Witam. Jestem tu całkiem nowa (ktoś musi być i kiedyś należało do Was
zawitac), bo i o dziecku zaczełam myśleć 1,5 miesiąca temu po slubie (no dobra
folik żre już od 2,5 miesiaca, wiec to myślenie ofijalnie zaczeło się 1,5
miesiaca temu.
7 października miałam OWu, 4-5 dni później zaczeła się jazda. Boli mnie
podbrzusze tak jak przed miesiaczką. pierwszy arz wzyciu tak mam, piersi
oszalały też wtym czasie bola i sa duuuze (normalnie tez sa ale teraz sa
pełniejsze) powiedziałam mojemu, ze to ciąża urojona i ze ma na nic nie
liczyc. Boje się tego bólu iśc do gina? byłam 2,5 miesiaca temu i byo ok. ale
ten ból mnie dobija.

. w niedziele już będę wiedział mniej więcej co i jak.
mzoę faktycznie mam w sobie juz nowe zycie? bardzo bym chciała i boje się ze
tak niejest. Wiecie jak to jest: chciec i bac sie rozczarowania

. kto mnie
przytuli?