Witam,
wczoraj miałam robione usg - 5t2d od OM.
Lekarz zobaczył jedynie jak sam określił "pseudo-pęcherzyk". Jest maleńki!
Chyba nawet nie miał 4mm. Na pierwszym usg z synem byłam w 5t3d i mam nawet
zdjęcie pęcherzyka, który ma 8mm (a to tylko jeden dzień różnicy). Wiem, że
mogłam mieć później owulację, ale i tak się martwię. Czy któraś z Was miała
podobną sytuację??? Nie chcę, żeby pisały te z Was, które w tym tyg. widziały
już zarodek... Bo mnie to jeszcze bardziej dobije.
Dziękuję za odpowiedzi! Pozdrawiam!