Dodaj do ulubionych

plamienie-23 tc

23.06.08, 12:18
Po raz kolejny w tej ciązy plamie. Wczoraj tylko trocę-na dyżurze w
szpitalu stwierdzono, że wzystko ok, nic sie nie odkleja, nie
skraca, no poprostu nic się nie dzieje. Mam normalnie żyć. dzisiaj
plamię mocniej - nie jest to żywa krew tylko takie brunatne upławy.
W związku z ym, że w 9 tc odklejała się kosmówka i groziło
poronienie bardzo jestem przeczulona. poza tym ma skurcze-ale mam je
od wielu tygodni i nie skracają szyjki. Biore nospe i magnez. mam
już dosyć dociekania, od czego to plamienie-lekarz nie zna
odpowiedzi. Nie chcę znowu gnac na dyżur, skoro wczoraj -niespełna
dobę temu-wszystko było ok. Poza tym czuję się dobrze. Pocieszcie
prosze-czy któras z Was tez ma takie plamienia, które nie są oznaką
niczego złego?Sama juz nie wiem, czy ja histeryzuje i powinnam
przyjać, że taki mój urok, czy gnac za każdym razem d szpitala.
czyli co parę dni....Do tej pory biegałam-zawsze słyszałam, że nie
ma żadnych zmian. mam tego dośc, jestem udręczona. Nie dźwigam, nie
pracuję, nie urzadzam forsownych spacerów pomimo tego, że lakrz każe
prowadzić w miarę normalny tryb życia. Skąd to dzisiejsze silniejsze
plamienie?Po badaniu?Zdarza Wam sie plamić po badaniu?Pocieszcie
mnie prosze, bo naprawdę mam dośc.
Obserwuj wątek
    • 4ukamisia Re: plamienie-23 tc 23.06.08, 12:24
      To mozliwe ze plamisz po badaniu. Brunatna krew moze swiadczyc o tym
      ze to jeszcze pozostalosci po ostatnim plamieniu. Ale ja na twoim
      miejscu pojechalabym do szpitala. Moze zmienil sie dyzur i jeden
      lekarz mogl czegos nie zauwazyc a zauwazy to inny. Zwlaszcza jezeli
      plamienie ustalo i pojawilo sie znowu. Lepiej dmuchac na zimnesmile
    • bea_12 Re: plamienie-23 tc 23.06.08, 12:35
      Ja plamienia mam od początku ciąży z małymi przerwami. Obecnie
      jestem w 30 tygodniu ciąży. Na początku ciąży plamiłam żywo czerwoną
      krwią - lekarz nie dopatrzył się niczego złego - brałam duphaston.
      Później przy większym wysiłku, wypróżnianiu się też plamiłam - raz
      ok. 21 tc nawet krwawiłam. Po badaniu i usg wszystko ok. Od tego
      ostatniego razu wszystko się uspokoiło, czuję się rewelacyjnie.
      Tylko na kontrole do lekarza chodzę częściej - tak żeby trzymać rękę
      na pulsie, sprawdzać na bieżąco szyjkę.
      Trzymam kciuki żeby wszystko było ok smile
      • eli81 Re: plamienie-23 tc 23.06.08, 12:56
        ja miałam regularne plamienia między 11tc a 19tc mniej więcej, teraz jest 21tc i
        od ponad tygodnia spokój, już rozmawiałam z doktorem że chcę wrócić do pracy
        (L4+leżenie+leki) a tu dziś klops i znowu plamienie, też nie wiadomo jak
        przyczyna, może taka "uroda" i już...pozdrawiam
    • emi28 Re: plamienie-23 tc 23.06.08, 14:38
      Dziekuję dziewczyny. trochę mi lepiej. Mimo wszystko poszłam na
      dyżur (zaczynam miec uraz do ginekologów). Znowu zapłaciłam 50 zł za
      przyjęcie-no bo inaczej, to oni mnnie moga, owszem, na oddział, a
      zbadają po przyjęciu i będe musiała trzy dni odleżeć nawet jeśli nie
      będzie wskazań. I ..nic...od wczoraj nic się nie zmieniło. Niby
      szyjka miękka, ale poza tym ok. zaczynaja na mnie patrzeć jak na
      histeryczkę. No i tak jak wczoraj usłyszałam, że mam żyć w miarę
      normalnie, tak już dzisiaj - że bezwzględnie leżeć. ale to chyba na
      wszelki wypadek, bo lekarz nie umie powiedziec, skąd plamienie.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka