Dodaj do ulubionych

ciaza a koncert

03.04.08, 15:38
dziewczyny poradzcie czy bedac w caizy moge isc na koncert.
to nie jest do konca koncert. U2 wydalo film z konceru, mozna go ogladac w
trojwymiarze w kinach. bardzo chcialabym pojsc ale obawiam sie ze bedzie za
glosno.
slusznie?
Obserwuj wątek
    • emilisitos Re: ciaza a koncert 03.04.08, 15:51
      Myślę,że do kina spokojnie możesz pójść;] ja chodzę mniej więcej 2 razy w
      miesiącu i jest wsio ok.
      Jednakże poszłam w 17 tygodniu ciąży na koncert i musiałam wyjść, bo brzuch się
      stawiał.Także na taki koncert z prawdziwego zdarzenia nie polecałabym ;]Tylko,że
      U2 to lajcik w porównaniu z hardcorem , na który ja się wybrałam;P
    • ewuncia.a Re: ciaza a koncert 03.04.08, 15:59
      Gdy ja jakieś 2 tyg temu (35 tc) poszłam do kina to mała bardzo szalała w brzuchu.
      • hanalui Re: ciaza a koncert 03.04.08, 16:20
        ewuncia.a napisała:

        > Gdy ja jakieś 2 tyg temu (35 tc) poszłam do kina to mała bardzo
        szalała w brzuc
        > hu.


        TV tez nie ogladasz? Nie rozsmieszaj...szalala bo akurat widocznie
        chciala poszalec...no chyba ze bylas na PILE III lub jakims innym
        horrorze to jestes usprawiedliwiona big_grin
        A moze sie ciemnosci twoje dziecko balo i dlatego szalalo...tak mi
        wpadlo do glowy. Zwroc na to uwage po urodzeniu, zrob testy...bo
        moze to juz poczatki klaustrofobii lub innej fobii u twojego
        dziecka big_grin
        • ewuncia.a Re: ciaza a koncert 03.04.08, 17:20
          Moja droga! Piszesz tak, jakbyś nigdy nie była w kinie i nie wiedziała, jak
          strasznie jest tam głośno - i o to pewnie chodzi autorce pytania. Dziecko
          reaguje na bodźce dochodzące z zewnątrz, a taki huk, jaki często jest w kinie
          (niezwykle głośna muzyka)często drażni dorosłych, a co dopiero takiego malucha.
          Następnym razem zanim napiszesz jakąś głupotę to zastanów się choć przez chwilę,
          bo teraz jak widać tego nie zrobiłaś.
          • ewuncia.a Re: ciaza a koncert 03.04.08, 17:36
            Dla uzupełnienia:

            www.mcsm.pl/52578.dhtml
            "NIE MA MNIE, A JUŻ SŁYSZĘ!
            Dziecko odbiera dźwięki już w łonie matki (od około 23. tygodnia ciąży) i od początku bardzo nie lubi hałasów. Głośna muzyka, podniesione głosy, warczący odkurzacz wywołują jego niepokój. Mama może wtedy poczuć gwałtowne ruchy niezadowolonego maleństwa. Badania wykazały, że ma ono wtedy również przyspieszone tętno! Na szczęście powłoki brzuszne mamy i wody płodowe tłumią większość dźwięków tak, że nie docierają one do wnętrza macicy. Jednak hałas o dużym natężeniu, któremu dodatkowo towarzyszą wibracje, wprawia w drgania narządy wewnętrzne oraz kości mamy i może być odebrany przez dziecko jako bardzo nieprzyjemny i niepokojący bodziec. Dlatego właśnie kobieta w ciąży powinna unikać miejsc, gdzie panuje znaczne nagłośnienie, zwłaszcza z dużą ilością niskich basowych dźwięków: klubów, koncertów a nawet głośnych sal kinowych. Maluszek najbardziej lubi dźwięki docierające do niego z organizmu mamy: bicie jej serca, szum krwi przepływającej przez naczynia, przesuwanie się pożywienia w jelitach, a nawet burczenie w brzuchu.
            Naturalne odgłosy ćwiczą jego słuch i wpływają na niego kojąco.
            Nowo narodzone maleństwo ma bardzo dobrze rozwinięty zmysł słuchu, ale dopiero dwuletnie dziecko jest w stanie reagować na dźwięki jak dorosły".
          • hanalui Re: ciaza a koncert 03.04.08, 19:37
            ewuncia.a napisała:

            > Moja droga! Piszesz tak, jakbyś nigdy nie była w kinie i nie
            wiedziała, jak
            > strasznie jest tam głośno - i o to pewnie chodzi autorce pytania.
            Dziecko
            > reaguje na bodźce dochodzące z zewnątrz, a taki huk, jaki często
            jest w kinie
            > (niezwykle głośna muzyka)często drażni dorosłych, a co dopiero
            takiego malucha.
            > Następnym razem zanim napiszesz jakąś głupotę to zastanów się choć
            przez chwilę
            > ,
            > bo teraz jak widać tego nie zrobiłaś.

            Wiesz chodze do kina dosyc czesto, w ciazy tez nie zmienilam swoich
            przyzwyczajen i 2-3 razy w miesiacu bywalam w kinie, chodzilam na
            koncerty do filharmoni i nawet do glowy by mi nie wpadlo ze mozna
            nie isc do kina akurat. Jakos nie zauwazylam nigdy nadmiernie
            glosnej muzyki w kinie o huku nie wspominajac....
            Ulica nie chodzisz? Tam tez jest rownie gosno, zwlaszcza jesli obok
            biegnie jakas glowna ulica. Do knajp, restauracji w ciazy nie
            chodzilas - tez tam glosno.
            Dla mnie ciaza to normalny stan tylko ze odmienny, nie sikalam po
            nogach ze strachu na kazdy podmuch wiatru.
            Dziecko zdrowe jak ryba...
            Chyba zdajesz sobie sprawe ze jak bedziesz tak caly czas w ciszy
            przebywac to biedne dziecko po urodzeniu szoku dozna ze w ogole
            dzwieki istnieja smile
            • memphis90 Re: ciaza a koncert 03.04.08, 19:52
              Jakos nie zauwazylam nigdy nadmiernie
              > glosnej muzyki w kinie o huku nie wspominajac....
              Naprawdę nie? Przecież w kinie jest naprawdę bardzo głośno- przynajmniej dla
              osób o prawidłowym słuchu.

              > Ulica nie chodzisz? Tam tez jest rownie gosno, zwlaszcza jesli obok
              > biegnie jakas glowna ulica. Do knajp, restauracji w ciazy nie
              > chodzilas - tez tam glosno.
              A czy Ewuncia pisze, że tylko w kinie jest głośno? Chociaż nie porównywałabym
              hałasu w kinie z hałasem w restauracji.

              > Dla mnie ciaza to normalny stan tylko ze odmienny, nie sikalam po
              > nogach ze strachu na kazdy podmuch wiatru.
              A czy Ewuncia sika po nogach? Stwierdziła tylko, że jej dziecko żywo reagowało
              na głośny film w kinie, co w zaawansowanej ciąży może być dla ciężarnej średnio
              przyjemne. To Ty dorabiasz jakieś teorie i ukryte znaczenia do jej słów.

              > Chyba zdajesz sobie sprawe ze jak bedziesz tak caly czas w ciszy
              > przebywac to biedne dziecko po urodzeniu szoku dozna ze w ogole
              > dzwieki istnieja smile
              Tak, tak, bo w brzuchu panuje cisza absolutnauncertain Dziecko słyszy cały czas- szmer
              krwi, tętno, perystaltykę jelit, głos mamy, wszystkie dźwięki z otoczenia (ciecz
              doskonale przewodzi dźwięki, lepiej niż powietrze). Na wiele reaguje,
              szczególnie te nagłe i bardzo głośne. Ale długotrwały hałas o dużym natężeniu
              może być dla niego tak samo nieprzyjemny, jak dla nas,
              • hanalui Re: ciaza a koncert 03.04.08, 22:35
                memphis90 napisała:

                > Jakos nie zauwazylam nigdy nadmiernie
                > > glosnej muzyki w kinie o huku nie wspominajac....
                > Naprawdę nie? Przecież w kinie jest naprawdę bardzo głośno-
                przynajmniej dla
                > osób o prawidłowym słuchu.
                >
                > > Ulica nie chodzisz? Tam tez jest rownie gosno, zwlaszcza jesli
                obok
                > > biegnie jakas glowna ulica. Do knajp, restauracji w ciazy nie
                > > chodzilas - tez tam glosno.
                > A czy Ewuncia pisze, że tylko w kinie jest głośno? Chociaż nie
                porównywałabym
                > hałasu w kinie z hałasem w restauracji.

                No coz...dla mnie halas na ulicy i w kinie ma podobne natezenie...a
                moze po prostu kina tu inne. Dlatego nie widze zadnego powodu dla
                ktorego ciezarna chodzaca normalnie po ulicach (mowie o duzym
                miescie, bo moze w malych miasteczkach jest ciszej na ulicach) nie
                moglaby isc do kina smile.
                U mnie w miescie mozna dodatkowo znalezc sobie kino gdzie sie siedzi
                ze sluchawkami na uszach...lub organizowane sa seanse dla mam z
                malutkimi dziecmi (niemowlakami) w godzinach dopoludniowych (mozna
                przyjechac z wozkiem i dzieckiem oczywiscie) gdzie muzyka jest
                specjalnie sciszana i swieci sie lekkie swiatlo gdyby mama planowala
                przewinac malucha, nakarmic smile

                > > Dla mnie ciaza to normalny stan tylko ze odmienny, nie sikalam po
                > > nogach ze strachu na kazdy podmuch wiatru.
                > A czy Ewuncia sika po nogach? Stwierdziła tylko, że jej dziecko
                żywo reagowało
                > na głośny film w kinie, co w zaawansowanej ciąży może być dla
                ciężarnej średnio
                > przyjemne. To Ty dorabiasz jakieś teorie i ukryte znaczenia do jej
                słów.

                Niczego nie dorabiam...ale jak widze pytania czy moge isc na
                koncert, jechac samochodem 200km lub odwiedzic nielubiana tesciowa w
                swieta i czy nie zaczne z tego powodu skracac mi sie szyjka big_grin to
                mam wrazenie ze bezrozumne istoty je zadaja. Przeciez kazda powinna
                wiedziec czy wytrzyma jazde lub nie padnie w kinie od halasu, i czy
                tesciowa doprowadzi ja do szalu.
                Jesli sie nie lubi halasu to sie chodzi na spacery w
                lesie...przeciez to proste. Czy ciezarne naprawde nie maja wiekszych
                problemow? Siedzenie na L4 powoduje ze sie nudza i glupieja? big_grin
                >
                > > Chyba zdajesz sobie sprawe ze jak bedziesz tak caly czas w ciszy
                > > przebywac to biedne dziecko po urodzeniu szoku dozna ze w ogole
                > > dzwieki istnieja smile
                > Tak, tak, bo w brzuchu panuje cisza absolutnauncertain Dziecko słyszy
                cały czas- szmer
                > krwi, tętno, perystaltykę jelit, głos mamy, wszystkie dźwięki z
                otoczenia (ciec
                > z
                > doskonale przewodzi dźwięki, lepiej niż powietrze). Na wiele
                reaguje,
                > szczególnie te nagłe i bardzo głośne. Ale długotrwały hałas o
                dużym natężeniu
                > może być dla niego tak samo nieprzyjemny, jak dla nas,

                No dobrze ze mnie uswiadomilas...nie pomyslalabym o tym ze dizecko
                moze cokolwiek slyszec...to ironia oczywiscie smile
                Jak pisalam...jesli dla mnie cos jest niemile w ciazy, nie bedzie
                mile tez dla mojego dziecka...odrobina zdrowego rozsadku w kazdym
                wypadku
                • memphis90 Re: ciaza a koncert 04.04.08, 10:18
                  > No coz...dla mnie halas na ulicy i w kinie ma podobne natezenie...a
                  > moze po prostu kina tu inne.
                  > U mnie w miescie mozna dodatkowo znalezc sobie kino gdzie sie siedzi
                  > ze sluchawkami na uszach...
                  Być może. Z tego, co ja zauważyłam w multipleksach jest z reguły głośno, żeby
                  zagłuszyć nastolatki gadające przez komórki i ciamkanie popcornu. Nie trafiłam
                  jeszcze na multipleks o normalnym natężeniu dźwięku, takiego ze słuchwakami
                  niestety nie ma. Seanse dla mam są, owszem- ale się pracuje przed południem, to
                  ciężko na nie zdążyć- i nadają tylko smętne komedie romantyczneuncertain

                  Dlatego nie widze zadnego powodu dla
                  > ktorego ciezarna chodzaca normalnie po ulicach (mowie o duzym
                  > miescie, bo moze w malych miasteczkach jest ciszej na ulicach) nie
                  > moglaby isc do kina smile.
                  No pewnie, ja też nie widzę. Ale zawsze jest ryzyko, że na jakimś filmie akcji
                  potomek skopie nas solidnie po wątrobiesmile

                  >Siedzenie na L4 powoduje ze sie nudza i glupieja? big_grin
                  No w tym coś może być... Jak się przez dłuższy wchłania mądrości z netu, to
                  można dojść do wniosku, ze ciężarnej nie szkodzi tylko energia kosmiczna i woda
                  źródlana... A że na L4 czasu jest mnóstwo, to w necie można siedzieć godzinami-
                  i głupiećwink
                  • hanalui Re: ciaza a koncert 04.04.08, 10:28
                    memphis90 napisała:
                    > Dlatego nie widze zadnego powodu dla
                    > > ktorego ciezarna chodzaca normalnie po ulicach (mowie o duzym
                    > > miescie, bo moze w malych miasteczkach jest ciszej na ulicach)
                    nie
                    > > moglaby isc do kina smile.
                    > No pewnie, ja też nie widzę. Ale zawsze jest ryzyko, że na jakimś
                    filmie akcji
                    > potomek skopie nas solidnie po wątrobiesmile
                    Lepiej zeby skopal niz nie kopal...wtedy stracha mozna sie
                    najesc..poki kopie tzn ze wszystko OK? Slyszalas ze niektore
                    znudzone bezczynnoscia na L4 jak dziecko nie kopie siedza w ciemnym
                    pomieszczeniu i swieca latarkami po brzuchu lub wlaczaja denerwujaca
                    muzyke by dziecko zaczelo kopac? To dopiero paranoja big_grin

                    >
                    > >Siedzenie na L4 powoduje ze sie nudza i glupieja? big_grin
                    > No w tym coś może być... Jak się przez dłuższy wchłania mądrości z
                    netu, to
                    > można dojść do wniosku, ze ciężarnej nie szkodzi tylko energia
                    kosmiczna i woda
                    > źródlana...
                    No nie wiem czy tak do konca ta woda zrodlana zdrowa...zalezy
                    jaka..i jak przemineralizowana lub z zawartoscia jakiegos
                    pierwiastka nadmiernie to tez moze szkodzic. Ale energia kosmiczna
                    jest OK...podobno niektorzy tylko sie nia zywia i zyja latami w
                    zdrowiu...moze trzeba zaczac tu propagowac wsrod ciezarnych
                    odzywianie tylko i wylacznei taze energia big_grin big_grin big_grin
                    • gaja78 Re: ciaza a koncert 04.04.08, 10:50
                      hanalui napisała:

                      > Lepiej zeby skopal niz nie kopal...wtedy stracha mozna sie
                      > najesc..poki kopie tzn ze wszystko OK? Slyszalas ze niektore
                      > znudzone bezczynnoscia na L4 jak dziecko nie kopie siedza w ciemnym
                      > pomieszczeniu i swieca latarkami po brzuchu lub wlaczaja denerwujaca
                      > muzyke by dziecko zaczelo kopac? To dopiero paranoja big_grin

                      Paranoja, ale czasem usprawiedliwiona. Zwłaszcza jeśli ktoś ma za sobą ciążę
                      zakończoną poronieniem, śmiercią płodu. Nie naśmiewałabym się tak pochopnie z
                      panicznego sprawdzania ruchów dziecka.
                      • hanalui Re: ciaza a koncert 04.04.08, 11:20
                        gaja78 napisała:

                        > hanalui napisała:
                        >
                        > > Lepiej zeby skopal niz nie kopal...wtedy stracha mozna sie
                        > > najesc..poki kopie tzn ze wszystko OK? Slyszalas ze niektore
                        > > znudzone bezczynnoscia na L4 jak dziecko nie kopie siedza w
                        ciemnym
                        > > pomieszczeniu i swieca latarkami po brzuchu lub wlaczaja
                        denerwujaca
                        > > muzyke by dziecko zaczelo kopac? To dopiero paranoja big_grin
                        >
                        > Paranoja, ale czasem usprawiedliwiona. Zwłaszcza jeśli ktoś ma za
                        sobą ciążę
                        > zakończoną poronieniem, śmiercią płodu. Nie naśmiewałabym się tak
                        pochopnie z
                        > panicznego sprawdzania ruchów dziecka.
                        >

                        Panicznie jesli o cos sie balam to jechalam do szpitala sprawdzac smile
                        • gaja78 Re: ciaza a koncert 04.04.08, 11:26
                          hanalui napisała:

                          >
                          > Panicznie jesli o cos sie balam to jechalam do szpitala sprawdzac smile

                          Mimo to brak ruchów dziecka wydaje mi się kiepskim tematem do żartów.
                          • hanalui Re: ciaza a koncert 04.04.08, 11:39
                            gaja78 napisała:

                            > hanalui napisała:
                            >
                            > >
                            > > Panicznie jesli o cos sie balam to jechalam do szpitala
                            sprawdzac smile
                            >
                            > Mimo to brak ruchów dziecka wydaje mi się kiepskim tematem do
                            żartów.

                            Ale ja wlanie nie zartuje, wiem jakie to powazne i swiecenie latarka
                            po brzuchu zamiast jechanie do szpitala po fachowe sprawdzenie
                            uwazam za glupie
                • lukasiczek Re: ciaza a koncert 08.05.08, 13:14
                  Kochana nie obrażaj tutaj rozsądnych i zdrowo myślących osób! Dziewczyna nie pyta o błahą sprawę jak to wymyśliłaś: odwiezienie teściowej - żenada z Twojej strony!!!! ale o jak najbardziej normalną rzecz.

                  Koncerty są dopuszczalne, ale... warto się tutaj rozsądnie zastanowić!! (a nie wyzywać kogoś od bezmózgowców i popisywać się swoją "pseudo mądrością"). Niskie dźwięki w zamkniętym pomieszczeniu mogą nie tylko być nieprzyjemne dla Malucha, ale przede wszystkim w nadmiarze mogą uszkodzić jego układ słuchu... oczywiście nie jest powiedziane, że musi się to stać na pewno, ale jednak...

                  Po drugie - natężenie dźwięku w ZAMKNIĘTEJ sali kinowej, czy knajpie jest o wiele wyższe niż w otwartej przestrzeni... na prawdę tego nie zauważyłaś?? do tego nie trzeba być fizykiem! piszesz z taką pewnością jakbyś robiła pomiary natężenia dźwięku w różnych miejscach:p

                  Po trzecie - skoro tak Cię śmieszą pytania zadawane przez ROZSĄDNE przyszłe mamy to po co zabierasz głos! pośmiej się i do swoich spraw!
                  PRAWDA JEST TAKA, ŻE PYTANIE JEST JAK NAJBARDZIEJ NA MIEJSCU A OSOBA JE ZADAJĄCA INTERESUJE SIĘ PRZEDE WSZYSTKIM ZDROWIEM SWOJEGO DZIECKA A NIE DBA TYLKO O SWOJE WYGODY - czasem dość niebezpieczne dla zdrowia dziecka!

                  Ciąża - fakt - to nie choroba - ale świadomość, że nosimy w sobie maleńką istotę powinna być dla kobiety tą najważniejszą sprawą! nawet jeśli miałaby ona zrezygnować z wielu dotychczasowych zajęć, to przecież tylko dla tego maleństwa i jego bezpieczeństwa!!
                  To, że Ty zachowywałaś się podczas ciąży w taki sposób - można by rzecz, że czasem wręcz nieodpowiedzialnie (bo kto np. w tym okresie łazi do knajp, gdzie nam głowami unosi się chmura dymu papierosowego..itp..) - wcale nie oznacza, że wszystkie tak musimy postępować i że to zachowanie jest rozsądne i dobre dla naszych maluszków!

                  ps. według Twoich wypowiedzi można zrozumieć, że skoro jeszcze tak niedawno aktywnie wspinałam się wyczynowo, to nie muszę z tego rodzaju sportu rezygnować??? bo Twoja wypowiedź i zachowanie podczas ciąży - jakie opisujesz - jednoznacznie na to wskazują, że nie musi się rezygnować z tego, co robiło się wcześniej...ciekawe czy przy następnej ciąży zaryzykujesz coś takiego!

                  aaa i proszę nie obrażaj tutaj więcej żadnych osób!
            • darknessss7 Re: ciaza a koncert 03.04.08, 20:15
              Moim zdaniem nie masz racji hanalui. Nie porównuj ulicy do kina, czy
              sali koncertowej. Głosne dzwięki powodują też drgania, które dziecko
              na pewno odczuwa. Może i nie zaszkodzi to dziecku, ale
              prawdopodobnie mu przeszkadza. A chyba wiekszosc mam chce jak
              najlepiej dla swoich dzieci smile Ja wiem, że mój maluch rusza się o
              wiele bardziej w hałasie i nie sa to typowe ruchy. Będąc na
              koncercie w 20 tc musiałam wyjść, bo mały ruszał się przez ponad
              godzinę bez przerwy. Jak dojechałam do domu, uspokoił się smile coś w
              tym musi być.
              • hanalui Re: ciaza a koncert 03.04.08, 22:19
                darknessss7 napisała:
                > Będąc na
                > koncercie w 20 tc musiałam wyjść, bo mały ruszał się przez ponad
                > godzinę bez przerwy. Jak dojechałam do domu, uspokoił się smile coś w
                > tym musi być.

                No to chyba troche przesadzilas...niektore mamy dopierow w 17-18 tc
                zaczynaja czuc motylki i bulgotki a ty straszne ruche czulas...ba
                kolo 23 tygodnie jak to ktoras podala dziecko zaczyna slyszec...wiec
                moze cos ci sie pomieszalo big_grin.
                Nadal twierdze ze jak ktos ma ochote isc do kina to powinien
                isc...jesli mi nie szkodzi i sprawi mi przyjemnosc dziecku tez nie
                zaszkoszi (oczywiscie wszystko w granicach rozsadku a do tych z
                pewnoscia kino nalezy)
                Ach...i te odkurzacze z artykulu podanego w linku to jakies
                bzdury...moje dziecko od urodzenia...jeszcze w szpitalu kiedy
                przyjezdzala pani z odkurzaczem to natychmiast uspokajalo sie i
                zasypialo. W domu tez najlepsze usypiacze to byly odkurzacz, pralka
                i suszarka do wlosow.
                Ba, mozna sobie nawet zakupic CD z muzyka tzw white noise...czyli
                wlasnie te wszystkie buczenia odkurzaczy, pralek, suszarek...dlatego
                ze wlsanie przypominaja buczenie pracujacego organizmu big_grin
                • gaja78 Re: ciaza a koncert 03.04.08, 23:04
                  hanalui napisała:

                  > Ba, mozna sobie nawet zakupic CD z muzyka tzw white noise...czyli
                  > wlasnie te wszystkie buczenia odkurzaczy, pralek, suszarek...dlatego
                  > ze wlsanie przypominaja buczenie pracujacego organizmu big_grin

                  Jeśli buczenie odkurzacza, pralki tudzież suszarki przypomina white noise, to ja
                  jestem duch święty tongue_out To jest fizycznie niemożliwe.
                  • hanalui Re: ciaza a koncert 04.04.08, 10:05
                    gaja78 napisała:

                    > hanalui napisała:
                    >
                    > > Ba, mozna sobie nawet zakupic CD z muzyka tzw white
                    noise...czyli
                    > > wlasnie te wszystkie buczenia odkurzaczy, pralek,
                    suszarek...dlatego
                    > > ze wlsanie przypominaja buczenie pracujacego organizmu big_grin
                    >
                    > Jeśli buczenie odkurzacza, pralki tudzież suszarki przypomina
                    white noise, to j
                    > a
                    > jestem duch święty tongue_out To jest fizycznie niemożliwe.
                    >

                    No wiesz, nie wiem Gaju o jakich ty "white noise" myslisz, bo pod
                    tym haslem dosyc duzo mozna znalezc...i moze nawet jakis zespol tak
                    sie nazywa. Definicja pewnie tez jest szeroka.
                    Ogolnie "white noisy" nazywaja tu monotonne dzwieki, fale dzwiekowe
                    calego spektrum tlumiace inne halasliwe dzwieki. Nie wiem czy dobrze
                    to wytlumaczylam bo fizyk czy akustyk ze mnie zaden.
                    Specjalnie dla dzieci i dla doroslych ktorzy maja problemy z
                    wyciszeniem wydawane jest cos takiego.
                    Tu co na ten temat inni:
                    "'White noise,' such as the continuous, monotonous sound of a vacuum
                    cleaner or a recording of ocean waves, can often relax and lull your
                    baby.... "
                    "A baby who cannot relax can be helped to do so by a variety of
                    constant rhythmical stimuli.... it will work if the trouble is some
                    kind of general and diffuse irritability or tenseness which is
                    preventing a tired baby relaxing into sleep. The burring sound of a
                    fan or heater works excellently. So does the sound of a car engine."
                    "Comforting the Crier. Many babies are calmed, for example, by the
                    hum of a fan or vacuum cleaner, a tape recording of uterine
                    gurglings, or a record that plays soothing nature sounds, such as
                    waves breaking on the beach...."
                    "Sounds that involve all the frequencies audible to the human ear
                    and are continuous and monotonous are very effective in settling the
                    restless baby and keeping her asleep.... The lower, more monotonous,
                    and rhythmical the tone, the more soothing.... Sound ridiculous? Not
                    really. If you have ever had a fussy baby, you will try anything
                    that works."
                    No i przykladowa zawartosc plutki CD:
                    This white noise CD contains the following tracks:
                    dust bunnies - vacuum cleaner - odkurzac
                    maternal suite - maternal heartbeat - bice serca matki
                    drizzle drive - car interior, wipers and rain - dzwieki z srodka
                    samochodu, wycieraczki i deszcz
                    cooling calm - air conditioner - klimatyzacja
                    ocean breezin' - waves on the beach - fale na plazy
                    clean dreams - clothes dryer -suszarka ubran
                    clean dreems II - hair dryer - suszarka do wlosow
                    raindrop rhapsody - rain on the roof - deszcz na dachu
                    Na moje dziecko tego typu dzwieki dzialaly i nadal dzialaja...tylko
                    posadzic go w samochodzie i zasypia, suszarke mialam nagrana na
                    plytke, a pani z odkurzaczem w szpitalu byla zbawieniem smile
                    • gaja78 Re: ciaza a koncert 04.04.08, 10:33
                      hanalui napisała:

                      > Definicja pewnie tez jest szeroka.

                      Definicja jest dość precyzyjna.
                      pl.wikipedia.org/wiki/Bia%C5%82y_szum
                      > Ogolnie "white noisy" nazywaja tu monotonne dzwieki, fale dzwiekowe
                      > calego spektrum tlumiace inne halasliwe dzwieki. Nie wiem czy dobrze to
                      wytlumaczylam bo fizyk czy akustyk ze mnie zaden.

                      No mniej więcej. White noise to szum, w którym każda składowa częstotliwościowa
                      ma takie samo natężenie. Prawie-biały szum dla ludzkiego ucha to szum w
                      telewizji w przypadku "kaszki" na ekranie.

                      Suszarka, odkurzacz, pralka, wentylator - to wszystko są urządzenia z silnikiem
                      elektrycznym, obracającym się z pewną prędkością obrotową która przekłada się na
                      częstotliwość generowanego dźwięku. To nie jest dokładnie jeden konkretny ton,
                      częstotliwość jest nieco "rozmyta" i pojawia się kilka innych składowych,
                      dlatego słyszymy szum a nie dźwięczne buczenie. Jednak nijak się to ma do
                      białego szumu.

                      Jeżeli ktoś reklamuje nagrany odgłos suszarki jako biały szum, to zwyczajnie
                      używa błędnej, że tak powiem, nomenklatury licząc zapewne na pozytywny efekt
                      chwytu marketingowego, bo przecież "white noise" brzmi dumnie i profesjonalnie.

                      A tak się wymundrzyłam, a co wink))
                      • hanalui Re: ciaza a koncert 04.04.08, 11:34
                        gaja78 napisała:

                        > hanalui napisała:
                        >
                        > > Definicja pewnie tez jest szeroka.
                        >
                        > Definicja jest dość precyzyjna.
                        > pl.wikipedia.org/wiki/Bia%C5%82y_szum
                        > > Ogolnie "white noisy" nazywaja tu monotonne dzwieki, fale
                        dzwiekowe
                        > > calego spektrum tlumiace inne halasliwe dzwieki. Nie wiem czy
                        dobrze to
                        > wytlumaczylam bo fizyk czy akustyk ze mnie zaden.
                        >
                        > No mniej więcej. White noise to szum, w którym każda składowa
                        częstotliwościowa
                        > ma takie samo natężenie. Prawie-biały szum dla ludzkiego ucha to
                        szum w
                        > telewizji w przypadku "kaszki" na ekranie.
                        >
                        > Suszarka, odkurzacz, pralka, wentylator - to wszystko są
                        urządzenia z silnikiem
                        > elektrycznym, obracającym się z pewną prędkością obrotową która
                        przekłada się n
                        > a
                        > częstotliwość generowanego dźwięku. To nie jest dokładnie jeden
                        konkretny ton,
                        > częstotliwość jest nieco "rozmyta" i pojawia się kilka innych
                        składowych,
                        > dlatego słyszymy szum a nie dźwięczne buczenie. Jednak nijak się
                        to ma do
                        > białego szumu.
                        >
                        > Jeżeli ktoś reklamuje nagrany odgłos suszarki jako biały szum, to
                        zwyczajnie
                        > używa błędnej, że tak powiem, nomenklatury licząc zapewne na
                        pozytywny efekt
                        > chwytu marketingowego, bo przecież "white noise" brzmi dumnie i
                        profesjonalnie.
                        >
                        >
                        > A tak się wymundrzyłam, a co wink))
                        >

                        Nie bede sie wglebiac w nomenklature i fizyke bo to zupelnie nie
                        moja dzialka.
                        Moze ta nomenklatura nieco inaczej po angielsku nieco inaczej po
                        polsku. Zdarza sie ze cos sie czasem gubi w tlumaczeniach, jakies
                        znaczenie dodatkowe, potocznosc czy cos w tym stylu...Nie wiem i nie
                        wnikam...dla mnie to tylko slowo....szum pralki, suszarki czy klimy
                        nazywany jest tu white noise ...Czytajac tutejsze czasopisma dla
                        matek z dziecmi, rozmawiajac z lekarzem czy polozna zawsze uzycie
                        terminu "white noise" znaczylo to o czym pisalam wczesniej.
                        A jak dla mnie to ten szum moze byc nazwany zielonym czy
                        pomaranczowym lub w kropeczki naprawde nie ma to dla mnie az takiego
                        znaczenia big_grin big_grin
                        Coz moze tutejsi lekarze sie nie znaja ale na problemy senne dzieci
                        zalecaja white noise i kazdy wie o co chodzi big_grin.
                        U mojego malucha dzialalo big_grin
                        • gaja78 Re: ciaza a koncert 04.04.08, 12:27
                          hanalui napisała:

                          > Nie bede sie wglebiac w nomenklature i fizyke bo to zupelnie nie
                          > moja dzialka.
                          > Moze ta nomenklatura nieco inaczej po angielsku nieco inaczej po
                          > polsku. Zdarza sie ze cos sie czasem gubi w tlumaczeniach, jakies
                          > znaczenie dodatkowe, potocznosc czy cos w tym stylu...Nie wiem i nie
                          > wnikam...dla mnie to tylko slowo....

                          W języku angielskim "white noise" oznacza dokładnie to samo co w języku polskim
                          "biały szum".

                          > szum pralki, suszarki czy klimy nazywany jest tu white noise

                          W takim razie jest błędnie nazywany.

                          > Coz moze tutejsi lekarze sie nie znaja ale na problemy senne dzieci
                          > zalecaja white noise i kazdy wie o co chodzi big_grin.

                          Prawdą jest, że szumu białego używa się w celach terapeutycznych. Po to, by
                          zamaskować hałas otoczenia. Biały szum akustyczny zawiera wszystkie składowe
                          częstotliwościowe słyszalne dla ludzkiego ucha, może zatem w wyniku
                          interferencji całkiem dobrze stłumić szum otoczenia.

                          Pralka/odkurzacz/suszarka nie generuje białego szumu. Jeśli ktoś sprzedaje płyty
                          CD z nagranym odkurzaczem i nazywa to "white noise", to zwyczajnie ściemnia, bo
                          na takiej płycie powinien sie znaleźć zupełnie inny dźwięk niż to co generuje
                          urządzenie z silnikiem elektrycznym.

                          Inna sprawa, że szumy typu wspomniany odkurzacz/pralka/suszarka potrafią
                          uspokoić dziecko. Dźwięki wąskopasmowe też mogą działać usypiająco. Ale nie są
                          to białe szumy, które mogłyby zamaskować dźwięki otoczenia. Raczej zagłuszyć,
                          stać sie dominującymi, odwrócić uwagę - w
                          przypadku niemowlaka. W przypadku płodu/noworodka sprawa nie jest już tak
                          oczywista, bo jak mózg noworodka nie potrafi jeszcze dobrze identyfikować i
                          różnicować natężenia dźwięków przekazywanych przez ucho.

                          Sorry że tak się wymądrzam, dźwięk to taki trochę mój konik wink
                          • hanalui Re: ciaza a koncert 04.04.08, 13:02
                            gaja78 napisała:

                            > hanalui napisała:
                            >
                            > > Nie bede sie wglebiac w nomenklature i fizyke bo to zupelnie nie
                            > > moja dzialka.
                            > > Moze ta nomenklatura nieco inaczej po angielsku nieco inaczej po
                            > > polsku. Zdarza sie ze cos sie czasem gubi w tlumaczeniach,
                            jakies
                            > > znaczenie dodatkowe, potocznosc czy cos w tym stylu...Nie wiem i
                            nie
                            > > wnikam...dla mnie to tylko slowo....
                            >
                            > W języku angielskim "white noise" oznacza dokładnie to samo co w
                            języku polskim
                            > "biały szum".
                            >
                            > > szum pralki, suszarki czy klimy nazywany jest tu white noise
                            >
                            > W takim razie jest błędnie nazywany.
                            >
                            > > Coz moze tutejsi lekarze sie nie znaja ale na problemy senne
                            dzieci
                            > > zalecaja white noise i kazdy wie o co chodzi big_grin.
                            >
                            > Prawdą jest, że szumu białego używa się w celach terapeutycznych.
                            Po to, by
                            > zamaskować hałas otoczenia. Biały szum akustyczny zawiera
                            wszystkie składowe
                            > częstotliwościowe słyszalne dla ludzkiego ucha, może zatem w wyniku
                            > interferencji całkiem dobrze stłumić szum otoczenia.
                            >
                            > Pralka/odkurzacz/suszarka nie generuje białego szumu. Jeśli ktoś
                            sprzedaje płyt
                            > y
                            > CD z nagranym odkurzaczem i nazywa to "white noise", to zwyczajnie
                            ściemnia, bo
                            > na takiej płycie powinien sie znaleźć zupełnie inny dźwięk niż to
                            co generuje
                            > urządzenie z silnikiem elektrycznym.
                            >
                            > Inna sprawa, że szumy typu wspomniany odkurzacz/pralka/suszarka
                            potrafią
                            > uspokoić dziecko. Dźwięki wąskopasmowe też mogą działać
                            usypiająco. Ale nie są
                            > to białe szumy, które mogłyby zamaskować dźwięki otoczenia. Raczej
                            zagłuszyć,
                            > stać sie dominującymi, odwrócić uwagę - w
                            > przypadku niemowlaka. W przypadku płodu/noworodka sprawa nie jest
                            już tak
                            > oczywista, bo jak mózg noworodka nie potrafi jeszcze dobrze
                            identyfikować i
                            > różnicować natężenia dźwięków przekazywanych przez ucho.
                            >
                            > Sorry że tak się wymądrzam, dźwięk to taki trochę mój konik wink
                            >


                            No fajny ten konik wink
                            To moze jeszce poglebisz sobie konika i tu dorzuce ci cos o white
                            noise machines:
                            en.wikipedia.org/wiki/White_noise_machine
                            Faktycznie terminologia troche pokrecona i okazuje sie ze choc wiele
                            dzwiekow jest nazywanych bialymi w terminologi ang potocznej (moze
                            nie naukowej) to naukowo sa to generowane dzwieki rozowe lub inne
                            kolory (cokolwiek to znaczy dla laika big_grin)
                            I tak czlowiek uczy sie przez cale zycie smile
                            • gaja78 Re: ciaza a koncert 04.04.08, 13:14
                              smile))
                              • hanalui Re: ciaza a koncert 04.04.08, 13:23
                                gaja78 napisała:

                                > smile))
                                >

                                Cos mi sie przypomnialo...moze nie z tematem ale o terminologie
                                chodzi. Ostatnio dowiedzialam sie ze istnieje cos takiego jak
                                PAKLANKI. No nie zebym nie uzywala i nie wiedziala co to tylko ze
                                nie wiedzialam ze Polska sobie taka terminologie na worki na
                                pieluszki nadala. Nawet pokwapilam sie poszukac tego slowa w
                                slowniku wyrazow obcych oraz jezyka polskiego i nie znalazlam.
                                To co w innych krajach zwie sie worki na pieluszki w Polsce
                                paklanki smile
                                • mika_p paklanki 05.04.08, 20:36
                                  Tak jak pieluchy jednorazowe nazywane sa pampersami bez względu na markę, bo
                                  pampersy Pampers były pierwsze, tak i nazwa paklanek pochodzi od nazwy produktu
                                  - perfumowanych torebek produkowanych przez firmę Paclan.
                                  • yoku Re: paklanki 05.04.08, 22:13
                                    Pampersy to Pampersy a 'niepampersy' to pieluchy jednorazowe, tak
                                    samo jest z Paklankami - to nazwa bardzo konkretnej marki a nie
                                    nazwa całej kategorii produktów... czas
                                    wyrosnąć 'pampersów', 'adidasów' i 'paklanek' i zacząć nazywać
                                    rzeczy po imieniu wink
                                  • hanalui Re: paklanki 06.04.08, 12:08
                                    mika_p napisała:

                                    > Tak jak pieluchy jednorazowe nazywane sa pampersami bez względu na
                                    markę, bo
                                    > pampersy Pampers były pierwsze, tak i nazwa paklanek pochodzi od
                                    nazwy produkt
                                    > u
                                    > - perfumowanych torebek produkowanych przez firmę Paclan.
                                    >

                                    Moze w Polsce Takie zapozyczenie. Stad moja niewiedza bo nie
                                    mieszkam w Polsce. W innych krajach pieluchy to pieluchy, torebki na
                                    pieluchy to torebki na pieluchy smile
                                    • gonia28b Re: paklanki 06.04.08, 22:26
                                      hanalui napisała:

                                      > Moze w Polsce Takie zapozyczenie. Stad moja niewiedza bo nie
                                      > mieszkam w Polsce. W innych krajach pieluchy to pieluchy, torebki
                                      na
                                      > pieluchy to torebki na pieluchy smile

                                      POZAZDROŚCIĆ! big_grin
                                      • hanalui Re: paklanki 06.04.08, 23:03
                                        gonia28b napisała:

                                        > hanalui napisała:
                                        >
                                        > > Moze w Polsce Takie zapozyczenie. Stad moja niewiedza bo nie
                                        > > mieszkam w Polsce. W innych krajach pieluchy to pieluchy,
                                        torebki
                                        > na
                                        > > pieluchy to torebki na pieluchy smile
                                        >
                                        > POZAZDROŚCIĆ! big_grin

                                        A czego surprised? W dzisiejszych czasach chyba kazdy ma paszport i moze
                                        jechac gdzie chce i postarac sie by mieszkac gdzie chce.
                • darknessss7 Re: ciaza a koncert 04.04.08, 16:52
                  hanalui napisała:

                  > darknessss7 napisała:
                  > > Będąc na
                  > > koncercie w 20 tc musiałam wyjść, bo mały ruszał się przez ponad
                  > > godzinę bez przerwy. Jak dojechałam do domu, uspokoił się smile coś
                  w
                  > > tym musi być.
                  >
                  > No to chyba troche przesadzilas...niektore mamy dopierow w 17-18
                  tc
                  > zaczynaja czuc motylki i bulgotki a ty straszne ruche czulas...ba
                  > kolo 23 tygodnie jak to ktoras podala dziecko zaczyna
                  slyszec...wiec
                  > moze cos ci sie pomieszalo big_grin.

                  Nie wiem, czy wyczuwam u Ciebie złośliwość, czy mi się wydaje smile
                  dlaczego negujesz większość rzeczy, które kobiety piszą? Moze Ty
                  czułas pierwsze "motylki" w 17 tygodniu, ja w 18, 19 tygodniu czułam
                  już całkiem wyrazne ruchy. Jestem (a raczej bylam big_grin) szczupła i
                  ruchy zaczełam czuc naprawde wczesnie. Mozliwe ze na koncercie bylam
                  w 21 tyg, ale nie wydaje mi się, zeby to mialo znaczenie wink I nie
                  zapominajmy, że to, ze nie czujemy ruchów we wczesnej ciązy, to nie
                  znaczy, ze dzidzia się nie rusza smile Pozdrawiam
                  • hanalui Re: ciaza a koncert 04.04.08, 17:23
                    darknessss7 napisała:

                    > hanalui napisała:
                    >
                    > > darknessss7 napisała:
                    > > > Będąc na
                    > > > koncercie w 20 tc musiałam wyjść, bo mały ruszał się przez
                    ponad
                    > > > godzinę bez przerwy. Jak dojechałam do domu, uspokoił się smile
                    coś
                    > w
                    > > > tym musi być.
                    > >
                    > > No to chyba troche przesadzilas...niektore mamy dopierow w 17-18
                    > tc
                    > > zaczynaja czuc motylki i bulgotki a ty straszne ruche
                    czulas...ba
                    > > kolo 23 tygodnie jak to ktoras podala dziecko zaczyna
                    > slyszec...wiec
                    > > moze cos ci sie pomieszalo big_grin.
                    >
                    > Nie wiem, czy wyczuwam u Ciebie złośliwość, czy mi się wydaje smile
                    > dlaczego negujesz większość rzeczy, które kobiety piszą? Moze Ty
                    > czułas pierwsze "motylki" w 17 tygodniu, ja w 18, 19 tygodniu
                    czułam
                    > już całkiem wyrazne ruchy. Jestem (a raczej bylam big_grin) szczupła i
                    > ruchy zaczełam czuc naprawde wczesnie. Mozliwe ze na koncercie
                    bylam
                    > w 21 tyg, ale nie wydaje mi się, zeby to mialo znaczenie wink I nie
                    > zapominajmy, że to, ze nie czujemy ruchów we wczesnej ciązy, to
                    nie
                    > znaczy, ze dzidzia się nie rusza smile Pozdrawiam


                    Nie to nie zlosliwosc to cynizm big_grin
                    Niektore kobiety nawet czuja ruchy i w 12tc i nie ma znaczenia ze
                    dziecko ma az 14g wtedy!!!! smile. Jak sie bardzo postarasz to we
                    wszystko mozna uwierzyc.
                    Ale skoro czulas straszne ruchy w 20tc (widze ze juz zmienilas na
                    21tc to moze faktycznie bylo to kolo 30 tyg smile) to super.
                    Jak dla mnie srodnio chce mi sie wierzyc ze polkilogramowy plod,
                    otoczony wodami wierzgal przez godzine i byl uciazliwy big_grin...a na
                    dodatek tego gluchy jeszcze i nawet nie slyszal co sie dzieje wokol,
                    bo jeszcze wtedy sluch niewyksztalcony big_grin.
                    Ale coz..wiara czyni cuda... moze po prostu cos niestrawnego zjadlas
                    i to byla powolna peralystyka jelit zwykle tez dokuczliwa w ciazy big_grin
                    • darknessss7 Re: ciaza a koncert 04.04.08, 19:10
                      > Nie to nie zlosliwosc to cynizm big_grin
                      > Niektore kobiety nawet czuja ruchy i w 12tc i nie ma znaczenia ze
                      > dziecko ma az 14g wtedy!!!! smile. Jak sie bardzo postarasz to we
                      > wszystko mozna uwierzyc.
                      > Ale skoro czulas straszne ruchy w 20tc (widze ze juz zmienilas na
                      > 21tc to moze faktycznie bylo to kolo 30 tyg smile) to super.
                      > Jak dla mnie srodnio chce mi sie wierzyc ze polkilogramowy plod,
                      > otoczony wodami wierzgal przez godzine i byl uciazliwy big_grin...a na
                      > dodatek tego gluchy jeszcze i nawet nie slyszal co sie dzieje
                      wokol,
                      > bo jeszcze wtedy sluch niewyksztalcony big_grin.
                      > Ale coz..wiara czyni cuda... moze po prostu cos niestrawnego
                      zjadlas
                      > i to byla powolna peralystyka jelit zwykle tez dokuczliwa w
                      ciazy big_grin

                      w na początku 22 tc wylądowałam w szpitalu (dlatego dokładnie
                      pamiętam tydzien smile ) i ruchy maluszka były już widoczne, pamiętam
                      jak się smialysmy z dziewczynami z sali smile Pierwszego kopniaka
                      dostałam około 17, 18 tc. Pozniej poszło już bardzo szybko, do
                      falującego i podskakującego brzuszka. Nie wiem jak to wygląda u
                      innych kobiet, wiem, że w moim brzuchu ruszało się dziecko, a nie
                      jelita ;P I chyba nie mam powodów do tego, zeby kłamać (?). Co do
                      słuchu- faktycznie jest niewykształcony, ale dziecko moze wyczuwać
                      silne drgania, które na takich koncertach są, szczegolnie ze bylo to
                      na niezbyt duzej sali. I nie bylo to dla mnie uciązliwe, ale zle sie
                      czułam z myslą, ze moze moje dziecko niekoniecznie jest
                      zadowolone wink wolałam wiec wyjsc. I nie mogł to być 30 tc bo teraz
                      jestem w 29 wink
                      Pozdrowienia dla cynicznej Pani smile)
                      • hanalui Re: ciaza a koncert 04.04.08, 20:06
                        darknessss7 napisała:
                        > w na początku 22 tc wylądowałam w szpitalu (dlatego dokładnie
                        > pamiętam tydzien smile ) i ruchy maluszka były już widoczne, pamiętam
                        > jak się smialysmy z dziewczynami z sali smile Pierwszego kopniaka
                        > dostałam około 17, 18 tc. Pozniej poszło już bardzo szybko, do
                        > falującego i podskakującego brzuszka. Nie wiem jak to wygląda u
                        > innych kobiet, wiem, że w moim brzuchu ruszało się dziecko, a nie
                        > jelita ;P I chyba nie mam powodów do tego, zeby kłamać (?). Co do
                        > słuchu- faktycznie jest niewykształcony, ale dziecko moze wyczuwać
                        > silne drgania, które na takich koncertach są, szczegolnie ze bylo
                        to
                        > na niezbyt duzej sali. I nie bylo to dla mnie uciązliwe, ale zle
                        sie
                        > czułam z myslą, ze moze moje dziecko niekoniecznie jest
                        > zadowolone wink wolałam wiec wyjsc. I nie mogł to być 30 tc bo teraz
                        > jestem w 29 wink
                        > Pozdrowienia dla cynicznej Pani smile)

                        W takim razie zycze Ci powodzenia w nastepnych tygodniach..skoro
                        20tyg plod potrafil cie skopac to nie wyobrazam sobie co bedzie
                        potrafil robic jak bedzie w 35-36tyg. Szczesliwego rozwiazania
                        zatem smile
        • memphis90 Re: ciaza a koncert 03.04.08, 19:44
          Wiesz, mniej więcej od połowy ciąży dziecko słyszy i reaguje na różne dźwięki
          (najbardziej na te o niskiej częstotliwości). Rzecz jasna nie znaczy to, że jak
          pójdziesz na "Piłe" to się dziecko przestraszy, ale w odpowiedzi na nagłe,
          głośne dźwięki może zareagować kopniakiem czy fikołkiem. To zupełnie normalne.
    • a02091980 Re: ciaza a koncert 03.04.08, 17:39
      jeśli będzie coś nie tak zawsze możesz wyjść...

      my w maju jedziemy do chorzowa na koncert metallicy, miejsca siedzące na
      trybunie (z wiadomych względów z płyty zrezygnowaliśmy)
    • annubis74 Re: ciaza a koncert 03.04.08, 17:45
      myślę że spokojnie możesz iść do kina
      najwyżej zaopatrz się w jakiś grubszy ciuszek (sweter, kurtka)
      i okryj sobie nim brzuszek - wygłuszy część dzwięków
      ja tak robię, by nie bombardować małej zbyt dużą ilością decybeli i
      chyba działa
    • gonia28b Re: ciaza a koncert 03.04.08, 17:50
      ja bym poszła wink
      najwyżej, jakbym poczuła, że dzidzi za bardzo bryka, to pewnie bym
      wyszła.

      a sama kiedyś przez przypadek pod koniec ciąży zbadałam słuch mojemu
      Kubusiowi, polewając brzuch strumieniem prysznica.
      Kiedy woda leciała i "bębniła" w brzuch, to Kubuś się bardzo
      intensywnie ruszał w moim brzuch, a kiedy odsuwałam strumień wody,
      to brzuch się uspokajał.
      Zastanawiałam się czy dziecku podoba się ten dźwięk czy też nie,
      ale na pewno bardzo się cieszyłam wiedząc, że moje dziecko ma dobry
      słuch smile
    • deela Re: ciaza a koncert 03.04.08, 19:48
      heh ja w siodmym m-cu na woodstoku bylam :F
      • yoku Re: ciaza a koncert 03.04.08, 20:44
        a ja w siódmym miesiącu na koncercie Georga Michaela pod gołym
        niebem, trochę tańczyłam (a w zasadzie kołysałam się) a po koncercie
        poszłam na nocne after-party i o żadnym swetrze nie było w lipcu
        mowy wink
        nie popadajmy w paranoję, ciąża to nie choroba i choć dziecko dość
        wcześnie zaczyna słyszeć to pamiętajmy, że większość hałasu tłumiona
        jest przez wody płodowe i jeśli kondycji i zdrowia matce wystarcza
        trzeba żyć jak najnormalniej się da, zwłaszcza, że po urodzeniu
        malucha możesz dłuuuugo nie obejrzeć ekranu kinowego wink
        • gaja78 Re: ciaza a koncert 03.04.08, 23:13
          yoku napisała:

          > nie popadajmy w paranoję, ciąża to nie choroba i choć dziecko dość
          > wcześnie zaczyna słyszeć to pamiętajmy, że większość hałasu tłumiona jest
          przez wody płodowe

          No nie bardzo.
          Próbowałaś kiedyś zanurzyć głowę pod wodą podczas kąpieli w wannie ?
          Ja słyszę wtedy spokojne rozmowy sąsiadów (mieszkam w bloku) smile))

          Tłumienie fali akustycznej jest w cieczy dużo mniejsze niż w powietrzu.
          • yoku Re: ciaza a koncert 04.04.08, 09:29
            trochę nieprecyzyjnie się wyraziłam... miałam na myśli fakt, że w
            środku dziecko słyszy "swoje dźwięki" tj. bicie serca matki, szum
            krwi płynącej przez pępowinę etc. i te dźwięki w dużym stopniu
            zagłuszają dźwięki zewnętrzne
            • ewuncia.a Re: ciaza a koncert 04.04.08, 09:40
              Yoku, uważasz, ze dźwięki, o których piszesz, np. bicie serca matki, czy szum
              płynącej krwi zagłuszą głośną muzykę na koncercie lub w kinie? Wydaje mi się to
              nieprawdopodobne.
              • yoku Re: ciaza a koncert 04.04.08, 20:35
                oczywiście nie całkiem ale dziecko jest przyzwyczajone od zawsze do
                dźwięków a te (bicie serca, pępowina) akurat są słyszalne dla niego
                najgłośniej zatem przypuszczam, że dźwięk koncertu byłby dźwiękiem
                dodatkowym
                zresztą... dzieci są różne, a matki w różny sposób przechodzą ciążę,
                ja byłam w ciąży bardzo aktywna, pracowałam do 8 miesiąca a że
                mieszkam w Warszawie dziecko było przyzwyczajone do intensywnych
                dźwięków... na koncercie i w miejscach głośnych nie bywała
                niespokojna, zwyczajnie wierciła się w brzuchu a największa jej
                aktywność przypadała zazwyczaj na wieczór kiedy było cicho, ciemno,
                spokojnie... nie ma dwóch identycznych tandemów matka-dziecko, jedno
                dzecko będzie reagowało na prysznic na brzuchu mamy, inne pójdzie
                wtedy spać...
          • hanalui Re: ciaza a koncert 04.04.08, 10:21
            gaja78 napisała:

            > yoku napisała:
            >
            > > nie popadajmy w paranoję, ciąża to nie choroba i choć dziecko
            dość
            > > wcześnie zaczyna słyszeć to pamiętajmy, że większość hałasu
            tłumiona jest
            > przez wody płodowe
            >
            > No nie bardzo.
            > Próbowałaś kiedyś zanurzyć głowę pod wodą podczas kąpieli w
            wannie ?
            > Ja słyszę wtedy spokojne rozmowy sąsiadów (mieszkam w bloku) smile))


            A probowalas to samo zrobic i monotonnym buczeniu bicia serca ktore
            masz nad soba i dudnieniu przeplywajacej ktwi obok? Bo jak mysle to
            moze miec decydujace znaczenie. Jak pisalam te monotonne dzwieki
            tlumia inne dzwieki.
            Moze powinnas sprobowac podsluchac sasiadow przy jakims monotonnym
            dzwieku, jakims buczacym wiatraku big_grin, tylkonie probuj z suszarka
            zeby cie nie pokopalo big_grin
            • gaja78 Re: ciaza a koncert 04.04.08, 10:45
              hanalui napisała:

              > A probowalas to samo zrobic i monotonnym buczeniu bicia serca ktore
              > masz nad soba i dudnieniu przeplywajacej ktwi obok? Bo jak mysle to
              > moze miec decydujace znaczenie. Jak pisalam te monotonne dzwieki
              > tlumia inne dzwieki.

              Nie ma czegoś takiego jak tłumienie dźwięku o jednej częstotliwości przez dźwięk
              o innej częstotliwości. Zjawisko interferencji fal jest zdaje się przerabiane w
              szkole średniej na fizyce.

              Stłumić jakiś dźwięk może tylko dźwięk o tej samej częstotliwości albo szum, na
              który składa się częstotliwość niepożądanego dźwięku.
              Suszarka nie stłumi całkowicie ludzkiego głosu czy muzyki, jej dźwięk ma za mało
              składowych częstotliwościowych.

              Inna sprawa że ludzki mózg potrafi identyfikować i różnicować natężenie
              słyszanych dźwięków. To on jest częściowo odpowiedzialny za to, że nie słyszymy
              co ktoś do nas mówi przy włączonym odkurzaczu.

              Ale mózg płodu/noworodka nie potrafi tego robić, wszystkie docierające do ucha
              dźwięki traktuje równoprawnie, w związku z czym
              śmiem przypuszczać, że to co dla naszego ucha jest jako taką przyjemnością
              (koncert muzyki , film w kinie), dla płodu/noworodka jest koszmarnym
              niezrozumiałym hałasem.

              Co nie znaczy że jestem przeciwna chodzeniu na koncerty w ciąży. Sama chodziłam.
              Ze świadomością, że dla dziecka w brzuchu nie jest to zbyt przyjemne, ale
              trudno. Matka też człowiek smile
              • yoku Re: ciaza a koncert 04.04.08, 20:12
                > Inna sprawa że ludzki mózg potrafi identyfikować i różnicować
                natężenie
                > słyszanych dźwięków. To on jest częściowo odpowiedzialny za to, że
                nie słyszymy
                > co ktoś do nas mówi przy włączonym odkurzaczu.

                chyba trochę przekombinowałaś... proponuję inne doświadczenie
                niewymagające tym razem zanurzania głowy pod wodą w wannie...
                spróbuj założyć słuchawki z muzyką na uszy, nie musi być bardzo
                głośna i sprawdź jak wtedy słyszysz sąsiadów przez ścianę... pytanie
                brzmi nie CZY tylko JAK i odpowiedz sobie na pytanie czy dźwięk ww.
                sąsiadów jest dla Ciebie mniej czy bardziej dokuczliwy ze
                słuchawkami na uszach...
                • gaja78 Re: ciaza a koncert 04.04.08, 21:13
                  yoku napisała:

                  > chyba trochę przekombinowałaś... proponuję inne doświadczenie
                  > niewymagające tym razem zanurzania głowy pod wodą w wannie...
                  > spróbuj założyć słuchawki z muzyką na uszy, nie musi być bardzo
                  > głośna i sprawdź jak wtedy słyszysz sąsiadów przez ścianę...

                  Spróbuj założyć słuchawki z muzyką na uszy i iść na koncert albo do kina - to
                  jest adekwatny przykład big_grin Gwarantuję ci, że skóra, tkanka tłuszczowa oraz
                  mięśnie macicy tłumią dźwięki z zewnątrz nie bardziej niż syntetyczna gąbka
                  wokół słuchawki audio.
                  • yoku Re: ciaza a koncert 04.04.08, 21:20
                    czy ja gdzieś napisałam, że wody płodowe, mięśnie macicy, tkanka
                    tłuszczowa,inne dźwięki etc. tłumią hałas "z zewnątrz" CAŁKOWICIE?
                    jeśli napisałam wskaż mi to proszę a chętnie odszczekam ;P
                    • gaja78 Re: ciaza a koncert 04.04.08, 21:30
                      yoku napisała:

                      > czy ja gdzieś napisałam, że wody płodowe, mięśnie macicy, tkanka
                      > tłuszczowa,inne dźwięki etc. tłumią hałas "z zewnątrz" CAŁKOWICIE?
                      > jeśli napisałam wskaż mi to proszę a chętnie odszczekam ;P

                      Ależ ja nie sugeruję, że gdzieś napisałaś, iż tłumią hałas całkowicie.
                      Zrozumiałam , że organizm matki porównujesz do słuchawek, a muzykę podczas
                      koncertu - do sąsiada zza ściany. Jeśli źle zrozumiałam - przepraszam.
                      • yoku Re: ciaza a koncert 05.04.08, 12:54
                        no nie do końca... nieważne
                        pozdrawiam
    • agata688 Re: ciaza a koncert 03.04.08, 20:54
      ja w 7 mies. bylam na weselu i bylo ok dopoki nie stanelam bezposrednio przy
      glosniku-maly byl BARDZO niespokojny!poszlam w spokojne miejsce,poglaskalam
      brzuszek,pogadalam z malenstwem i sie uspokoil!
    • dorianne.gray Re: ciaza a koncert 03.04.08, 23:35
      A ja w siódmym miesiącu byłam na koncercie Behemota. A w szóstym na
      hucznej imprezie, gdzie tańczyłam do białego rana.
    • dzika41 byłam na koncercie w 30 tc 04.04.08, 00:06
      wsio oki, muzyka była baaaaardzo głośna

      idź najwyżej wyjdziesz
      • moka2 Re: byłam na koncercie w 30 tc 04.04.08, 15:29
        dziewczyny - dziekuje za odpowiedzi.
        wybiore sie na ten "koncert" a jak bedzie za glosno to po prostu
        gdzies sie usune w bardziej ciche miejsce
        • hanalui Re: byłam na koncercie w 30 tc 04.04.08, 15:33
          moka2 napisała:

          > dziewczyny - dziekuje za odpowiedzi.
          > wybiore sie na ten "koncert" a jak bedzie za glosno to po prostu
          > gdzies sie usune w bardziej ciche miejsce

          Pewnie ciesz sie koncertem. TO jest wlasnie prawidlowa decyzja. Sama
          wiesz najlepiej ile mozesz.
          Poza tym poki jeszcze jestes w dwupaku korzystaj ile wlezie z
          mozliwosci wyjscia miedzy ludzi, rozerwania sie, potem bedzie juz
          nieco trudniej.
          Milego koncertowania smile
    • hanalui Re: ciaza a koncert 04.04.08, 21:48
      Gaja, Yoku...dziewczyna idzie na koncert smile...a my tu lekcje
      pogladowe o bialych szumach, dziwekach wycieszeniach i co dziecko
      slyszy oraz doswiadczeniach.
      Zainetresowanej moge wyslac plytkie jak dziecko odbiera
      dzieki...takie nagranie jak to wyglada w realu, a potem od srodka
      bedac w macicy. Jakas wlasnie rozmowa, muzyka klasyczna i cos tam
      jeszcze nie pamietam, chyba to jeszcze gdzies mam i nie wyrzucilam.
      U nas Pampers wysylal mam-to-be takie glupotki coby w ciazy sie nie
      nudzily big_grin. Plytka jedna wiec 1 moge wyslac smile, oczywiscie jak
      znajde smile
    • mamuska26.online Re: ciaza a koncert 04.04.08, 22:04
      ja bylam kilka razy w kinie, wczoraj rowniez na nie klam kochanie,
      maluszkowi sie podobala muzyka, kopal zawzieciesmile nie za zadnych
      obaw przed kinem, ale chyba na koncercie faktycznie jest za glosno,
      ja jestem w 24 tc
      • memphis90 Re: ciaza a koncert 05.04.08, 16:51
        He, he, ja się smieję, że pierwsze, co usłyszło moje dziecko, to śmiech
        Pakosińskiej (Kabaret Moralnego Niepokoju), i to w stereo, bo moja teściowa
        wtórowała jej zza moich plecówwink
      • gonia28b Re: ciaza a koncert 05.04.08, 19:15
        no i o to cały jest ambaras:
        czy maleństwo kopie zawzięcie, bo się mu głośna muzyka podoba
        czy też raczej mu przeszkadza...

        powiem szczerze, że ja raczej ani nie dostarczałam specjalnie mojemu
        dziecku jakiejś nawyraz głośnej muzyki, ani też jakoś szczególnie
        nie ograniczałam się.
        jeździłam samochodem (terenowym, czyli raczej niezbyt cichym),
        bawiłam się wraz z gośćmi przy muzyce w sylwestra, tańczyłam nawet
        (a byłam już w mocno zaawansowanej ciąży), nie stroniłam od wyjść do
        kina czy teatru...

        pozdrawiam smile
        • moka2 Re: ciaza a koncert 08.05.08, 14:31
          bylam, glosno nie bylo a i tak nie czje jeszcze ruchow wiec sie nie stresowalam
          az tak - mimo ze to 22tc crying
          ale co sie wzruszylam to moje wink)
          • lamciad Re: ciaza a koncert 08.05.08, 15:22
            Pchiii,śmieszą mnie dyskusje na temat wyjśc do kina w ciąży.Na Boga,a Wy chore jesteście czy co?Bo mi jakoś ciąża na głowę się nie rzuciła.
            Idź kobieto na ten koncert i korzystaj z wolności póki możesz.Ja w 10tc byłam na koncercie The Rolling Stones i nic mojemu dziecku nie brak.Słuch również ma doskonały.
            • landri83 Re: ciaza a koncert 08.05.08, 16:19
              Do kina oczywiscie chodze i filmy ogladam, krwawe tez na przekor Sowinskiej wink Ale z koncertu w CDQ (hc) musialam ostatnio wyjsc, bo strasznie wariowala w brzuchu. Podobne wrazenia mialam, kiedy kuli mi lazienkebig_grin

              Bylam w ciazy tez na innych koncertach (np. jazzowych) i bylo ok. Moim zdaniem zalezy to od uderzen w perkusje (podobnie jak walenie mlotemwink i od natezenia dzwieku - na plenerowych koncertach czy w salach typu kongresowa nie jest ono takie jak w mniejszych klubach.

              Poza tym moj maz jest muzykiem i kiedy cwiczy nie przeszkadza mi to bardziej niz przed ciaza, no ale on nie gra na perkusji.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka