Gość: akacha IP: *.* 02.12.02, 18:15 dziewczyny, czy cień kreski na teście oznacza jednak kreskę czy nie? miałyście tak? gapię się i gapię, ale raczej wydaje mi się cieniem niż kreską ehhhhhhhhhhhhh jak bym chciała coby kreseczka w końcu zróżowiałaakacha Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: glennkon Re: cień kreski... IP: *.* 02.12.02, 18:30 spokojnie. powtorz test za tydzien. Wiem ze kazdy dzien ci sie bedzie dluzyl ale po co sobie robic niepotrzebnie nadzieje? Powodzenia.ps moj test byl tak wyrazny i natychmiastowy ze moj maz sie ze mnie smial, ze wcale nie musialam siusiac tylko pomachac nim w odpowiednich okolicach i juz by byl pozytywny wynik czego i Tobie zycze. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kapsel Re: cień kreski... IP: *.* 02.12.02, 18:37 "Oni" piszą na instrukcjii obsługi, że nawet cień kreski to kreska, ale ja bym powtórzyła test. U mnie w zeszły czwartek kreski nie było, a w poniedziałek już była wyraźna, że hej !Cierpliwości i powodzenia! Asia Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: sugar Re: cień kreski... IP: *.* 02.12.02, 18:50 Cześć,Mi się raz przytrafił taki cień..i nic z tego nie było Kiedy zaś zaszłam w ciążę kreska była bardzo, ale to bardzo widoczna, mimo faktu, że test był robiony w dzień oczekiwanego okresu. Ale chyba każdy jest inny, myślę, że najlepiej powtórzyć test za parę dni. Oj będzie Ci się dłużyło, ale życzę wytrwałości i pozytywnego rezultatu Magda Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: YennaM Re: cień kreski... IP: *.* 02.12.02, 20:38 Przerabiałam cień kreski prawie trzy lata temu. Teraz ta ledwie widoczna kreseczka biega wlasnie po domu ze szczotką do zamiatania w ręce Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: beattta Re: cień kreski... IP: *.* 02.12.02, 20:55 U mnie cień kreski również okazał się ciążą, ku naszej wielkiej radości Ponieważ nie należę do ludzi zbyt cierpliwych powtórzyłam test na drugi dzień i wtedy była juz śliczna różowa kreseczka. Spróbuj jeszcze raz, kiedy? - to zależy od Twojej cierpliwości Pozdrawiam Beata Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Aluc Re: cień kreski... IP: *.* 02.12.02, 21:15 niektórym testom robią się kreski od patrzenia mówiąc serio, na niektórych testach po 15, 30 minutach pojawia się cień kreski, który wcale nie jest wynikiem pozytywnym, tylko efektem utleniania czegoś tam, i piszą wtedy w instrukcji, żeby wynik odczytać po 5 minutach a potem test wyrzucić, dlatego lepiej się nie wpatrywać, tylko poczekać parę dni i powtórzyć operację (bez wpatrywania )wiem, wiem, odczekać parę dni Maksiowa kreska wyszła od razu wyraźnie, i to na wszystkich czterech testach, które zrobiłam Tamtego Dnia oczywiście czterech równych firm, żeby zminimalizować ryzyko pomyłki przed pójciem do lekarza tydzień później zrobiłam jeszcze tylko jakieś trzy drogo mnie to dziecko kosztuje od samego początku Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: olaija Re: cień kreski... IP: *.* 02.12.02, 22:03 Pierwsza kreska już 6 letnia była zwykłą,porządną kreską, a drugi cień kreski jest urodziwym 9- miesięczniakiem o imieniu Antoś.Pamiętam że spędziliśmy cały dzień dywagując czy widzimy kreskę czy tylko nam się wydaje, bo był to bardzo watły znaczek.A jednak była... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: akacha Re: cień kreski... IP: *.* 02.12.02, 22:28 hihi, no ładnie, jak zwykle mamy wszystkie rozbieżność zdań i doznań otóż melduję: mój mąż również widzi cień kreski.....albo taką jakąś niewyraźną, jak mówi, no w każdym razie nie wierzy mi do końca i patrzy jakoś podejrzliwie, ale na wszelki wypadek trzymam w łapce herbatkę zamiast piwa np. oj, do cierpliwych nie należę niestety niewiem więc, ilu firm kupię testy i może już nawet jutro, ale postaram się by silnej woli wystarczyło przynajmniej do czwartku-piątku, bo wtedy następi dzień spodziewanej miesiączki i mam nadzieję, że spodziewanie jej okaże się płonne hihi....zobaczymy, czym "mój cień" się okaże?może tylko tym, że na świat patrzę w różowych okularach, a może.........jak u waspozdrawiamniecierpliwa akacha Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Asia_27 Re: cień kreski... IP: *.* 03.12.02, 17:11 czescOczywiscie, ze oznacza to ciaze ja niedowierzajac wyrzucilam dwa testy ciazowe, wlasnie z takim cieniem, w przekonaniu, ze to niemozliwe, a jednak, nigdy nie mow nigdy i szczesliwie jestem w 26 tyg. ciazy. Pierwszy test zrobilam sobie, gdy okres spoznil mi sie 2 dni, nastepny po 4 dniach, a trzeci w tydzien po. Jezeli jestes w ciazy to gratuluje.pozdrawiam asia Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: akacha Re: cień kreski... IP: *.* 03.12.02, 23:38 przepraszam was za ten porójny post powyżej, ale to chyba z tej niecierpliości ręce mi sie trzęsą jutro idę kupić test albo pojutrze i w piątek go nurynuję ponownie tylko coś za wcześnie, bo planowana miesiączka, a zawsze mam superregularne powinna wystąpić w czwartek. dlatego jeśli nie dostanę to test zrobie w piatek.tylko wiecie co?.......mam dziwne wrażenie, że piersi zaczynają mi się w okolicach szyji i każda waży tonę akacha Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: DorotaO. Re: cień kreski... IP: *.* 04.12.02, 21:09 Cóż, u mnie taki cień pojawił się jeszcze 16 dni po zapłodnieniu. Tydzień później krecha była już gruba i wyraźna! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: akacha Re: cień kreski...To już prawdziwa krecha! IP: *.* 08.12.02, 14:37 Uprzejmie donoszę, że krecha jest!!! I to jaka!!! Tylko umieram ze strachu po ostatnim poronieniu w lutym (w 8 tyg.) i cały czas sie oglądam: czy nie plamię, czy brzuch nie boli itp. Obsesja i dziki strach. Mąż cieszy się i mówi, że wszystko będzie ok. a ja...... ja się boję nawet komukolwiek powiedzieć o tej ciąży.... I mamie, żeby znowu nie było rozczarowania, i 13-letniemu synkowi, który tak się ostatnio cieszył, a potem musiałam mu powiedzieć, że nie było dzidziusia i pan doktor się pomylił rozpacz!, najgorsze jest to, że ja poprostu boję się uwierzyć, że jest we mnie mały pęcherzyk, boję się czytać książek na ten temat, gazet takich jak dziecko, rodzice itp. bo ostatnio się zaczytywałam na samym początku i nic nie wyszło....Tak, obsesja to chyba dobre słowo.Męża powoli wykańczam, nerwy szaleją, i jeszcze pojawiło sie coś dziwnego dla mnie: bezsenność. nie mogę spać - ja śpioch, w dodatku zazwyczaj w pierwszym trymestrze podobno jest się senną, ja tak przynajmniej miałam, a teraz - nic z tego!.Ciąża jest b. wczesna.Mam jeszcze pytanie do mam doświadczonych: kiedy pierwsza wizyta u lekarza, za tydzień? dwa? nie chcę już lecieć od razu. I jakie badania powinnam wziąć ze sobą? Chciałabym już pójść z wynikami konkretnych badań. na pewno cytomegalia, toksoplazmoza, krew, mocz, co jeszcze?ratujcie!akacha Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kachna29 Re: cień kreski...To już prawdziwa krecha! IP: *.* 08.12.02, 15:54 GRATULACJE!!!No i możemy sobie podać ręce - mi dwie kreski wyszły w ostatni poniedziałek, wg moich obliczeń jak wszystko pójdzie dobrze to termin ok 10 sierpnia Też nikomu nie mówiłam, wie tylko mąż, bo ja też mam obsesję, tym bardziej że w dniu zrobienia testu zafundowałam sobie okropne przeziębienie, które mnie męczy do dziś I boję się bardzo czy nie zaszkodzi to dzidzi.Kasia Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ganeta27 Re: cień kreski...To już prawdziwa krecha! IP: *.* 09.12.02, 00:40 gratulacje - ja jestem dopiero przed zrobieniem testu - ale mam 99,9% pewność że kreska będzie - a prawdopodobny termin pokrywa się z twoim pozdrawiam z zaśnieżonego i mroźnego Karpacza - kuruj się i niemartw się wszystko będzie dobrze. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: agih Re: cień kreski...To już prawdziwa krecha! IP: *.* 10.12.02, 16:57 czy ja też mogę dołączyć?co prawda test zrobię sobie dopiero jutro, ale już się bardzo spodziewam... miesiączka powinna być już 6 dni temu, do tego od prawie 3 tygodni lekko podwyższona temperatura spoczynkowa - ach, czyżby wreszcie??? termin wychodziłby na 11 sierpnia Oby tylko wszystko było w porządku, czego Wam i sobie życzę. A na razie tylko bym spała i spała.... Pozdrowionka! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: akacha Re: cień kreski...To już prawdziwa krecha! - do aguh IP: *.* 11.12.02, 01:09 agih - rób szybko ten test mnie wychodziłby termin na 14-15 sierpnia w przyszłym tygodniu pędzę do lekarza kacha Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: agih Re: cień kreski...To już prawdziwa krecha! - do aguh IP: *.* 11.12.02, 09:21 zrobiłam! zrobiłam!no to mogę teraz pogadać o cieniu kreski tylko że ten cień to mi wyszedł w polu kontrolnym, natomiast w polu samego testu jest krecha aż miło. No i co Wy na to? Liczy się, czy nie? Dodam, że test robiłam pierwszy raz w życiu...Tak, czy siak, dzisiaj dzwonię do doktorka Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: akacha Re: cień kreski...To już prawdziwa krecha! - do aguh huuuurrrraaaa!!!!!! IP: *.* 11.12.02, 11:59 huurrrrrrrrraaaaaa!!!!!!!!!!kiedy idziesz do lekarza?wygląda w takim razie że jesteś w "starszej" ciąży ode mnie możemy się więc udać pomału na forum "w oczekiwaniu" i załozyć wątek mam sierpniowych kacha Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kachna29 Re: cień kreski...To już prawdziwa krecha! - do aguh huuuurrrraaaa!!!!!! IP: *.* 11.12.02, 19:50 No to zaczyna się z nas robić miła gromadka Ja byłam wczoraj u lekarza. Widziałam mojego dzidziusia na USG. Ma już 1,5 mm Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: agih Re: cień kreski [...] właściwie chodzi już o konkretne Kreski ;-))) IP: *.* 12.12.02, 09:15 ale Ci zazdroszczę...ja idę w sobotę, o wrażeniach opowiem Wam w przyszłym tygodniu, nie mogę się już doczekać...widziałam na "W oczekiwaniu", że wątek mam sierpniowych już powstał, ale jakoś boję się na razie tam pisać...żeby nie zapeszyć... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bkoniecz Re: cień kreski...To już prawdziwa krecha! IP: *.* 08.12.02, 20:36 akachaGRATULACJE!!! Wszystko będzie dobrze nic się nie martw! Dawaj znać co się z Wami dzieje bo już od kilku dni zastastanawiam się co z Twoją kreską.Biba Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Siunia Re: cień kreski...To już prawdziwa krecha! - !!!!!!!!!!!!!!!!!! IP: *.* 09.12.02, 02:54 I ja nic o tym nie wiem?????????????I ja przeoczyłam ten post z 02,12,2002????????????Kaśka, GRATULACJE !!!!!!!!!!!!!!O rany, jak ja się ciesze !!!!!!1Tryzmam kciuki, teraz wszystko będzie dobrze.Bardzo Ci tego życze i modle sie już od tej chwili za to Teraz życzę córci O rany, jak fajnie !!!- Siunia, wzruszona, zachwycona, szczęśliwa i .... już sama nie wiem jak się czuć. Az mi moja fasolka zaczęłą szaleć bardziej Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bestia Re: cień kreski...To już prawdziwa krecha! IP: *.* 09.12.02, 14:50 gratuluję. Ja poszłam do lekarza jak minąl 6 tydzień ciąży.Dostałam skierowanie na badanie krwi , mocz, WR, poziom cukru we krwi. USG będe miała robione około 12 tygodnia. Pozdrawiam głowa do góry. Ja też plamiłam przez kilka dni ale już jest wszystko ok. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: akacha Re: cień kreski... dzięki :) dzięki:) dzięki :) IP: *.* 09.12.02, 15:36 no poprostu dzięki za Wasze posty już mi ciut lepiej, do lekarza wybieram się w drugiej połowie przyszłego tygodnia, nie chcę męczyć mojego lekarza, bo ostatnio pojawiłam się u niego dzień przed spodziewana miesiączką informując (nie pytając, tyklo informując) że jestem w ciąży.Tak, że tym razem dam mu trochę oddechu i pozwolę żeby SAM mół stwierdzić ciążę Siunia taki mi się sprawił urodzinowy prezent z tym testem 2 grudnia Dziewczyny, to możemy chyba wkrótce założyć wątek mam sierpniowych Humor dziś ciut lepszy, ale dalej mam stracha straszliwego.I dalej boję się komuś powiedzieć, oprócz Wam, rzecz jasna pozdrówkaakacha Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: akacha Re: cień kreski...Już nic nie ma - jestem pusta......... IP: *.* 17.12.02, 02:01 jak w tytulewczoraj godz. 22.00 nagłe krwawieniegodz. 04.00 bóleto tylko 5-ty tydzień dzisiajgodz. 16.00 poronieniedrugie w tym roku........................już nie będę sierpniówkąjestem pustaból - bardziej duszy niż ciałaakacha Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ez Re: cień kreski...Już nic nie ma - jestem pusta......... IP: *.* 17.12.02, 10:47 Trzymaj się ciepło, idą Święta może po świętach pojawi się kolejna kreska. Nie umiem pomóc oprócz ciepłych słów i mysli o tobie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Asik25 Re: cień kreski...Już nic nie ma - jestem pusta......... IP: *.* 18.12.02, 09:05 Kasieńko!!!Tak mi przykro!!! Ciężko znaleźć słowa pocieszenia... Smutno mi i myślę o Tobie.Asia z Gdyni Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kasienkkaa Re: cień kreski...Już nic nie ma - jestem pusta......... IP: *.* 18.12.02, 10:01 Kochana, bardzo ci wspolczuje, moge sobie wyobrazic, co czujesz ..... nie ma chyba takich slow, ktore by cie pocieszyly, ale myslami jestem z toba , trzymaj sie cieplutko i dbaj o siebie. badz dzielna. pozdrawiam i mocno sciskam Kasienka Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Renata27 Re: cień kreski...Już nic nie ma - jestem pusta......... IP: *.* 18.12.02, 10:07 Kasiu,tak przykro mi... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Edyś Re: cień kreski...Już nic nie ma - jestem pusta......... IP: *.* 18.12.02, 15:06 Smutno mi razem z Tobą i twoim mężem. Nie załamuj się po świętach idż do lekarza jeszcze raz sie przebadaj (może masz toxoplazmozę i dlatego tak się dzieje? ) dużo odpoczywaj i nie martw się. Masz już synka, który dostarcza Ci zapewnedużo radości... a dzidzuś napewno do Was przyjdzie wierzę w to z całego serca. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bkoniecz Re: cień kreski...Już nic nie ma - jestem pusta......... IP: *.* 19.12.02, 21:17 Kochanie,nie wiem co ci powiedzieć, więc opowiem ci pewną historię.2 lata temu dowiedziałam się, że mam raka szyjki macicy i że trzeba mi będzie tę szyję wyciąć. Zrobiłam zabieg "na chwilę" czyli wycięłam jej część i natychmiast wzięłam się do robienia dzidzi. Hormony, badania, zastrzyki i nadzieja co miesiąc, że może cud się zdarzy. Wyścig z czasem. I któregoś dnia też znalazłam kreskę. Wiesz jak się człowiek cieszy w takiej chwili. Zrobiłam kilka testów i wszystkie pokazały, że jest OK. W 7 tygodniu zapisaliśmy się na USG, tylko żeby się dowiedzieć, że już nic tam nie ma... Krwotoku dostałam tej samej nocy. Najpierw płakłam i rozpaczałam, potem przez weekend wypiłam kilka butelek wina. I stwierdziłam że ktoś tam na górze zdecydował, że widać nie powinnam mieć dzieci. Z jakiegoś niewiadomego powodu. Więc zapisałam się na styczeń na operację wycięcia szyjki. Moja lekarka potwierdziła, że po tym zabiegu szansa na dzieci owszem jest ale znacząco mniejsza. Ale ja już byłam pogodzona. I nagle rok temu, w grudniu na 3 tygodnie przed operacją, okazało się, że jestem w ciąży. Bez hormonów, dni płodnych i obowiązkowych 4 stosunków po zastrzyku. Bo widzisz cuda się zdarzają. I choć teraz cierpisz strasznie to kiedyś kolejna kreska urośnie, wyjdzie na świat i będzie darła się w niebogłosy nie dając ci spać po nocach. Bo Natura jakimś cudem wie, która kreska ma urosnąć, a która nie. I trzeba w to wierzyć. Najważniejsze jest to, że możesz zajść w ciążę. A następny raz to napewno będzie ten raz.Strasznie ci tego życzę. Całuję Was mocno i świątecznie.Biba Odpowiedz Link Zgłoś