Muszę komuś powiedzieć! Właśnie zrobiłam drugi test, pierwszy raz był 2 tyg
temu i kreseczka "ciążowa" bladziutka, mój mąż powiedział nawet, że na jego
oko to w ciąży nie jestem, a dzisiaj nasza krecha grubsza niż testowa. Po
pierwszym teście i tak już wiedziałam, a nawet wcześniej, bo bolą mnie
potwornie piersi, po południu tylko bym spała no i ta przemożna chęć na
rolmopsy i ogórki(codziennie) i Fantę. Tak się cieszę, a nie mogę nikomu
powiedzieć przynajmniej do 3-4 m-ca

Pozdrawiam wszystkie Mamusie.
Trzymajcie się cieplutko...