Gość: Zilka
IP: *.*
13.07.02, 03:35
Chyba bardziej piszę ten post, żeby sobie popisać bo doradzić to się pewnie nic nie da... Ostatnie 7-10 dni opanowała mnie jakaś ciążowa bezsenność, w życiu nie miałam problemów z zasypianiem/spaniem a ostatnio bez szans. I tak usiłuję się położyć 2-3 godziny później niż normalnie (czyli 1-2 zamiast 10-11) i dalej albo zasnę albo nie albo się obudzę za dwie godziny, generalnie ciągle błąkam się po domu w środku nocy. Czasami udaje mi się zasnąć przed 12 ale i tak sie zaraz budzę.Najśmieszniejsze jest to, że rano później też nie bardzo chce mi się spać ale jestem potwornie zmęczona. Nie mogę leżeć w innej pozycji niż na wznak i to jest koszmarne, już mam serdecznie dosyć tego brzucha i w ogóle wszystkiego a do "dopiero" 33 tydzień.Próbowałam już pić melisę, mleko, spacerować, itd. Wstać z łóżka i leżeć w łóżku. Jeść i nie jeść. O rany, dosyć już mam tej ciąży...Poza tym mam nagle a niespodziewanie znowu mam mdłości, bardzo różnie, przed jedzeniem/po jedzeniu kompletnie bez sensu. W 33 tygodniu mdłości? Miałam przez chwilę w 2 miesiącu ale teraz jakiś nawrót?A już na koniec to w trakcie swoich bezsennych nocy co i rusz mam paranoję, że rodzę ale to pewnie normalne, zreszta powoli przestaję się tym przejmować, jak urodzę to wreszcie będę miała spokój (???).Dlaczego inne kobiety cieszą się brzuchami a ja mam swojego serdecznie dosyć? (a wcale nie jest największy na świecie)