Dodaj do ulubionych

Plamienia - krwiak?

21.08.08, 11:12
czesc dziewczyny,
jestem w 13 tc, dziecko rozwija sie dobrze tylko od poczatku ciazy
walcze z krwiakiem 30mm-10mm
Bralam duphaston, nospe i generalnie lezenie od 5tc
Wczoraj dostalam brunatnych plamien, nasilaja sie przy wstawaniu,
dzwonilam do lekarza, zalecil odpoczynek i duphaston 3xdziennie...
Strasznie sie martwie, nie wiem czy to krwiak sie oproznia?
( naczytalam sie roznych okropnosci w necie i teraz mam stracha )
Czy ktoras z Was miala podobne doswiadczenia???? moze powinnam
pojechac na usg?mentlik mam i nie wiem co robic.... sad

Obserwuj wątek
    • hedom Re: Plamienia - krwiak? 21.08.08, 11:18
      Hej,

      Spokojnie leż dalej. Jeżeli plamienia są brunatne oznacza to
      prawdopodobnie, że krwiak się ewakuuje. U mnie trwało to 7 tygodni,
      ciemnobrązowy kolor o różnej gęstości. Pod koniec wyglądało to
      niemal jak brązowa woda, szczególnie z rana. Myślę, że jesteś na
      dobrej drodze do pozbycia się gosmile.

      Pozdrawiam i życzę zdrówka,
      • demagny Re: Plamienia - krwiak? 21.08.08, 12:28
        mam przy tym plamieniu lekkie bole brzucha..sad
        umowilam sie na usg...

        hedom, dzieki - tez licze na to, ze to krwiak nas bezpiecznie opuszcza
        smile
    • slonko1335 Re: Plamienia - krwiak? 21.08.08, 11:20
      Moim zdaniem dla własnego zdrowia psychicznego warto podjechać na usg i
      sprawdzić co się dzieje, choć prawda jest taka, ze wiele więcej jak leżenie i
      leki nie da się zrobić. A plamienie może byc większe podczas wydalania się krwiaka.
    • anulka20001 Re: Plamienia - krwiak? 21.08.08, 13:03
      witaj. Jestem w 14tc i tez mam krwiaka, który sie powiększa. 2 tyg.
      temu miał 23x27x43mm,a wiem o nim o 8/9tyg gdy miał 19mm. Przez
      ostatni tydzien miałam tez plamienia, podobne do twoich i bóle
      brzucha, bywało ze bardzo silne. Na bóle brałam nospe, na reszte
      Duphaston, lekarz zalecił, i lezałam. Po tygodniu plamienia się
      skończyły i bóle ustały. Jutro idę do gina i dowiem sie co dalej.
      Nie martw sie jeśli to nie jest żywa, czerwona krew to pewnie
      krwaiak się opróznia i bedzie ok. Jak dostałam tych plamień
      pojechałam na IP na Karową zrobiono usg ale usłyszałam ze krwiak się
      organizuje i nie wytłumaczono co to znaczy. Dla swojego spokoju zrób
      usg, ale nie martw sie, mam nadzieje że u nas okres największego
      ryzyka minął i ten drań pójdzie w ch...tzrymaj sie i daj znać co i
      jak. Pozrawiam.
      • demagny Re: Plamienia - krwiak? 21.08.08, 13:13
        anulka - dzieki, troche sie czuje spokojniejsza, pije melise i czekam
        na usg smile
        dam znac po...ciekawa jestem co powiedza Tobie jutro....

        pozdrawiam cieplo!
      • hedom Re: Plamienia - krwiak? 21.08.08, 13:29
        Hej Anulka,

        Ja z moim krwiakiem leżałam na Karowej 7 tygodni, ale mój był dużo
        większy i miałam silne krwawienia na początku. Po tym okresie wiem
        mniej więcej co to znaczy, że krwiak się organizujesmile. Chodzi o to,
        że krew zaczyna gęstnieć, tak jakby krzepnąć - generalnie idzie w
        dobrym kierunku, lepiej jak jest zorganizowany niż z żywą krwią.
        Leżcie, a na ból brzucha (mimo, że mnie nie bolał), czy też
        rozkurczowo (tak zeby krwiak sie nie powiększał od skurczy) ja
        brałam nospę 3 razy dziennie do 20 tc., do 16tc. duphaston a potem
        do 20tc. przeszłam na Luteinę.

        Pozdrawiam, będzie dobrze
    • anulka20001 Re: Plamienia - krwiak? 21.08.08, 13:39
      Dzięki za odpowiedź. Już nie plamię może sobie poszedł. brzuch tez
      nie boli. Jeszce raz dzieki.
    • pumeczka Re: Plamienia - krwiak? 21.08.08, 16:49
      jestem przykladem ze przygody z krwiakiem koncza sie nad zwyczaj owocnie, w
      lipcu przyszedl na swiat moj Mikolaj, poczatek okropny, plamienia przez 2
      miesiace, potem mega krwotok, szpital, wyjscie, plamienia powrocily, szpital
      drugi ponownie, lacznie w szpitalach spedzilam 3 tygodnie, najwazniejsze
      optymizm bedzie oksmile
    • anulka20001 Re: Plamienia - krwiak? 22.08.08, 17:10
      Hej Demagny. Byłam ale niewiele wiem. W pn usg, we wtorek mam krew i
      mocz zrobić i powiedział że w środę mi powie coś więcej. Nie wiem
      czemu ale kazał mojemu mężowi zrobić badania nasienia. Ale był zły
      na lekarzy którzy mnie badali że olali mój przypadek. Bo tak się
      złozyło że zaraz po tym jak się dowiedziałam o ciąży i poszłam na
      wizyte, to mój lekarz zachorował i nie było go 3 tyg, a potem miał
      urlop też 3 tyg. Kazał brać Luteine 4x, rutinoscorbin, vit E, nospe,
      Ascofer i wit dla kobiet w ciąży. W dodatku szyjka ma 3cm. Nie miał
      szczęśliwej minysad(
    • wiolka1313 Re: Plamienia - krwiak? 22.08.08, 20:00
      Nie czytaj tych okropności w necie... Potrzeba Ci teraz dużo spokoju
      i bardzo dużo odpoczynku. U mnie w grudniu też był krwiak - leżałam,
      brałam duphaston i teraz jestem mamusią ślicznej kruszynki. Jeżeli
      kontaktowałaś się z lekarzem to on zapewne ma rację - trzeba mu
      zaufać. Pozdrawiam smile
    • ela3377 Re: Plamienia - krwiak? 23.08.08, 18:07
      u mnie podobna sytuacja obecnie 15tc. Krwiak od 10ct, od tygodnia co
      2-3 dni rano plamienia z bólem brzucha, byłam 4 dni w szpitalu
      wyszłam na własne żądanie. W szpitalu nie wiedzieli jaka jest
      przyczyna plamień, a nawet nie zauważyli krwiaka. Trafiłam do
      dobrego specjalisty od usg krwiak w tej chwili 4,4cm x 1,1cm według
      niego te plamienia to ewakuacja krwiaka. Biorę luteinę i nospe 3x
      dziennie nawet jak nie boli. Lekarz mnie uspokoił jestem dobrej
      myśli.
    • dawida27 Re: Plamienia - krwiak? 23.08.08, 20:33
      jesli to jest krew ciemna brunatna, to znaczy ze krwiak sie
      wyczyszcza. Jesli bys miala swieza krew tak jak po przecieciu nozem
      np palca, koniecznie dzwon do lekarza. Przechodzilam to praktycznie
      od kiedy dowiedzialam sie ze jestem w ciazy, od 8tc. Plamilam,
      plamilam az 15tc wylalo sie ze mnie w nocy jak z wiadra. Krwiak mial
      ok 10cm, wiec byl cholernie duzy. Trwalo to niewiele ponad miesiac
      zanim sie wszystko uspokoilo. Przelezalam dwa tygodnie w szpitalu
      leki wiadomo duphaston, kaprogest, nospa.
      Wiesz jak mi gin powiedzial? Nabijesz siniaka, jest fioletowy potem
      (zebym sie nie pomylilasmile) zielony zoly. Gdy uderzysz sie ponownie w
      to samo miejsce, siniak sie nie zagoi. Tak jest z krwiakiem,
      potrzebuje "spokoju", czyli lezenia, zero ruchu (w moim przypadku
      bylo trudno, bo mam dwulatka w domu, ale sie udalo), bo gdy za
      kazdym razem wstaniesz, poruszasz sie, krwiak ozywa i leje sie krew.
      Nie denerwuj sie, bedzie dobrze, musisz po prostu przelezec to
      cholerstwo. Pozdrawiam
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka