Być może podobnych wątków było tysiące,ale z reguły pisze się na
nich o kremach zwalczających lub zapobiegających powstawaniu
rozstępów,a ja nie o tym chcę pisać...Chcę Was wszystkie po prostu
zapytać czy macie rozstępy?U mnie chyba się zaczynają...Chyba na
pewno:/Jak na razie mam kilka kresek na brzuchu i nodze,ale oczyma
wyobrażni już widzę całe ciało zorane wstrętnymi krechami:/Jestem w
7 miesiącu-mój brzuch z dnia na dzień nabiera większych ksztaltów,to
głównie tu zlokalizowały się kilogramy,stąd chyba ta reakcja
skóry...Jak dotychczas wierzyłam w skuteczność Musteli,którą smaruję
się już długo-przestaję wierzyć...Jak widać jak rostępy mają wyjść
to wyjdą i nawet drogi krem nie pomoże:/Powiedzcie mi doświadzone
Panie czy jeśli w trakcie ciąży pojawiły się u Was rozstępy to po
porodzie ich widoczność,chociaż troszkę się zmniejszyła?Do tej pory
myślałam,że ciąża to stan,w którym nieprzykre są tego
typu "atrakcje"-teraz,jednak trzeci trymestr odbija się w mojej
psychice i niesamowicie się przejmuję takimi "atrakcjami"...Będzie
mi miło,jeśli poważnie podejdziecie do tematu i podzielicie się
swoimi doświadczeniami

Pozdrawiam