Dodaj do ulubionych

cesarka na Żelaznej

13.02.04, 13:49
Mamusie! Proszę o opinię mamy, które miały cc., a szczególnie te, które
rodziły w ten sposób na Żelaznej. Jak to sie wszystko odbywa? Czy lekarz
umawia sie ze mną na konkretny dzień, czy jak zacznie się "normalny" poród.
Czy coś płacę? Inetersuje mnie każdy najmniejszy szczegół... No i jak sie do
cc przygotować i najszybciej wrócić do formy już po. Nie szczędźcie mi detali!
Asia i 14 tyg bobo
Obserwuj wątek
    • wombacica Re: cesarka na Żelaznej 13.02.04, 19:26
      ja rodziła 2 razy na żelaznej i za pierwszym razem to była cesarka. Była
      spowodowana nadcisnieniem w czasie porodu, wiec jedyna opłata była z poród
      rodzinny. Maz był obecny przy cesarce, a ponieważ ja żle znosiłam znieczulenie
      i dostałam narkozę - to on- dumny tata słyszal pierwszy krzyk Bartusia.
      Pokroili mnie bardzo dobrze, tak że blizny nie widać a ginekolodzy ją chwalą.
      Super była opieka po porodzie, na sali dal tzw. cesarzowych, 2 osobowa z własną
      łazienką- rewelacja, nic nie musiałam dopłacać. Jedna ważna informacja, jak
      masz problem, wzywaj położną dzwonkiem, zawsze przychodzą, nigdy nie marudzą,
      bez skrępowania. No i na koniec po 17 miesiącach urodziłam Kubusia 4500, siłami
      natury, ten poród zdecydowanie polecam, bo mając porownanie wybieram naturalny
      poród. Czasem nie ma innego wyjścia jak ciecie i to da się przeżyć. Mam termin
      z 3 maluchem na 20 lutego. Pozdrawiam
      • korzyna1 Re: cesarka na Żelaznej 16.02.04, 08:08
        Wow. Brzmi bardzo ciekawie. Z tego co wiem, za cesarkę "rodzinną" płaci się
        mniej niż za typowy poró rodzinny. Czy tak? I jeszcze jedno pytanko - czy mogą
        mnie odesłać, jeśli mam skierowanie od lekarza z Żelaznej własnie na cc?
        Dziekuję za info. Pozdrawiam cię gorąco i życzę trzeciej udanej przygody już za
        kilka dni. Mnie to czeka dopiero w sierpniu.
      • nitkanitka Do Wombaciczki 16.02.04, 12:29
        Wombaciczko, czemu nie wpadniesz na forum lutówek! Tam chyba jeszcze nie mamy
        Mamy, która będzie miała już trójeczkę Pociech! smile

        Pozdrawiam Nitka

        PS. Korzyna1 pomyślnej cesarki!
    • marysiaur Re: cesarka na Żelaznej 09.03.04, 19:14
      Podnoszę ten wątek, gdyż właśnie dowiedziałam się, że prawdopodobnie będę
      musiała mieć planową cesarkę (państwowo). Prowadzi mnie młody lekarz z
      Żelaznej, ale chyba chciałabym żeby ciął mnie ktoś bardziej doświadczony. Nie
      znam żadnych "dobrych" nazwisk od cesarek. Czy któraś z Was miała dobre
      wspomnienia po cięciu na Żelaznej, wiecie może ile kosztuje wybranie sobie
      konkretnego lekarza? Poza tym wszelkie opinie na temat opieki po- super by było
      gdybyście napisały. Nie ukrywam , że jestem przerażona.
      • walker22 Re: cesarka na Żelaznej 09.03.04, 20:12
        Ja będę rodzić na Żelaznej, ale jak na razie naturalnie. Koleżanka miała tam
        cesarkę, brat przewiózł ją w ostatniej chwili z Inflanckiej, bo tam nie chcieli
        zrobić (bez komentarza) i była operowana natychmiast na Żelaznej przez dr
        Puzynę (dyrektor). Była bardzo zadowolona, szczęśliwa, że dobrze się skończyło.
        Ja do dr Puzyny chodzę prywatnie jako do lekarza prowadzącego, ale też umówiłam
        się z nim na poród (gdyby coś szło nie tak, zawsze lekarz jest
        najważniejszy...a jak wszystko będzie dobrze, to będę się cieszyć!). Wiem, że
        wg cennika Św. Zofii umawianie się z lekarzem zaczyna się od 2 tys, ale nie
        wiem dokładnie ile jemu się płaci. Pozdrawiam cieplutko i życzę wszystkiego
        dobrego!
    • marysiaur Re: cesarka na Żelaznej 10.03.04, 11:02
      Dzięki, to cenna informacja! Może jeszcze ktoś się podzieli spostrzeżeniami,
      please...
      • ulala72 Re: cesarka na Żelaznej 10.03.04, 20:15
        No to jeszcze ja.
        Miałam cc na Żelaznek w maju ub.r. Umówiłam się z dr Niemoczyńskim (2000 PLN),
        który prowadził moją ciążę, że o ile poród sam się wcześniej nie rozpocznie, to
        cięcie odbędzie sie tydzień przed terminem z USG. W dzień poprzedzający planowe
        cięcie zgłosiłam się do szpitala już z założoną kartą. Położyli mnie na
        patologii, jeszcze zjadłam obiad, a do północy mogłam pić.
        Ok. 6.30 zaczęli mnie przygotowywać (antybiotyk, golenie, wenflon, znieczulenie
        podpajęczynowe i inne takie), a punkt 8.00 zaczęło się cięcie. Mąż czekał na
        korytarzu, ale mógł byc obecny (gdyby chciał). Córa przyszła na świat o 8.15.
        O 9.00 byłam już na położniczym, o 9.15 dostałam dziecko do piersi (z pomocą
        położnej, oczywiście). Po półgodzinie ssania obie poszłyśmy spać (ja i córcia
        oczywiście, a nie położna), a już o 16.00 zaczęłam wstawanie i poszłam pod
        prysznic.
        Rano dostałam kleik, a w południe lekkostrawny obiad. Potem jadłam normalnie.
        Wszystko odbyło się bez najmniejszych komplikacji, opieka była wzorowa. Wyszłam
        do domu w 4-ej dobie.
        Polecam ten szpital gorąco, bo wcześniej miałam cc na Madalińskiego i mam
        nienajlepsze wspomnienia.
        Życzę udanego porodu.
    • marga_ret Re: cesarka na Żelaznej 10.03.04, 21:50
      A ja mialam miec ciecie planowe i wlasnie w poniedzialek wybieralam sie na
      Zelazna zeby sie umowic kiedy niespodziewanie w niedziele wieczorem rozpoczal
      sie bardzo zreszta intensywnie porod. W nocy jechalismy na Zelazna, zupelnie
      nie przygotowani i nie umowieni. Akcja byla bardzo szybka i sprawna. Nie wiem
      kto mnie kroil (kobieta), kto znieczulal - pamietam tylko ze trwalo to bardzo
      szybko. I wrazenia mam jak najlepsze. Blizna teraz po 3 m-cach ledwo widoczna -
      ciecie mistrzowskie, anestezjolog - mlody facet - przesympatyczny, pamietam, ze
      bardzo mnie psychicznie wspieral. Za calosc zaplacilam tylko 200
      za "wejsciowke" meza. Byc moze mialam szczescie i trafilam na dobra ekipe ale z
      tego co wiem to tam naprawde pracuja swietni fachowcy.
      Pozdrawiam
    • korzyna1 Re: cesarka na Żelaznej 12.03.04, 11:35
      Dziewczyny - ale się cieszę, że napisałyście dobre słowa o cc na Żelaznej.
      Wprawdzie nie biorę pod uwagę opłacania lekarza, ale po niektórych postach o
      tej operacji właśnie tam, ogarnął mnie baldy strach. Na razie nie jestem pewna,
      czy na 100% będzie to cesarka. Za jakiś czas idę na konsultację do ortopedy.
      Pozdrawiam Was serdecznie. Trzymajcie się cieplutko. I oby do wiosny!!!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka