia potem zostawał zabierany i ponownie przynoszony na 2 godzinki.
          Na drugi dzień pielęgniarki nie mogły sobie już z nim poradzić bo syn zasypiał
          tylko ze mną, więc zmuszone były go zostawić na stałe. Na trzeci dzień
          zostałam już przeniesona do normalnej sali gdzie sama już zajmowałam się
          dzieckiem. W 5 dniu zdjęto mi szew i puszczono domu.
        • basia.78 Re: do dziewczyn po cc 06.05.06, 22:16
          Jestem już 6 miesięcy po cc. Miałam zzo. Nie mam innych doświadczeń bo to moje
          pierwsze dziecko, ale myślę, że jeśli kobieta nie może urodzić naturalnie to
          wspaniałe rozwiązanie. Zabieg wspominam naprawdę dobrze. Widziałam moment
          wyjęcia Maluszka z mego brzucha (odbice w lampach nad stołem operacyjnym). To
          naprawdę wspaniałe uczucie. I ten pierwszy płacz, właściwie krzyk... Po cc
          leżałam 1 dobę nieruchomo w łóżku. Nie pozwolono mi nawet podnosić głowy za
          wysoko. Dziecko cały czas było przy mnie. Opiekowała się nim położna. Podawała
          mi je do karmienia. W drugiej dobie po porodzie pozwolono mi wstać. Od tej pory
          sama zajmowałam się dzieckiem. Troszkę bolało, a raczej ciągło w dole burzucha,
          ale wszystko było do wytrzymania. Widok dziecka rekompensował wszystko. Brzuch
          nacięto mi w "uśmiech". Rana goiła się bardzo szybko. Jest prawie niewidoczna.
          Doskonałe da się ukryć nawet pod najbardziej skąpą bielizną. Naprawdę nie ma
          się czego bać. Ja osobiście mam wrażenie, że mniej się "nacierpiałam" i
          szybciej doszłam do formy niż moja koleżanka, która rodziła w sposób naturalny.
    • kira_koslin Re: do dziewczyn po cc 06.05.06, 22:17
      Ja po cc mialam potworny bol blizny i okolic krzyza, schylenie się do
      przewijania to był koszmar, nie wiem czy to normalne to co opisujesz ale chyba
      tak, zapytaj przy zdjęciu szwów lekarza.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka