niwwa
28.07.10, 18:08
Jakie jest Wasze zdanie i jak to wyglada prawnie: a mianowicie klubiki dla
dzieci zakładane w prywatnych mieszkaniach. Nie mam tu na myśli adaptaccji
celu do tego lokali handlowych (gdyz te posiadają odzielne wejścia, znajdują
się zwykle poniżej części mieszkalnej.
NIe mówię też o opiece na zasadzie niani, która np ma ok pięciorga dzieci pod
swoją opieką, ale o placówkach przyjmujących ich około 20.
I pytam nie jako rodzic -czyt.potencjalny klient, ale sąsiad. Sama jestem
matką berbecia, ale naprawdę średnio do mnie przemawia bezpośrednie sąsiedztwo
takiej "instytucji". NIe mówie nawet o hałasie (wiadomo - dzieci), ale
wyobrżam sobie (a nie chcę) ruch naa klatce schodowej od 7 rano a potem pod
wieczór (przyprowadzanie, odprowadzanie dzieci) - a doliczmy do tego jeszcze
osoby odwiedzające to mini przedszkole z chęcią uczestnictwa w zajęciach
popołudniowych.. Czy każdy kto chce może gdzie chce założyć działalność jaką chce?