aneta871
27.11.06, 12:27
Ja też byłam uczennicą liceum kiedy rodziłam swoją córeczkę. Tylko miałam
dużego pecha bo trafiłam do szpitala w ręcę "moich oprawców". Mija już
dziewięć miesięcy od porodu a ja pamiętam ten koszmar i zadaje sobie pytane:
Dlaczego mnie okaleczyli i tak potraktowali?!Dlaczego mnie poniżali? Byłam
tylko rocznikiem 87.. Ja mojego dziecka nie chciałam usunąć ani wyrzucić na
śmietnik, a dla lekarzy i położnych Karolinka była taką istotą, która nie
miała "idealnej mamusi" i dla nich była mało ważna.. wręcz obojętna. Ten
artykuł daje mi nadzieję, że jest na tym świecie ktoś, kto nie krzywdzi
kobiet. Dobrze, że ta dziewczyna miała więcej szczęścia niż ja, bo ja już
nigdy nie zdecyduję się na kolejny koszmar.