Dodaj do ulubionych

czy do ciezarnej, ktora zaslabla...

09.06.07, 19:18
przyjedzie wezwane pogotowie? teoretycznie... czuje sie fatalnie (zawroty
glowy, dusznosci i wymioty + niski puls), a w poblizu nikogo kto moglby mnie
zawiezc na pogotowie czy do najblizeszego lekarza. Sama nie jestem w stanie
prowadzic samochod, czy po moim telefonie zjawi sie pogotowie? Mialyscie
podobne przypadki? Skad nadeszla pomoc?
Obserwuj wątek
    • mammajowa Re: czy do ciezarnej, ktora zaslabla... 09.06.07, 19:26
      powinno przyjechać. jakby co trochę podrasuj sytuację.
      • niezadowolonazsiebie Re: czy do ciezarnej, ktora zaslabla... 09.06.07, 19:34
        dzieki
    • nebs Re: czy do ciezarnej, ktora zaslabla... 10.06.07, 12:26
      Ja zemdlałam (obaliłam się na podłogę, po drodze rozbijając sobie głowę) w
      aptece. Farmeceuta chciał dzwonić po pogotowie, jak tylko dowiedział się, że
      jestm w ciąży. Więc - wydaje mi się, że powinni przyjechać. Teraz wiem już, z
      jakiego powodu mam takie omdlenia... Jak stoję bez ruchu (np w kolejce)
      ciśnienie potrafi mi spaść do 70/50...
    • dr_kaczusia Re: czy do ciezarnej, ktora zaslabla... 10.06.07, 12:57
      przede wszystkim jak czujesz, ze odplywasz to nie stoj tylko usiadz, a najlepiej
      sie poloz i nogi wyzej. Na ulicy tez lepiej skorzystac z murku czy lawki niz
      wywinac orla na beton. Lepiej zapobiegac niz potem leczyc skutki urazu. Staraj
      sie by sie nie odwodnic w upal (duzo pij), zadbaj o to byc nie miec spadkow
      glikemii (jedz cos, pij slodkie), unikaj dlugiego stania, jak masz mozliwosc w
      domu to kladz sie profilaktycznie, odpoczywaj. Oczywiscie, ze jak juz cos Ci sie
      stanie to dzwon po pogotowie, powinni przyjechac.
    • deela ja sie przewrocilam w sklepie 10.06.07, 13:11
      na roztopionych lodach na ziemi
      zza brzucha ich nie widzialam bo mialam gigantyczny
      zarzadalam karetki i przyjechala
      zawieziono mnie do szpitala zrobiono usg zbarado puls itd
      wiec powinna przyjechac bez problemu moim zdaniem
      • edzia.79 Re: deela 10.06.07, 14:34
        dawno cie nie widzialam na forum,zastanawialam sie czy juz urodzilas?
        • deela 8 m-cy temu 10.06.07, 14:48
          ale cesarke trudno nazwac porodem
          jak rodzic nie umialam tak nie umiem
          • edzia.79 Re: 8 m-cy temu 10.06.07, 14:57
            to pewnie dlatego tak malo cie widac na forum.
            chociaz nie musialas sie meczyc smile
            • deela tak szczerze 10.06.07, 16:02
              to ja nawet nie mam bladego pojecia co to skurcz
              no ale czasem jeszcze tu zagladam zeby sie powymadrzac :o
              poza tym czesto gesto sieje zniszczenie na Niemowlaku
              • edzia.79 Re: tak szczerze 10.06.07, 17:48
                hihihi
                wyobrazam sobie jakie to spustoszenie smile
                stad wlasnie znam ciebie,nie da sie przegapic smile

                Tez sie zastanawialam gdzie teraz piszesz,ja jeszcz miesiac i tez przejde na niemowlaka.
                • deela choc choc :D 11.06.07, 17:15
                  na niemowlaku jest wesolo
                  kolor kupy, i ile waza wasze dzidzi to tematy dnia big_grin
    • tonika80 Re: czy do ciezarnej, ktora zaslabla... 10.06.07, 19:39
      Ja zasłabłam prowadząc samochód. Całe szczescie udało mi sie zatrzymac pod
      pobliska apteka. tam zmierzyli mi cisnienie-okazalo sie bardzo wysokie. Sama
      zadzwonilam po pogotowie, przyjechali w 5 minut na sygnale i zawiezli do
      szpitala na kontrole mimo, ze czulam sie juz lepiej i cisnienie spadło. W ciązy
      lepiej dmuchac na zimne i nie przejmowac sie ze cie uznaja za panikare. lepiej
      przesadzac niz cokolwiek zaniedbac smile
    • agless Re: czy do ciezarnej, ktora zaslabla... 10.06.07, 20:48
      Ja zemdlalam w samolocie, podczas lotu, poszlam do kibla i nie doszlamsmile)
      Stewardesa przyleciala z butla z tlenem, ktora na duzo sie nie przydala, bo
      zaraz potem jak do siebie doszlam, to zaczelam zygac. A naprawde trudno wdychac
      tlen i zygac jednoczesniesmile)
      Nie wezwano pogotowia. Po wyladowaniu czulam sie lepiej.
    • sylwia979 Re: czy do ciezarnej, ktora zaslabla... 11.06.07, 03:14
      mialam taki przypadek ...
      w 2000r. dokladnie czerwiec bylam w 6 miesiacu ciazy.z tesciowa robilam akurat sok z truskawek,i traf byl ze ten goracy garnek spadl mi na nogi.oczywiscie lewa noga niezle poparzona az do miesa,prawa troszke mniej.latalam jak glupia po mieszkaniu nie wiedzac co sie stalo - na fotel,na lawe, znowu na fotel,na wersalke ( w tym momencie tesciowa lała wode zimna do wanny zebym mogla zanurzyc )...
      na balkonie akurat corcia miala basen z ciepla woda,niewiele myslac wlozylam tam nogi i dalej biegalam - tesciowa juz zadzwonila na pogotowie zeby przyjechali bo nie dosc ze w ciazy bylam to w trakcie mojego biegania jakos zemdlalam ... za nim te glupie pogotowie przyjechalo troszke minelo ok 30 minut - lecz tesciowa uparla sie i dzwonila kilka razy tlumaczac ze nie ma jak mnie zawiesc na pogotowie... to bylo przed poludniem wiadomo moj maz i tesc byli w pracy... nie bylo mozliwosci zebym mogla sama jechac bo zemdlalam....jak weszli ponoc mama zrobila im zadyme bo jak dzwonila tlumaczyla im ze jestem w ciazy...wzieli mnie na rece,zabrali na pogotowie chirurgiczne w szpitalu wojewodzkim - oczywiscie poza kolejnoscia...posmarowali mi nogi jakas mascia ,i kazali we wlasnym zakresie isc do domu - ok 1,5 km.dostalam tylko papierek o tym wydarzeniu i dalej wizyty w przychodni lekarskiej u lekarza rodzinnego, zamiast mnie zaprowadzic na oddzial ginekologiczny sprawdzic czy moze przy moim upadku nic sie nie stalo,wzielam z pod szpitala taksowke,ktos pomogl mi sie do niej doczlapac - bol koszmarny mialam,pojechalam do domu i czekalam cierpliwie na mojego meza zeby mogl mnie zawiesc na spokojnie,na badanie do szpitala... cale szczescie ze nic malemu sie nie stalo,ale od tamtej pory nie nawidze pogotowia bo jak maja przyjechac to robia wielka laske,a ich czas oczekiwania momentami to mozna zostawic bez komentarza...
      • sierpniowa_mama07 Re: czy do ciezarnej, ktora zaslabla... 11.06.07, 08:17
        Ja zemdlałam w domu, słabo mi ssię zrobiło i chaciałam dojść do łazienki. W
        efekcie wywaliłam orła na korytarzu zrzucjąc jakieś rzeczy uncertain Na szczęście
        poleciałam na bok, nie uderzyłam się w głowę a co najważniejsze w brzuch.
        Poleżałam chwilę i mi przeszło, 20 min później jechłam juz na egzamin. Dodam,
        że był to duszny dzień i pewnie przez to. najważniejsze, żeby nie stać tylko
        usiąść gdy zacznie się coś dziać, mnie podkusiło żeby wstać i efekt jaki był-
        wiadomo. Teraz ciągle mam zawroty gdy stoję dłużej niż 10 min. Pozdrawiam.
        • yummy_mummy2 Re: czy do ciezarnej, ktora zaslabla... 11.06.07, 11:46
          Ja tez mdlalam. Pierwszy raz na szczescie zemdlalam bedac w szpitalu na usg
          kontrolnym. Caly dzien trzymali mnie w lozku aby sprawdzic czy wszystko ok, a
          potem puscili do domu. Pozniej juz mniej wiecej wyczuwalam ten moment wiec od
          razu siadalam gzdies i robilam glebokie oddechy.
          • migotka_bober Re: czy do ciezarnej, ktora zaslabla... 11.06.07, 17:28
            w 14 tc-nikt nie widzial brzuszka ciazowego jeszcze,stalam w kolejce do kasy z
            bluzeczka ciazowa smile i zle sie poczulam podeszlam do kasy i nic nie
            pamietam,obudzilam sie na podlodze,lezalam nie dluzej jak minuta,pogotowie juz
            bylo w drodze,,,a menager sklepu nie wiedzial o ciazy...dopiero jak zapytali
            nczy jestem diabetykiem to powiedzialam ze to ciaza.

            posiedzialam troch z woda,i mowie ze ide,,,wiec poszlam,jak wychodzilam ze
            sklepu przyjechalo pogotowie,nie chcialam skorzystac...wiec poszlam do domu

            chyba w szoku bylam,glupia idiotka,po roznych przejsciach od poczatku ciazy
            przynajmniej by mnie zbadalismile

            moral taki ze powinni jak najbardziej przyjechac, a juz na pewno jesli
            zemdlejesz w miejscu publicznym

            pozdr
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka