Od 29 tc biorę 6 x 0,5 fenoterolu, do tego scopolan. Od pewnego
czasu brzuch znowu częściej mnie pobolewa, brzuch i krzyż, zwłaszcza
gdy pozwolę sobie na dłuzsze siedzenie, czy krótki spacer - bo
ogólnie dużo leżę (teraz zaczął się 35 tc), a przy oddawaniu moczu,
tzn już przy podcieraniu (sorry za rzekomy obraz tych poczynań

)
pojawił się jasny galaretkowaty śluz (nie bladodoróżowy, ale jasny).
Nie jest tego dużo, ale jednak to zauważam. Czy któraś z Was miała
podobnie? Czy fenoterol nie pomógł i mimo zażywania doszło do
wcześniejszej akcji porodowej? Czy ten śluz może zwiastować
skracanie się szyjki, czy już jej rozwieranie się!!