Dodaj do ulubionych

6 tydzien-krwawienie :(

08.12.07, 22:47
Dziewczyny bardzo prosze o pomoc.
Jestem po poronieniu w czerwcu i po pol roku (ksiazkowo) zaszlam w bardzo
oczekiwana ciaze.
W czwartek poszlam na pierwsza wizyte do gina.Po badaniu usg,na ktorym
stwierdzil zywy plod zaczelam plamic.Dzis juz mam krwawienie.Biore duphaston
2x1tabl.Czy to juz koniec??? Pomozcie!!!!
Czy ktoras krwawiac w tak wczesnej ciazy urodzila jednak zdrowe dziecko?
Jestem zalamana sad
Obserwuj wątek
    • goossia Re: 6 tydzien-krwawienie :( 08.12.07, 22:59
      ja w piatym tygodniu - a wczoraj skonczylam 34 smile
      moj gin mi wtedy dal duphaston 3x1 plus dopochwowo luteine, 2x2
    • smolkowicz_a Re: 6 tydzien-krwawienie :( 08.12.07, 23:30
      Z krwawieniem powinnaś jak najszybciej zgłosić się do lekarza lub
      szpitala.
    • malgosia0023 Re: 6 tydzien-krwawienie :( 09.12.07, 10:34
      urodziłam zdrową córkę rok temu.W 5tc,dostalam plamienia.Zaraz
      pobiegłam do lekarza.Na usg okazało sie ze jest krwiak.łykałam 4x1
      duphaston i 2x1 luteinę.Po 3 tygodniach krwika nie było widać na
      usg,ale plamienia miałam do 16tc.W 20tc odstawiłam wszystkie
      leki.Ja na Twoim miejscu był poszła do lekarza.Lepiej
      skontrolowac.Natomiast nie chce Cie straszyć bo duzo kobiet ma
      niewielkie plamienia i nic złego sie nie dzieje.Trzymam za Was
      kciuki-będzie dobrze
      • niuska231 Re: 6 tydzien-krwawienie :( 09.12.07, 12:22
        trzymam kciuki do lekarza lub szpitala biegiem daj znac jak wrocisz
        • yoo-yoo Re: 6 tydzien-krwawienie :( 10.12.07, 09:42
          Ja też plamiłam, moja mama mi mówiła, że jak była ze mną w ciąży, to
          regularnie krwawiła (a wtedy nic nie brała). Ja od mojego lekarza
          dostałn 4x dziennie duphaston, potem zmniejszaliśmy dawkę i miałam
          plackiem leżeć, nawet na siku chodzić oszczędnościowo.
          Trzymam kciuki, żeby z tobą i dzidzią było wszystko dobrze.
    • mietowy_kot Re: 6 tydzien-krwawienie :( 10.12.07, 10:32
      Może to być związane z tworzeniem sie czopa śluzowego.
      Cytat:
      "6 tydzien ciąży
      Ciąża powoduje zmiany w szyjce macicy. W tym tygodniu w otworze
      zewnętrznym kanału szyjki macicy powstanie czop śluzowy, który
      zamknie macicę aby ją zabezpieczyć. Czop ten wypłynie przed porodem,
      gdy szyjka zacznie się rozwierać. W tym tygodniu możesz odczuwać
      lekkie skurcze w dole brzucha oraz mieć plamienie, ponieważ zarodek
      implantuje się mocno w ścianie macicy. Niektóre kobiety mylą nawet
      to z normalną miesiączką. Porozmawiaj ze swoim lekarzem o ilości
      utraconej krwi oraz jeśli skurcze będą dość silne."

      U mnie właśnie tak było, też jestem po poronieniu i bardzo sie
      przestraszyłam. Lekarz zwiekszył mi dawkę duphastonu, miałam
      odpoczywać, plamienie minęło. Teraz jestem w 16tc, wszystko jest
      okismile
      • annawoj Re: 6 tydzien-krwawienie :( 10.12.07, 12:41
        Mietowy kocie!pamietam Cie i pozdrawiam z forum listopad 2007!
        Wspaniale ze znow jestes w ciazy i wszystko rozwija sie dobrzesmile
        Mysmy juz porodzily wszystkie chyba.
        • mietowy_kot do annawoj 10.12.07, 19:56
          Gratulacje dla Was wszystkichsmile chciałam kiedys do Was zajrzec, ale
          forum zamknięte. Pozdrowionka dla listopadówek 2007smile
    • blondyx21 Re: 6 tydzien-krwawienie :( 10.12.07, 10:36
      biedronka1969 napisała:

      > Dziewczyny bardzo prosze o pomoc.
      > Jestem po poronieniu w czerwcu i po pol roku (ksiazkowo) zaszlam w bardzo
      > oczekiwana ciaze.
      > W czwartek poszlam na pierwsza wizyte do gina.Po badaniu usg,na ktorym
      > stwierdzil zywy plod zaczelam plamic.Dzis juz mam krwawienie.Biore duphaston
      > 2x1tabl.Czy to juz koniec??? Pomozcie!!!!
      > Czy ktoras krwawiac w tak wczesnej ciazy urodzila jednak zdrowe dziecko?
      > Jestem zalamana sad
      kobieto ty madra jestes!jak chcesz urodzic zdrowe dziecko to gon do ginekologa
      albo na izbe z krwawieniem,bo jak sie bedziesz dluzej zastanawiac to nic z tego
      nie bedzie
    • dorota8011 Re: 6 tydzien-krwawienie :( 10.12.07, 11:15
      BIEDRONECZKO JA JUŻ WCZESNIEJ CI PISaŁAM, miałam krwawienia od
      początku do ok 15 tyg, też brałam leki a lekarze nie dawali szans
      nawet badań krwi nie zrobili nie mówiąc o karcie ciązy , którą
      założył dopiero mój 3 lekarz (prowadzi moją ciąze do dziś mam koniec
      39tc)usg miałam chyba z 12 razy a na pierwszych lekarka twierdziła
      że pecherzyk słaby i na pewno nie donosze no i serduszka też nie
      widziała i przez 2 tyg nawet nie wiedziałam czy dzidzia zyje azdo
      nast. usg w 9 tc.początki były naprawde ciężkie wciąz wizyty na
      pogotowiu dla ciężarnych ale nie poddawałam sie chociaż cięzko było
      tak jak teraz tobie. brałam i luteinę i duphastom nawt oba na raz
      ale to nie wskazane no i udało sie , tobie też tego życze tylko nie
      przemęczaj sie i lez kochana nawet do trzeciego miesiąca i staraj
      się nie myslec zle to na pewno nie pomoże( wiem jakim strachem
      napawa każda wizyta w toalecie i znów krew albo brązowa albo czarna
      byle nie czerwona) bĘDĘ TRZYMAŁA KCIUKI ZA CIEBIE I TWOJE MALEŃSTWO<
      WSZYSTKO BĘDZIE DOBRZE< GŁOWA DO GÓRY < DOROTA
      • biedronka1969 Re: 6 tydzien-krwawienie :( 10.12.07, 13:34
        Dziekuje bardzo za slowa otuchy!!! Jestescie kochane,bo czlowiek w takiej chwili
        widzi wszystko na czarno sad
        Sprawa narazie wyglada tak: dzwonilam do tego lekarza,ktory mnie badal w sobote
        i powiedzial,ze jak bedzie krwawienie to do szpitala.Ale krew poleciala tylko
        raz i troche a pozniej caly czas plamienia brazowe przy oddawaniu moczu.Wzielam
        na wlasna reke luteine dopochwowo i 2x1 duphaston.Dzis mam zamowiona wizyte u
        innego gina na 18.40.Strasznie sie boje.Po prostu umieram ze strachu.Rece mi sie
        trzesa i serce wali jak mlot.
        Zdaje sobie sprawe,ze moge uslyszec wyrok,ze serduszko juz nie bije...ale
        przeciez poki tego nie uslyszalam...
        Gdybym nie poronila wczesniej mialabym wiecej optymizmu,ale w takiej sytuacji
        niestety sszanse maleja.
        Napisze po wizycie.
        • grochalcia Re: 6 tydzien-krwawienie :( 10.12.07, 13:41
          mi lekarz powiedzial, zer jak serduszko przestaje bic to tak szybko
          krew nie zaczyna leciec..na pewno u Ciebie w gre wchodza inne
          czynniki, w sobote widzialas serduszko, zaraz potem zaczelas pl
          lamic..nie mysl Agulka o najgorszym...wiesz, e ja tak bardzo mocno
          zaciskam kciuki, prawda???
          • niuska231 i co kochana jak po wizycie??nt 10.12.07, 19:15

        • aniael Re: 6 tydzien-krwawienie :( 10.12.07, 19:18
          Ja w pierwszej ciąży krwawiłam mocno w 9 tc, w tej ciązy plamiłam od
          5 do 10 tc -codzienie. Pierwsza ciąża zakończona sukcesem, druga -
          aktualnie 15 tc.
          Co powiedział lekarz??
        • kaeira Re: 6 tydzien-krwawienie :( 10.12.07, 19:21
          Ojej, trzymaj się. Mam nadzieję, że wszystko OK.
    • bialka Re: 6 tydzien-krwawienie :( 10.12.07, 21:10
      W 1 ciąży krwawiłam. Duphaston 4/dobę (!) plus zastrzyki z gravibinonu co drugi
      dzień, potem 2 razy w tyg do połowy 5 miesiąca. Druga plamienie. Duphaston
      3/dobę, zstrzyki z kaprogestu co drugi dzień do 18 tyg. Jak łożysko przejmowało
      produkcję hormonów wszystko się normowało. Dodam, że poziom hormonów monitorowny
      co 7 a potem co 14 dni. Mam dwoje, póki co, zdrowych dzieci: 4,5 roku i 17
      miesięcy. Powodzenia!!! Jakbyś chciała kontakt do lekarki, która mi te ciąże
      ratowała (warszawa)i liczne znajome, napisz na priva.
      • sylwcia77 do białka 10.12.07, 21:29
        A czy ja mogę Cię nieśmiało prosic o namiary na ginekolog? Szukam
        dobrej, też jestem w 6 t.c., przeżyłam już 2 poronienia... Jestem z
        W-wy.
        • biedronka1969 Re: Dziewczynki! 10.12.07, 22:37
          Dziekuje Wam za wszystko!!!!!! Za slowa otuchy i pocieszenia.
          Pare dni temu prosilam o pomoc w znalezieniu dobrego lekarza z Lodzi.Dziewczyny
          polecily mi dr.Wilinskiego.Dzisiaj bylam.Rzeczywiscie bardzo mily i strasznie
          delikatny.Jak mierzyl mi cisnienie na poczatku wizyty mialam 136/110 a jak
          wychodzilam 120/80.W ogole poplakalam sie u niego z emocji i nerw.Masakra.
          Badania prawie nie czulam,a jak bylam w czwartek u tamtego to mnie tak
          przebadal,ze od razu zaczely sie te plamienia.
          Stwierdzil,ze badanie ginekologiczne nie wykazalo nic zlego,ale usg nie robil,bo
          nie chcial pogarszac sytuacji skoro po tamtym zaczelam plamic.Kazal zwiekszyc
          dawke duphastonu na 3x1dziennie.I za tydzien w czwartek zrobi usg.Boje sie caly
          czas,bo w sumie nie wiem czy dziecko jeszcze zyje,ale chyba nie pozwolilby mi
          isc spokojnie do domu jakby sie cos dzialo? Najgorsze,ze nie mam zadnych objawow
          ciazowych tzn.nie bola mnie piersi,nie mam mdlosci itp...Czy czasem nie swiadczy
          to o czyms zlym? Jak myslicie? Bo poprzednio mialam strasznie bolace piersi i
          mdlosci.A teraz nic?????
          Ciesze sie,ze piszecie,ze mozna plamic i urodzic zdrowe dziecko,bo to jest dla
          mnie nadzieja.Zastanawiam sie tylko dlaczego ja nie dostalam zastrzykow.A moze
          on spisal ta ciaze juz na straty,tylko nie chcial mi tego mowic,bo widzial jak
          cierpie? Piszcie co sadzicie.
          • alutka_karlsfeld Re: Dziewczynki! 11.12.07, 08:19
            Na pewno nie spisał ciąży na straty! Nie wolno Ci tak myśleć. Musisz uzbroić się
            w cierpliwość. Wiem, że to trudno szczególnie przy pierwszym dziecku. Ja w
            pierwszej ciąży miałam raz plamienie a raz prawdziwy krwotok, ale dzidzia
            urodziła się zdrowa jak rydz. Wtedy tez brałam Duph. i zastrzyki, a mimo to
            miałam krwawienia. Teraz jestem w drugiej ciąży (8tc) i też już drugi tydzień
            mam plamienia. Z doświadczenia wiem, że po każdym krwawieniu potrzeba czasu,
            żeby organizm oczyścił się ze starej brązowej krwi. Dziś idę na wizytę kontrolną
            i oczywiście martwię się, czy aby fasolka nadal ma się dobrze. Trzymam kciuki.
            Pozdrawiam gorąco. pa
    • kasia2705 Re: Dziewczynki! 11.12.07, 12:17
      Agnieszko,
      W wrzesniu br, bedac na przelomie 5 i 6tc pieknego ranka zauwazylam
      krew przy porannym sikaniu. Udalismy sie biegiem do prywatnego
      szpitala (bylam w Polsce u rodzicow, na stale mieszkam za granica i
      nie mam ksiazeczki - nie chcialam zwlekac). Badanie usg wykazalo
      obecnosc pecherzyka ale brak widocznego serduszka. Mialam zrobic bad
      betaHCG w odstepie 48h, a poza tym lezec plackiem, brac duphaston i
      wrocic z obydwoma wynikami. To byly dlugie dni, ale wiedzialam, ze
      wyniki HCG dadza odpowiedz. Poziom hormonu wzrosl o 76% i po 2ch
      dnaich widac bylo serduszko, a pecherzyk urosl. Ucieszylam sie, bo
      plamienie ustalo. Na krotko. Nastepnego dnia znow krwawienie, a
      lekarz odradzil podroz powrotna do domu - maz z 14miesiecznym
      synkiem wrocic musial sam. Lezalam tydzien po ustaniu plamienia i
      dostalam zielone swiatlo na lot do domu, potem lezalam jeszcze 2
      tygodnie. Od poczatku jestem na zwolnieniu, a za 2 dni mam badanie
      polowkowe, czuje juz ruchy dziecka, a przeciez dopuszczalam mysli o
      najgorszym. Statystyki sa nieublagane, ale mozna na nie patrzec w
      dwojaki sposob. Dlatego badz dobrej mysli, na pewno nie wszystko
      stracone. Masz dobrego lekarza, stosuj sie do zalecen i glowa do
      gory. Na Twoim miejscu zrobilabym jednak badania bety w odst.48h aby
      nie lezec tydzien i sie nie stresowac. Jesli ladnie przyrasta (bo w
      sumie nie liczy sie poziom a przyrost) to mozesz byc spokojna.
      Trzymam kciuki! kasia
    • mama.razy.dwa Re: 6 tydzien-krwawienie :( 11.12.07, 13:02
      Biedronko kochana, na pewno mnie pamietasz ... Ja zaczęłam
      krwawienia i plamienia w 6 tyg. ciąży. Trwały do 10 tyg. stopniowo
      ustając. Biorę teraz 2 x dziennie duphaston, nie leżę, dzidziuś
      rośnie, serduszko pięknie bije. Mój lekarz powiedział, że nic sie
      nie dzieje, nic się nie odkleja więc krwawienia i plamienia
      prawdopodobnie pochodzą z szyjki a nie z macicy. I tego sie trzymam.
      Wierzę, że u ciebie też wszystko będzie dobrze. Podobno co 5 kobieta
      w ciąży ma plamienia i krwawienia w I trymestrze, a potem wszystko
      jest ok. Jak możesz idź na zwolnienie, napewno stres i nerwy nie
      pomogą a w domku zawsze spokojniej niż w pracy. Ściskam Cię mocno i
      życzę, aby Twój maluszek pięknie rozwijał się pod mamusinym
      serduszkiem.
      • biedronka1969 Re: 6 tydzien-krwawienie :( 11.12.07, 14:23
        mama.razy.dwa oczywiscie,ze pamietam smile Nazywalysmy cie pozniej mama.razy.trzy smile)
        Szkoda,ze juz do nas nie zagladasz sad
        No wlasnie a jak sie czujesz? Pamietam jak pisalas,ze plamisz.A pozniej slad po
        Tobie zaginal.Jak widzisz ja doczekalam sie swoich upragnionych II kresek,ale
        niestety po badaniu klapa...
        Dziewczyny jestescie kochane,ze mnie pocieszacie.Kazdy taki post to dla mnie
        swiatelko w tunelu.Ale rowniez zdaje sobie sprawe,ze u mnie moze byc inaczej sad
        Badzcie ze mna caly czas,prosze,bo to pomaga mi w trudnych chwilach.Niestety
        wsrod moich kolezanek zadna nie jest w ciazy i zadna nie miala takich
        problemow.Nie mam z kim o tym rozmawiac.A sama to tylko mam okropne mysli i
        placze.Bo jak narazie nikt mi nie powiedzial,ze serduszko jeszcze bije i jest
        wszystko w porzadku.A do czwartku 20-go jeszcze sporo czasu!
        • sylwcia77 do kasia 2705 11.12.07, 14:32
          Przepraszm, że w tym wątku, ale mam podobną sytuację do Twojej w
          okresie 5/6 t.c. i chciałam prosic Cię o radę. Jestem w ciąży - 5
          tygodni i 4 dni. Dziś zrobiono mi usg na zlecenie lekarza, ponieważ
          jestem po 2 poronieniach. No i trochę matrwi mnie wynik:
          uwidoczniony pojedyńczy pęcherzyk ciążowy z echem YS i zarodka. Jest
          jednak bardzo maleńki - 2 mm, a serduszka jeszcze nie widac sad CO o
          tym sądzisz?
          • id.kulka Re: do kasia 2705 11.12.07, 14:48
            Sylwcia, to jeszcze wcześnie, więc zarodek jest maleńki, dobrze, że
            go w ogóle widać - wierz mi, to już jest na plus smile Ja po
            skończeniu 6 tc miałam usg, na którym maluch miał 3,5 mm i dr musiał
            się dobrze wysilić, by stwierdzić akcję serca - 2 dni wcześniej
            pewnie by nie dał rady. Teraz jestem w 17 tc i mam nadzieję, że
            wszystko jest ok.
            Na następnym usg na pewno zobaczysz już serducho, pozdrawiam.
        • mama.razy.dwa Re: 6 tydzien-krwawienie :( 11.12.07, 14:57
          Czuję się fatalnie, wymiotuję dalej niż widzę sad(( Niewiele jem, bo
          zaraz mnie mdli. Staram się przychodzic do pracy, robić raz dwa co
          do mnie należy i o 14.00 lecę już po synka do przedszkola. Dlatego
          też rzadko zaglądam, ale czytam czytam Kochana ... Myślę, że jak
          zacznę II trymestr to lepiej już będzie z moim samopoczuciem i wtedy
          wstąpi we mnie wena twórcza wink. Pozdrawiam Was wszystkie, a Ty
          Biedroneczko nie martw się, ja też w 6 tyg. cycków nie miałam, nie
          wymiotowałam, dopiero pod koniec 7 tygodnia zaczęły się cuda na kiju
          związane z ciążą. Tulę Cię mocno i nie denerwuj się, bo Kruszynki
          nie lubią naszych stresów
          • sylwcia77 id.kulka - dzięki 11.12.07, 16:05
            za słowa otuchy. Jak zaszłam w tą ciążę to obiecałam sobie, że nie
            będę panikowac, ale.. Rozum swoje, a serce swoje... Myślę, że
            wszystko przez te 2 straty, które przeżyłam. Bardzo bym chciała,
            żeby tym razem sę udało i stąd ten strach. Pójdę na usg za tydzień,
            a do tego czasu muszę wyluzowac. Zaczęłam czytac na różnych forach o
            wielkości pęcherzyka i zarodka u dziewczyn na etapie ciąży, na
            którym jestem i zaczynam schizowac, że u mnie jes za malutko tych
            mm sad
            • id.kulka Re: id.kulka - dzięki 11.12.07, 16:26
              Wiem, jaki ten strach jest parszywy, ale z każdym kolejnym badaniem,
              usg i kolejnym "zaliczonym" tygodniem, będziesz się czuła spokojniej
              i pewniej. Choć jakiś tam niepokój już zostanie chyba zawsze...
              Nie porównuj! Sama się przekonałam, jaką różnicę w gabarytach
              malucha daje kilka dni na tym etapie ciąży. W pierwszej ciąży: 6t 2d
              i 7mm; w obecnej 6t 0d i 3,5mm. To tylko 2 dni, a różnica dwukrotna.
              Będzie dobrze, zobaczysz, trzeba w to wierzyć. Musi być dobrze i
              już smile
              • sylwcia77 Re: id.kulka - dzięki 11.12.07, 16:35
                Jestem dobrej myśli, mam nadzieję, że nam obu się powiedzie. Dbam o
                siebie, nic więcej zrobic nie mogę.
                A Ty w którym tygodniu teraz jesteś?
                Pozdrawiam gorąco
                • id.kulka Re: id.kulka - dzięki 11.12.07, 16:38
                  Obecnie w 17 tc, w czwartek kolejna wizyta i choć nie schizuję tak
                  jak na początku, to... no właśnie, już chciałabym być PO.
                  Powodzenia i trzymaj się ciepło.
                  • biedronka1969 Re: 6 tydzien-krwawienie :( 11.12.07, 18:53
                    No wlasnie dziwne te wyniki.Bo mnie ten lekarz,co robil usg powiedzial,ze
                    zarodek w 5tyg ma okolo 3,5-4mm i widac bylo puls czyli serduszko.A pomimo to
                    zaczelam plamic i nie mam zadnych objawow.Powiedzcie kiedy Wam sie zaczely
                    objawy i jakie?
                    mama.razy.dwa bardzo Ci dziekuje,moze rzeczywiscie jeszcze cos mi sie zacznie.Bo
                    dzis by wychodzilo,ze jestem w 6 tygodniu,ale na poczatku.
                    I boli mnie brzuch.A do tej pory nie bolal.
                    • mama.razy.dwa Re: 6 tydzien-krwawienie :( 12.12.07, 08:48
                      Właśnie na początku ciąży to tylko mnie brzuch bolał, a krwawienie
                      może być skutkiem badania USG. W ciąży szyjka jest silnie
                      przekrwiona i czasem niewielkie draśnięcie może wywołać nawet
                      krwawienie. Ostatnio oglądałam program o leczeniu niepłodności w
                      Anglii, dziewczyna w 10 tyg. ciąży obudziła się rano w kałuży krwi.
                      Pewna, że znów poroniła pojechała do lekarza, a na USG okazało się
                      że z dzidzią wszystko w porządku. To po badaniu USG miała ten
                      krwotok, właśnie przez otarcie szyjki głowicą aparatu. A w nocy
                      nastąpiło pęknięcie uszkodzonego naczynka. Tak jej tłumaczyli
                      lekarze smile)) Biedronko, dobrze będzie !!!!!!
                      • biedronka1969 Re: 6 tydzien-krwawienie :( 12.12.07, 14:47
                        Kochana bardzo mnie pocieszylas,bo wlasnie dokladnie tak bylo.Po badaniu usg
                        dostalam to plamienie.Jeszcze u lekarza.On oczywiscie sie nie przyznal,ze przez
                        ta glowice mogl mi uszkodzic szyjke.Ale tak mi sie wydaje,bo bolalo mnie to
                        badanie!!! Wiercil mi ta glowica jak oszalaly!!!!
                        • 74agajg Re: 6 tydzien-krwawienie :( 12.12.07, 18:12
                          dziewczyny myslę że z wielkością to nie ma co przezywać i porównywać
                          bo dzieciaki też się rodzą różne jedne maleńkie drugie olbrzymy i
                          czy tym małym czegoś brakuje -???- NIE....
                          Trzymam za Was kciuki i zyczę różowych bobasków nie koniecznie
                          wielkoludów smile))
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka