Dodaj do ulubionych

aktualne opinie - szpital inflancka - poporodowy

25.05.11, 14:30
jestem prawie zdecydowana na ten szpital, ale boje sie troche oddziału poporodowego, jak to wygląda aktualnie, ile osob jest na sali, czy faktycznie mylą badania, czy jest problem z toaletami, co tam sie aktualnie dzieje, prosze o opinie
Obserwuj wątek
    • copen_haggen Re: aktualne opinie - szpital inflancka - poporod 26.05.11, 22:48
      dziewczyno, szczerze odradzam ten szpital.
      to jest kombinat, lekarze poza dr.Jedrzejowska antypatyczni, noworodkowe kalają swój zawód. tam sie tłucze pieniądze. zorientuj sie jaka rodzina zarządza szpitalem..i bedzie jasne
    • dziub_dziubasek Re: aktualne opinie - szpital inflancka - poporod 26.05.11, 22:52
      Ja też odradzam, sympatyczni nie są (poza wyjątkami). O wszystko trzeba się dopominać, na szkole rodzenia mówią jedno a podczas porodu okazuje się zupełnie inaczej. To jest miejsce tylko dla twardzielek. Jak jesteś wrazliwa to szukaj przyjaźniejszego miejsca.
      • kinga_iskierka Re: aktualne opinie - szpital inflancka - poporod 27.05.11, 12:13
        to moze napiszcie cos wiecej, bo tak tylko straszycie. wiele osob poleca ten szpital.
        • dziub_dziubasek Re: aktualne opinie - szpital inflancka - poporod 27.05.11, 12:45
          Cytat z pani doktor podczas badania jak jęknęłam z bólu "no przeciez to nie boli", "co pani tak wolno na ten fotel wchodzi", na pytanie o podłączany lek dostałam odpowiedź "kroplówka" (no tak sama bym na to nie wpadła), na pytanie jaka pada niezrozumiała dla mnie nazwa leku i położna wychodzi... dziecko po porodzie bez slowa zabrane na oddział, nikt się do mnie nie pofatygował z informacją co się dzieje, jak mąż poszedł się spytać to pani pediatra odrzekła "a co to panu da jak panu powiem"... W efekcie dzieciaka przez dobę nie widziałam, jak chodziłam do niego na noworodki to panie pielęgniarki mnie przeganiały, jak pytałam czy moge go nakarmić (o kontakcie skóra do skóry zapomnij) to otrzymywałam ironiczne usmieszki i stwierdzenie "a ma pani pokarm? a poza tym juz dostał mm"- nikt ze mną tego nie konsultował.
          Po dobie przywieziono mi go bez słowa, nikt nie spytał czy wiem jak mam się nim zajmować czy umiem do piersi przystawić (pierwsze dziecko), w efekcie poranione brodawki i wycie z bólu przy karmieniu (dopiero pani Małgosi udało się dwa dni później mi pomóc).
          Jak koleżanka z sali poprosiła o pomoc, bo miala klopot z karmieniem pielęgniarka, która przyszła stwierdziła "no jak to, chodziła pani do szkoły rodzenia a karmić to już nie potrafi".
          Salowa z mopem o 5 rano to standard, jak po 22 szłam po ścianie po lek przeciwbólwy to wyskoczyla na mnie salowa, że jej łażę o ona juz posprzątała (nie wiem jak miałam nabrudzić kapciami, no ale...).
          Zmiana zabrudzonego podkladu- jak zapytałam skąd mogę sobie taki wziąć (chciałam sobie sama zmienić) to foch, że "brudzą bez przerwy".
          Obchód na zasadzie- wpada położna a tekstem "ściągać majtki", wchodzi szanowne grono, nawet drzwi nie zamykają.
          I mogłabym tak mnozyć jeszcze trochę. leżałam 8 dni z dzieckiem, i podczas tych 8 dni to chyba ze dwa razy trafił się pomocny personel.
          • pannaj85 Re: aktualne opinie - szpital inflancka - poporod 21.10.11, 01:07
            Zapomniałam dodać o subtelności pewnej położnej z bloku poporodowego ,która na moją prośbę o zastrzyk dała mi tabletkę apap,a byłam na początku 2 doby od cięcia.Apap na ból głowy kipesko działa co dopiero na rane poopercayjną kiedy tabletki nie zadziałały i przyszłam z bólem powiedziała " nie sycz mi tutaj, trzeba było wcześniej przyjść jak bolało" ta sama wchodziła do sal i wypraszając panów powiedziała bedę teraz sprawdzać cycki".Do tego niekomptencja pielegniarki ,która stwierdziła ,ze uzywanie kapturków nie przeszkadza w karmieniu piersią co jest ewidentna bzdurą ,bo wtedy dziecko uczy sie płytko chwytać.Gdyby nie wsparcie siostry i moja determinacja nie wiem jak by mi sie to karmienie udało.Wszystko jednak można znieść kiedy ma sie dziecko od początku, czego w tym szpitalu nie gwarantują.Porazka
    • bee.ba Re: aktualne opinie - szpital inflancka - poporod 27.05.11, 15:39
      Przyznam , że jak czytam Wasze opinie, to włos mi się jeży....
      Planuję urodzić w tym szpitalu. Moj lekarz ma tak dyżury, ale teraz sama nie wiem
      • dziub_dziubasek Re: aktualne opinie - szpital inflancka - poporod 27.05.11, 17:23
        Ja powiem tak, jak jesteś twarda i się nie przejmujesz to ten szpital jest do przeżycia. Ale jak nalezysz do wrazl;iwców i masz problem z egzekwowaniem swoich praw to bedziesz miała traumę. I o ile sam poród ujdzie, to oddzial poporodowy to jest generalnie tragedia. Chociaz moze bedziesz tylko dwa dni i trafisz na fajną zmianę.
        • kinga_iskierka Re: aktualne opinie - szpital inflancka - poporod 27.05.11, 20:10
          dzieki Dziubasek za info, rzeczywiscie mialas niewesolouncertain ale ja jak rodzilam na madalinskiego - co prawda 5 lat temu - mialam podobnie, choc ja dobitnie prosilam o wyjasnienia itd., obecnosc w czasie badan przy dziecku, do czego mam prawo, itp. o 5. rano salowa myla podloge stukajac szczota o metalowy smietnik i rame od wanny wiec mialymy pobudkesmile
          • domi_33 Re: aktualne opinie - szpital inflancka - poporod 28.05.11, 15:19
            co prawda nie mam aktualnych danych bo rodziłam tam dwa lata temu, ale dokładnie jak ktoś nie jest zbyt twardy to lepiej niech poszuka bardziej przyjaznego szpitala na moim forum rówieśniczym rodziło nas tam kilka i chyba żadna nie chce tam wrócić. nie chce mi się pisać od nowa tych elaboratów ale polecam wrzucić w wyszukiwarkę 'inflancka' i trochę poczytać. przed porodem jest nawet miło (leżałam na patologii) chociaż te badania robią tak że potem boli, swędzi, ja się ich po prostu bałam. no ale po porodzie to jakiś zamierzchły czas. straszne to było.
          • tetetka.81 Opinie z 17-19 maja 28.05.11, 19:44
            Ja muszę przyznać że po trzech latach i podobnych średnich przeżyciach z poprzedniego pobytu wracałam na Inflancką z duszą na ramieniu i tylko dlatego by skalpel podczas cięcia trzymała moja prowadząca (bo poprzednio nie było żadnej komplikacji a blizna jak mała szramka).
            I przyznam że mocno mnie zaskoczyły zmiany. Personel zupełnie inny- młode pomocne położne... Zaczęło się w prawdzie średnio bo na przedporodowej podłączyli mnie do KTG i kroplówki i o mnie zapomnieli. Ale potem już tylko lepiej. Pooperacyjna którą wspominałam jako najgorszy koszmar poprzedniego pobytu po prostu szok - położna na cztery pacjentki cały czas na sali i ciągle zajęta nami i dziećmi. Kroplówki na czas zmienione, środki przeciwbólowe podawane zanim poprzednie przestaną działać, jak dzieciaczki tylko skrzeknęły to już pytały czy pomóc, podać przełożyć. Podobało mi się także jak do mojej sąsiadki pediatra sama przyszła bez proszenia i poinformowałą szczegółowo o stanie synka, jakie badania przejdzie i kiedy go przywiozą. Ja córcie widziałam już na sali operacyjnej, przyniesiono mi ją do poprzytulania podczas szycia, a po około godzinie jak już byłam na pooperacyjnej "zorganizowana medycznie" przywieziono mi ją mogłam ją nakarmić z pomocą położnej i leżała sobie ze mną do północy. Potem wróciła koło szóstej - siódmej rano. O tym jak szybko wstać jak było to już bezpieczne, kiedy wyjąć cewnik i czy pójść pod prysznic decydowałyśmy same.
            Po przeniesieniu na salę normalną oczywiście nie jest tak kolorowo jeśli chodzi o warunki lokalowe i opieka położnych nie jest już taka wylewna. Ale nie mogłam narzekać na nic, położne były dużo sympatyczniejsze niż peerelowska załoga sprzed trzech lat. Jak się zapytało to pomagały i informowały, były delikatniejsze dla maluchów. Pielęgniarka przychodziła pytać czy ktoś nie potrzebuje przeciwbólowych, sama proponowała na wszelki wypadek. Pediatrzy spoko, udzielali informacji na zadowalającym poziomie. Wyników w mojej sali nikomu nie pomylono, wszystkie zlecone badania się odbyły w terminie, położne same tego pilnowały ( trzy lata temu zapomnieli że mój syn miał mieć echo serca, a o wyniku badań bilirubiny od którego zależało czy zostaniemy dowiedziałam się z wypisu bo cały czas mówili że jeszcze nie ma).
            Co do sal to są 4 i 5 osobowe ale te drugie są sporo większe bo 4 są dość ciasne, toalety są 2 a prysznic 1 - warunki raczej kiepskie ale jeśli nic się nie dzieje to po SN wypisują po jednej dobie a po CC po dwóch. Polecam jednak wykorzystać szansę kąpieli przed przeniesieniem z porodówki gdzie warunki są luksusowe.
            A co do położników to także jest dużo młodych sympatycznych lekarzy, a i na pozostałych nie można narzekać (wyjątkiem moim zdaniem jest jedynie ... dyrektor, z którym wolałabym nie mieć więcej do czynienia). A obchód o ile nie ma wspomnianej wyżej persony (na trzy dni jeden był z nim) jest spoko, majtki trzeba zdjąć ale do sali wchodzi lekarz/ położna informuje żeby się przygotować i czeka na zewnątrz przy zamkniętych drzwiach, potem w sumie jest ich troje zdaje się.
            Moim zdaniem bardzo dużo się zmieniło na lepsze, a jeśli tak zostanie to po skończeniu remontu będzie w ogóle cud. . Tym razem bez wachania zdecydowałabym się jeszcze raz i mogę spokojnie polecić ten szpital.
    • koora.spacerowa Re: aktualne opinie - szpital inflancka - poporod 26.06.11, 18:56
      Bardzo dobrze wspominam ten szpital, z miłej i niemiłej strony.

      Poród i łyżeczkowanie po obumarłej ciąży - w obydwu przypadkach personel spisał się na medal. Pełna troska, informacja i delikatność. Z synkiem byłam 10 dni na oddziale poporodowym (poród wcześniejszy o 5 tygodni). Obchód - drzwi do sali były zamykane, dyrektor szpitala czy lekarze za każdym razem pytali, czy są jakieś problemy albo pytania. Pediatra w czasie przebywania synka w inkubatorze przychodziła sama poinformować mnie o stanie synka. Nikt mnie nie przeganiał, tkwiłam w sali noworodkowej ile chciałam, karmiłam, przewijałam. Natychmiast po opuszczeniu przez synka inkubatora zjawiła się pani Małgosia, by uczyć mnie przystawiania do piersi, po czym przychodziła nawet kilka razy dziennie, żeby kontrolować postępy, pielęgniarki noworodkowe też wpadały, by zapytać, jak mi idzie. Przychodziły położne z lekami przeciwbólowymi, nie trzeba było się dopraszać. Jak w trakcie pobytu dostałam zapalenia ucha, to ciągle ktoś przychodził, żeby zobaczyć, co ze mną i zaproponować leki czy zmierzyć temperaturę.

      Często zdarzało się, że jakiejś położnicy robiło się słabo i zaraz robił się raban, ktoś z personelu biegł na pomoc.

      Mimo trudnych warunków lokalowych na sali poporodowej było czysto, posiłki były smaczne.

      Łyżeczkowanie też odbyło się w delikatnej i pełnej zrozumienia atmosferze. Od nikogo nie usłyszałam nic niestosownego. Personel używał łacińskich określeń na usunięcie obumarłej ciąży, by nawet w ten sposób nie nazywać niedelikatnie tak przykrego zabiegu. Dopóki nie zasnęłam, to pielęgniarka głaskała mnie po ręce.

      Jeśli będę miała jeszcze rodzić, to na pewno tam.
      • rozalowo Re: aktualne opinie - szpital inflancka - poporod 17.07.11, 15:47
        Hej dziewczyny!

        Czy któras z Was rodziła juz na 'nowej' Inflanckiej? Chodzi mi o nowe sale w bloku B... smile
        Prosze o aktualna opinie wink))))))
        • zuzka787 Re: aktualne opinie - szpital inflancka - poporod 17.07.11, 20:01
          Hej dziewczyny smile
          Ja również proszę o aktualne opinie na temat tego szpitala bo za miesiąc mam termin i chciałabym tam rodzić.
          Z góry dziękuję wink
    • kwietniowka2011 Re: aktualne opinie - szpital inflancka - poporod 04.08.11, 12:24
      Rodziłam w kwietniu, po raz trzeci w ciągu 4 lat...raz cc, raz sn z zzo i raz sn bez zzo
      nie mam większych zastrzeżeń, oczywiście wszystko zależy jakie kto ma oczekiwania

      jeśli chodzi o personel, to według mnie jest zdecydowana poprawa, choć na to, że ktoś bedzie koło was skakał nie ma co specjalnie liczyć, ale pytac można, prosić o pomoc (także przy karmieniu) też
      wyremontowana IP i pojedyncze sale porodowe - luksusy - zdjecia i opisy są na ich stronie
      ja trochę krótko korzystałam, bo urodziłam 0,5 godz po przyjeździe na IP wink
      po porodzie lezy sie tam jeszcze 2 godziny (ale bez wstawania) dziecko mierzą, ważą w tym samym pokoju

      blok poporodowy chyba dalej nie skonczony, wiec jest taki tymczasowy, sale rózne mniejsze i wieksze 3,4 5 -osobowe, łazienka jedna na oddział - jeden prysznic, dwa wc, ale poza momentami "szczytu" bez kolejek
      łóżka chyba już wszystkie sterowane (podnoszone) elektrycznie w kilku płaszczyznach
      jedzenie się poprawiło, bo jest catering, tylko trochę mało, kolacja dalej o 17, a potem głoduj wink
      • zuzka787 Re: aktualne opinie - szpital inflancka - poporod 05.08.11, 17:21
        Bardzo dziękuję za info.A czy położne,jeżeli chodzi o podejście do rodzącej,czy są "normalne" czy traktują cię jak zło konieczne?

        Pozdrawiam
        • kwietniowka2011 Re: aktualne opinie - szpital inflancka - poporod 06.08.11, 13:05
          zuzka787 napisała:

          > Bardzo dziękuję za info.A czy położne,jeżeli chodzi o podejście do rodzącej,czy
          > są "normalne" czy traktują cię jak zło konieczne?
          >
          > Pozdrawiam

          cieżko mi odpowiedziec na to pytanie, ponieważ ostatnim razem - jak już pisałam - urodzilam pol godziny po przyjeździe na IP, wiec polożna była już ze mną non stop, chyba była z tych miłych, ale ja byłam w lekkim amoku wink
          za pierwszym razem rodziłam na dyżurze mojej gin (bo to nie było planowe cc), wiec były dla mnie miłe, za drugim - na płatnym wówczas bloku porodowym "zaliczyłam" trzy położne, pierwsza była miła, druga nie bardzo, trzecia znów miła
          • emma2011 Re: aktualne opinie - szpital inflancka - poporod 11.08.11, 17:26
            hej
            rodzilam na inflanckiej pod koniec kwietnia, wczesniej 5 dni lezalam na patologi
            zdecydowanie polecam szpital
            codowne polozne (ja mialam wykupiona prtywatna, ale reszta tez byla przesympatyczna osobiscie polecam pania anie barwinska na prawde switna kobieta)
            przesympatyczni lekarze, ktorzy na prawde przejeli sie moim porodem, lacznie bylo ich 5 bo koncowka porodu dosc trudna i dluga wiec musieli zadecydowac czy bedzie cesarka czy nie, skonczylo sie na wypychaniu
            porodowka super czysta nowoczesna
            oddzial noworodkow...noc coz szkoda gadac, ale maja neidlugo nowe sale oddac, ale wszytskie pielegniarki i salowe na noworodkowym bardzo pomocne, nie maialam problemu z zadna odpowiedzia na moje tysiace pytan, a tego oddzialu balam sie najbardziej bo kiepskie byly opinie
            jedyny minus to jedzenie, amlo i srednio dobre...ale to nie hotel
            jak bede miala nastepne dziecko na pewno wybiore inflancka
          • pannaj85 Re: aktualne opinie - szpital inflancka - poporod 21.10.11, 00:44
            Każdego dnia żałuję ,ze rodziłam w tym przeklętym szpitalu.
            Do momentu cesarki było dobrze, później niestety, jak dla mnie przynajmniej, beznadziejnie.
            Zależy jakie matka ma podejście ,ale jeśli chce być blisko ze swoim dzieckiem,odradzam ten szpital.
            Nie dali mi córki po cesarce mimo ,że sobie wyraźnie życzyłam i nie byłam zmęczona.
            Anestozjolog skwitował moje życzenie : Niech Pani nie będzie śmieszna" a panowie chirurdzy ,którzy mają o tym "wielkie" pojęcie stwierdzili ze to dla bezpieczeństwa dziecka.
            Kobieta po porodzie naturalnym jest dużo bardziej zmęczona jednak nie przeszkadza to w niczym.Dali mi córkę po 7 godzinach podczas których i tak nie spałam w efekcie dostałam ją kiedy byłam bardziej zmęczona i zdenerwowana.Pani położna z sali pooperacyjnej argumentowała to ,tym ,ze nie miałaby czasu mnie pilnować z dzieckiem przy czym, sama głownie siedziała przy biurku od czasu do czasu zmieniając kroplówki ,istna harówka.
            Blok poporodowy jest faktycznie w kiepskim stanie ,1 prysznic za ceratą.W salach po 4 osoby plus wózki z dziećmi plus osoby odwiedzające, robi się dość tłoczno.Położne są różne.Kilka było bardzo miłych i pomocnych.Niektóre jednak maja naleciałości z dawnych czasów i zamiast pomagać karmić piersią próbują wciskać matkom butelki i smoczki.Prosiłam położną o pomoc w przystawieniu ,ona natomiast dokarmiła córkę mlekiem modyfikowanym bez mojej zgody.
            2 raz tam rodzić nie będę,Mimo mieszanych uczuć odradzam.
        • ryba-odradza Re: aktualne opinie - szpital inflancka - poporod 01.11.11, 21:04
          Sam poród w porządku.
          Natomiast po porodzie "Bangladesz". Pani Anna Koszutska dokarmiała dziecko z butelki, mino że na to nie wyrażalismy zgody, był pokarm, ale płakał, a pani Anna Koszutska wiedziała lepiej. Wiedziała też lepiej, jak trzymać dziecko, jedną ręką, bo w drugiej miała słuchawkę telefoniczną. Trzykrotnie nalegałem by odłożyła dziecko - bez skutku, rozmowę dokończyła. Gdy poprosiłem o imię i nazwisko, było jeszcze "lepiej". Podała, ale po chwili przyszła pani lekarz pediatra, Iwona Matyjek, i zrobiła awanturę, jaka to matka jest nieodpowiedzialna że nie dokarmia dziecka, że myśli że sama wykarmi noworodka i że zaraz zrobi (kolejny) glukotest i podłączy pod kroplówkę.

          Pani od laktacji problemów z karmieniem nie widziała, pokarm był.

          Drugi to już poród na Inflanckiej, wtedy też było kiepsko, ale dlatego że mieliśmy problem z karmieniem (cesarka) i wtedy nikt nam nie był w stanie dobrze doradzić. Teraz zamiast zostawić nas w spokoju, to zabierają dziecko mimo wyraźnego braku zgody, straszą kroplówką i uprzykrzają pobyt.

          Jest też duszno i ciasno, ale co tam wygoda, jak cię traktują w ten sposób, łamiąc przy okazji zasady, które same ustalają.
          Nie liczy się wystrój, lecz atmosfera, którą tworzą ludzie.
          • emma2011 Re: aktualne opinie - szpital inflancka - poporod 01.11.11, 21:36
            no wlasnie to wszytsko zalezy od podejscia
            u mnie dziecko dokarmiali i glukozepodawali i prawde mowiac bylam im za to wdzieczna
            corcia byla po prostu glodna i plakala ja nie wiedzilam co zrobic
            przed porodem naczytalam sie ze tylko i wylacznie cycek i zeby nie dawac absolutnie butli a tym bardziej glukozy
            a gdyby nie panie z neimowlakow to dziecko byloby glodne i strasznie plakalo non stop
            wiec zalezy od podejscia uwazam ze dokarmianie w moim przypadku byli sluszne dziecko ma 7 meisiecy prawie i jest cale i zdrowewink
            ja wakczylam z laktatirem przed 6 dni bo nei mialam duzo pokarmu jak sie okazalo, ale karmie niunie do dnia dzisiejszego

            jedna moze rada do rodzacych, traktujcie salowe tak jak chcialybyscie byc traktowane i niestastawiajcie sie na dobre warunki i wowczas powinno byc ok
            ja nie natknelam sie na jakies drastyczne zle zachowania, ale mozliwe ze takie sie zdarzaja
            na porodowce zauwazylam tylko ze niektore dziewczyny mialy strasznie wymagania , ale to moim zdaniem wina hormonow. opamietajcie ze szpital to tylko 3 dni i pozniej jestescie w domu, myslcie o dzidzi olewajcie glupie baby, polozne czy salowe jak takie sie zdaza i tyle , najwazniejsze jest wasze dziecko

            a i lezalam przed porodem 5 dni na patologi zobaczylam chyba wszytskich lezy i wszytscuy byli przemili, na niemowlakach moze pani pediatra byla lekko zarozumiala, ale mialam to gdzies bo bylam wpatrzona w moja corusie
            i tez radze tak robic
            • melancho_lia Re: aktualne opinie - szpital inflancka - poporod 02.11.11, 11:33
              Atmosferę tego szpitala i podejście do pacjentek idealnie obrazuje post kolezanki powyżej
              forum.gazeta.pl/forum/w,588,125528028,125591042,Re_aktualne_opinie_szpital_inflancka_poporod.html
              Oczywiście wyjątki były- miłe położne, pomocne peilęgniarki, cierpliwi pediatrzy, ale to niestety tylko pojedyncze egzemplarze.
            • pannaj85 Re: aktualne opinie - szpital inflancka - poporod 06.11.11, 13:43
              Hmm inne podejście ,dziwię się jeśli matka może czuć coś innego niż pragnienie bycia ze swoim dzieckiem.
              Poza tym w bardzo rzadkich przypadkach jest konieczność dokarmienia , w schorzeniach piersi bądź poważnych zaburzeniach hormonalnych. W większości przypadków jest to pójście na łatwiznę bądź poddanie się sugestii personelu który w założeniu powinien wiedzieć lepiej, niestety tak nie jest. Kobiety zaczynają wierzyć ,ze nie mają pokarmu, co jest oczywista nieprawdą.Prawie każda ma pokarm ,tylko laktacja potrzebuje czasu by się rozwinąć stosownie do potrzeb dziecka, dlatego tak ważne jest by przystawiać jak najczęściej i zacząć jak najwcześniej od razu po porodzie.Zwłoka często sprawia ,że opóźniona laktacja nie zaspokaja od razu tych potrzeb.Personel szpitala zabiera dzieci często bez powodu ,a później jest bardzo "pomocny" w dokarmianiu wmawiając matkom ,że nie są w stanie wykarmić swojego dziecka.Mi dali dziecko z opóźnieniem , przez co 2 doba okazała się dla mnie prawdziwą szkołą przetrwania,a mimo ,ze moja córka była duża co nie było pomocne ,dałabym rade bez dokarmiania.Ignorancja personelu w tym szpitalu mnie powaliła.
              • emma2011 Re: aktualne opinie - szpital inflancka - poporod 07.11.11, 08:13
                hmm innne podejscie- no i wlasnie o takim podejsciu mowie. jest chyba oczywiste ze kazfda mam chce byc tylko ze swoim dzieckiem caly czas!!!!!!!!!!!!! oczywiste jak slonce
                ja mowie o podejsciu do dokarmiania, do salowych, do pielegniarek itp- jesli sa niemile olac je i tyle a nie strzelac fochami, bo co to da
                a jak nie chcecie aby dokarmialy dziecko to nie dawajcie, w zyciu nie slyszalam aby dzieci zabierali na badania, samemu z dzieckiem sie idzie, zakladam ze dorosle osoby rodza wiec na wszystko mozecie lub nie zgode wyrazic
                przestancie sie wyglupiac, nawet na wypychanie dziecka mozecie sie niezgodzic ...tylko co to da??
                moje dziecko zostalo wypchniete po ostatniej fazie porodu ktora trwala 2,20 (masAKRA), ale bylam im za to wdzieczna bo mialam mozliwosc vacum, ktorego masakrycznie sie balam i strasznie nie chcelam aby wycialali vacum niunie moja. a ja nie umialam jej sama wypchnac i caly czas dziecko sie chowalowink

                i jeszcze raz jestem wdzieczna ze dziecko mi dokarmiali bo ja przez 5 dni caly czas przestawialam do piersi ale nie mialam pokarmu i wyobrazcie sobie malutka istote ( no moze nie taka mala bo 4 kg wazyla) ktora jest caly czas glodna bo nei wystarcza pkarmu dla niej? sekundy bym sie nie zastanawiala. prawda jest taka ze sa mody teraz obecnie na niedokarmianie a za rok bedZie inna
                osobiscie uwazam ze kazady powinien robic co czuje ze jest najlepsze dla dzidzi
                ja np mimo wielkiej chceci pozostania z corcia caly czas , nei bylam wstanie zajac sie w nocy dzieckiem bo po tak ciezkim porodzie jaki mialam mdlalam przy kazdej probie wstANIa z lozka przez 8 godzin.... no i co powiesz na to, jak wziac dziecko nawet do karmienia jak sie mdleje
                zaplacilam 300 pln za opieke i pielegniarki co 2 godziny przynosily mi dziecko na karmienie ..i je trzymaly przy cycu bo ja nie moglam
                corcie kocham ponad zycie i dodam ze uwqzam sie za baaardzo dobra mame
                wiec do przyszlych mam, robcie co czujecie ze w danej chwili jest najlepsze, olewajcie chamskie teksty jesli takie beda , myslcie tylko o dziecku i sobie, w szpitalu jest sie tylko 2 dni

                chodz nie ukrywam ze jestli ktos ma mozliwosc rekomenduje wziecie poloznej do porodu..ja tak zrobilam i mozliwe ze dlatego mimo ciezkiego porodu pobyt i porod nie stal sie trauma do konca zycia

                • emma2011 Re: aktualne opinie - szpital inflancka - poporod 07.11.11, 08:49
                  zeby bc do konca fair
                  ja nie zdecydowalabym sie na porod bez poloznej, bo balabym sie ze beda mi pyskowaly, a sam porod jest wystraczajacym stresem, swzczegolnie pierwszy kiedy sie nie wie co cie czeka
                  wiec jesli zdarzaja sie takie sytuacje (chodz nie tylko z tego co wiem na inflanckiej) to nie jest fajnie, jedyna rada to starac sie olewac wszytskie idiotyczne teksty

                  ale juz po porodzie uwazam ze kazdy ma swoje zdanie i na prawde wowczas wazne jest tylko dziecko, wiec jesli sie nakrecacie salowymi czy pielegniarkami to juz wasza sprawa
                  ja uwazam ze nie bylo zle (poza warunkami), ale tez dalo sie to wytrzymac
                  a i prosba do wszystkich rodzacych na wiosne/lato
                  wietrzcie pokoje na tych salach, maluchom raczejk stanie sie w dusznych pomieszczeniach niz w nieco zazimnych
                  jak sie boicie ze je zawieje to wyjdzie z dzieciaczkami na korytarz i otworzcie okna na 10 minut
                  • melancho_lia Re: aktualne opinie - szpital inflancka - poporod 07.11.11, 18:50
                    Masz rację, kwestia podejścia. Można znaleźć szpital w ktorym nie będziesz musiala "olewać" głup[ich tekstów i fochów personelu. Można znaleźć taki, gdzie kobieta jest traktowana zwyczajnie po ludzku bez oplacania położnej czy lekarza. Można znaleźć taki, gdzie nie ma bezsensownej medykalizacji porodu, i gdzie kobieta nie jest traktowana jak zło konieczne.
    • ogz Re: aktualne opinie - szpital inflancka - poporod 06.11.11, 19:16
      W skrócie o tym szpitalu: maksimum medykalizacji, ile się da oxy, wypychanie dzieci, wiedza o laktacji z lat 70, o porodzie naturalnym chyba nie słyszeli, personel na poprodowym straszny, omijać szerokim łukiem.
      • karolineczka84.0 Re: aktualne opinie - szpital inflancka - poporod 26.11.11, 12:15
        witam .

        Rodziłam na Inflanckiej w sierpniu 2010 .. teraz jestem drugi raz w ciąży i rozważam ten szpital .. mimo tego że jest różnie ..
        Najtrudniej chyba jest przebrnąć przez Izbę Przyjęć ( tłumy , lekceważenie .. itd ) no i opryskliwość pani dr .. dość młodej mnie zwaliła z nóg .. oczywiście ciężko jest z tym walczyć ale próbowałam nie chować "głowy w piasek " i też nie byłam najmilsza ..
        Przedporodowy .. ok .. pielęgniarki ok , dr w miarę tak... wg mnie normalnie .. jak powinno być w szpitalu .. nigdy nie szłam do szpitala jak do SPA wink więc nie oczekuję użalania nade mną itd ..
        Porodówka super , sale komfortowe .. położne ( trafiłam na dwie - zmiana ) ok .. jedna młoda czarnulka przemiła aż byłam miło zaskoczona .. zmiana się zmieniła i przyszła inna pani .. ta akurat konkretna , zdecydowana .. w miarę miła . Obie pomocne były nie powiem .
        Byłam pod oxy + ktg .. nie bardzo chętnie chcą puszczać do chodzenia wtedy .. więc kombinowałam , że chcę do wc itd .. byle wstać - niesamowita ulga smile No i z założenia chciałam zoo .. czekałam do 4cm roz .. jednak odeszły mi wody i chwilkę potem było już za późno .. myślałam że nie chcą mi dać, ale naprawdę rodziłamsmile i było pełne roz.. godz później mała była na świecie .. Starałam się współpracować z położną jak tylko umiałam . Maż rodził ze mną i też pomógł smile Nacięta byłam .. nikt nie pytał o nic .. trudno się mówi .. ważne że się udało .. teraz będę zaznaczać za wczasu że chcę urodzić bez nacięcia .
        Mężowi nie zaproponowali przecięcia pępowiny .. no i tym razem my się o to postaramy walczyć .. podpowiadam tym co piszę rodzącym tam 1 raz .. Ogólnie jest ok smile nie ma co narzekać - serio . Dziecko przysawione do piersi od razu , cały czas z nami ... jak byłam szyta leżała mała na mnie .. potem sami z m. byliśmy tam ok 2 godz .. wzięłam prysznic i dopiero na dół ..
        O poporodowym nie napiszę wiele dobrego .. warunki można przeżyć , choć ten jeden brudny sad prysznic to lipa sad jednak panie w większości opryskliwe .. jakby nie chciały pomóc .. nie rozumiem tego ??? Jak matka nie ma pytań bo wsio wie i dziecko nie płacze to jest ok .. ale jak matka ma problem to już łaska w pomocy .. i komentarze .. myślę że zbędne i niepotrzebne .. W szpitalu byłam 5 dni .. więc ciutkę tak pobyliśmy .. moment wyjścia jak dla każdej ogromnie radosny .. emocje puściły mi wtedy przy wypisie i łezki poszły .. właśnie przed ten poporodowy i opiekę tam ... No i zastanawiam się czy tam rodzić .. jestem bardziej świadoma więc o tyle lżej .. Piszę jeszcze raz że za nic nie płaciłam .. a jakbym miała to za salę poporodową bym z chęcią wniosła opłatę i z takiej skorzystała ..
        Czy któraś wie kiedy będzie po remoncie i czy już można wykupić salę poporodową??
        Termin mam na marzec 2012

        • goscinnie_ino Re: aktualne opinie - szpital inflancka - poporod 18.12.11, 20:19
          wszystko się przedłuża, bo ponoć musieli zmienić podwykonawcę.
          rozmawiałam na ostatniej wizycie z lekarzem i podobno remont ma się skończyć w okolicach czerwca 2012
          tylko, że w marcu b.r. rodziłam starszą córkę, jak byłam z nią w ciąży to obiecywali, że zdążę załapać się na wyremontowany oddział - tiiiaaaa. teraz mam termin na koniec lipca 2012 - może tym razem się uda? tongue_out
          • pannaj85 Re: aktualne opinie - szpital inflancka - poporod 18.04.12, 10:45
            Remont temu szpitalowi niewiele pomoże, a samych ludzi nie da się tak łatwo odnowić, to nie obdrapany tynk stanowi tu problem tylko podejście do rodzącej i do potrzeb jej dziecka.
            Moja córka ma już 8 miesięcy a ja nadal bardzo odradzam ten szpital.
            • pedagog10 Re: aktualne opinie - szpital inflancka - poporod 20.04.12, 16:37
              Ja rodziłam na Inflanckiej w styczniu, jestem bardzo zadowolona, zajęli się mną bardzo życzliwie. Leżałam kilka godzin na patologii, bo byłam już w 41 tygodniu ciąży. Na porodówkę trafiłam około pierwszej w nocy, panie położne były bardzo miłe, proponowały ćwiczenia, kąpiel w wannie, masaż. Razem ze mną był mąż. I tak sobie siedzieliśmy kilka godzin wink Urodziłam po 5 godzinach w przyjaznej atmosferze. Potem przewieźli mnie z małą na poporodowy(jeszcze stary), na nowy przenieśli nas na nowo otwarty oddział z łazienkami w pokojach. Z opieki na wszystkich oddziałach jestem bardzo zadowolona, pielęgniarki i położne pomagały jeśli się poprosiło. SZPITAL DLA MNIE NA PIĄTKĘ Z PLUSEM wink
              • delphine_delphine Pytanie o sale poporodowe (stan aktualny!) 20.04.12, 17:34
                Czy któraś z dziewczyn, która miała ostatnio (luty-marzec) okazję rodzić na Inflanckiej - może potwierdzić ilo osobowe są sale poporodowe? Mam informację że 4os. i 6os., ale chciałam to jeszcze zweryfikować, bo czytamy że nowo oddany blok porodowy, remontują się cały czas, a tu takie liczne sale poporodowe zrobili? I kolejne pytanie: czy nie miałyście poczucia 'przepełnienia' leżąc w szpitalu już po porodzie - chodzi mi o dostępność personelu, gotowość do udzielania ewentualnej pomocy, dostęp do łazienek, spokój i kameralność. Czy to jest możliwe przy tak dużych salach i takiej ilości pacjentek, jaką przyjmuje szpital?
                • aaa2006 Re: Pytanie o sale poporodowe (stan aktualny!) 22.05.12, 18:57
                  podbijam temat. mam zamiar tam rodzić. Mam termin na najbliższy piątek. Bedę wdzięczna za wszelkie informacje.
                  • karolineczka84.0 Re: Pytanie o sale poporodowe (stan aktualny!) 23.05.12, 09:18
                    Witam rodziłam znów na Inflanckiej 19 lutego . Sale poporodowe i cała poporodówka odnowiona , jest dużo lepiej niż 2 lata temu gdy rodziłam Pierwsze dziecko . W salach są łazienki, to już jest ułatwienie . Ja leżałam w sali 3 osobowej , potem w 2 osobowej przy dyżurce ..
                    Ogólnie miałam wrażenie że mentalność się zmieniła pań położnych .. jakoś takie miłe i ciepłe były wobec nas mamusiek .W każdej sytuacji pomagały , naprawdę nie miałam na co narzekać !!! W salach są też przewijaki , co ułatwia przebranie dziecka , lampy nagrzewające by dziecię nie zmarzło podczas przewijania . Czyściutko oczywiście także jest , panie salowe dbają i widać ze ktoś z góry to cały czas nadzoruje , bo jak brak powiedzmy papieru to w ciągu 30 min już jest świeża " dostawa " wink Jedzenie jest kiepskie i tu lepiej poprosić o dostawę z domku smile , bo nawet nie jest to dietetyczne dla mam karmiących .. niby są ankiety w tej sprawie ale chyba nic to nie dało jeszcze .. Na porodówce jak na porodówce , tu każdy patrzy indywidualnie .. z pozytywów dziecko jest kładzione na brzuszek mamy zaraz po urodzeniu .. potem można zostać i się wykąpać , ogarnąć za nim się zjedzie na dół.. Ja rodziłam w sali Liliana ( córka się ur i to imię ma nadane , ale to przypadek ) korzystałam z wanny , prysznica itd . Ogólnie można chodzić przy ktg , trzeba samemu o to prosić .. ułatwia to wiele , bo nie czuć tak bólu ! Pierwsze dziecko rodziłam pod oxy bardzo szybko i dla mnie z oxy jest jednak lepiej .. teraz drugą córcię bez oxy , bo przed 37 tyg nie chciało mi podać ( wcześniak ) trochę się namęczyłam .. ale ogólnie położne bardzo miłe , pomocne . POLECAM SZPITAL INFLANCKA !!! Jeśli są jakieś pytania .. pomogę .
                    • nowedding Re: Pytanie o sale poporodowe (stan aktualny!) 23.05.12, 14:41
                      Ja myśle, że kazdemu atwiej się pracuje w lepszych warunkach. Jak na razie na Inflanckiej zaliczyłam tylko wizytę na Izbie przyjęć, ale zarówno lekarz jak i połozna byli bardzo mili, naprawdę pomocni. Za każdym razem jak do nich dzwonię też bez problemu dostaje informacje. Termin mam na piątek, mam nadzieje, że reszta oddzialów jest równie profesjonalna jak IP.

                      Karolineczka mam pytanie, czy wraz ze zmianami na poporodowym polozne zaczęły pomagać w kapieli? Wiem, że wcześniej dzieci nie były kąpane w szpitalu. Bardzo sie denerwuje bo mam zerowe doświadczenie z niemowlętami, przyznam, ze licze na pomoc w szpitalu.
    • pinkpea Re: aktualne opinie - szpital inflancka - poporod 22.06.12, 22:38
      pobyt w szpitalu 15.06.2012-18.06.2012
      Sala poopracyjna 4 łóżkowa klimatyzowana z 1 położną non stop bez łazienki, ale i tak raczej o prysznicu wtedy nikt nie myśli, no i jest cewnik. Natomiast poporodowa była 3 osobowa z łazienką odnowiona. Od strony ulicy są okna na południe wiec było bardzo duszno, mimo zasunięcia rolet. W pochmurny dzień było nieźle. Raczej nie było szans na wstawienie tam 4 łóżka. Zdaje się, że są jakieś nie dokończone, bo w poniedziałek po weekendzie było przez jakieś 15 min słychać wiertarki. Ogólnie pozytywnie, podziwiam te położne pielęgniary i lekarzy, bo to jest fabryka dzieci, oni tam nie siedzą przy herbacie, w poniedziałek od 8 do 15 było już 8 porodów, ogólnie mają około 50 pacjentek non stop, robią szybkie wypisy bo ciasno.
    • nowedding Re: aktualne opinie - szpital inflancka - poporod 26.06.12, 14:25
      Rodziłam dokładnie 3 tygodnie temu. Zacznę od końca. Poród skończył się cesarką. Sal pooperacyjna ok. Cały czas jest na sali pielęgniarka, bardzo pomaga. W czasie doby przerobiłam trzy zmiany i każda z pań była super. Czułam się objęta opieką i troską. Zazwyczaj dziecko dostaje się dwie godziny po operacji. Po 12 godzinach pionizują pacjentki. Na tej sali nie ma toalety i prysznica, ale można skorzystać z nich na sali przedporodowe (a z samej toalety na korytarzu - nie jest to jeszcze część poporodowa, więc nie ma tłumów odwiedzających i pacjentek). Poza tym jest cewnik.
      jeśli chodzi o karmienie to pomagają od razu przystawiać dziecko, nikt nie narzucał doakarmiania. Na noc dzieci są zabierane (tylko na sali pooperacyjnej, potem ma się dziecko już cały czas).
      Sala poporodowa. Zaprojektowana jako dwuosobowa, niestety dogęszczona trzecim łóżkiem (podobno na czas trwającego caly czas remontu, ale słyszałam, że może już tak zostać). Trochę przez to ciasno ale nie ma tragedii. Łazienka i toaleta w pokoju. Opieka na oddziale jeśli chodzi o pielęgniarki noworodkowe i położne super. Naprawdę bardzo pomocne osoby, chociaż roboty mają huk. Naprawdę duże wsparcie dla karmienia piersią. Sławna pani Małgosia świetna osoba z powołaniem. Nie bójcie się prosić o pomoc, mi jej nikt nie odmówił.

      Na Inflancką jednak nie wrócę przez lekarzy. Nie wiem z czego to wynika czy jest ich za mało, czy atmosfera jest zła, czy zarządzanie. Ale od początku porodu do wypisu nie trafiłam na jednego lekarza, który zachęcałby mnie do powrotu. Lekarz z nocnej zmiany czekał z moją cesarką na zmianę dzienną. Wpadł do mnie trzy razy od 19 do 8 rano. Raz zabdał, poza tym ograniczył się do pytania " I jak tam?". Nie wiem czemu szybciej nie podjął decyzji o operacyjnym zakończeniu porodu, nie miałam postępu w II fazie, dziecko było źle ustawione, nie zeszło do kanału przez ponad dwie godziny II fazy. Miało tylko 7 punktów po urodzeniu, TZ usłyszał po porodzie jedynie, że syn był "zmęczony". Tymczasem diagnoza to zamartwica. Informacje o stanie dziecka uzyskałam dopiero po kilku godzinach. I właśnie cała strona opieki pediatrycznej zniechęca mnie najbardziej. Lekarzy musiałam dosłownie ścigać.
      • pinkpea Re: aktualne opinie - szpital inflancka - poporod 28.06.12, 09:55
        Moje cięcie było planowe, z lekarzami nie było problemu, bo sytuacja nie była nagła. Po 9.00 byłam przyjęta na izbie przyjęć, o 12.00 byłam na sali pooperacyjnej. Natomiast faktem jest, że lekarzy jest zwyczajnie za mało, na taką ilość pacjentek i porodów. Dwóch pediatrów do porodów, badań i wypisów? W dniu mojego wypisu poród był średnio co godzinę, personel był zabiegany i nerwowy. Mnie to nie dziwi w ogóle.
        • trika13 Re: aktualne opinie - szpital inflancka - poporod 30.06.12, 16:28
          Urodziłam tam swojego synka (a 3 dziecko w ogóle) 26.06 ok 5 rano. Rodziłam tam wszystkie swoje dzieci wiec widzę duży postęp, ale niektóre rzeczy zmienił się na gorsze. Ogólnie najlepiej z samego porodu (wykluczając pobyt w szpitalu po urodzeniu) wspominam narodziny pierwszego dziecka w 2005 r. Wtedy jeszcze za wszystko trzeba było płacić - za poród rodzinny, za znieczulenie - ale przynajmniej wszystko było dostępne. Znieczulenie dostałam od ręki, położna opiekująca się mną w trakcie tego płatnego porodu rodzinnego też super. Pobyt po oddziale położniczym to już inna bajka, wtedy było obskurnie, ale zdecydowałam się tam rodzić kolejne dziecko w 2010 r właśnie przez dobre wspomnienia z porodu. Tymczasem 2 lata temu niespodzianka - wprowadzono znieczulenie darmowe, płaciło się już tylko za rodzinny poród. Tylko co z tego, jak anestezjolog był poza zasięgiem - miał cesarkę i nie mógł do mnie zejść (tak mi powiedziano). Dostęp do bezpłatnego znieczulenia okazał się wiec fikcją, ba, fikcją był w ogóle dostęp do jakiegokolwiek znieczulenie "bo przecież anestezjolog nie odejdzie od operacji". Mimo wszystko nie zniechęciłam się do kolejnego porodu w tym szpitalu, głównie z powodu świetnego standardu sal porodowych i udziału położniczego. Trafiłam na izbę przyjęć ok godz 21, czekaliśmy kwadrans na salę, która miałą super standard - dużo lepszy od płatnych porodów rodzinnych na dole tego szpitala. Ale obsługa mnie nie zachwyciła - położna może była nienajgorsza, ale lekarka na dyżurze - wredna małpa! Młoda, ładna, ale strasznie chamowata. Ponieważ ten poród znosiłam bardzo źle, poprosiłąm o znieczulenie - i znowu usłyszałam, że nie ma takiej opcji, bo anestozjolog ma cesarkę. To chyba ch stałą śpiewka, bo połozna nawet nie poszła, nie spytała, nie zorientowałą sięw dostępności anestezjologa, w końcu cesarki też nie trwają wiecznie... W każdym razie po raz drugi odmówiono mi w tym szpitalu prawa do znieczulenia - wiec miejscie to na uwadze, jeśli się nastawiacie, że będziecie potrzebowały tego środka i chcecie tam rodzić. Ja pod koniec byłam już tak wycieńczona bólem, że nie miałam siły przeć, a jeszcze położna, żeby szybciej zakoczyć poród, przyniosła oksytocynę i wywołałą u mnie tak silne skurcze, że myślałam, że zejdę... Byłam przekonana, że nie urodzę, że nie dam rady, cierpiałam strasznie, na szczęście udało się urodzić naturalnie, synek zdrowy, 10 pkt. Późniejszy pobyt na położniczym bardzo pozytywny, może poza ohydnym żarciem - wcześniej było tam takie dobre jedzenie, teraz ewidentnie podły catering.
          • goscinnie_ino Re: aktualne opinie - szpital inflancka - poporod 02.07.12, 14:33
            o 5 rano anestezjolog asystuje cesarkę? faktycznie dziwne...
            • trika13 Re: aktualne opinie - szpital inflancka - poporod 02.07.12, 16:48
              nie dziwne, niczego takiego nie pisałam, doskonale wiem, że w nocy na dyżurze jest chyba tylko 1 anestezjolog i jeśli był zajęty to w tamtej chwili przyjść nie mógł. Położna nie próbowała jednak niczego zrobić, aby to zmienić - po prostu odmówiła mi znieczulenia nie dowiadując się nawet kiedy cesarka się skończy, kiedy mógłby lekarz przyjść, nawet nie udawała, że się dowie - jeśli ktoś uważa, że to ok, że gdyby jemu tak odmówiono to czułby się z tym dobrze i tak powinna wyglądać opcja znieczulenia na życzenie - to jego sprawa. W moim odczuciu szpital, który oferuje znieczulenie do porodu powinien albo go faktycznie oferować albo nie udawać, że liczyć mogą na nie tylko kobity mające cesarkę, bo w praktyce chyba tak to tam wygląda.


              goscinnie_ino napisała:

              > o 5 rano anestezjolog asystuje cesarkę? faktycznie dziwne...
              • olioli85 Re: aktualne opinie - szpital inflancka - poporod 03.07.12, 18:35
                Dokladnie...Tak samo jak nie mogl znalezc 30 sekund wolnego przez 1,5 doby mojego pobytu na poporodowym,zeby mi wyjac cewnik,bo tyle doslownie to trwalo...Wychodze z zalozenia,ze trzeba tam w lape dawac kazdemu,to sie zainteresuja porzadnie wtedy.
    • olioli85 Re: aktualne opinie - szpital inflancka - poporod 02.07.12, 15:40
      Ja rodzilam tam ponad miesiac temu i zdecydowanie NIE POLECAM TEGO SZPITALA!!!!!!!! zaufalam opinii znajomj i sie przejechalam... Moze opisze co i jak tam sie dzialo : musze podzielic na 2 etapy.Jesli chodzi o sam porod,to bylo wszystko w porzadku,zajeli sie tak jak powinni,byla przy mnie studentka polozna caly czas praktycznie,a rodzilam 9h.We wszystkim mi pomagala,bardzo mila dziewczyna...wiec to tyle dobrego.Teraz niestety etap poporodowy.No wiec tak : mi sie poszczescilo,dostalam jedyna sale 2 osobowa na oddziale.Z lazienka w srodku.pozostale sale sa 3-4 osobowe,niestety nie wiem czy z lazienkami w sali,bo tam nie zagladalam i sie nie dowiadywalam.Na sali lezy sie caly czas ze swoim maluszkiem,nie zabieraja go nawet na chwile.Chyba ze do badan.Czyli ja styrana porodem musialam od razu zajmowac sie dzieckiem.Nie wyjeli mi po porodzie cewnika od znieczulenia zewnatrzoponowego,przez co mialam non stop zawroty glowy i mroczki przed oczami.Poza tym bol w kregoslupie w miejscu cewnika,bo po prostu zwyczjanie tkwil tam niepotrzebnie.A nie wyjeli mi poniewaz,jak to siostra polozna powiedziala: anestezjolog ma w tej chwili wazniejsze zabiegi,niz wyjmowanie cewnikow po porodzie uncertain tak wiec w takim stanie jak opisalam,trwalam 1,5 doby po porodzie...ZADNA polozna sama z siebie mi w niczym nie pomogla...Tak jakbym rodzila juz 15 razy w zyciu i wiedziala,jak obchodzic sie z niemowlakiem.Jak juz o cos poprosilam,to z laska przyszla jakas i odnosila sie do mnie jak bym byla jakas gowniara,co nie ma prawa o nic prosic uncertain i w ogole nie myja niemowlaczkow!!!!!! jak chcesz zeby byl czysty twoj maluszek,to mozesz go sama umyc ewentualnie w umywalce,albo poczekac az wyjdziesz do domu...Ja zdecydowalam sie nie karmic piersia,wiec od razu mowilam tam wszystkim ze ja piersia nie karmie.Powinnam dostac lek na spalenie pokarmu od razu po porodzie - czego nie wiedzialam,wiec dostalam nawalu pokarmu w 3 dobie od porodu,ze z bolu nie moglam sie ruszac.Wszytskie polozne sie ze mna klocily,ze ja nic nie mowilam,ze karmie butelkauncertain tylko kazda widziala ze 7 razy na dobre chodze po mleko do nich w butelce.Dostalam ten lek za pozno w takim razie i niestety po jakims czasie wrocila mi laktacja...Lekarz wypisal zla ilosc dni do stosowania leku,no i to ze za pozno wzielam lek...Zle mam wypisana ksiazeczke zdrowia maluszka i wypis ze szpiatala - napisali mi:dziecko plci zenskiej,a urodzilam synka...poza tym wpisali mi jakies nieistniejace poronienia...No i generalnie podsumowujac TOTALNA MASAKRA!!! z zewnatrz szpital mega fajny,opieka niestety pozostawia wiele do zyczenia...
      • nowedding Re: aktualne opinie - szpital inflancka - poporod 03.07.12, 21:58
        Wiesz, ale rooming in to chyba norma. Nie ma, że styranasmile Ja akurat na opiekę poporodową nie mogę narzekać. Mycie dzieci - kwestia dyskusji. Z jednym się zgodzę, że panuje swego rodzaju chaos, ale to kwestia niedoboru lekarzy.
        Sióstr na poporodowym będę bronić, naczytałam się negatywów na ich temat a bardzo pomagają. I wcale nie trzeba nikomu dawać w łapę, czy się przymilać i ze spuszczoną głową prosić o pomoc.
      • anna.wasil Re: aktualne opinie - szpital inflancka - poporod 26.07.12, 00:14
        Kochana po tym co przeczytałam Ty miałaś wizję porodu w prywatnym szpitalu smile
        Przeczytaj jeszcze raz co napisałaś i wyciągnij wnioski smile I nie ośmieszaj sie smile
    • gosc.654 Re: aktualne opinie - szpital inflancka - poporod 03.07.12, 10:50
      Muszę nie zgodzić sie z tym co czytam.Rodziłam miesiac temu na Inflanckiej.Było super.Na izbie przyjęć Pani przychylne,dosc sprawnie znalałam sie na bloku porodowym.Sam poród-bajka.Znieczulenie jak poprosiłam,dostałam bardzo szybko.Mój poród szedł bardzo sprawnie więc w konsekwencji urodziłam kiedy jeszcze działało znieczulenie.Połozna na sali porodowej rewelacyjna,ciepła z wielkim humoremsmilekiedy trzeba było zmobilizowała mnie stanowczo dlatego córcie urodziłam w kilku skurczach partych.Z tego miejsca chciałabym podziękowac Pani Ewie Klik za ogromną pomoc i doskonałe dowodzenie porodem.Na bloku poporodowym kiedy porosiłam Połozne zawsze chętnie niosły mi pomoc.Dlatego twierdzę że tyle ile wpisów, tyle opinii.Ja jestem bardzo zadowolona,kiedyś tam wrócę z drugim porodem.
      • goscinnie_ino Re: aktualne opinie - szpital inflancka - poporod 07.07.12, 12:22
        powiedzcie jeszcze, czy w tych nowych salach jest klimatyzacja?
        • trika13 Re: aktualne opinie - szpital inflancka - poporod 07.07.12, 16:00
          nie zauważyłam, jak było nam za ciepło, uchylaliśmy okno. Są punty ogrzewania noworodka w salach, a poza tym jest raczej gorąco i duszno, żeby dzieci nie zmarzły
          • goscinnie_ino Re: aktualne opinie - szpital inflancka - poporod 25.07.12, 12:56
            urodziłam na Inflanckiej 12 lipca.
            warunki są naprawdę dobre. faktycznie nie ma klimy, ale poza tym w porządku.
            sale dwu-trzyosobowe z łazienkami.
            personel raczej życzliwy i pomocny, chociaż trafiają się "zołzy" (np. jedna z pań pediatrów - porażka, za to druga - anioł wink).
            wypisy zazwyczaj dwa pełne dni po porodzie (po 48 godzinach robią jeszcze badania przesiewowe i dopiero wypisują)

            jeżeli macie jakieś pytania, to piszcie śmiało, jeżeli będę umiała to odpowiem

            • glicea3 Re: aktualne opinie - szpital inflancka - poporod 26.07.12, 08:00
              Czy uważasz, że warto wykupić usługi położnej czy jest to zbędny wydatek?? Jeśli tak, to jaką polecasz? Jak ze znieczuleniem? Nie ociągają się? Będę wdzięczna za informację.
              • latte5 Re: aktualne opinie - szpital inflancka - poporod 26.07.12, 10:23
                jak ja rodziłam w 2009 to nie było opcji, że opłacasz położną, bo podobno szpital tego nie praktykuje. I faktycznie żadna z dziewczyn na sali nie miała wykupionej. Chyba nie ma takiej potrzeby, bo jak jesteś po 36 tc to nie zostaniesz odesłana do innego szpitala, czyli miejsce się znajdzie, a przy takim ruchu i wypisie co dwa dni szybko się zwalniają miejsca.
                Na porodówce położne muszą pomóc, bo chyba po to tam są wink a na po porodowym trzeba czasami się upomnieć o pomoc
                • goscinnie_ino Re: aktualne opinie - szpital inflancka - poporod 30.07.12, 10:24
                  jeżeli chodzi o znieczulenie, to faktycznie trochę się ociągają. ja zaczęłam rodzić nad ranem (4:30) i od razu prosiłam o znieczulenie. anestezjolog dotrarł do mnie o 6:30, jak z nią rozmawiałam to mi powiedziała, że jest już 24h w pracy i wychodzi z założenia, że lepszy anestezjolog wypoczęty i trochę spóźniony, niż taki "na już", a nieprzytomny - pozostawiam bez komentarza....

                  co do położnej - spokojnie można rodzić bez wykupionej. te z dyżuru są naprawdę pomocne, a przy tym dyskretne. na pewno jest możliwość wykupienia położnej zarówno na sam poród, jak i np na noc po porodzie. w 2010r. rodziłam pierwszą córkę, miałam długi i ciężki poród, nie byłam w stanie w nocy zająć się małą, dlatego zapłaciłam 300 zł i miałam położną na wyłączność - zajęła się małą, przywoziła mi ją co 3 godz na karmienie, przy okazji duuuuużo rozmawiałyśmy. powiem, że bardzo mi to pomogło. teraz poród miałam lekki więc nie potrzebowałam takiej pomocy.
        • grapaj Re: aktualne opinie - szpital inflancka - poporod 07.08.12, 20:07
          Kochana,
          jak klimatzyacja w salach gdyie leżą noworodki?
          Niestety trzeba się przemęczyć. Gorąco to nic w porównaniu do zdrowia maluszka. Pozdrawiam.
          goscinnie_ino napisała:

          > powiedzcie jeszcze, czy w tych nowych salach jest klimatyzacja?

    • grapaj Re: aktualne opinie - szpital inflancka - poporod 07.08.12, 20:02
      Wychodząc ze szpitala obiecałam, że napiszę, ponieważ przeważnie jest tak, że piszą tylko te osoby, które są niezadowolone a Ci co zadowoleni nie mają na to czasu i głowy.
      Rodziłam na Inflanckiej pierwszy raz. Słyszałam opinie bardzo złe i bałam się bardzo, jednak mój poród ię przyspieszył, wody odeszły mi w 34 tygodniu i już sie nie zastanawiałam.
      Na Izbie zostałam przyjęta szybko i z ogromną serdecznością ( pozdrowienia dla super położnej - niestety nie znam nawet imienia ). Zostałam przewieziona na porodówkę. Ponieważ to był 34 tydzień i nie było skurczów, zostałam położona na sale przedporodową, gdzie leżałam trzy dni. Dzięki temu mogłam poznać prawie wszystkie położne z porodówki. Muszę powiedzieć, że większość była wspaniała, szczególnie P. Ania. Polecam tę położną do porodu. Ja natomiast rodziłam z p. Agnieszką ( mamą 4 dzieci ). To był mój trzeci poród ale pierwszy raz czułam się wspaniale. P. Agnieszka to najcudowniejsza osoba jaką mogłam spotkać ( ale równie ciepłą, miłą i dyskretną osobą była p. Ania ). Polecam obydwie położne, ale tak naprawdę każda wykazywała się zaangażowaniem, serdecznością i ogromną życzliwością. Co ważne porody rodzinne w tym szpitalu są codziennością - ja nie skorzystałam, ponieważ mi łatwiej jest samej, ale inne dziewczyny korzystały i nie miały z tym problemu. Zauważyłam ogromny szacunek bez pobierania opłaty. "Normalność" to w tym szpitalu codzienność. Bardzo dziękuję wszystkim położnym z porodówki.
      Po porodzie przewieziono mnie na poporodową. Tam już jest inaczej. Powiem tak - przez 5 dni mało kiedy ktoś zapytał mnie jak sie czuję. Jeśli ktoś rodzi poraz pierwszy może mieć z tą opieką problem - polecam wykupienie opieki, jesli ktoś będzie miał trudny poród. Wtedy opieka bez zarzutów ( koleżanka miała taką opiekę - byłam w szoku ). Poporodwa to minus teg szpitala - wg mnie.
      Moje dziecko leżało na nowym oddziale szpitala - patologii noworodka na 5 piętrze. Nikomu nie życzę by rodził wcześniej, ani by miał potrzebę korzystania z takiego oddziału, ale jeśli już ... to polecam w 100 % ten oddział. Pani doktor bardzo zaangażowana i widać, że zna sie na swojej pracy, a co najważniejsze lubi swoją pracę - uważam, że jest specjalistką w swoim fachu. A pielęgniarki ... brakuje mi słów - są cudowne. Chyba wszystkie to bardzo młode dziewczyny, ale to nie zmienia faktu, że są ogromnie zaangażowane w swoją pracę. Pomimo moich nerwów smile były dla mnie życzliwe, a dzieckiem zajmowały sie tak jakby to było ich dziecko. Bez najmniejszych oporów mogłąm iść na dół i wziąć prysznic czy chwilę się przespać. Piszę to ponieważ sama szukałam opinii o tym szpitalu i chciałabym Wam pomóc w wyborze. Ja bez wachania wybrałabym ponownie ten szpital. Dziękuję Bogu, że nie analizowałam wpisów, tylko pojechałam do nich - uważam, że osoby pracujace w szpitalu wykazują się prawdziwym zaangażowaniem. No może ten oddział poporodowy - dla mnie nie miał on znaczenia, ale dla Was moze mieć. Dlatego wybór należy do Was.
      Pozdrawiam cały personel: panie salowe, położne z porodówki oraz całe 5 piętro.
      Dzieki Wam szybko i w zdrowiu wróciliśmy do domu. Dziękuję.
      Wam dziewczyny życzę szybkiego porodu i szczęśliwych chwil z maluszkiem.
      • grapaj Re: aktualne opinie - szpital inflancka - poporod 07.08.12, 20:11
        Jeszcze chciałam powiedzieć, że znieczulenie dostaje sie naprawdę za darmo. Wcześniej rodziłam w szpitalu z bardzo dobrą opinią - za każdym razem płaciła po 600 zł. Mój próg bólu jest bardzo niski, dlatego poprosiłam na początku, że jak zacznę płakać / krzyczeć smile to proszę o pomoc w tej postaci - położna pamiętała. Po otrzymaniu znieczulenia urodziłam tak szybko, że nawet nie wiem ile to trwało - może 20 minut. Dlatego nie wstydźcie się prosić o tę pomoc. Uważam, że jak mozna sobie pomóc to to róbmy. Ale swoją drogą podziwiam wszystkie z Was, którym udała się ta sztuka bez znieczulenia smile. Pozdrawiam.
        • dobrowianka Re: aktualne opinie - szpital inflancka - poporod 11.08.12, 23:16
          Witaj gapaj,

          Bardzo dziękuję za Twoją opinię, jest bardzo pomocna. Wreszcie jakaś rzetelna informacja. Ponieważ szykuję się do porodu na inflanckiej, z chęcią uzyskałabym od Ciebie jeszcze trochę informacji na nurtujące mnie pytania. Jeśli możesz, daj mi proszę znać na mojego maila ritamada @ wp.pl
          • may2004 Re: aktualne opinie - szpital inflancka - poporod 16.08.12, 13:20
            hej dziewczyny.
            Ja rodziłam na Inflanckiej w 2005 roku. Szpital był wtedy w opłakanym stanie, 6 osobowe sale, brak sanitariatów itp. Ale sam poród i opiekę w szpitalu wspominam bdb.
            Chodziłam wcześniej do szkoły rodzenia na Inflanckiej i byłam na patologii ciąży więc znałam wszystkie połażne. Mój poród odbierał mój dr prowadzący ciążę Polkowski, więc czułam się jak u znajomych a nie na porodówce.
            Poród był ciężki, 17 godz od odejścia wód, oxy, nie udało się zzo, bo anestezjolog był zbyt zmęczony(?!) i ręce mu się trzęsły. I to był największy minus. Miałam rozwarcie 7 cm i nie chciałam już rodzić więc sobie akcje porodową zatrzymałam na kilka godzin.
            Co do opieki ze strony lekarzy pediatrów to mam same dobre wspomnienia. Moja Mała( 3680) i 56 cm córeczka od początku byłą wielkim wrzaskunem( za to teraz jest grzeczna smile) więc nie było lekko, ale zarówno położne jak i pediatra nie spławiali mnie, tylko się nami zajmowali.

            Teraz też rodzę na Inflanckiej. I póldę na szkołe rodzenia. Mam nadzieję, że zzo się uda.
            • pszczzola Lipiec 2012 17.08.12, 14:02
              Od początku śledziłam ten wątek toteż teraz, jak sama jestem po porodzie (koniec lipca) postanowiłam podsumować krótko moje odczucia.

              PLUSY:
              - Super warunki na porodówce, wszyto co trzeba jest
              - Bezproblemowo na izbie przyjęć
              - I faza porodu OK, można chodzić z KTG, położna wchodziła co jakiś czas i podpowiadała jakie pozycje przyjmować, resztę czasu byliśmy sami z mężem
              - możliwość darmowego znieczulenia choć ja nie skorzystałam
              - Całkiem długi pobyt z maluszkiem na sali porodowej po narodzinach
              - Super warunki na poporodowym: pokoje 2-3 osobowe z łazienkami, wygodne łóżka z kilkupoziomową regulacją na pilota
              - Super pani od laktacji - odwiedza każdego kto ją poprosi, u mnie chyba z 10 razy była
              - Ogólnie wśród załogi szpitala są miłe, pomocne i przyjemne osoby choć jest kilka wyjątków, ja sama więcej dobrego doświadczyłam i zawsze jak miałam problem to mi pomagano

              MINUSY:
              - Tłum ludzi podczas II fazy porodu: 2 położne, lekarz, 2 pediatrów, salowa i jeszcze jakaś Pani niewiadomo po co co siedziała na kanapie i nic nie robiła. Aczkolwiek mi osobiście to nie przeszkadzało, piszę dla tych którym zależy na intymności podczas porodu.
              - Brak możliwośći przyjmowania pozycji wertykalnych podczas II fazy porodu, przynajmniej mi nie pozwolono - mogłam na plecach (na leżąco lub siedząco) albo na boku
              - Przerwany kontakt skóra-skóra, maluch na brzuchu ląduje tylko na chwilę, potem jest zabierany przez pediatrów i wraca po 5 minutach, na szczęście na golasa.
              - Brak klimatyzacji w salach poporodowych
              - Głodowe porcje żywieniowe;P
              - Bałagan wśród personelu: zapominanie o wykonaniu badania, mieszanie kart pacjentów, nie informowanie o wynikach, zwłaszcza w dniu wypisu trzeba się upominać o wypis bo możliwe, że już dawno jest zrobiony, tylko nikt go nam nie dostarczył
              - Możliwość odwiedzania przez tylko 1 osobę jednocześnie
              - Brak stałych godzin obchodów (jedna p. ginekolog co na obchód przyszła o 10.30 to miała nawet do nas pretensję że w pokojach są mężowie, a niby nie mają prawa przed obchodem wejść, choć wizyty są od 9)
              - W przypadku konieczności dokarmiania mlekiem modyfikowanym brak możliwości użycia kubeczka, łyżeczki, sondy, strzykawki itp.- jedynie butla ze smoczkiem
              - Brak kranu przy czajniku - co jest mocno kłopotliwe w sytuacji gdy czajnik jest potrzebny do przelania butelek wrzątkiem i znajduje się na końcu korytarza. Po porodzie dość trudno jest przejść cały korytarz po czajnik, następnie wrócić do własnego pokoju by nalać wody, ponownie przejść cały korytarz by wodę zagotować, potem do pokoju by przelać butelki a na koniec jeszcze dwie długości korytarza by czajnik oddać.
              • yem odwiedziny 21.08.12, 09:52
                cyt."- Możliwość odwiedzania przez tylko 1 osobę jednocześnie "
                Uważam ten przepis za zbyt restrykcyjny , oczywiście należy jakieś ograniczenia wprowadzić aby nie krążyły całe tłumy ludzi po porodowym , ale 2 osoby jednocześnie to wg mnie nie byłoby za dużo , a ułatwiłoby życie rodzinie . Na dodatek jeden z portierów , taki starszy , łysina czołowa jest wybitnie upierdliwy , zły ,że mu ludzie d.. zawracają . Mnie postponował cztery razy , gdy chciałem wejść a potem zadzwonić z portierni do położnej to jakieś takie teksty " pan to tu bez przerwy kombinujesz " itp. Czuł się jak nie przymierzając dyrektor szpitala , który łaskawie decyduje kogo wpuścić a kogo nie . Przy którymś razie opieprzyłem go , żeby sobie za dużo nie pozwalał.
            • isabell1980 Re: aktualne opinie - szpital inflancka - poporod 20.06.13, 12:35
              Witam,
              rodziłam na Inflanckiej 05.06.2013 czyli 2 tyg. temu. Ponieważ sama korzystała z opinii zawartych w tym wątku, postanowiłam się podzielić najświeższymi obserwacjami.
              Rodziłam przez cc (poł. miednicowe). Już na początku przy fałszywym alarmie w 36 tyg. przekonałam się, że mają tam świetne podejście do pacjentki. Mimo, że to mój drugi porów a pierwszy był SN, nikt nie zmuszał mnie do rodzenia SN, zapytano mnie jaka jest moja decyzja, czy próbujemy, czy też decyduję się na cc.
              Panie na Izbie Przyjęć przemiłe, opiekuńcze, wyrozumiałe.
              Po KTG na izbie przewieźli mnie na oddział porodowy, gdzie położne mają podejście jak na XXI wiek przystało, ani jednego skrzywienia, ani jednego opryskliwego słowa.
              Na sali przedporodowej niestety nie może przebywać mąż i to jest dla mnie spory -, ale to cena jaką należy zapłacić za pewność, że nie odeślą rodzącej kobiety do innego szpitala.
              Niestety na przedporodowej głównie się leży pod KTG więc nie ma mowy o przyspieszaniu rozwarcia za pomocą chodzenia lub kucania.
              Jak rozwarcie jest już sensowne 4-5 cm., a szyjka skrócona przewożą na porodową, nie wiem jak wyglądają (podobno bardzo ładnie), bo jak wspomniałam miałam cc.
              Przy CC może być mąż o ile ustali się to z lekarzem (mój był).
              W sali operacyjnej miałam troje lekarzy i masę personelu pomocniczego.
              Choć moja cesarka napędziła wszystkim niezłego stracha, bo pojawiły się komplikacje, a męża wygoniono, lekarze byli spokojni, profesjonalni nie spanikowali i wykonali swoją robotę należycie, dzięki czemu w dwa tygodnie po porodzie funkcjonuję już doskonale.
              Dzieckiem natychmiast po wyciągnięciu zaopiekowało się kilka osób. Pokazano mi ją na chwilkę po wstępnym badaniu i niestety zabrano na oddział noworodkowcy, choć wszystko było ok, ale po cc zawsze robi się 2 godz. obserwację.
              Ponieważ na pooperacyjnej również mąż nie może przebywać, te 2 godz. na oddziale noworodkowym może świeżo upieczony tata spędzić z dzieckiem.
              Po 2 godz. dziecko jest przywożone do mamy na oddział pooperacyjny i zostaje z nią do 12 w nocy. Od 12 do 5-6 nad ranem dzieci są zabierane, a mamy wypoczywają.
              Od godz. 5-6 po przespaniu nocy dzieci są przywożone mamom i od tej pory trzeba się już opiekować nimi samodzielnie.
              Dziewczyny na poporodowej są odlotowe, gadatliwe, uprzejmie, cierpliwe i troskliwe. Po prostu super, szczególnie, że to właśnie pod ich opieką sprędza się te najcięższe chwile po operacji.
              Rano po nocy na pooperacyjnej następują przenosiny na oddział poporodowy, gdzie tata ma już wolny wstęp.
              Tu z opieką jest gorzej. Położne nie bardzo się interesują, chyba że się do nich z czymś przyjdzie, ale wtedy też nie są jakieś szczególnie sympatyczne, choć również nie są opryskliwe (takie nijakie, neutralne).
              Leżałam na 5p. i były momenty, że miałam ochotę porozrywać personel na strzępy.Przychodziły Panie o 22:30 waliły metalowymi koszami i trzepały workami na śmieci, bo one sprzątają. O 4 rano obchód noworodkowy, o 6 znowu ktoś przychodzi i czegoś chce a Ty dopiero oko zmrużyłaś.
              Pozytywne jest to, że przynajmniej po cc nie ma problemu z wydawaniem mleka na dokarmianie.
              Niewygody spowodowane przez personel sprzątający na 5p. zdecydowanie niweluje wystrój szpitala, nie wiem czy w prywatnych szpitalach enel-medu, czy lux-medu jest aż tak nowocześnie.
              Łóżka są regulowane pilotem w wielu płaszczyznach, w łazienkach stały dostęp mydła, oraz papierowych ręczników, które urządzenie wydaje po zbliżeniu ręki, bez dotykania, co w pierwszych dniach połogu, ma niebanalne znaczenie. Przy przewijaku dla dziecka również jest kran na fotokomórkę, mydło w płynie i drugi dozownik z płynem do dezynfekcji rąk.
              Jednym słowem Luxus przez duże L.
              Nigdzie nie jest idealnie, ale na moje oko na Inflanckiej zdecydowanie lepiej niż w jakimkolwiek innym szpitalu.
              ZDECYDOWANIE POLECAM TEN SZPITAL!
        • goniek.m [...] 31.08.12, 16:18
          Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka