Dodaj do ulubionych

Katowice, Raciborska lub Kolejowy

23.08.10, 08:30
Jestem w 8 miesiącu ciąży i pora zdecydować się na szpital do
rodzenia. Co mnie interesuje?
1) Możliwość przebywania z mężem.
2) Ewentualne znieczulenie (to mój pierwszy poród i kompletnie nie
wiem co mnie czeka).
3) Chcę aby ochraniano moje krocze - KATEGORYCZNIE nie chcę być
nacięta - chyba, że będzie taka konieczność z racji zdrowia
dzidziusia.

Do tego jestem zainteresowana wynajęciem prywatnej położnej, boję
się, że jak nie zapłacę nie będzie komfortowo. Dużo słyszałam, że np.
na Raciborskiej jest tyle pacjentek, że trudno być sprawnie
obsłużonym i wypisują po 48 h po porodzie, bo są już następne.

Odpadają Bogucice - względy osobiste.

Bardzo proszę o pomoc w wyborze Panie, które rodziły niedawno. Jaką
miałyście opiekę? Jak z Wami postępowano na porodówce?

Moja ciąża przebiega sprawnie,ale mam pewnie problemy więc chce aby
poród był tylko zwieńczeniem ciąży a nie traumą na resztę życia.




https://www.suwaczek.pl/cache/b52db43bc8.png
Obserwuj wątek
    • tati1977 Re: Katowice, Raciborska lub Kolejowy 29.08.10, 12:21
      Ja wprawdzie rodziłam w CSK na Medyków i było OK, położne pomocne bezinteresownie, bardzo dobrzy specjaliści tak że mogę polecić CSK z czystym sumieniem, ale Ty pytasz również o Kolejowy. Leżałam tam z zagrożeniem ciąży i był to szpital który obstawiałam do porodu. Położna za pieniądze nie jest tam potrzebna bo położne same się interesują pacjentkami, pomagają karmić, przewijać byłam zachwycona. Oddział jest malutki więc nie ma masówki a ordynator Michalski (chyba tak się nazywał) na obchodzie i w gabinecie odpowie na każde Twoje pytanie. Ja nie mogłam tam rodzić bo potrzebowałam OIOM'u dla noworodka a w Kolejowym nie ma. Jak masz ciążę "książkową" bez komplikacji to polecam ten szpital. Daj znać jak będzie po wszystkim smile
    • mamaewa2010 Re: Katowice, Raciborska lub Kolejowy 29.08.10, 18:51
      Jeżeli Katowice, to tylko Łubinowa 3, po prostu REWELACJA, same miłe
      wspomnienia, opieka na najwyższym poziomie!
      • mawitka Re: Katowice, Raciborska lub Kolejowy 03.09.10, 14:29
        Ja pierwsze dziecko rodziłam na Łubinowej, ale teraz po prostu szkoda mi kasy -
        wizyta lekarska kosztuje 250 zł.
        Jeżeli kogos stać - szczerze polecam.
        Sama szukam szpitala. Rozwazam Raciborska. Tam podobno odwiedziny dopiero po
        15.00, co oczywiscie ma swoje plusy i minusy.
        • mysz_ka85 Re: Katowice, Raciborska lub Kolejowy 14.09.10, 13:32
          Ponawiam wątek. Bardzo chciałabym wiedzieć jak najwięcej... Proszę o dalsze opinie.
          • croatia100 Re: Katowice, Raciborska lub Kolejowy 19.09.10, 21:06
            czy możesz napisać na prywat dlaczego nie bogucice, jestem w 10 tc po dwóch poronieniach, oba zabiegi mialam na bogucicach z racji iż lekarz do którego chodzę tam pracuje, warunki trochę jak z PRL-u (nie wiem jak na oddziale poporodowym) lekarze i personel ok. Sama opieka bez zastrzeżeń. Mieszkam w Sosnowcu ale jeśli wszystko będzie się toczyło dobrze tym razem to poród zdecydowanie w Katowicach. O Raciborskiej słyszałam pochlebne opinie, moja przyjaciółka miała tam 2 porody, ostatni w sierpniu. Jeśli będziesz mogła napisać to na croatia100@gazeta.pl
          • annakmita123 Re: Katowice, Raciborska lub Kolejowy 19.09.10, 21:52
            Witam wszystkich

            Jestem mamą, która tydzień temu urodziła swoje pierwsze dziecko w szpitalu na ul łubinowej w Katowicach. Postanowiłam szybko zapisać wszystkie swoje wrażenia i spostrzeżenia, póki mam je na świeżo, uważam, że to ważne, bo sama decydując o wyborze szpitala – szukałam wszystkich możliwych opinii na forach itp. Tak więc – prawdopodobnie tą moją opinię też zamieszczę w kilku miejscach.
            Wiem, że prawdopodobnie wielu mamom, które miały normalny, zwykły i dobry poród – nie chce się potem opisywać że było ok., i w ten sposób w necie pojawiają się jakieś same trudne i krytyczne historie.
            A ja chciałam napisać, że jestem z tego szpitala bardzo, bardzo, bardzo zadowolona.
            Jak każda mama, która ma przed sobą pierwszy poród – bałam się bardzo jak to będzie.
            Rodziłam z moim mężem. Chcąc sprawdzić warunki i wygląd szpitala – pojechaliśmy tam 2 miesiące przed porodem wszystko obejrzeć. Panie na portierni są rzeczywiście trochę „małomówne”, ale jeśli poprosicie, a na górze nie będzie akurat 3 porodów w toku, to ktoś do was zejdzie i pokaże wam salę przedporodową i porodówkę, pokoje dla mam i co tylko chcecie. Szpital jest bardzo dobrze wyposażony, mają wszystko co trzeba, w tym inkubatory, sama widziałam, choć nie korzystałam 
            Mój poród był „siłami natury”, czyli normalny. Zostaliśmy szybko przyjęci, spisano niezbędne rzeczy i trafiłam na sale przedporodową. Niestety trochę się męczyłam, bo chyba z 12 godzin czekałam z mocnymi skurczami na rozwarcie, aż się zrobiło popołudnie … i nic.
            Dodam dla pełnego obrazu sytuacji, że nie byłam łatwą pacjentką, bo cały czas się strasznie darłam przy tych skurczach  i na pewno panie położne myślały, że trochę przesadzam, ale nie dały po sobie poznać irytacji i w ogóle były bardzo profesjonalne.
            Po południu podano mi na moją prośbę znieczulenie zewnątrzoponowe (jest ono dodatkowo płatne – to jedyna extra płatna rzecz) i oksytocynę i od tamtego momentu już poszło super.
            Urodziłam synka, 3,8 kg, zdrowego i uwaga – bez nacinania krocza. To zasługa naprawdę świetnej położnej – Pani Sabinki.
            Mój facet był ciągle przy mnie, wypraszano go tylko w momentach podania kroplówek, czy zakładania znieczulenia. Był na sali przedporodowej, na porodowej, (żeby tam wejść – trzeba kupić specjalne ubranie za 10zł, żeby było sterylne – to dla dobra dziecka) siedział ze mną po porodzie i pomagał mi się kąpać i zasnąć jak już było po wszystkim.
            A teraz opieka nad noworodkiem:
            Wszystkie spotkane przeze mnie panie pielęgniarki były bardzo miłe. Z dużą troską zajmują się maluszkami, pomagają przystawić do piersi i jeśli ktoś – tak jak ja – chce nią karmić, zastępują butelkę innymi metodami, tak żeby dziecko nie nawykło niepotrzebnie do smoczka.
            Jeśli chodzi o sam komfort szpitala – to pełen luksus i cisza. Sale dwuosobowe, z dużymi łazienkami, wygodnymi łóżkami z regulacją pozycji (ważne dla dziewczyn po cesarce) i przyzwoitym jedzeniem. Czysto i elegancko.
            Naprawdę chciałabym się na cos poskarżyć, ale nie mam na co.
            Nie wiem jak to jest z przyjęciami do tego szpitala, czy trzeba chodzić prywatnie do panów ginekologów, którzy tam pracują, czy nie. Ja chodziłam do Pani ginekolog z Sosnowca (P. Barbara Muszyńska) która z nimi współpracuje i dlatego rodziłam tam.
            Jeśli rozważacie to miejsce, a jesteście z Sosnowca lub okolic – to ja naprawdę polecam.
            Czułam się tam bezpiecznie, ja i mój synek. Jeśli będę znów kiedyś w ciąży – jadę tylko tam.
            Pozdrawiam wszystkie mamy bardzo serdecznie i życzę powodzenia.
            • makarona1 Łubinowa 20.09.10, 13:18
              Odradzam tam poród.
              Jeżeli wszystko jest ok to dobrze. Gorzej, gdy zaczynają się problemy. Nie mają nawet swojej karetki do przewożenia noworodków na OIOM, gdyby zaszła taka potrzeba.
              Kolorowe ściany i ładna pościel to nie wszystko...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka