Dodaj do ulubionych

cesarskie ciecie-porady :-)

19.06.06, 16:44
Bede miec porod przez cc.Moze warto sie wymienic jak sie do tego zabiegu
przygotowac?Moze ktoras z Was ma to za soba i da nam cenne wskazowki?
np.w co warto sie zaopatrzyc do szpitala na taki zabieg,,jak wyglada pierwsza
doba ,dwie, po., co z laktacja?...
Obserwuj wątek
    • margonik Re: cesarskie ciecie-porady :-) 19.06.06, 16:51
      Ja sie dołączam z pytaniem, czy po CC krwawi sie tak samo, jak po SN? W końcu
      macica jakoś fizjologicznie chce sie chyba oczyścić? Czy krwawienie jest bardzo
      obfite (potrzebne sa podkłady poporodowe itd), czy ewentualnie, jak przy
      zwykłej miesiączce? A może nie ma w ogóle?
      • pasik Re: cesarskie ciecie-porady :-) 19.06.06, 17:04
        Obfite..przz 2-3 dni..potem jak przy miesiączce może utrzymywac sie do miesiaca.
        Oczywiscie wiecie każda kobieta inaczej ma...tak samo jak każde dziecko rodzi
        się innesmile
        Kupcie sobie podkłady poporodowe Belli
        plus majtki jednorazowe lub wielorazowego użytku z siateczką.
        • margonik Dzięki! /nt 19.06.06, 17:13
          • ewcia-1980 Re: Dzięki! /nt 20.06.06, 11:31
            ze szpitala wychodzi sie po 8 dobach nie po 4 jak przy normalnym porodzie.
            krwawi sie na poczatku obficie a potem juz coraz mniej. powinnas sie zaopatrzyc
            w podklady. ja mialam cesarke i bolaly mnie te szwy ale jest to czasami
            bardziej do wytrzymania niz bol przy szyciu z powodu naturalnego porodu
            poniewaz mozesz sobie normalnie siedziec bez zadnego dyskomfortu, wiem to bo
            widzialam jak meczy sie moja wlasna siostra po naturalnym.noi wspołzycie jest
            przyjemniejsze. nie martw sie bedzie dobrze
            • azja811 Re: Dzięki! /nt 20.06.06, 11:37
              Ja tez mialam cc i ze szpitala już na 4 dobę mnie chcieli wygonić ale ze
              wzgledu na zółtaczkę mlodego nas przytrzymali dwa dni dłużej.Tak wiec, z tym
              wychodzeniem ze szpitala jest różnie w zależnosci od standartów przyjetych w
              danej placówce.Poza tym połóg wygląda podobnie jak u kobiet rodzących
              sn.Tyle,ze te na drugi dzień zazwyczaj są w lepszej formiesmileAle da się
              przeżyć.Pozdrawiam i powodzenia życzę
            • miska77 Re: Dzięki! /nt 20.06.06, 11:40
              nie zgadadzam sie z Toba...
              po cc powinno wychodzic sie w 4 dobie, czyli dzien po tym jak wypuszczaja po psn.
              Krwawisz w zaleznosci od tego jak ci lekarze oczyscili macice, jezeli oczyscili
              ja dobrze to krwawisz 3-4 dni a potem plamisz ok 2 tygodni. Jezeli lekaze dobrze
              nie oczyszcza macicy to krwawienie jest dlugie i obfite bo macica sama sie wtedy
              zluszcza.
              Wiem co mowie, bo rodzilam przez cc 2 lata temu.

              Pozdr,
              Ewa
            • joa28 Re: Dzięki! /nt 20.06.06, 11:40
              "wychodzi się po 8 dobach"?? No ciekawe... Moja koleżanka ze źle gojącą się raną
              została wypisana w poniedziałek rano (cc miała w czwartek wieczorem); dziewczyna
              po przejściach operacyjnych wcześniej - m.in. usuwany guz mózgu..Oczywiście znów
              nie było wskazań do cc, dopiero kiedy mdlała z bólu a akcja porodowa nie
              postępowała zdecydowano o cc. Oczywiście dostała prikaz przyjeżdżania do
              szpitala w celu wymiany opatrunku. Powód - brak miejsc dla rodzących (łóżka na
              korytarzach)
              Usłyszała, że teraz ma się nią zająć rodzina. Wrrrr
              • karolah2 Re: Dzięki! /nt 26.06.06, 12:13
                Ja wyszłam po 4 dobach,ale w domu jeszcze źle się czułam ze 3 dni.Mam tylko
                jedna radę...ja tak robiłam i mi pomogło.Mnie bardzo bolało po zejściu
                znieczulenia,ale żadnych przeciwbólowych rzcezy nie chciałam, bo przez
                2tygodnie jakie przesiedziałam przed rozwiązaniem w szpitalu byłam faszerowana
                mnostwem kroplowek, zastrzykow i tabletek...wstac było mi bardzo cieżko za
                każdym razem.Najgorzej było w nocy jak przeleżałam pare godzin ...ból jak przy
                pierwszym wstawaniu! więc zrobiłam tak: co dwie godziny nastawiałam budzik żeby
                przejść sie kilanaście matrów po szpitalu.Zawsze sie rozruszałam i przy każdym
                nastepnym wstawaniu ból był mniejszy.Tak dość szybko doszłam do siebiesmile
                dzisiaj równe 6 tygodni po cięciu w ogóle nic nie czuję!rana maleńka, ładnie
                zagojona więc luzsmile pozdrawiam i zycze szczesliwego cięciasmile
            • annabed74 Re: Dzięki! /nt 26.06.06, 19:51
              jesli ja bede rodzila jeszcze raz kiedys,to na pewno wezme cesarke, bo niedawno
              przezylam koszmar zwany porodem naturalnym, ktory niestety zakonczyl sie
              cesarka. doszlam do pelnego rozwarcia, 10 godz.trwaly skurcze i w koncu mnie
              pocieli, bo dziecko bylo zle ustawione. na szcz.nie zdazyli mi nacinac krocza!
              po okolo 9 godzinach po operacji juz mnie wywalili pod prysznic, rana nie
              bolala, tylko poruszac sie bylo ciezko, na zgieciu wciaz... ale sama operacja
              trwa kilkadziesiat minut i po 4 dniach juz bylam po zdjeciu szwow w domu. z
              laktacja bez problemow!
              pozdrawiam i ciesz sie, ze masz cesare, naturalny to makabra!!!
    • in33 Re: cesarskie ciecie-porady :-) 26.06.06, 12:43
      Czesc ja miałam dwie cesarki i musze Ci powiedziec, ze dla mnie to byly to dwie
      rozne operacje - za pierwszym razem mimo ze mialam 22 lata nie moglam ruszyc
      reka wstalam dopiero po 3 dniach i ogolnie bylo srednio. Za drugim razem
      wstalam jeszcze tego samego dnia, w 3 dobie mnie wypisali a nastepnego dnia
      polecialam kupowac wozek.

      Z doswiadczen to moge powiedziec, ze najlepiej leciec na czopkach
      przeciwbolowych postaraj sie, zeby nie dawali jakichs oglupiaczy, ja dostalam
      za pierwszym razem dolargan, mialam totalny odlot a i tak czulam bol rany.
      Postaraj sie jak najszybciej rozruszac, na poczatku boli i jest troche slabo,
      ale szybciej dojdziesz do siebie.

      To co bylo dla mnie wazne, to ze za pierwszym razem zabrali mi malutką i
      pokazali z daleka, a poniewaz jestem duzym krotkowidzem (stad cc) to prawie jej
      nie widzialam tylko slyszalam jakies chrząkanie. Za drugim razem przyciagnelam
      ze soba swojego meza na cc i on mial za zadanie przyniesc mi malenstwo i
      przypilnowac zeby nie zabrali. No i przyniosl mi maluszka zaraz po urodzeniu, w
      trakcie operacji, jeszcze goracego, zebym mogla go sobie poprzytulac do
      policzka, powąchać i polizaćwink) I to myślę, jest najważniejsze na co zwrócić
      uwagę - ta chwila pozostaje i dla mnie była najważniejsza. To było takie nasze
      powitanie na świecie i to jeden z piękniejszych momentów do jakich sobie z
      mezem wracamy smile

      Z karmieniem spoko, trzeba tylko dobrze przystawic brzdąca, ale cc nie ma
      wpływu na to.

      Powodzenia!
      • zuziucha Re: cesarskie ciecie-porady :-) 26.06.06, 19:46
        aha, w tym, szpitalu boba daja odrazu jeszcze w czasie szycia i caly czas jest
        przy mamie.Mozna go oddac na oddzial noworodkowy w 1 dobie,pozniej juz caly
        czas moja mala byla ze mna (no oprocz czasu kiedy byla pod lampamisad( Ja
        oddalam ja tylko na pierwsza noc na 6 godzin
        Moj chlopak byl ze mna w czasie calego cc.Robil zdjecia malutkiej zaraz po
        wyjeciu.
        Jesli chodzi o przeciwbolowe to ja bralam to co mi dali.Stwierdzilam ze skoro
        daja to biore.Moze to te leki mi tak pomagaly,nie wiem ale bez sensu sie meczyc
    • mfka Re: cesarskie ciecie-porady :-) 26.06.06, 12:44
      Miałam cc 8 kwietnia, ze szpitala wyszłam na 5 dobę. Najgorsze są 2 pierwsze
      dni po zabiegu, ale dostaje się środki przeciw bólowe wiec da się wytrzymać
      (najlepsza jest Pyralgina w kroplówce lub zastrzyku, nie żaden Ketanol czy coś
      innego). Jak tylko pozwolą już chodzić to pionizować się ile się da - mimo,że
      boli i ciągnie, ale za to przez chodzenie potem będzie boleć mniej. I przede
      wszystkim chodzić po każdym karmieniu - wtedy wszystko szybciej schodzi, macica
      się oczyszcza najlepiej po karmieniu! Ja na druga dobę byłam już pod prysznicem
      i umyłam głowę, kiedy wypisywali mnie ze szpitala już właściwie nie
      pamiętałam,że byłam cięta. Przyjechałam do domu, nakarmiłam synka i poszłam na
      3 godzinne zakupy.
      Do szpitala najlepiej wziąść sobie majtki poporodowe siatkowe wielorazowe - do
      kupienia w aptece i sklepach medycznych, nie żadne pakowane po 5 czy 7 sztuk
      flizelinowe Canpola czy inne!!!
      Oczywiście ze 2 biustonosze do karmienia, wkładki do biustonosza, koszule ze 3
      (szybko się brudzą), no i oczywiście podkłady poporodowe - lepsze od belli są
      podkłady SENI - są większe,wyprofilowane bardziej chłonne, nie odparzają ale i
      są droższe 15 szt. ok 17 zł. Ale naprawdę polecam bo do tych Belli się nie
      umywają. Mnie jeszcze przydał się laktator - w 3 dobie miałam totalny nawał
      pokarmu, także laktator uratował mi piersi.
      Jestem już 2,5 m-ca po cc, blizna malutka - grubości jednego włosa, także ślad
      znikomy. Krwawiłam dość długo bo ok. 4 tyg, a 2 tyg jeszcze były takie
      plamienia - zwłasza po karnieniu. Od 6 tyg. po cc już moglam ćwiczyć, brzuszki
      również, i tak jak napisałam po wyjściu ze szpitala już zapomniałam,że miałam
      cc. Ogólnie jak dla mnie cc jest super rozwiązaniem i drugie dziecko też z
      pewnością przyjdzie na świat przez cc.
      Jeśli chcesz coś jeszcze wiedzieć to pytaj! Pozdr!
      • mamatb do mfki 26.06.06, 13:14
        hej, a miałaś cesarkę na zimno czy poród rozpoczął się sam?
        • mfka Re: do mfki 26.06.06, 15:33
          Miałam planowane cc, ale mój mały zapragnął wyjść wcześniej no i mnie złapało -
          odeszły mi wody. Także musiałam się męczyć z bólami porodowymi 2 godziny (które
          wspominam koszmarnie i bóle po cc są niczym przy tych porodowych), zanim podano
          mi znieczulenie.
          • mamakrzysia4 Re: do mfki 26.06.06, 19:13
            a ja miałam nieplanowaną cc i to był koszmar wole o tym zapomnieć a następna
            dzidzia jak Bóg da tylko sn i dłużej powalcze o karmienie cycem tylko cycem
      • taternica Re: cesarskie ciecie-porady :-) 26.06.06, 13:19
        ja mialam cc 4 dni wczesniej. Faktycznie tak jak napisala mfka najgorsze sa
        dwa pierwsze dni kiedy nie mozna sie ruszyc. Potem spoko. Ja wyszlam w 4 dobie,
        ale wiem ze w innym szpitalu dziewczyny po cc siedzialy az 9 dni. Sama cc
        wspominam bardzo dobrze. Moglam sie przytulic do mojego maluszka i wszystko
        wiedzialam bo anestazjolog mi wszytsko mowil co sie dzieje. Jak juz wrocilam do
        domu to juz chodzilam normalnie chociaz jeszcze bolalo. Krwawic nie krwawilam
        mocno i trwalo to jakis tydzien, ale po 6 tygodniach dostalam juz okres i
        dobiero wtedy krwawilam. Musialam nosic podklady beli bo tak strasznie cieklo
        ze mnie. Oprocz tych rzeczy co dziewczyny mowily to jeszcze dodam, zeby wode
        mineralna wziasc sobie z takim dziubkiem. Dobrze sie pije na lezaco. Nie
        pochwalam jednak stanowiska jednej z forumowiczek z tym budzikiem. Ja chodzilam
        duzo ale nigdy nie wpadlam na pomysl zeby budzik wlaczyc. Chyba mnie by
        dziewczyna ktora ze mna lezala zabila, gdyby w nocy co dwie godziny budzik
        budzil. Noc jest po to zeby odpoczac. I tak to beda Twoje ostanie noce ktore
        przespisz cale. W domciu juz bedziesz musiala wstawac i nie ma ze boli. Zreszta
        ona po 6 tyg nie pamietala o cc a ja juz po 5 dniach.
        Podr
      • allkaa44 Re: cesarskie ciecie-porady :-) 28.06.06, 12:31
        kurcze, ja miałam cesarkę póltora roku temu, pamietam,że nic nie dawali, bolało
        jak diabli...leżałam na sali 9 osobowej, 4 były po cc reszta po fizjologicznym,
        no i różnica jest taka, że tamte frygały juz tego samego dnia, nam po 12
        godzinach kazano przejść parę kroków, a tak basenik itd..
        nie wspominam najszczególnej, ale było minęło.
        pozdrawiam i trzymamy kciuki
    • 1magnolia Re: cesarskie ciecie-porady :-) 26.06.06, 15:44
      Dziewczyny, napiszcie mi prosze czy mialyscie CC ze wskazan (np. okulista) czy
      tak sie potoczyla akcja porodowa? Rodzilyscie w szpitalach panstwowych czy w
      prywatnych klinikach? Czy nie mialyscie problemow z karmieniem? Czy
      przemywalyscie rane jakims specjalnym srodkiem (np. tantum Rosa?) I czy jest
      cos jeszcze o czy powinnam wiedziec? wink Z gory dziekuje za wszystkie rady i
      informacje!
      • mfka Re: cesarskie ciecie-porady :-) 26.06.06, 16:24
        Ja miałam cc ponieważ bałam się o swoje dziecko ( mam koleżankę, która po
        naturalnym ma dziecko z niedotlenieniem, ma 3 latka nie mówi, nie siedzi...),
        także nie wyobrażałam sobie innego porodu. Z karmieniem nie miałam
        najmniejszego problemu i tak jest do tej pory. Co do przemywania to Tantum Rosa
        jest do podmywania się po naturalnym. Natomiast ja przez 3 tyg - masowałam
        bliznę gąbką i szarym mydłem, przez 2-3 tyg. smarowałam maścią gojącą
        Solcoseryl, a do tej pory smaruję żelem silikonowym po zabiegach chirurgicznych
        Dermatix. Tak jak pisałam mam bliznę gubości włosa, która z dnia na dzień robi
        się coraz bledsza, nie mam żadnego zgrubienia w miejscu blizny ani żadnego
        zwisu czy nawisu nad blizną. Od 3 doby po cc zaczęłam chodzić w pasie
        poporodowym i nosiłam go przez jakieś 3 tyg - potem zaczął mi spadać.
        • mamatb znowu do mfki :) 26.06.06, 16:30
          Dzięki, Twoje uwagi napawają optymizmem, bo z zasady wszyscy bardzo krytykują
          cc i straszą.
          Jakbyś jeszcze mogła coś poradzić, o czym pamiętać, to chyba nie tylko ja będę
          Ci wdzięczna.
          Pozdrawiam serdecznie smile
          • monika2821 cesarskie ciecie-porady 26.06.06, 17:37
            Dziewczyny-super jestescie!
            Ja uwazam ,ze dobrze jest podyskutowac na temat z postu a nie-czy cesarka jest
            ok czy nie ok?
            Wchodza tu oczywiscie te ktore uwazaja ,ze jest ok!A ,ze trzeba sie do tego
            zabiegu przygotowac i fizycznie i psychicznie-dobrze ,ze sie wspieramy.
            Pozdrawiam!
          • mfka Re: znowu do mfki :) 26.06.06, 17:54
            Chyba napisałam już wszystko no i najwazniejsze nie bać się cc, wcale nie
            uważam,że się dłużej dochodzi do siebie niż po naturalnym, ja pomagałam
            dziewczynom po naturalnym przewijać ich maleństwa bo takie były obolałe,że
            ruszyć się nie mogły. Z pewnością należy pamiętać o tym,żeby jak najczęściej
            wstawać mimo bólu, bo jak się leży to robią się przykurcze i trudniej potem
            chodzić i prostować się, zawsze wstawać i chodzić po karmieniu - wtedy
            najwięcej spływa krwi i tych skrzepów. Ja miałam założony cewnik i najlepiej
            jest się go pozbyć jak tylko można się już podnosić - im dłużej się ma cewnik
            tym gorzej później siusiać i piecze. Oprócz tyvh rzeczy o których pisałam to
            dobrze jest wziąść wodę mineralną w butelce z dziubkiem, paczkę sucharków - od
            tego zaczyna się jedzenie po pierwszej dobie i to chyba tyle. Pozdrawiam
            serdcznie i cieszę się,że komuś pomogłam.
    • ematusiak Re: cesarskie ciecie-porady :-) 26.06.06, 18:03
      Cześć, ja jestem 10 dni po cesarcie, właśnie dziś byłam na zdjęciu szfów (nic
      nie boli). To była nieplanowana cesarka. Ze szpitala wypuścili mnie po 4
      dniach. Trudno się wstaje po cesarce ze szpitalnego łóżka, dlatego polecam
      przywiązanie sobie do łózka od storny nóg bandaża, na którym można się
      podciągać podniesząc się z łóżka. Sama sprawdziłam - to działa. Bez tego
      patentu było mi niezmiernie ciężko. Cesarka - genaralnie nie taki diabel
      straszny... pierwsze 2 doby są ciężkie, ale później już z górki. Pozdrawiam i
      trzymam kciuki. Ewa
      • ematusiak Re: cesarskie ciecie-porady :-) 26.06.06, 18:05
        'szwów" miało być anie szfów, przepraszam
        • monika2821 Re: cesarskie ciecie-porady :-) 26.06.06, 18:47
          Dopiero teraz uświadomiłam sobie, że przy cesarce jest zakładany cewnik. Nigdy
          nie rodziłam, a za kilka miesięcy czeka mnie właśnie cc, proszę o jak najwięcej
          informacji na ten temat - tzn. czy cewnik zakłada się zawsze? kiedy się to
          robi? w jaki sposób? jak długo jest on konieczny itd...
          • mfka Re: cesarskie ciecie-porady :-) 26.06.06, 19:18
            Nie wiem czy cewnik jest zawsze zakładany, ale tam gdzie rodziłam to wszystkie
            po cc miały cewnik, zakładanie nie boli bo robią to jak się już jest
            znieczulonym, a wyciąganie też nie. Mnie akurat potem szczypało przy sikaniu i
            musiałam brać Furagin. Cewnik wyciągają po pierwszej dobie, ale były
            dziewczyny, które obawiały się wstawać i zostawiały go na dłużej. Uważam,że
            lepiej jest jak najszybciej go wyciągnąć i samemu chodzić do ubikacji.
          • martuszkaw Re: cesarskie ciecie-porady :-) 26.06.06, 19:22
            Cewnik jest konieczny, ponieważ leżysz po zabiegu i nie wolno wstawać. Zakładają
            go zawsze, ale da się przeżyć. Natężenie bólu przy cewnikowaniu zależy pewnie od
            tego jak delikatna jest położna, bo to ona zazwyczaj szykuje delikwenta do
            zabiegu. Cewnik nosi się jak najkrócej, do czasu aż będziesz mogła samodzielnie
            wstać z łóżka. Miałam cesarkę, dopiero jak zaczęła się akcja porodowa, tak więc
            w porównaniu z bólami porodowymi, cewnik to był pryszcz.

            W nawiązaniu do pytania z początku wątku. U mnie nie było problemów z laktacją,
            większe miała dziewczyna z łóżka obok po naturalnym, więc nie ma reguły. Radzę
            skorzystać z rad dziewczyn i zabrać podkłady. M.
            • zuziucha Re: cesarskie ciecie-porady :-) 26.06.06, 19:43
              Jestem dokladnie 2,5 tygodnia po cc.Szlam do szpitala blada ze strachu bo
              kolezanka mnie nastraszyla ze to boli i wogole cuda niewidy.Na dodatek ja
              jestem straszna panikara,nieodporna na bol wiec moj strach byl spotegowany do
              rozmiarow mega wielkich.Straszyli ze znieczulenie bedzie bolalo.Wkluwali mi sie
              kilka razy bo mam potworne zwyrodnienia i nie mogli sie wkluc. No i nie
              bolalo.Takie dziwne uczucie,fakt nie jest to zadna przyjemnosc ale z bolem
              niewiele ma wspolnego.
              Cewnik zalozyli mi juz na stole operacyjnym wiec nie czulam nic.Czulam dopiero
              jak mi go wyjmowali( tuz przed wstaniem)-nie boli ale jest nieprzyjemne.
              Wstalam po 8 godzinach.Najgorszy byl moment siadania ale tez nie jest to jakas
              tragedia.Najlepiej aby ktos byl przy Tobie i podal Ci 2 rece i delikatnie
              pomagal Ci wstawac ciagnac za obie rece.Pozniej do lazienki sie idzie,prysznic
              i tak naprawde to juz dalej jest z gorki.Trzeba wstawac jak najczesciej i jak
              najwiecej chodzic-wtedy szybciej dochodzi sie do siebie bo szybciej sie tam
              wszystko oczyszcza.Mi podklady na lozko nie byly potrzebne.Potrzebne byly takie
              wielkie podpaski Belli (tak naprawde to sa pieluchy dla niemowlat-w aptece beda
              wiedzieli o co chodzi)Ja zuzylam 3 paczki i wiecej nie bylo mi trzeba.Pozniej
              uzywalam zwykle podpaski Bella, a teraz juz tylko wkladki i czesto
              zmieniam.Duzo krwi jest tylko przez 2-3 dni.Pozniej jak przy slabym okresie a
              teraz to juz prawie wogole.
              Normalnie ze szpitala po cc wypisuja w 4 dobie.Ja bylam gotowa na wyjscie ale z
              dzidzia byly klopoty (zoltaczka)wiec bylismy az 8 dni. Ja juz 2 dnia smigalam
              po korytarzu.WIdzialam natomiast pani po cc jak i po porodzie naturalnym ktore
              non stop lezaly w lozku i wstac nie mialy sily.A im dluzej sie lezy tym pozniej
              gorzej wstac.
              Laktacja. Ja mialam pokarm jeszcze w ciazy-oczywiscie kropelki.Mialam problemy
              z karmieniam ale to byla wina dzidziusia bo ssac nie chcial i wogole byla slaba
              a nie braku pokarmu.Teraz mam duzo pokarmu i karmie normalnie. Ale nie
              zrazajcie sie jesli bedzie Wam ciezko karmic na poczatku-napewno bedzie bo to
              niestety boli na poczatku.Proponuje odrazu kupic sobie masc na sutki medela
              (niestety jest droga 7g okolo 25zl)Mozna tez kupic Bepanthen Plus.
              Konieczne sa majteczki siatkowe.Zadne fizelinowe-nie przepuszczaja powietrza.
              Po 8 dniach zdejmuja szew.
              Jak mi sie cos jeszcze przypomni to napisze.
              Rodzilam w szpitalu sw.Zofii w Warszawie.
              A jesli chodzi o problemy z laktacja lub wogole karmieniem to podobno kazda
              PRAWIE kobieta je ma na poczatku.Ja juz bylam zalamana i mialam dosc ale ciesze
              sie ze sie nie poddalam.
              Zycze Wam powodzenia.
              • kama.1976 Re: cesarskie ciecie-porady :-) 26.06.06, 20:28
                Mibałam cesarkę 10 dni temu.Nie planowaną - brak postępów wdrugiej fazie
                porodu ,mały nie chciał się wstawić do kanału rodnego -duża główka. Wstałam już
                po 6 godzinach i poszłam wykąpać się w asyście męża.Najgorsza jest pierwsza
                doba.Znieczulenie nie boli. Ciężko wstać z łóżka.Cewnik wyciągnęli już w
                pierwszej dobie -trochę piecze.Mi podawano środki przeciwbólowe ale i tak
                trochę boli rana przy chodzeniu,siadaniu.
                Ja miałam problem z karmieniem- opóżniona laktacja ,dopiero w drugiej dobie
                miałam pokarm ale mało i synek był dokarmiany sztucznie.
                Teraz ok.Szwy zdjęto mi 3 w 3 dobie a 3 po tygodniu.Wypisano nas w 3 dobie do
                domku.
                Ja miałam jeszcze podkłady urologiczne na łóżko - zawsze czyste
                prześcieradło :}.
                Pozdrawiam Kamila z Iwo.
              • dytko77 Re: cesarskie ciecie-porady :-) 26.06.06, 20:31
                ja mam cesarkę za 3 tygodnie też w Św. Zofii. Napisz proszę jak trzeba się
                przygotować (dieta, lewatywa, golenie itd). Ile przed terminem miałaś? I jak
                długo trwa procedura przyjęcia do szpitala? To dla mnie ważne, bo mąż mógły być
                w domu z córeczką i przyjechać tylko na samo cięcie.
                • iw77 Re: cesarskie ciecie-porady :-) 26.06.06, 23:27
                  Zapraszam do mojego postu "urodzilam sliczna Zuzinke". Opisalam tam swoje cc smile.
                • zuziucha Re: cesarskie ciecie-porady :-) 27.06.06, 17:41
                  Mi lekarza kazal zglosic sie do szpitala dzien przed.Mialam cesarke o 8 rano
                  nastepnego dnia.Pic moglam do poprzedniego dnia do 22.Pozniej juz zadnego picia
                  ani jedzenia. Myslalam ze unikne golenia krocza ale pani mnie wygolila
                  przepotwornie bo powiedziala zeby mnie nie bolalo jak beda zdejmowac
                  opatrunek.Radze Ci ogolic sie w domu bo uwazam ze ona za duzo mnie
                  ogolila.Blizna jest dosc nisko wiec jednak sporo trzeba wygolic.
                  Lewatywy nie ma zadnej.
                • zuziucha Re: cesarskie ciecie-porady :-) 27.06.06, 17:42
                  Mialam cc dokladnie 2 tyg przed terminem.
    • hanti Dzięki :))) 27.06.06, 21:07
      za wszystkie rady smile)) poczytałam sobie, bo to mój pierwszy poród przez cc,
      poprzednie były sn, ale córka ma w skutek tego mpdz sad także teraz jestm
      umówiona na cc na 9.08, to jeszcze troszkę czasu, ale ja już zbieram niezbędne
      informacje, bo troszkę się boję.
      Wiem że bedę miała zzo, że córkę dostanę odrazu po porodzie (nie chcę żeby była
      z pielęgniarkami).
      • kropka1005 Re: Dzięki :))) 28.06.06, 07:03
        witaj, ja jestem po cc w maju i tak czytam to co piszesz o córeczce, że bedzie
        od razu przy tobie.Nie umiem sobie tego wyobrazić, jak to ma wyglądać, bo
        przciez nie można podnosić głowy przez 12godzin.Ja miałam cesarkę o 11 rano,
        potem leżałam na ojomie aż mi znieczulenie zejdzie , potem przewieżli mnie na
        oddział poporodowy i tam przywieżli mi córcię na trochę ale na noc ją zabrali i
        dostałam ją dopiero rano o 7. o 6 musiałam wstać i się wykapać - bło trudno się
        wyprostować, bo cholernie ciągnelo w dół ale jakaś siła mnie pchała do
        działaniasmile.Pokarm miałam od razu i w szpitalu przeszłam przez nawał - dobrze
        że miałam laktator bo mała podrazniła mi brodawki tak że nei mogłam jej
        przystawiać, więc odciągałam mleczko i karmiłam. Wiem że w niektorych
        szpitalach nie można - u mnie też nie można było, ale ja na 3 dobę załozyłam
        już sobie majtki poporodowe wielokrotnego urzytku, nie dawałam już rady z
        chodzeniem z wielką podpaską między nogami, zdejmowalam tylko na obchody -
        świetna to sprawa i komfort psychiczny. Pozdrawiam Cię, wierzę że wszystko
        bedzie ok. i nic się nie boj, z całej cesarki dla mnie najgorsze bylo włozebnie
        cewnika - bardzo nieprzyjemne ale nie boli i wyjęcie sączka 3 dni po cc. CC
        trała 30 minsmile.A i nie wiem czy moje przedmowczynie pisały, jak już leży się na
        stole operacyjnym w pewnym momencie zaczynają Tobą rzucać na stole - śmieszne
        uczucie, ale to normalnie i tak ma być. Gdyby mi koleżanka nie powiedziała
        byłoby to dla mnie dużym zaskoczeniem.Z przeciwbólowych pomógł mi tramal i
        dolargan. Chociaż po trzmalu mnie zemdliłosmile Jeszcze raz pozdrawiam.
        • kropka1005 Re: Dzięki :))) 28.06.06, 07:08
          A i jeżeli chodiz o ból - owszem boli ale ja już na drugi dzień po cc
          przewijałam małą i wszytsko prszy niej robiłam i pomagałam dziewczynom po
          naturalnym porodzie - nie mogły siadać. Zaraz po cc njak byłam na ojomie przed
          wyjazdem na normalny oddział pielęgniarki mnie umyły - i nie było to dla mnie
          nic krępującego - taka ich praca. Rany niczym nie przemywałam anie nei
          smarowałam. Codziennie mialam ją w szpitalu odkażaną przez położne i mylam woda
          chodząc pod prysznic.
          • zuziucha Re: Dzięki :))) 28.06.06, 19:10
            fakt,glowy nie mozna podnosic ale oni ja klada na piersi i tak bobas lezy sobie
            z mama.Przynajmniej w szpitalu gdzie ja bylam. I wstalam po 8 godzinach i
            odrazu pod prysznic.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka