uullaa
23.01.08, 19:43
Cześć dziewczyny. Tak się właśnie zastanawiam skąd się bierze u
ciężarnych/późniejszych rodziców lub innych osób związanych z
sytuacją zwyczaj chwalenia się wagą/rozmiarami pierwszo płodu, potem
noworodka. Czy im większe tym lepsze? Rzecz jasna, chodzi mi o
przeciętne, mieszczące się w normach dzieci przed/po urodzeniu (nie
biorę pod uwagę na przykład wcześniaków, bo to chyba inna bajka).
Też zauważacie to zjawisko czy może mi się tak tylko wydaje?
Pozdrawiam wszystkie mamy.