monawk
10.07.05, 19:58
należę do tych przyszłych mam, u których stwierdzono w 13 tyg. podwyższone NT
(7,5 mm).Potem były dwa kolejne USG ptwierdzające, w końcu skierowanie na
amniopunkcję. Po trzech tyg. był wynik - XY,47,+21, czyli zespół downa. Nie
chcę tu opisywać, w jakim stanie byłam przez następne kilka tyg. Gbyby nie
mąż... Teraz mam już coś niecoś poukładane. Generalnie moje samopoczucie
wachluje od aktywności, szukania najleszego ośrodka wczesnej interwencji,
czytania różnych rzeczy na ten temat, do średnio raz na 2 tyg. czarnej
rozpaczy, choć z tym staram się walczyć, w końcu Kubie na pewno nie podoba
się mój płacz (np. choćby w związku z mniejszym dopływem tlenu). Interesuje
mnie kontakt z przyszłymi mamami, które też spodziewają się dziecka
niepełnosprawnego. Na forach np. daru życia jest dużo inforamcji, ale
zazwyczaj piszą tam już rodzice, których dzieci maja po kilka latek. Ja
chciałabym poznać osoby, które są tak jak ja z tym tematem na świeżo. Jak
sobie radzice, gdzie prowdzicie ciążę (ja w IMiDz u dr Jaczyńskiej, tam też
miałam amniopunkcję, tam też zamierzam rodzić - na razie nie mogę złego słowa
powiedzieć o tamtejszych lekarzach). Dopiero od 1,5 miesiąca tak naprawdę
zaczęłam w pełni przeżywać to, że będę miała Dzidziula, trochę innego niżby
się wszyscy spodziewali, ale na pewno równie kochanego (mam 28 lat, to nasze
pierwsze dziecko, nie mamy żadnych obciażeń genetycznych, w por. genetycznej
wyliczona nam, że jesteśmy jednym przypadkiem na 1160...).
Czy są gdzieś dziewczyny w podobnej sytuacji?