witam wszystkie ciężarówki

opiszę problem mojej żony - podobno według kodeksu pracy kobieta w ciąży może
przed komputerem pracować max 4 godz./dziennie , pozostałe 4 godz. pracodawca
powinien zapewnić jej pracę "niekomputerową" , odpowiadającą temu co robiła
wcześniej.
w pracy u mojej żony pracodawca zasłania się tym ,że w kodeksie mowa jest o
monitorach ekranowych , a oni w całej swojej szczodrości zapewniają wszystkim
ciężarnym laptopy... i że w takim przypadku ciężarne powinny pracować 8 godzin
przed laptopem.
co wy na to ?
jak ta sprawa wygląda u was w pracy ?
czy w przypadku kiedy pracodawca się myli jedyną drogą na udowodnienie
pozostaje sąd pracy? ( wtedy raczej na pewno po okresie ochronnym pracodawca
podziękuje mojej żonie)
z góry dziękuję za wszystkie odpowiedzi!