sueellen
27.08.09, 13:30
Ja się dowiedziałam o ciąży z testu w 5/6 tygodniu. Potwierdzono ją w szpitalu
w 7 tyg badaniem krwi i USG. Od początku o ciąży wiedział tylko ojciec
dziecka. Reszta rodziny dowiedziała się w 11 tyg na spotkaniu rodzinnym - była
dobra okazja, inaczej czekałabym do 12-go.
Kuzynka już w 4 tyg oznajmiła wszystkim że jest w ciąży. Wczoraj
dowiedziałam się, że poroniła (7 tydzień). Nie rozumiem tego pośpiechu z
informowaniem rodziny i znajomych. Na pewno jej przykro i jeszcze to poczucie,
że wszyscy wiedzą. Nie lepiej się nie nakręcać? Ja się na początku
nastawiłam, że do 12 tyg nic nie wiadomo. Jak znów będę planować ciążę na
pewno nie pójdę na żadną betę. Nie chcę wiedzieć czy poroniłam. Okres w życiu
spóźniał mi się wielokrotnie i nieraz podejrzewałam ciążę, ale potem się
pojawiał i już. Mozliwe, że poroniłam nie raz. Wcale nie chcę o tym wiedzieć.