Dodaj do ulubionych

toalety w przedszk.-akceptujecie takie podejscie?

27.06.08, 00:53
Jestem swiezo po dniach adaptacyjnych w przedszkolu i chyba bylam
wielu rzeczy nieswiadomo, bo jestem zatrwozona, albo przewrazliwiona
juz sama nie wiem.
Jestem zaskoczona rozwiazaniem dotyczacym zalatwiania sie dzieci w
naszym przedszkolu. Wszystkie dzieci z grupy korzystaja z tego
samego sedesu, bez zadnych podkladek i dezynfekcji - wiadomo
trzylatki jeszcze nieporadne, wiec wszystko wkolo osiusiane.
Zapytalam niesmialo o mozliwosc przyniesienia wlasnego nocnika, ale
z gory wiedzialam, ze to niemozliwe, bo grupa prawie 30-oro dzieci a
miejsca w lazience malo. Poza tym panie przedszkolanki nie pilnuja
mycia rak po korzystaniu z ubikacji.
Czy w Waszych przedszkolach tez tak to wyglada? Przeciez to jakas
wylegarnia chorob? Czy ktoras z Was posadzilaby dziecko gola pupa na
sedesie w toalecie publicznej? - dla mnie to prawie to samo.
Czy w przedszkolach prywatnych tez tak jest? CZy moze moze miec
dziecko swoj nocnik?
Obserwuj wątek
    • hanna26 Re: toalety w przedszk.-akceptujecie takie podejs 27.06.08, 01:42
      Witam.
      Moje dziecko chodzi do przedszkola prywatnego. Grupa jest mieszana (dzieci w wieku 3-6 lat), dzieci w grupie dwadzieściaparę. Prawdę mówiąc ja nie zauważyłam takiego problemu. Łazienka jest czyściutka, nigdy nie zauważyłam, żeby coś było ochlapane, zasikane itp. A wchodzę tam właściwie codziennie, bo po starszą córkę (5 lat) udaję się zawsze w towarzystkie młodszej (2,5 roku). A młodszej zawsze chce się siusiu akurat w przedszkolu!
      Oczywiście tu jest trochę inna sprawa, bo wiadomo, że pięcio czy sześciolatek dobrze sobie radzi w łazience. Ale też młodszej córce nigdy nie zdarzyło się, żeby coś zalała. Przecież sedesy, umywalki itd. są dostosowane do wzrosu dziecka.
    • mad-25 Re: toalety w przedszk.-akceptujecie takie podejs 27.06.08, 07:15
      Tym się nie martw, napewno ktoś przez cały dzień sprzata toalety, ja
      u syna w przedszkolu nie zauwałyłam żeby był nie ład w łazience, non
      stop czyściutko, a syn wyniósł z przedszkola (ma 3 lata i 7
      miesiący) że raczki się myje - każde dziecko wie że musi umyć po
      wyjściu z toalety (dzieci 3 i 4 letnie)
      • stopjedzeniustokrotek Re: toalety w przedszk.-akceptujecie takie podejs 27.06.08, 07:25
        Z tego co wiem,to pani wozna bardzo czesto w ciagu dnia dezynfekuje
        sedesy a dzieci juz od najmlodszych lat wiedza ,ze trzeba myc rece
        po wyjsciu z toalety,wiec moze tez poloz nacisk na ten aspekt w
        edukacji u swego dziecka(u nas 2,5 latki myja bez problemu bez nawet
        bez pilnowania przez pania).
    • przeciwcialo Re: toalety w przedszk.-akceptujecie takie podejs 27.06.08, 13:10
      W przedszkolu syna mozna przyniesc własny nocnik, a pani woźna co
      chwile biega do toalety sprzątac.
      • anqa_77 Re: toalety w przedszk.-akceptujecie takie podejs 27.06.08, 21:17
        Mój syn nie chciał robić kupy w przedszkolu, bo nie umiał sie dokładnie wytrzeć.
        To mnie zdziwiło, gdy na pierwszej wywiadówce okazało się, że panie nie
        nadzorują tej czynności. Wręcz miały pretensje, że dzieci nie umieją same crying i
        to w grupie maluchów...
        • monikaps Re: toalety w przedszk.-akceptujecie takie podejs 27.06.08, 22:12
          U nas w najmłodszej grupie też toaleta koedukacyjna - 2 sedesy na 30 dzieci, bez kabin, tylko boczne ścianki. Ale przecież to nie jest toaleta publiczna, z tej toalety korzystają tylko dzieci z tej grupy. Jeśli któreś byłoby chore to obowiązkiem rodziców jest je wyleczyć poza przedszkolem. W tym samym pomieszczeniu dzieci mają umywalki i po każdym korzystaniu z toalety myją rączki. Ewa nauczyła się tego w przedszkolu mimo, że frekwencję miała raczej słabą. Oczywiście w domu też często myje ręce.
          Często zachodziłam do łazienki w przedszkolu, bo córkę odbierałam zaraz po obiedzie, a właściwie po umyciu ząbków. Zawsze było czysto, każde dziecko miało swój czysty ręczniczek - zapewniany przez przedszkole - państwowe.
    • kadmtree Re: toalety w przedszk.-akceptujecie takie podejs 28.06.08, 03:14
      a to ciekawe. w naszym przedszkolu jest nacisk na mycie rąk (i to właściwe, żeby
      rękawy nie były mokre). Są trzy sedesiki, trzy umywalki, każde dziecko ma własny
      ręcznik do rąk, jest też prysznic.

      > Przeciez to jakas wylegarnia chorob? Czy ktoras z Was posadzilaby dziecko gola
      pupa na sedesie w toalecie publicznej? - dla mnie to prawie to samo.

      - tu się nie zgodzę. Mówimy o małych dzieciach, zadbanych i pilnowanych przez
      dorosłych, a nie o szalcie na dworcu, gdzie nigdy nie wiesz, czy przed chwilą
      jakaś dama lekkich obyczajów nie rozsiała tam kiły, a jakiś pijak obryzgał
      podłogę treścią pokarmową (i tak dalej)
    • makbyt Re: toalety w przedszk.-akceptujecie takie podejs 28.06.08, 09:13
      mOJE dziecko poszło we wrześniu 2007 do przedszkola.
      Toalety na moje życzenie a było ich 3 zostały oznaczone na damskie i
      męskie. I jedna jest wolna. Dlaczego zwróciłam uwagę?
      Chłopcy zasikują klapę a dziweczynki potem siadają to raz.
      A dwa z jakiej racji nie miałyby być od razu podzielone?
      Nikt ze mną nie dyskutował. Panie zaraz zrobiły naklejki i z
      opowaiadań córki , rozmawiały z dziećmi i wyrobiły w nich nawyk
      chodzenia do właściwych kibelków.
      Też byłam przerażona stanem czyli zasikaniem kibelków. I niestety
      dowiedziałam się że Pani tylko 2 razy w ciągu 2 godzin przeciera
      toalety. NA 25 dzieci- SZOK!
      • makbyt Re: toalety w przedszk.-akceptujecie takie podejs 28.06.08, 09:51
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=587&w=68547863&v=2&s=0
    • monique76 Re: toalety w przedszk.-akceptujecie takie podejs 29.06.08, 14:14
      Ja swoją córkę nauczyłam rozkładać papier i siadać nie bezpośrednio
      na sedesie - ale to niestety dopiero po tym jak dziecko mi sie
      zarazilo wredna bakteria i dlugo ja tepilysmy.. Przedszkole to bylo
      jedyne publiczne miejsce gdzie mala siadala na sedesie. Tez
      uwazalam, ze rodzice dbaja o to, zeby dzicko bylo zdrowe i tylko
      takie chodza do przedszkola.. Niestety okazalo sie ze nie do konca
      tak wlasnie jest..

      Wiem natomiast ze dzieciaki sa pilnowane w kwestii mycia raczek po
      wizycie w toalecie.
      • marioladabr Re: toalety w przedszk.-akceptujecie takie podejs 29.06.08, 20:12
        Ja od najmłodszych lat uczyłam swojego synka, że ma podnosić klapę do sikana a jeśli nasika na sedes lub poza sedes to musi to wytrzeć.
        W naszym przedszkolu jest czysto i toalety są czyszczone również w ciągu dnia. Mój syn nabawił się uczulenia od środków którymi panie czyszczą toalety. A o myciu rączek panie przypominają.
        Myślę, że troszke przesadzasz. Naucz po prostu dziecko, że ma po sobie sprzątać, a jak się obawiasz,że inni nie mają tego nawyku to naucz, że musi przed skorzystaniem wytrzeć.
        • ziutka201 Re: toalety w przedszk.-akceptujecie takie podejs 29.06.08, 22:10
          wiadomo: zasikany kibelek - nic przyjemnegosad ale nie ma co
          przesadzać. 30 nocników w łazience to chyba też nie rozwiązanie?
          Ważne, żeby było często sprzątane, a to chyba jest robione. Jedna z
          mam napisała, że tylko 2 razy w ciągu 2 godzin - to daje średnio
          sprzątanie raz na godzinę! To mało?
          wiadomo należy uczulić dziecko, że jak np. widzi siku na desce to ma
          wołać panią, że jest brudno.
          • sabko Re: toalety w przedszk.-akceptujecie takie podejs 30.06.08, 22:58
            Jak dla mnie lekką przesadą jest porównywanie ubikacji w przedszkolnej grupie z
            toaletą publiczną. Moja mała poszła do przedszkola jako 2,5 latek a sprawa
            toalety nigdy nie budziła moich zastrzeżeń ani obaw. Zawsze jest czyściutko i
            pachnąco, w końcu panie woźne pomagają a w razie kłopotów powycierają smile
            Co do mycia rąk, to rękawy czasem aż nazbyt mokre były wink
            • elk19300 Re: toalety w przedszk.-akceptujecie takie podejs 03.07.08, 00:42
              Widze, ze dla wiekszosci z Was to nie problem, a ja jednak przemoc
              sie nie moge i dla mnie to bedzie problem.
              Nawet to, ze jest schludnie i pachnaco w toalecie (co akurat nie
              jest przypadkiem toalety w naszym przedszkolu), a panie wozne na
              biezaco sprzataja do mnie nie przemawia.
              Uwazam jednak za duza naiwnosc przekonanie, ze do przedszkoli chodza
              tylko dzieci zdrowe i nic przez takie siadanie pupami na tym samym
              kibelku nie moze sie przeniesc. Owszem, przenosza sie w ten sposob
              pasozyty, ktore u niektorych dzieci nie daja zadnych objawow, a u
              inych wprost przeciwnie (a pasozyty sa wszechobecne u dzieci w wieku
              przedszkolnym) oraz bakterie z ukladow moczowych i innych.
              Moje dziecko nie siada na zadnym kibelku poza domem (ja zreszta tez
              nie), wiec nie rozumiem dlaczego w przedszkolu mialoby to robic.
              Papierowe nakladki tez jeszcze nie sa rozwiazaniem, bo sam sobie ich
              dokladnie nie podlozy, a poza tym wierci sie siedzac, wiec i tak nie
              spelnilyby swojej roli.
              • ziutka201 Re: toalety w przedszk.-akceptujecie takie podejs 03.07.08, 08:12
                no właśnie, ale sama widzisz, że nie bardzo jest na to rada.
                Podkładki papierowe - nie bardzo, 30 nocników stojących rządkiem w
                łazience - nie bardzo, zresztą miałyby robić do nocnika do wieku 6
                lat? Zawsze tak było i jak na razie chyba tak musi być, że w
                przedszkolu dzieci korzystają ze wspólnej toalety
              • babowa Re: toalety w przedszk.-akceptujecie takie podejs 03.07.08, 08:59
                Myślę,że przesadzasz.gdyby było takie niebezpieczne załatwianie się
                całej grupy dzieci do 2 sedesów to sanepid na pewno by to wykrył! i
                zareagował.
                Skoro obstajesz przy nocnikach to jak to widzisz organizacyjnie?
                kto ich pilnuje, kto je wydaje i kto je na bieżąco myje? trzeba by
                stworzyć etat pani nocnikowej.
                I do ilu lat dzieci miałyby z nich korzystać? przez okres całego
                przedszkola?, indywidualnie wedle potrzeb?,czyli może i pierwszych
                latach podstawówki?
                Uważam że przesadzasz
              • ewaamam Re: toalety w przedszk.-akceptujecie takie podejs 03.07.08, 12:02
                A nie pomyślalaś o takim rozwiązaniu papampers przez cały okres
                przedszkolny chociaż i szkolny bo tam też wspólne sedesy. W szkole
                więcej dzieci przypada na jedno "oczko" niż w przedszkolu. W
                prywatnym może można wykupić używanie sedesu na wyłączność ale w
                państwowym to raczej chyba nie.
                A pasożytami dzieci zarażają się bawiąc piaskiem i na podwórku-
                Niedokladnie umyte rączki- jajeczko pod paznokciem i juz masz owsiki,
                bawi sie zabawką ktorą bawiło się dziecko zainfekowane, włoży rączkę
                do buzi i już infekcja. Owsik i większość pasożytow (chociaż to
                obrzydliwe) do organizmu dostaje się górą

                W naszym przedszkolu po sanepidowkich zaleceniach Mydło z
                dozowników, deski co 2 godziny przecierane SPECJALNYM preparatem
                połowa dzieci z grupy nabawiła się uczulenia na rączkach (wysuszona
                skóra) i podrażnień w miejscach intymnych. Do dozowników rodzice
                zakupili płyn do kąpieli dla niemowląt (bo mydła w płynie dla dzieci
                na rynku nie w kazdym razie nam nie udało się znleźć) A w toaletach
                chłopcy mają do dyspozycji 2 sedesiki, dziewczynki 3 pani woźna dba
                o czystość i jakoś jest spokój.
                • sabko Re: toalety w przedszk.-akceptujecie takie podejs 03.07.08, 23:25
                  Oj obawiam się, ze trudno będzie Ci zaakceptować przedszkole w ogóle.
                  Pasożytami i bakteriami twoje dziecko może zakazić się również przez wędrujące
                  do buzi brudne rączki czy wspólne zabawy w pisaku. Gryz kanapki dla kolegi czy
                  wsadzenie do buzi klocka który przed chwilą miało w buzi inne dziecko jest
                  również wśród maluchów na porządku dziennym
              • peresia Re: toalety w przedszk.-akceptujecie takie podejs 05.07.08, 20:12
                > Moje dziecko nie siada na zadnym kibelku poza domem (ja zreszta
                tez
                > nie), wiec nie rozumiem dlaczego w przedszkolu mialoby to robic.

                ???
                Wytrzymujesz w pracy tyle godzin bez wypróżnienia???
                Nie jeździsz na urlop?
                To znaczy, że jak Twoje dziecko pójdzie do przedszkola, czy do
                szkoły to ma wstrzymywać mocz przez kilka godzin?

                Przesadzasz i to bardzo.
                Nadmierna sterylność przynosi wręcz odwrotny skutek.
    • hipopotamama Re: toalety w przedszk.-akceptujecie takie podejs 06.07.08, 09:38
      Skoro czystość toalet budzi Twoje zastrzeżenia wyposaż dziecko w chusteczki
      dezynfekujące (Milton np., są w małych poręcznych opakowaniach) i naucz dziecko
      wycierać sedes przed każdym skorzystaniem. Jednocześnie zwracaj uwagę
      personelowi na czystość w łazienkach.
      • elk19300 Re: do peresia 07.07.08, 10:56
        A czy ja gdzies napisalam, ze sie przez wiele godzin wstrzymuje z
        wyproznianiem wink? Napisalam tylko, ze nie siadam na obcych
        kibelkach i dziecka tez nie sadzam. Szczegolow technicznych
        oszczedze, ale siusiam nie dotykajac sedesu po prostu, dziecku
        dwuipolletniemu niestety potrzebna jest dorosla osoba do pomocy,
        zeby to sie udalo.
    • retkinia-przedszkoleakuku Re: toalety w przedszk.-akceptujecie takie podejs 07.07.08, 13:29
      W żadnym przedszkolu nie można mieć swojego nocnika, ale w prywatnych zamiast
      30-ki dzieci jest 10-15 i dwie panie zamiast jednej więc sytuacja wygląda
      troszkę inaczej.
    • limonka_3 Re: toalety w przedszk.-akceptujecie takie podejs 07.07.08, 21:29
      u nas jest inaczej - przedszkole miejskie, ale toalety są sprzątane chyba 30
      razy dziennie. Kilka razy przychodziłam o różnych porach i przy okazji np.
      wymiany szczoteczki robiłam "nalot" - zawsze było idealnie czysto. Dzieci są też
      uczone, że trzeba siusiać do środka a nie na deskę/podłogę, tłumaczy im się to
      wiele razy i pomaga. I zawsze muszą myć ręce po korzystaniu z toalety.
      • limonka_3 Re: toalety w przedszk.-akceptujecie takie podejs 07.07.08, 21:32
        Tylko 1 raz byłam zniesmaczona, gdy pomagałam odwozić dzieci do teatru przy
        Pałacu Młodzieży w K-cach i gdy ich odbierałam , słyszę że pani jest z moim
        dzieckiem w toalecie. Gdy tam weszłam - dziecko siedziało na sedesie, a sama
        toaleta... ech, szkoda gadać. Oj, byłam zła. Ale to było w poprzednim
        przedszkolu a tam panie nie były "wyszukane ze świecą".
        Acha, dziecko żyje i jest zdrowe smile

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka