13.11.06, 18:52
Jak to teraz jest bo podobno już nie wykonuje się rutynowo lewatywy w szpitalu. A jakie jest prawdziwe oblicze tej sprawy? Będę rodziła na Ujastku . Poprzednim razem mi rutynowo zrobili ale w innym szpitalu. Może ktoś rodził niedawno i wie'dzięki
Obserwuj wątek
    • pikolakszpak Re: Lewatywa 13.11.06, 19:05
      ja też będę rodzić na ujastku, jutro widzę się z położną i dowiem się dokładnie
      co i jak z tą lewatywą smile
    • felonia Re: Lewatywa 13.11.06, 20:17
      ja rodziłam w św zofii w warszawie i tam nic kompletnie nie robią smile Przed
      porodem miałam tylko cewnik założony bo nie mogłam siku zrobić (od znieczulenia
      zewnątrzoponowego nic nie czułam) a stolec był oddany w fazie parcia i nic to
      nikomu nie szkodziło ...
      • ewulka30 Re: Lewatywa 13.11.06, 22:07
        ja rodzilam w styczniu 2005 na Ujastku i robili-nie pytali
        • aga330 Re: Lewatywa 13.11.06, 22:11
          To mam nadzieję że zrobią i mnie bo spaliłabym się ze wstydu oddając stołec wszem i wobec.
          • pikolakszpak Re: Lewatywa 14.11.06, 19:38
            Robią, widziałam się dziś z polożną i pytałam.
          • moreno500 Re: Lewatywa 14.11.06, 20:14
            > To mam nadzieję że zrobią i mnie bo spaliłabym się ze wstydu oddając stołec
            wsz
            > em i wobec.

            no to nastaw się na to spalenie ze wstydu, bo po lewatywie jak najbardziej
            można oddać stolec bo:
            - jelita cały czas pracują
            - nigdy nie da się opróżnić jelit do końca
            i generalnie czasem po lewatywie można wywołać tzw. efekt prysznica - czyli
            pryskasz rozwodnionym kałem. także jedyne wyjście to się oswoić z tą
            fizjologią, bo po prostu może się zdarzyć każdemu.
            • pikolakszpak Re: Lewatywa 14.11.06, 21:04
              moreno500 napisała:

              >
              > i generalnie czasem po lewatywie można wywołać tzw. efekt prysznica - czyli
              > pryskasz rozwodnionym kałem. także jedyne wyjście to się oswoić z tą
              > fizjologią, bo po prostu może się zdarzyć każdemu.

              JEZUS. O EFEKCIE PRYSZNICA NIE WIEDZIALAM. TO STRASZNE!!! smile
              • laur18 Re: Lewatywa 14.11.06, 22:13
                Miałam lewatywę kilka razy i nigdy już po niej nie było żadnych nadliczbowych wypróżnien . Owszem jeżeli się ktoś za przeproszeniem nażre tuż przed to się może wypróżnić podczas porodu który trwa np. 15godzin'mimo że była zrobiona Lewatywa. Ale to się zdarza rzadko częściej wymioty. Ją osobiście będę błagała o lewatywę na Ujastku
    • karolcia9931 Re: Lewatywa 14.11.06, 21:05
      no co ty ja rodziłam w warszawie i nic nie było nawet nie było zadnej mowy
      nikt nie sugerował ja sama zrobiłam sobie ją w domu a lekarze naet nie
      wiedzieli o tym ale to nie bylo dobre bo dostałam rozwolnienia kiedy miałam juz
      pełne rozwarcie
    • galela Re: Lewatywa 14.11.06, 21:24
      Ja miałam lewatywę i nie żałuję. O żadnym prysznicu nie słyszałam. Gdyby to sie
      zdarzało, położne nie robiłyby lewatyw. Lepiej się wypróżnić na osobności niż
      potem podczas parcia. Może i coś tam w jelitach zostaje ale są to ilości
      nieporównywalne.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka