Dodaj do ulubionych

mój niepokój

18.07.09, 08:42
Zacznę od tego, że od kilku dni odczuwam silne bole w dole brzucha. Moge je porownac do tych "okresowych". Ból nasila się, gdy usiłuje wstać i przy chodzeniu, czasami wstanie z łozka to nie lada wyczyn. Nie powiem ,ze mnie to nie niepokoiło, ale nie wydawało mi się zeby to były skórcze, gdyż trudno było o jakąkolwiek regularność...
Na domiar złego mój lekarz pojechał na urlop (wysłuzony nie mowię ze nie - fajny z niego chłop). Termin zbliża się wielkimi krokami, jednak ze względu na ulożenie pośladkowe dzieciątka wstępnie umowiliślmy sie na 26 - 27 lipca na cesarkę, rzecz jasna jesli nic się nie zmieni.
Pozostało mi czekać.
Ból jednak narastał i wczoraj był na tyle silny, że postanowiłam pojechac do szpitala z zamysłem, że ktoś mnie zbada i powie, co to za ból i czy wszystko z małą w porządku.
Na izbie przyjęć pani poinformowała mnie, że jesli mnie zarejestruje to zostawia mnie już w szpitalu. Zasugerowała żebym poszła na patologię i poprosiła, żeby mnie ktoś zbadał. Poszłam, na korytarzu "przywitał" mnie lekarz. Zapytał o co chodzi. Powiedziałam, że mnie boli i że się denerwuje. A on podnosząc głos "a gdzie Pani lekarz?". Odpowiedziałam zgodnie z prawdą, że na wakacjach. Zaprosił mnie do zabiegowego, po drodze krzycząc na mnie, "czego ja od niego oczekuje", "mam pania zbadac ok", ale "nie rozumiem czego pani chce". Mowilam, że to moja pierwsza ciaza i ze mam prawo nie wiedziec i sie martwic...Przestraszyl mnie był chamski i wyrażnie ze mnie kpił. Powiedział, że wygląda wszystko dobrze i że nie rozumie po co to całe przedstawienie robie...
Mąż stał na korytarzu, przed wejściem na oddział a słyszał jak ten lekarz się na mnie drze... Powiedział,również, że jesli sie tak strasznie denerwuje to oni mnie przyjma na oddział.
Ogólnie masakra.
W nocy miałam jeszcze silniejsze bóle, doszło rownież plamienie - podobne do tego w ostatnich dnaich okresu - lekko brązowawo - rożowe. I teraz nie wiem już sama leżeć i czekac czy co???
Nie pojade drugi raz do tego szpitala, poza tym mój lekarz prowadzacy pracuje w innym miescie i tam tez miałam jechac na poród. Nerwy mnie zeżrą...
Obserwuj wątek
    • agusia-g Re: mój niepokój 18.07.09, 09:01
      Wiesz co sama jestem na tydzień przed rozwiązaniem i też mi się zdarzają takie
      bóle. Wiem , że są zwiastunem zbliżającego się porodu można sporo o tym
      poczytać. Moim zdaniem mogłaś zostać na tej patologii skoro odczuwasz stres z
      tym związany, bynajmniej byłabyś pod stałą opieka w razie czego. Jeśli nadal coś
      cie niepokoi to jedz na ostry przecież ten lekarz dyżurujący już jest w domu
      będzie inny. A nawet jeśli był by ten sam to cóż z tego dbaj o dobro swojego
      maluszka a nie oto co powie czy pomyśli jakiś tam lekarz.
      • rybcia312 Re: mój niepokój 18.07.09, 12:05
        wiesz co,jak dla mnie to zwlaszcza jak twierdzisz,ze masz to plamienie,to raczej
        nie jest "normalne",no fakt,ze moze to nic nie byc,ot tak masz i juz,ale ja ci
        powiem,ze urodzilam trzy razy i takiego czegos nie mialam,ja bym do tego
        szpitala pojechala jeszce raz,jak bedzie ten sam lekarz(choc nie powinien),to
        nie wiem,albo olej to ze krzyczy i ogolnie jest delikatnie mowiac nie mily,albo
        pojedz do tego szpitala w ktorym masz rodzic,tam przeciez tez musi byc jakis
        lekarz,najwyzej cie tam zostawia i juz,nie wiem,jesli masz kontakt ze swoim
        lekarzem,mozesz tez do niego zadzwonic i powiedziec mu co sie dzieje,ale ja bym
        nad tym do porzadku dziennego nie przechodzila...
    • azile.oli Re: mój niepokój 18.07.09, 12:03
      Jedź do szpitala, gdzie masz zamiar rodzić i gdzie pracuje ten twój
      lekarz. To nic , że go nie ma. Najwyżej zostawią Cię na oddziale,
      ale jak będzie trzeba, to zrobią cc wcześniej. Plamienie w końcowym
      okresie ciąży się zdarza, ale może mieć różne przyczyny. Moim
      zdaniem nie ma sensu siedzieć w domu i nawiedzać co jakiś czas
      okolicznego szpitala, bo sytuacja potrafi zmienić się nawet w ciągu
      godziny i wiecznie będziesz się bać. Poza tym nie wystarczy samo
      badanie, niech ci zrobią usg i sprawdzą, czy przypadkiem nie odkleja
      się łożysko.
      • kata47 Re: mój niepokój 18.07.09, 14:36
        dziwne,,,ryzykować zdrowie lub życie własnego dziecka ,bo się
        lekarza boisz?!skoro wczoraj miał dyżur to go dziś nie będzie ,a
        nawet jeśli to co mąż stoi i patrzy jak gość Cię opieprza???
        • falka32 Re: mój niepokój 18.07.09, 16:21
          Ja bym jechała natychmiast gdziekolwiek, gdzie jest sala operacyjna. Może i nic
          się nie dzieje takiego, może masz skurcze przepowiadające albo rozwiera ci się
          wstępnie szyjka, ale równie dobrze mogą to być objawy odklejającego się łożyska
          a to już jest śmiertelne zagrożenie dla ciebie i dla dziecka i nie ma co
          ryzykować. Lekarz był cham - trudno, jako zirytowany twoją obecnością mógł olać
          temat i zbadać cię na "odwal się", ale jeżeli nadal masz te bóle i plamienie, to
          jedź gdzie indziej i to koniecznie. Najwyżej wykluczą ci odklejające sie łożysko
          i będziesz spokojniejsza.
    • green_land Re: mój niepokój 18.07.09, 15:54
      Zdecydowałabym się na poród /cesarkę/. Tym bardziej, ze doszło plamienie.
      Powodzeniasmile

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka