bima5
17.12.03, 14:42
Byłam dzisiaj rano w przychodni u gin-a, powiedziałam babie że jestem 6
tygodni od OM, zbadała mnie, powiedziała że nie widzi ciąży, nie dała żadnego
skierowana na badanie krwi, moczu, itp. Nawet nie zapytała się czy biorę kwas
foliowy. Nalegałam na to skierowanie na krew, ale nie chciała dać- czy
postąpiła prawidłowo? Pytała się, po co mi teraz wiedzieć czy jestem w ciąży-
żart? Ogólnie była to niemiła KROWA. Pójdę prywatnie zrobić test na krew i za
jakieś 2 tygodnie USG, a do niej nie pójdę już nigdy. Teraz się nie dziwię,
że w dzień kiedy ona przyjmuje przychodnia przeznacza 20 numerków, a kiedy
inny lekarz to tylko 8 lub 10.