Dodaj do ulubionych

żylaki warg seomowych - ratunku

12.06.06, 13:20
galea1 - odezwij się, proszę ( i wszystkie dziewczyny, które wiedzą coś o
żylakach warg sromowych)

przepraszam Was dziewczyny, że ja w kółko o tym samym ale NIE MAM KOGO o to
zapytać (proszę nie piszcie, że ginekologa, bo mam wrażenie, że oni tylko
bezradnie się przypatrują mojemu przypadkowi i sami czekają na rozwój wypadków -
może na moim przykładzie się czegoś nauczą...

Lekarze nade mną
cudują "jak też pani urodzi?" a mnie takie wydziwianie sresujesad(( Mój ginekolog
straszy, że takie źylaki są wskazaniem do cc, a inny, że boją się w takich
przypadkach robić cc, bo na macicy również mogą być żylaki. Jakiś czas temu
skontaktowałam się tutaj na forum z dziewczyną, której koleżanka rodziła
normalnie i o mało co w trakcie się nie przekęciła, bo dostała krwotoku z tych
żylaków.Niczego więcej się nie dowiedziałamsad(( Może panikuję, ale nikt nie jest
w stanie mi nic sensownego poradzić, nie wiem, gdzie się z czymś takim udaćsad(
Póki co mam łykać detralex - ale poprawy nie widać.
Obserwuj wątek
    • galea1 Re: żylaki warg seomowych - ratunku 12.06.06, 19:03
      no jestem, tylko nie wiem, jak mogę Ci pomóc. mój lekarz twierdzi, że żylaki,
      które mam nie są wskazaniem do cc. na pocieszenie mogę jedynie powiedzieć, że
      moja siostra miała dużo większe żylaki ode mnie i urodziła sn. dostała co
      prawda krwotoku, ale nie z żylaków - te się pochowały niedługo po porodzie.
      ciekawi mnie, że co lekarz, to inne spojrzenie na tę kwestię. też się
      niepokoję, ale nie ma cudownego sposobu na zlikwidowanie tej
      przykrej "dolegliwości". z tego co się orientuję, to pozostaje operacja, ale
      ciąża ją wyklucza, więc musimy zdać się na lekarzy i ufać, że podejmą trafne
      decyzje, gdyby, nie daj Boże, coś poszło nie tak. wiem, że marne to
      pocieszenie...
    • franulka Re: żylaki warg seomowych - ratunku 12.06.06, 19:28
      ja takie posiadam (ogromniaste) i miałam je już w pierwszej ciąży. Urodziłam
      małą bardzo szybko, moja lekarka zwyczajnie musiała mnie mocno pociąć, zeby nic
      się nie przerwało. One po ciąży ustępują, te na nogach nie (ja wybieram się
      później na operację). Też łykam detralex, w miare pilnuję wagi i to wszystko.
      Lepiej chyba znaleźć zaufanego lekarza, poprosić, zeby asystował przy porodzie
      i nie bać się. Rodzą kobiety z wadami serca, cukrzycą,,,

      Pozdrawiam Cię mocno. To Twoja pierwsza ciąża? Kiedy spodziewasz sie dzidziusia?
      • margonik Zapobieganie 12.06.06, 22:11
        Dziewczyny, napiszcie coś więcej, jak można temu zapobiegać?
        Czy lekarze powiedzieli Wam skąd sie to bierze, jak można tego uniknąć?
        • nicole369 Re: Zapobieganie 12.06.06, 22:17
          Cześć, jestem położną. U nas w szpitalu jeszcze nigdy nie robili cc z powodu
          zylaków warg. Porodów juz kilka odbirałam na dość dużych żylakach i nigdy nic
          się nie stało. Po prostu najważniejsze jest naciąć krocze w miejscu gdzie nie
          ma ryzyka przecięcia naczynia. Po porodzie krocze wygląda juz zupełnie
          normalnie. Więc nie bój sie na zapas.
          • joa28 Nie ma gdzie ciąć? 13.06.06, 07:54
            Co zatem znaczy wypowiedziane grobowym głosem przez lekarza "Nawet nie ma gdzie
            ciąć"????
        • joa28 Re: Zapobieganie 13.06.06, 08:35
          Mnie lekarz powiedział, że to od długiego stania i siedzenia (bez możliwości
          zmiany pozycji, to znaczy siedzisz np. bitych 5 godzin,nie możesz sobie
          pospacerować). Ma też swoją teorię, że mogła się przyczynić do tego moja budowa
          - wąskie biodra; po prostu mój brzuch rozrasta się "do przodu", bo po bokach nie
          bardzo ma jak i coś tam uciska. U mnie trafił w 10 z tym staniem (dojazdy do
          pracy z przesiadką; przeważnie "na stojaka" do 31 tc, siedzenie na "starych"
          maturach - 2X 5 h, na nowych - też kilka ładnych godzin i oczywiście na ustnych
          - przesiedziałam 8 dni po 8-9 h prawie nie wstając. Więc teraz mogę mieć
          pretensje tylko do siebie, choć wtedy sądziłam, że jak siedzę, to nic złego nie
          robięsmile Pozdrawiam
      • joa28 Jak to "pociąć"?? 13.06.06, 07:56
        Możesz napisać coś więcej na ten temat?
        • joa28 Re: Jak to "pociąć"?? 13.06.06, 07:58
          A z tego wszystkiego zapomnialam Ci odpisać... To moja 1 ciąża termin mam na
          przełom lipca/sierpnia. Pozdrawiam
    • galea1 Re: żylaki warg seomowych - ratunku 13.06.06, 08:53
      ja też zbyt długo siedziałam - 5 godzin za biurkiem prawie bez wstawania + 2,5
      godziny za kierownicą. z drugiej strony znam dziewczyny, które w ciąży pracują
      po 8 godzin w podobnych warunkach i nic im nie jest. mnie się wydaje, że to
      zleży też od wielkości brzucha, im większy tym cięższy i bardziej uciska - mój
      należy do tych największych, wszystkie kobitki z terminem rodzenia
      przypadającym wcześniej niż mój mają mniejsze brzuszyska, wyglądam jakbym
      nosiła pod ubraniem piłkę lekarską 5-cio kilową. wielkość brzuszka ma też chyba
      wpływ na pojawienie się rozstępów - im większy tym bardziej skóra musi się
      rozciągnąć.
      • joa28 Skłonności rodzinne? 13.06.06, 09:03
        O - fajnie, że jesteś. Wiesz w Twoim przypadku może też to sa jakieś "skłonności
        rodzinne"? U mnie nie. W całej mojej rodzinie żadna z kobiet - na czele z moją
        mamą nie ma ani 1 żylaczka.. A brzuch - faktycznie duży (chyba). Ale teraz to
        nic. Był taki czas, gdzie podobno dosłownie rósł w oczach - no i jak pisałam -
        może tylko "do przodu". Fajnie, że u Ciebie nie jest źle i że nie ma wskazań do
        cc. A ja nie wiem, jak mam rodzić... Bo - jak już pisałam - lekarz zamiast mnie
        jakoś uspokoić to tylko stresuje... wrrrrrrr. No i mało odpowiedzi na mój wątek,
        czyli jakieś dziwadła jesteśmytongue_out Pozdrawiamsmile
      • joa28 Re: żylaki warg seomowych - ratunku 13.06.06, 09:04
        Na kiedy masz termin???
        • galea1 Re: żylaki warg seomowych - ratunku 13.06.06, 09:13
          16 sierpnia. więc pewnie jeszcze żylaki mi się powiększą. mój gin przepisał mi
          Cyklo3Fort - ma podobno zahamować ich rozwój - zobaczymy. a swoją drogą ten
          twój lekarz nie ma nic lepszego do roboty niż straszenie? zamiast podnieść na
          duchu... no nie wiem... pisałaś coś wcześniej że inni lekarze reagowali
          podobnie - ilu jeszcze cię oglądało? żaden nie miał dla ciebie słowa otuchy???
          • joa28 Re: żylaki warg seomowych - ratunku 13.06.06, 09:58
            ano dwóch. Nie mam już siły ani chęci na trzeciego. Umówiłam się już z położną
            (odobno jakąś b. doświadczoną, z polecenia) na połowę lipca, zobaczymy, co ona
            powie.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka