Dodaj do ulubionych

PRYWATNA KLINIKA SPES sp.zo.o ul. królowej jadwigi

30.04.04, 12:06
cześć dziewczyny czy może któraś z was tam rodziła dziecko , bo ja tak, dwa
lata temu. jakie sa Wasze opinie na ten temat? jeśli chcecie ze mną
porozmawiać napiszcie do mnie , chętnie porozmawiam i odpowiem na pytania.
polecam tą klinikę , ja miałam tam super obsługę.Justyna
Obserwuj wątek
    • ewaks Re: PRYWATNA KLINIKA SPES sp.zo.o ul. królowej ja 30.04.04, 22:37
      WItaj,
      ja tam rodziłam 14 miesięcy temu.
      Jestem bardzo zadowolona, miła "obsługa" i "bez łapówy".
      Wystarczyły piękne kwiaty i duże bombonierki wink
      POzdr.Ewa
    • wenus_z_milos Re: PRYWATNA KLINIKA SPES sp.zo.o ul. królowej ja 03.05.04, 22:56
      W owej klinice, 3 lata temu na świat przyszedł mój synek. Wówczas byłam bardzo
      zadowolona i polecałam to miejsce wszystkim znajomym. Potem jednak zaczęły
      pojawiać się wątpliwości. Czy nie za szybko wypisano mnie do domu (spędziłam
      tam tylko niepełne 2 doby)? Jakiś czas temu słyszałam w mediach, że właśnie
      tam, podczas porodu kleszczowego uszkodzono nieodwracalnie główkę (z winy
      lekarza). Chyba tam już nie wrócę. Owszem, fajne miejsce, jeśli dziecko rodzi
      się zdrowe, ale gdy pojawiają się problemy, to jest już gorzej. Pa.
    • dzastina2 Re: PRYWATNA KLINIKA SPES sp.zo.o ul. królowej ja 04.05.04, 15:18
      dziśki dziewczyny za opinnie. ja tam rodziłam drugie dziecko. w sumie w innych
      szpitalach też zdarzaja się wpadki tylko pewnie nie jest to tak nagłośnione jak
      było tu.chociasz jakbym widziała ten program wcześniej to też bym się
      zastanowiła . czekam na inne opinnie. Justyna
    • halinka.jola Re: PRYWATNA KLINIKA SPES sp.zo.o ul. królowej ja 05.05.04, 21:53
      W sierpniu minie 3 lata od cesarskiego cięcia,jakie tam przeszłam.Nikomu nie
      życzę takich komplikacji,jakie przeszłam.Córka zdrowa na szczęście,choć była
      niedotleniona poprzez zbyt późno przeprowadzoną cesarkę-szpital się nie
      przyznał do niedotlenienia.Pomogła rehabilitacja,bo dopiero mając 8 m-cy córka
      nauczyła się obracać sama na brzuch.Ja akurat nie miałam pojęcia o tym,że ciąża
      skończy się operacją-pewnie wybrałabym inny szpital.
      Pozdr.
      • iberka Re: PRYWATNA KLINIKA SPES sp.zo.o ul. królowej ja 06.05.04, 20:41
        czesc,
        2,5 roku temu urodzilam w tej klinice Kubusia.Bylo bardzo milo,dobrze wspominam
        pobyt po porodzie i caly czas chwalilam klinike ale....przez te 2,5 roku duzo
        myslalam jak to bylow trakcie porodu i oto wnioski:
        Kuba urodzil sie silami natury pomimo,ze wazyl prawie 5 kg.mialam ZOP'a wiec
        nie bolalo.Ale urodzil sie niedotleniony,bez oddechu<funkcje zyciowe dopiero w
        6 min zycia!>.Mial porazenie splotu barkowego prawego co grozilo calkowitym
        niedowladem prawej raczki.Wody plodowe <zielone>kolo godz 17 a porod i tak nie
        postepowal,dostalam oksytocyne ,przeszlam sie na dol na usg i cos sie
        ruszylo.Ale Kuba byl tam taki scisniety az do 22.35.Sadze,ze to dlatego,te
        pozniejsze komplikacje.Klinika w papierach wpisala:porod bez komplikacji.
        Smutno mi,ale wtedy nie wiedzialam co robic.Przez rok walczylam o to zeby Kubus
        rozwijal sie normalnie....Ale teraz czasami nachodzi mnie mysl,zeby tam isc i
        spytac o wyjasnienia,zeby sprawdzic czy to nie przez wine lekarza tak cierpialo
        moje dziecko a ja tracilam nerwy nie wiedzac co dalej.....Jak myslicie?
        iza
        • kaimek Re: PRYWATNA KLINIKA SPES sp.zo.o ul. królowej ja 07.05.04, 00:12
          Doszłaś do takich samych wnioskówjak ja smile. Na początku wszystko super, ale jak
          się dłużej pomyśli, to już trochę gorzej. Przypadek Twojego maluszka
          rzeczywiście jest dziwny i zaskakujący. Ale jeśli nic nie zrobiłaś od razu, to
          lepiej nie szarp sobie już nerwów (widać, że jesteś bardzo, bardzo smutna).
          Znając życie, to nic nie zmieni, nikt nie przyzna się do winy, a Ty będziesz
          przechodzić przez to wszystko jeszcze raz... Ja Cię podziwiam za wytrwałość i
          szczerze się cieszę, że już wszystko jest w porządku. Ja bym chyba zwariowała.
          Pa.
    • dzastina2 Re: PRYWATNA KLINIKA SPES sp.zo.o ul. królowej ja 07.05.04, 15:01
      iberka jestem troche przerażona tym co przeczytałam od Ciebie. dobrze że
      wszystko się dobrze skończyło dla ciebie i dziecka.nie ma co rozdrapywać
      starych ran , nie wracaj już do tego.ja na szczęście miałam wszystko bez
      komplikacji,ale czy jeszcze raz bym się tam zdecydowała rodzić , sama nie wiem.
      pozdrawiam Was dziewczyny.
      • iberka Re: PRYWATNA KLINIKA SPES sp.zo.o ul. królowej ja 07.05.04, 18:49
        czesc,
        no wlasnie nie ruszam do kliniki i do innych lekarzy po opinie tylko dlatego,ze
        boje sie uslyszec iz moglo byc dobrze.I tak juz slyszalam ,ze nalezalo zrobic
        cesarskie ciecie <Kuba urodzil sie z waga 4680 i 65 cm dlugi>.To byl juz
        poczatek 42 tyg ciazy.....Zawsze jak pomysle co przeszlam.A jeszcze po
        urodzeniu Kubusia zaczelam plakac ,bo widzialam,ze nie oddycha,lekarze tylko
        podawali ile juz czasu.Widzialam ich miny...wiedzialam ,ze jest bardzo zlesad i
        plakalam.Pani dr Wrzosek podeszla wtedy do mnie i powiedziala,ze jesli teraz
        placze to jaka ja bede matka<!>.Bylam przerazona,Kuba urodzil sie w
        zamartwicy<jeszcze minutka i juz by go nie bylo........A ja sama....sama z tym
        wszystkim.....Pozniej widzialam jak tatusiowe przychodza,ciesza sie a ja leze
        sama z moim Kubusiem.kazdy pytal czy urodzil sie bez raczki,bo mial ja schowana
        pod ubrakiem i zwinieta wpieluszke tetrowa a la temblak.Okazalo sie,ze gdybym
        sama mu tego nie rozwinela po kilku dniach w domku,gdyby wg zalecen pani dr
        Wrzosek nosil ta raczke dluzej w ten sposob to miesnie by sie zastaly i
        potrzebny bylby przeszczep miesni i dopiero proby rehabilitacji.
        Dzieki Bogu trafilam przypadkiem do pani neurolog Piatkowskiej-Smietanskiej ze
        szpitala Jana Pawla i to ona uratowala mojego synka.To jej bede wdzieczna do
        konca zycia za dobroc,cieplo i fachowosc.A Spes...omijam z daleka sad
        iza
    • kasiulek79 Re: PRYWATNA KLINIKA SPES sp.zo.o ul. królowej ja 07.05.04, 21:11
      Cześć!Jestem wstrząśnięta tym co przeczytałam bo jeszcze chwilke temu chwaliłam
      ta klinikę.Urodziłam tam 25.03.2004 siłami natury i byłam bardzo zadowolona.A
      teraz po tym co przeczytałam nie wiem co powiedzieć.Mój synek urodził się
      owiniety pępowiną ale już w 3 minucie dostał 10 punktów.lekarz do ostatniej
      chwili nie wiedział czy nie trzeba będzie robić cesarki bo jestem drobna i mam
      waska miednicę.Na szczęście wszystko dobrze się skonczyło.Może to kwestia złego
      lekarza bo ja trafiłam na dr Bałasza i byłam zadowolona.Pozdrawiam gorąco
      Iberkę i jej synka.
      • beba2 Re: PRYWATNA KLINIKA SPES sp.zo.o ul. królowej ja 08.05.04, 11:02
        Ja co prawda nie rodziłam w tej klinice,ale dwie moje sąsiadki rodziły tam w
        odstępie 10 dni jedna po drugiej.Dziewczyny młode,zdrowe,ciąże przebiegające
        prawidłowo.I co? I jedno dziecko urodzone w zmartwicy - 3 pkt Apgar(nie było
        anestezjologa na miejscu,czekali aż dojedzie 2 godziny),drugie 4
        punkty.Niestety konsekwencje u jednego z nich są widoczne do dziś (a chłopcy
        mają po trzy latka).
        Muszę też powiedzieć o mojej koleżance,u której wszystko poszło dobrze- właśnie
        w SPESie,ale to akurat nie jest nienormalne,że "zdarzają się" tam porody
        zakończone szczęśliwie,to akurat powinna być norma!
        Natomiast trochę za dużo tam nieszczęśliwych wypadków,za które nikt nie ponosi
        odpowiedzialności.Nigdy w życiu nie zdecydowałabym się na poród w tej klinice.
    • dzastina2 Re: PRYWATNA KLINIKA SPES sp.zo.o ul. królowej ja 08.05.04, 18:05
      wiecie jestem przerażona tym co czytam.z tego wynika ze w tej klinice raczej
      rzadko zdarzaja się porody ,które przebiegły bez komplikacji , tak jak mój.
    • aronka1 Re: PRYWATNA KLINIKA SPES sp.zo.o ul. królowej ja 08.05.04, 23:34
      Niejednokrotnie były tu opinie na temat SPES-u, i też się wypowiadałam. Ale
      skoro ruszacie to ponownie...
      Krótko - poród bardzo długi i ciężki. Córeczka urodzona z niedotlenieniem,
      dostała 5 punktów. Prawie zamartwica.
      Na szczęście wszystko jest w porządku. Ale ile nerwów nas to kosztowało...

      Iberka, nie wiedziałam, że rodziłaś w SPES-ie. Trudno sobie wyobrazić, ile
      przeszłaś. Dzielna jesteś. Pozdrawiam!
    • marzek2 Re: PRYWATNA KLINIKA SPES sp.zo.o ul. królowej ja 10.05.04, 22:49
      To i ja szybciutko. Wróciłam stamtąd wczoraj z powodu problemów z ciążą
      (plamienie, a to dopiero 2 miesiąc). Ogólnie opieka nade mną była ok, nawet
      rodziłam tam wcześniej drugą córeczkę, ale już tam nie wrócę! Nie chodzi o mnie,
      ale o dziewczynę, z którą leżałam w sali, też b. wczesna ciąża. I wyobraźcie
      sobie co się zdarzyło, przyszedł dr Bałasz na obchód i kazał jej odstawić
      Duphaston (bo nie mogli znaleźć tętna u płodu i podejrzewali martwą ciążę) bo to
      może podtrzymywać martwą ciążę, a poza tym dostała zastrzyk i to powinno
      wystarczyć. Ok to jego decyzja, może kontrowersyjna ale tak kazał. Wieczorem
      przychodzi pielęgniarka i pyta się jej, czy bierze ten Duphaston - ona na to, że
      Bałasz kazał odstawić. Na to pielęgniarka doradza, żeby wzięła na wszelki
      wypadek i bądź tu mądry! No niby chce pomóc, ale w końcu podważa zdanie własnego
      szefa! Mało tego następnego dnia na obchodzie pojawiła się niemiła starsza pani
      doktor, która ją okrzyczała i kazała brać na jej odpowiedzialność Duhpaston! Nie
      życzę nikomu podejmowania takich decyzji, jakie musiała podjąć ta dziewczyna.
      Poza tym ponieważ leżałyśmy obok sal z dzidziusiami miałam okazję słyszeć, że
      butleki z mleczkiem latają tam jak meteory i na prośbę nieświadomych mam "my
      prosimy mleczko" położne zamiast zapytać co i jak, doradzić ,zachęcić do
      karmienia piersią, po prostu dają butlę z mlekiem! Więc chociażby z tego powodu
      i ja odradzam, lekarze zmieniają się tam jak rękawiczki na dyżurach ja podczas 4
      dni pobytu tam nie spotkałam żadnego drugi raz na obchodzie, większość z nich
      pobieżnie czyta kartę pacjentki, niektórzy nawet nie słuchają relacji położnej z
      tego, co się z daną pacjentką dzieje. Wole już "zatłoczony" szpital, ale
      bezpieczny dla mnie i dla dziecka!
    • dzastina2 Re: PRYWATNA KLINIKA SPES sp.zo.o ul. królowej ja 13.05.04, 15:29
      bardzo wm współczuję , nie wiem co napisać , bo u mnie wszystko się skończyło
      dobrze i może dlatego miło tam wspominam mój pobyt. a jeśli chodzi o karmienie
      dzieci butelką to wiem coś na ten temat . pierwsze dziecko rodziłam w
      Chrzanowie i tam dokarmiali i właśnie dlatego moja córka prawie 24 godziny nie
      chciała piersi bo była pojedzona, a ja wcale o tym nie wiedziałam. teraz jak tu
      urodziłam syna to od razu powiedziałam pielęgniarką ,że ma być ze mną cały czas
      i nie ma mowy o rzadnym dokarmianiu, zabierały mi go tylko do kąpania i zaraz
      przynosiły.czekam na inne opinnie. Justyna
    • edorka1 Re: PRYWATNA KLINIKA SPES sp.zo.o ul. królowej ja 13.05.04, 19:12
      Czytam te posty i czytam i cóż...
      Ja urodziłam tam dwoje dzieci, wspominam bardzo dobrze i lekarzy i pielęgniarki
      i oba moje tam pobyty.
      Bardzo wspołczuję dziewczynom, których dzieci ucierpiały w czasie porodu...
      Moje zdanie na temat SPES jest bardzo pozytywne,i przyznam że jestem zaskoczona
      taką ilością negatywnych ocen...
      • chochlik4 Re: PRYWATNA KLINIKA SPES sp.zo.o ul. królowej ja 14.05.04, 14:13
        No cóż- te, które są niezadowolone opisują to dokładnie i szczegółowo,
        nagłaśniają...ich prawo. A te, które są zadowolone piszą najwyżej "jest ok",
        ale ich głosy nikną wśród żalów innych i nikt na nie nie zwraca uwagi. Ja
        równiez tam rodziłam i jestem bardzo zadowolona.
    • dzastina2 Re: PRYWATNA KLINIKA SPES sp.zo.o ul. królowej ja 16.05.04, 16:39
      no wreszcie ktoś miał dobry poród jak ja , bez komplikacji . pozdrwaiam czekam
      na inne listy.
      • beata963 Re: PRYWATNA KLINIKA SPES sp.zo.o ul. królowej ja 17.05.04, 22:00
        WITAM
        MOJA CIĄŻA BYŁA WYSOKIEGO RYZYKA . DZIĘKI DR.BAŁASZOWI WSZYSTKO ZAKOŃCZYŁO SIĘ
        BARRRRRDZO DOBRZE.POCHWALIĆ MUSZĘ RÓWNIEŻ ŚWIETNĄ DR.KURAŚ WYKONUJĄCĄ W TEJ
        KLINICE USG. PODCZAS CIĄŻY WYKRYŁA U MOJEGO DZIECKA POWIĘKSZONE MIEDNICZKI W
        NERKACH . DZIĘKI JEJ DIAGNOZIE NIE DOSZŁO DO USZKODZENIA NEREK U SYNKA .
        BEATA Z 9 M-C ERYKIEM
    • lemsyl Re: PRYWATNA KLINIKA SPES sp.zo.o ul. królowej ja 18.05.04, 22:50
      nie rodzilam w tej klinice, slyszalam wiele pozytywnych i wiele negatywnych
      opinii
      przechodzilam tam jednak zabieg wylyzeczkowania po poronieniu i troche mnie
      zdziwil fakt, ze juz po godzinie - kiedy ledwo sie ocknelam - skasowali od
      mojego meza 600 zl i pozwolili mi isc do domu - nie probowalam sie dowiadywac,
      czy to jest normalne tez gdzie indziej, ale jakies nieludzkie. rutyna i tyle.

      w kazdym razie chyba wszystko zostalo jednak wykonane prawidlowo - bo dzisiaj
      jestem w 8 m-cu i bede rodzic w lipcu.
    • monique66 Re: PRYWATNA KLINIKA SPES sp.zo.o ul. królowej ja 22.08.04, 23:14
      Witaj,
      jestem zointeresowana porodem w tej właśnie klinice. Chętnie dowiem się czegoś
      więcej o traktowaniu tam kobiet itp. Mój nr gg 6804943.
      Pozdrawiam
      • keri5 Re: PRYWATNA KLINIKA SPES sp.zo.o ul. królowej ja 19.01.05, 00:00
        moja kuzynka tam rodziła i ona ma bardzo pozytywne wspomnienia z tej kliniki, w
        odpowiednim czasie zdecydowali się na cc bo dziecko przed porodem się obróciło,
        ale na szczęście wszystko jest ok. naprawdę bardzo chwali spes, ale ja po
        przeczytaniu tych wszystkich postów chyba bym się nie zdecydowała tam jednak
        rodzić, pozdrawiam
    • dzastina2 Re: PRYWATNA KLINIKA SPES sp.zo.o ul. królowej ja 24.01.05, 16:07
      co do pieniędzy , to u mnie było tak: dałam położnej 50 zł. , a tylko
      dlatego ,ze naprawdę się mną bardzo dobrze zajęła , była grzeczna i uczynna .
      natomiast jak przyjechałam juz z bólami , nie wiem jaka lekarka mnie wtedy
      badała , chciała sprawdzić rozwarcie , to zrobiła to tak : włożyła mi rękę
      wiadomo gdzie , a potem jeszcze raz bo cos jej nie pasowało, nie zwracała
      wogóle uwagi na mój ból, dobrze nie znam jej nazwiska , bo bym wymieniała je
      tutaj, ale na szczęście juz potem jej nie widziałam.
      • dzastina2 Re: PRYWATNA KLINIKA SPES sp.zo.o ul. królowej ja 22.03.05, 17:08
        w sumie jeśli się nie ma komplikacji to wszędzie jest dobrze rodzić, ale tego
        niestety nie wiemy , jak będzie wyglądał nasz poród.pewnie w każdym szpitalu
        się coś dzieje , ale nie jest tak to nagłośnione jak było w klinice dok.
        Bałasza. hm sama nie wiem , czy ja bym się tez jeszcze raz tam zdecydowała
        rodzić?
      • dzastina2 Re: PRYWATNA KLINIKA SPES sp.zo.o ul. królowej ja 25.06.05, 15:12
        ja dałam położnej 50 zł. , już miała wychodzić do domu , opiekowła się mną
        bardzo dobrze , była bardzo grzeczna w stosunku do mnie.
    • kola001 Re: PRYWATNA KLINIKA SPES sp.zo.o ul. królowej ja 24.01.05, 17:45
      tak na prawde to w kazdzm szpitalu dobrze i cudownie jest w tedy gdy wszystko
      przebiega bez komplikacji.Potem wszystko zalezz od czujnosci personelu.Duze
      znaczenie maja tez srodki finansowe ktorzmi dysponujemy.Wiem bo jestem
      pielegniarka anestezjologiczna i pracuje w niepublicznzm zozie polozniczo
      ginekologicznzm
    • dzastina2 do kola001 25.01.05, 16:46
      zgadzam sie z Tobą , ale nie tylko pieniadze sa ważne , ważne jest Wasze
      podejście pielęgniarek do nas pacjentek , ja na szczęście za każdym razem
      trafiałam na dobry i grzeczny personel .
      • kola001 Re: do kola001 25.01.05, 17:56
        dzastina2 to bardzo mnie cieszy że jestes zadowolona mam nadzieję że tak już
        zostanie.Bardzo sie staramy,przynajmniej tam gdzie pracuję.Pozdrawiam i zycze
        dalszych dobrych kontaktow
        • dzastina2 Re: do kola001 26.01.05, 18:29
          jestes z krakowa?
          • kola001 Re: do kola001 27.01.05, 12:08
            do dzastina. Ne,jestem z okolic Warszawy.Przepraszam ,że odpisuję z opóżnieniem
            ale na forum zasiadam 2 razy w tygodniu
            • dzastina2 Re: do kola001 27.01.05, 16:57
              masz gg? podam ci adres na moją pocztę dzastina2@gazeta.pl napisz do mnie podam
              ci tam moje gg.
              • kola002 Re: do kola001 27.01.05, 20:15
                mam gg.Z pisaniem gorsza sprawa,niestety jestem na razie ignorantką
                komputerowąNie moge za bardzo polapac sie o co tej maszynie chodzi i czego ona
                może chcieć(ciagle coś chce,ciągle każe mi sie logować,a co ja przezyłam zanim
                zrozumiałam o co chodzi!)Dla chcącego nic trudnego pojmę to wszystko,żeby nie
                wiem co!Mam też adres kola002@gazeta.pl ale na tym moja wiedza się kończy .nr
                gg2438602.
                • kola002 Re: do kola001 27.01.05, 20:58
                  kola 001 to od dzisiaj kola 002.tak wyszlo..
                  • dzastina2 Re: do kola001 01.02.05, 17:17
                    dlaczego podałas mi numer nie swojego gg??? pisałam do ciebie , ale ktoś mi
                    poowiedział , ze chyba się pomyliłam.
                    • kola002 Re: do kola001 01.02.05, 18:40
                      do dzastina2 Podalam ci numer gg mojej siostrzenicy bo z jej komputerem się
                      posługuję. Przepraszam za pomyłkę .Gdy będziesz coś chciala mi powiedzieć to
                      zaznacz proszę że jest to wiadomośc dla Magdy.Pozdrawiam.
    • milda21 czy któraś miała tam planowaną cesarkę? 28.01.05, 13:06
      Witam dziewczyny!
      Czy któraś z rodzących przez cc miała tam planowaną cesarkę? Jeśli tak to
      powiedzcie jak wygląda sprawa z lewatywą przed cc, czy później byłyście
      karmione dożylnie czy dali wam normalny obiadek?(sorki za połączenie obu spraw
      tak koło siebiewink)
      Ach no i najważniejsze: kiedy wypisują do domciu? A jak dzidziuś ma żółtaczkę
      to się zostaje dłużej jak dziecko się "opala w solarium"?
      Mam mieć cięcie za ok. 2 tygodnie i nie jestem pewna czy tam jest na tyle
      bezpiecznie dla mnie ale przede wszystkim dla dziecka...
      • evqia Re: czy któraś miała tam planowaną cesarkę? 05.03.05, 18:35
        Milda napisz jak Ci poszło i opisz proszę swoje wrażenia z porodu.
        Jestem zainteresowana bo rozważam możliwość porodu - cc w Spesie.
        Może być na priva jak nie chcesz na forum.
        evqia@poczta.onet.pl
        • pickwick7 Re: czy któraś miała tam planowaną cesarkę? 05.03.05, 23:04
          Witam,
          Na początku grudnia miałam planowaną cesarkę w SPES'ia.
          Przed cc pielęgniarka robi lewatywę ( Enema) potem jest cc.
          Po cc nie jesz przez 3 dni. Dostajesz glukozę, ale w sumie
          nie chce Ci się jeść. Pierwszy posiłek to 3 sucharki i herbata.
          Standardowo po cc zostaje się 4 doby. Mnie wypisali dokładnie
          w 4 dobie, chociaż może powinni nas zostawić jeszcze jeden dwa dni bo
          mała miała zółtaczkę.
          Co do dokarmiania dzieci butelką, to wcale nie jest tak że butelki latają na
          prawo i lewo. Na pewno dokarmiają dzieci w nocy, ale w dzień dostaje się dziecko
          i jak bardzo się drze to wtedy dają Nan'a.
          Pozdrawiam
          Ewa
    • dzastina2 Re: PRYWATNA KLINIKA SPES sp.zo.o ul. królowej ja 04.03.05, 17:31
      ja nie miałam cesarki. jeśli o mnie chodzi to jak urodziłam w poniedziałek , to
      w środę byłam juz w domu. lewatywę miałam.
    • kachaoo Re: PRYWATNA KLINIKA SPES sp.zo.o ul. królowej ja 06.03.05, 15:44
      a czy wiecie jacy lekarze tam przyjmuja. Czy mozna gdzies znalezcopinie na ich
      temat
    • dzastina2 Re: PRYWATNA KLINIKA SPES sp.zo.o ul. królowej ja 09.03.05, 15:34

      • rzepicha5 Re: PRYWATNA KLINIKA SPES sp.zo.o ul. królowej ja 16.03.05, 19:52
        to było dawno bo w 2001, ale w modnej wtedy klinice SPES i przed tymi
        strasznymi historiami, które troche tej modzie zaszkodziły. Ciąża była zagrożona
        od początku i wiadomo było, że jeśli się tylko uda ją utrzymać to będzie cesarka.
        Dzisiaj już prawie czteroletniego synka mam tylko dzięki dr Hommie. Chciałam,
        żeby to on robił cesarke, bo z tyloma już połoznikami miałam do czynienia, że
        tylko jemu wierzę. W SPES zgodzili się mnie przyjąć jako jego pacjentkę chociaż
        tam nie pracował. Miałam najlepszą opiekę lekarską dr Hommy, ale bez niego nigdy
        bym tam nie poszła, po tym co tam widziałam, nie są przygotowani na komplikacje,
        to jak byś rodziła w domu, atmosfera trochę też domowa. Ja lubię
        profesjonalizm,zwłaszcza w tych sprawach
        • czarnainess Re: PRYWATNA KLINIKA SPES sp.zo.o ul. królowej ja 16.03.05, 22:36
          Słuchajcie z powodu braku pożadnego braku zaplecza, bliska mi osoba o mało nie
          przypłaciła życiem, gdy pojawiły się komplikacje po porodzie, przewozili ją na
          intensywną terapię do narutowicza, i to że przeżyła to naprawdę cud. Nie chcę
          tu obwiniać lekarzy bo nikt się nie spodziewał takich komplikacji ale gdyby nie
          musileli jej przewozić może było by lepiej ... może mogła by mieć więcej
          dzieci... Poważnie sie zastanówcie zanim się zdecydujecie na taki "szpitalik"
          Pozdrawiam.
    • pola333 Re: PRYWATNA KLINIKA SPES- Kraków 21.06.05, 19:27
      Czy nie wiecie jak tam jest z dawaniem "w lape". Czy poloznym siecos daje?
      • chochlik4 Re: PRYWATNA KLINIKA SPES- Kraków 21.06.05, 19:41
        Ja nie dawałam absolutnie żadnego "łapowego". Przy wyjściu podarowałam kwiaty
        dla położnych i lekarzy i tyle. Podarowałam, bo uznałam, że opiekowały się mną
        tak dobrze, że taki mały gest jest bardzo miły i zasłużony.
        • kasikk4 Re: PRYWATNA KLINIKA SPES- Kraków 13.07.05, 18:11
          Zgadzam się z poprzednimi opiniami, że do puki wszystko leci ok to jest to wiadomo zasługa lekarza konkretnie Bałasza, ale jak tylko coś nie tak to wina kobiety rodzącej. Nie mówie o mnie. Ja tylko musiałam moją koleżanke uspokajać, bo były komplikacje i dr. zwalił na nią wine zamiast fachowo pomóc.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka