dziewczyny, zrobiłam dzis test ciążowy i wyszedł dziwnie. Linia testowa jest
bledziuteńka, ledwo, ledwo widoczna, ale JEST! Trzeba się naprawdę dobrze
przyjżeć. Na pierwszy rzut oka jej nie widać. Zastanawiam się o co chodzi. Czy
to bardzo wczesna ciąża (nie miałabym nic przeciwko temu

, czy test jakiś
trefny i linia powstała od samego zamoczenia. Miałyście kiedyś coś takiego?
Zrobię kolejny test za kilka dni, ale póki co to nie daje mi spokoju.