10.06.06, 07:45
czy parcie juz nie boli tak jak skurcze???mam ogromnego stracha przed porodem
i nie wiem na co się mam nastwiać. Kiedy boli najbardziej??a jak sie poda
znieczulenie to tak nie boli???czy jak się poprosi o znieczulenie to dają???
Obserwuj wątek
    • jasminar Re: parcie 10.06.06, 08:13
      No coz nie ma co owijac w bawełne rodzenie poprostu jest bolesne a to w jaki
      sposob to odczuwasz zalezy od progu odpornosci na bol.Skurcze sa bolesne boli
      dolny odcinek kregosłupa i doł brzucha ,bole przychodza falami i w miare
      powiekszania sie rozwarcia sa bardziej bolesne bo głowka dziecka uciska na
      ujscie macicy ,sam moment wypierania dziecka tez boli ale jest to juz inny bol
      kumulujacy sie praktycznie tylko wokól narzadów rodnych,ciezko to opisac jakos
      bardziej obrazowo.
      Jesli poprosisz o znieczulenie to raczej napewno Ci go nie podadza bo unikaja
      tego jak ognia po pierwsze dlatego ze nie jest ono refundowane a nawet jesli
      wyrazisz chec zapłaty za ww to tez raczej nie przejdzie bo procedury szpitalne
      nie przewiduuja takiej opcji a oprocz tego jest to spore zamieszanie dla tzw
      obsługi porodu poniewaz trzeba "wołac" anastezjologa i przez to tez porod
      przeciaga sie w czasie.
      Jednak biorac pod uwage to jak duzo kobiet rodzi i mimo bolu daja rade...da sie
      wytrzymacsmile
      • agness25 Re: parcie 10.06.06, 12:50
        parcie również boli, ale inaczej i trochę mniej
        • wildrain804 Re: parcie 10.06.06, 12:54
          dzięki śliczne...rozwiałyście moje wątpliwości...a syneczek agness jest
          poprostu CUDOWNY!!Zazdrroszczę!!!
        • mariolka55 Re: parcie 10.06.06, 12:59
          no slicznysmile czy ja jestem normalna? wzruszam sie jak widze noworodki,juz
          niemowlaki na mnie tak nie działaja ale na widok noworodka mam łzy w oczach....

          co do znieczulenia to tak jak pisała jasminar,teoretycznie mozesz poprosic ale
          w praktyce unikaja tego jak ognia! ale poród do przezycia,dla mnie najgorsze
          było ciecie-szycie .
    • grubaska20 Re: parcie 10.06.06, 13:06
      hmm.. rodziłam w św.zofiimiałam indywidualną opiekę położnej, zwieńczoną
      sukcesem ochronę krocza, więc nie wiem jak to jest z szyciem. wzięłam
      znieczulenie zewnątrzoponowe, faktycznie skurcze, przestały byc dokuczliwe,
      jednak parcie.. to był dopiero koszmar! moze tylko w moim odczuciu.. ale
      przysięgam, myślałam, że umieram! hehe, chciałąm wtedy krzyczeć, żeby ropłatali
      mnie po samą szyję, niech to sie już tylko skończy, ale nie miałąm siły..tongue_out no
      i w sumie dobrze, bo przeżyłam, nie byłam nacięta, a kiedy tylko jasiek się
      pojawił, byłam już tak zaaferowana, że nie pamietałam o żadnym bólusmile
      poród to nic fajnego, jednak można to przeżyć i juz wkrótce po nim naprawde
      zapomina się o tym koszmarnym bólusmile
      pozdr
    • dagger1 Re: parcie 10.06.06, 13:45
      W moim przypadku parcie było najprzyjemniejszym momentem porodu smile)) Nic, ale
      to nic nie bolało, a rodziłam bez znieczulenia. samo parcie mogłabym porównać do
      robienia ogromniej kupy. Wypierasz z siebie dziecko i tyle.
    • edyta.23 Re: parcie 10.06.06, 14:38

      Dla mnie parcie było jedynym bolesnym i nieprzyjemnym momentem porodu.
    • gosika78 Re: parcie 10.06.06, 15:05
      Skurcze parte są różnie odczuwane przez kobiety. Mi już znieczulenie mijało, czułam je bardzo silnie, jest to inny ból, niż skurcze rozwierające, ale o niebo lżejszy, bo masz świadomość, że to już finisz smile Daje to takiego powera, że naprawdę bólu nie czujesz i skupiasz się na zadaniu. Co do ZZO, musiałam sporo się z facetem nachodzić, żeby je dostać, chociaż teoretycznie w szpitalu, w którym rodziłam jest niby na życzenie. Acha, poród wyobrażałam sobie milion razy gorzej, niż był w rzeczywistości smile Da się przeżyć.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka