kama755 17.08.05, 10:00 Planuje rodzić na Starynkiewicza i zastanawiam się nad odpłatnę położną. Może orientujecie się, jaki jest koszt i czy w ogóle warto akurat w tym szpitalu brać odpłatną położną? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
kasiaczeska Re: Starynkiewicza 17.08.05, 12:18 Też zastanawiam się poważnie nad tym szpitalem. Dwa tygodnie temu rodziała tam moja znajoma. Co prawda nie brała położnej i mówi że gdyby sytuacja się powtórzyła to tez by z takiej usługi nie skorzystała. Ze szpitala była bardzo zadowolona. Znieczulenie jest bezpłatne. Odpowiedz Link Zgłoś
neta1 Re: Starynkiewicza 17.08.05, 14:03 Ja również zamierzam tam rodzic i też się zastanawiam nad połążną, przecież i tak ktoś musi się mną zajmowac a z drugiej strony boję się że zostane zostawiana sama ze sobą. Nigdy nie wiadomo na jakie osoby się trafi czy na te z powołania czy nie. Koszt takiej położnej to kwota ok 700 zł. Rozmawiałam z jedną poleconą przez moją gin całkiem sympatyczna. Odpowiedz Link Zgłoś
czerska Re: Starynkiewicza 17.08.05, 15:58 Ja rodziłam na Starynkiewicza i miałam opłacona położną. Kobieta-anioł, byłam bardzo zadowolona z jej opieki. Szpital generalnie polecam - znieczulenie bezpłatne, poród rodzinny też. Minusem jest mała ilość stołów porodowych (tylko 3) i jak jest więcej rodzących to te u których poród jest mniej zaawansowany czekają na korytarzu... Opieka na noworodkach taka sobie - tylko jedna położna (przynajmniej ja tak trafiłam) z sercem - zresztą ona prowadzi część zajęć w szkole rodzenia prz tym szpitalu. Pozdrawiam Karolina mama Igusi Odpowiedz Link Zgłoś
kama755 Re: Starynkiewicza 18.08.05, 10:14 A czy na oplaconą położną po samym porodzie też można liczyć? Boję się karmienia piersią, wiem, że bywają problemy, a słyszłam, że po porodzie zostawiają cię samej sobie - i nikt może długo nie zajrzeć Odpowiedz Link Zgłoś
stokrotka26 Re: Starynkiewicza 18.08.05, 21:15 ile kosztuje oplacenie poloznej na starynkiewicza? placilas bezposrednio jej czy oficjalnie przez szpital? Odpowiedz Link Zgłoś
neta1 Re: Starynkiewicza 18.08.05, 22:07 Ja narazie jeszcze nie opłacałam umawiałam się z nią prywatnie, umowy się nie podpisuje, koszt 700 zł. Odpowiedz Link Zgłoś
danusia31 Re: Starynkiewicza 18.08.05, 23:21 cześć MOżesz napisać coś więcej o tej polożnej, też będę rodzić w tym szpatalu za kilka msc Odpowiedz Link Zgłoś
agata.23 Re: Starynkiewicza 19.08.05, 01:07 Rodziłam na starynkiewicza i poza darmowym znieczuleniem to nie mam rewelacyjnych wspomnień. rodziłam z moim kochanym mężem, który był najlepsza połozną na świecie, gdyby nie on to chyba bym nie dała rady. Nie opłaciłam połoznej, bo się dowiedziałam, ze zaraz po porodzie jej praca się kończy, nie pomoże przy dziecku i jest droga. Tak naprawdę to dla super wrunków musiałabym dać 500zł położnej + 200zł za salkę/doba. Nas nie było na to stac więc wybraliśmy wariant zadarmo. No i efekt był taki, że mąż trzy razy chodził do połoznej mówiąc, że żona ma skurcze parte. Jeszcze troche a urodziła bym sama z mężem. Połozne wpadałay na zmianę raz na jaiś czas - jak dla mnie to było bardzo małe zainteresowanie. Pani anestezjolog - dobrze zrobiła mi zzo ale była tak cholernie nie miła, że żyć się odechciewało. Szyli mnie na żywca - co było koszmarem (co prawda super ścieg prawie nie widać No i największym koszmarem były ogólne salki. cos strasznego, małe klitki i trzy babki z maluchami. Nie miałyśmy miejsca na nic. Dziecko musi wiseć w wózeczku nad mama, bo inaczej nie ma miejsca. Koszmar!!! Strasznie się męczyłam przez te dwa dni. Mało tego lekarze z obchodu robia wszystko by wyrzucic pacjętke do domu a pediatrzy wrecz odwrotnie. Ja juz tam więcej nie chce rodzić, bo można się wrzodów nabawić. Odpowiedz Link Zgłoś
amelia_s Re: Starynkiewicza 19.08.05, 08:30 Rodziłam w tym szpitalu w kwietniu. Nie opłacałam położnej a zajmowano się mną bardzo dobrze. Trafiłam na bardzo miłych lekarzy i położne. Nie zgodzę się, że lekarze robią wszystko, żebyś jak najszybciej wyszła do domu. Ja leżałam 7 dni i nawet w dniu wypisu lekarz upewniał się czy moje samopoczucie jest na tyle dobre, że poradzę sobie w domu. Miałam zespół poznieczuleniowy i przestała obkurczać się macica.Do tego nawał pokarmu i żółtaczka u małej. Zarówno mną jak i Zuzanką zajmowano się dobrze. Jedyna wada szpitala to małe i ciasne salki. A-ha trafiłam tam z ulicy i nie miałam "znajomości". Odpowiedz Link Zgłoś
part_two Re: Starynkiewicza 19.08.05, 09:06 Ja będę rodzić na przełomie grudnia i styczna (chyba będzie Sylwester )) Też rozważam ten szpital. Poprzednio rodziłam na Czerniakowskiej i ogólnie byłam zadowolona, ale myślę, że można zapewnić sobie trochę bardziej komfortowe warunki, bo na Czerniakowskiej łazienki są straszne, a to jednak po porodzie ma duże znaczenie. Napiszcie, jak jest na Starynkiewicza z sanitariatami ? Dzieki Sowa Odpowiedz Link Zgłoś
basiaczekb Re: Starynkiewicza 19.08.05, 10:27 Hej!!! Łazienki na Czerniakowskiej sa po remoncie - teraz jest lux, tylko prysznic trochę wąski. Pzdr Odpowiedz Link Zgłoś
part_two Re: Starynkiewicza 19.08.05, 11:09 O to super, to może jednak się zdecyduję na Czerniakowską. A możecie polecić jakąś nowoczesną, zaradną i aktywną położną, bo ja rodziłam z Tarnowską (oczywiście opłacona) i byłam bardzo niezadowolona. Nic mi nie pomogła i nawet po porodzie do mnie nie zajrzała, w przeciwieństwie do innych : cudowny dr Szachowski i nawet anestezjolog wpadła zobaczyć, czy wszystko ok. I niestety muszę rozwiać Wasze nadzieje, tam (i pewnie wszedzie indziej też) jak dzieci są u położnych i płaczą, to je po prostu dokarmiają, a nie przynoszą do matki (może z litości, żeby sobie kobieta po porodzie wypoczęła). Ale niestety to może (choć rzadko się to zdarza) spowodować problemy z karmieniem piersią. Ale mam wrażenie, że poza tym są tam pod dobrą opieką, a to chyba jest najważniejsze. Pozdrawiam i życzę nam wszystkim szybkiego i naturalnego porodu Sowa Odpowiedz Link Zgłoś
martucha1 Re: Starynkiewicza 22.08.05, 10:18 Rodzilam bez oplaconej poloznej i polecam! Trafila mi sie polozna, ktora nigdy nie byla tu na forum zachwalana (czutalam tylko o Stachyrze,Nastuli i Rebel) polozna Ewa. Taka starsza babeczka o charakterze wojskowego . Szybka, konkretna i szalenie pomocna ale bez roztkliwiania sie. Polecam PS- piewrsze dziecko urodzilam tam przez planowane cc i tez bylam zadowolona Odpowiedz Link Zgłoś
bonnie75 ?????? 22.08.05, 21:58 A ktora polozna prowadzi zajecia w szkole rodzenia przy Starynkiewicza? Odpowiedz Link Zgłoś
pajesia Re: ?????? 23.08.05, 16:50 moja gin polecała rozmawiać o szkole rodzenia z panią Teresą Gnap - b.miła pani. - rozmawiałam z nią kilkakrotnie przez telefon. Myślę, że najlepiej będzie porozmawiać z nią. wklejam link do strony szpitala. Tam znajdziesz wszystkie nr-y telefonów. www.szpital-clo.med.pl/przychodnie.htmlpozdrawaim Odpowiedz Link Zgłoś
basiaczekb Re: ?????? 24.08.05, 09:48 Spróbuj teraz: www.szpital-clo.med.pl/przychodnie.html Pzdr Odpowiedz Link Zgłoś
kama755 Starynkiewicza-sanitariaty 25.08.05, 09:34 A czy ktoś orientuje się, jak wyglądają sanitariaty na Starynkiewicza? Sale porodowe wyglądają na oderemontowane, sale ogólne troche gorzej, a łazienki? Odpowiedz Link Zgłoś
m.w Re: Starynkiewicza-sanitariaty 25.08.05, 12:28 Ja rodziłam na Starynkiewicza w zeszłym roku w grudniu, nie wiem jak teraz wygladają sanitariaty ale wtedy nie należały do najprzyjemniejszych - dwa kibelki do tego zasmrodzone papierochami bo jakas nowoupieczona mamusia nie mogła sobie odmówić przyjemności palenia zaraz po porodzie Prysznice też nie najpiękniejsze ale da się przezyć - ale chyba jak remontowali cały oddział to i łazienki ! Ale ogólnie byłam bardzo zadowolona, rodziłam praktycznie bez bólu, pierwsza połozna (starsza kobieta) która mnie "obsługiwała" bardzo szybka, konkretna, co chwila sprawdzała jak się sprawy mają, nastepna (rodziłam akurat podczas zmian położnych)- Anna Stachyra - jeszcze konkretniejsza i jeszcze jakaś inna - były 2, lekarz OK. Płaciłam jedynie za sale poporodowa 2 osobowa z łazienką przez pierwsze 3 dni, potem przeniosłam sie do normalnej. W szpitalu polezałam troche bo Maluszek miał infekcję w brzusiu ale szybko sie z tym uporali, dzięki jednej z kobitek na noworodkach gładko przezyłam nawał pokarmu - przez jego chorobę nie mogłam go karmic piersią przez 2 dni. Ogólnie bardzo polecam, jak bym miała rodzić jeszce raz to zdecydowałabym się na ten sam szpital. Odpowiedz Link Zgłoś
pajesia Re: ?????? 28.08.05, 16:24 sory, nie postawiłam spacji ani entera po html a przed pozdrowieniami, to dlatego nie podziałało. nieuważnie przeczytałam swój post przed wysłaniem - nie poprawiłam tego błędu Odpowiedz Link Zgłoś
meessi Re: Starynkiewicza 25.08.05, 14:53 Ja też rodziłą z Ania Stachyrą. Bardzo bardzo polecam. Byłą ze mna do końca bo 15 godzin normalnego rodzenia skończylo sie cesarką. Potem też mi pomagaął przy karmienu, ale ja jej zapłaciłam dopiro przed wyjściem. Moz eto jest sposób?? A płatne pokoje bardzo polecam Oszczędza sie przeciez na zzo (bo tam jest bezpłatne) a jest komfortowo i bardzo przyjemnie. Odpowiedz Link Zgłoś
axela Re: Starynkiewicza 25.08.05, 15:37 jak to jest z tym zzo w jednych pokojach platne w innych nie ? Nie rozumem, moglabys powiedziec cos wiecej Odpowiedz Link Zgłoś
marianka_pod_choinke Re: Starynkiewicza 25.08.05, 21:34 Byłam dzisiaj na Starynkiewicza. Najpierw szłam na wizytę u ginki- pierwszy raz. Pomyslałam, że jak ciąża bedzie prowadzona przez przychodnie przyszpitalna to może lepiej. Niestety rejestracja była nie na moje ciążowe nerwy- jakaś podstarzała paskudna baba pracujaca tamże spowodowała, że nie dałam sobie rady z emocjami i po prostu uciekłam. Poszłam jednak obejrzeć salki porodowe. Korytarz oddziału wyglada ładnie- pastelowe kolory, czysto. Porodówka to trzy oddzielne boksy. Wygladają świeżo i nowocześnie, troszkę jak gabinety dentystyczne. Dowiedziałam się, że poród rodzinny jest bezpłatny, zzo podane na wskazanie lekarza, a nie na życzenie. Pierwszeństwo mają ich pacjentki. Gdybym rodziła dzisiaj, to by mnie nie przyjęli. Podejrzewam, że sale poporodowe były pełne, bo porodówki były puste. Na te pierwsze nie trafiłam. Jakoś nikt mi nie zaproponował -może dlatego że był czas obchodu więc i tak cieszyłam sie że pokazano mi chociaż porodówkę. Rodzę w grudniu. Mam nadzieję, że wtedy nie bedzie problemu z miejscami. Ponoć najwięcej dzieci rodzi się latem. No i to czas remontów. Napiszcie- a jak było z Wami- miałyscie lekarzy, prowadziłyście ciażę tam na miejscu, w ambulatorium? src="lilypie.com/days/051221/2/21/1/+1" Odpowiedz Link Zgłoś
aagulek Re: Starynkiewicza 25.08.05, 23:28 rodzilam 2 miesiace temu, oplacona polozna, nawet grosza nie zaluje, bo wiem ze inaczej skonczyloby sie cesarka, bo kazda inna olalaby to ze sie mecze od 8 rano,urodzilam o 18.50...lazienki beznadziejne, to samo jedzenie, ale za to zzo i rodzinny bezplatne...z zzo to jest tak ze lekarz decyduje, no trudno zeby inaczej, wiadomo ze od 3cm rozwarcia mozna podac a czasami akcja tak przebiega ze nie ma czasu bo nagle sie robi rozwarcie na 8 cm..jakbym miala rodzic to chyba tylko tam..jest podzial na polozniczy i na noworodki, niestety ze wzgledu na oiom noworodkowy piguly sa tak zajete ze opieka bywa nie najlepsza, jesli chodzi o polozniczy to prawda ze chca jak najszybciej wypchnac mame do domu a noworodki niekoniecznie maluchy..i dobrze bo lepiej nie wrocic z zoltaczka, ktora wzrosnie bo dziecko za wczesnie wypisane..co do karmienia, od pon do piatku jest obecna siostra Edyta - laktacyjna, super kobitka, blond loki i naprawde dobra w tym co robi, prowadzi zajecia o karmieniu w szkole rodzenia..pozdrawiam,Agnieszka Odpowiedz Link Zgłoś
m.w Re: Starynkiewicza 26.08.05, 12:30 Ja chodziłam na starynkiwicza do szkoły rodzenia, ale nikt mnie o to przy przyjmowaniu na porodówke nie pytał, jedynie STachyra mogła mnie pamietać ale też nie sądzę. Ciąze prowadziłam prywatnie u dr Zająca lekarza nie przyyjmującego na starynkiewicza ale ... on podobno miał chody na starynkiewicza bo przy ostatniej wizycie przed porodem powiedział mi ze jakby były jakies problemy to zeby sie na niego powoływać. A jego nazwisko stało jak wół w ksiązeczce. ZZO jest zupelne bezpłatne i mi sami zaporoponowali w pewnym momencie, a że dawali to wziełam, chociaż szczerze mówiąc wcale az tak bardzo nie cierpiałam, a tak mnie znieczulili ze potem już nic nie czułam A płatna salkę polecam przede wszytkim ze wzgladu na łazienkę : jak dla mnie po porodzie było to dosc wazne. W zeszłym roku w grudniu było dośc sporo rodzących. Chwilami nawet dziewczyny musiały leżec na korytarzu. pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
lib Re: Starynkiewicza 26.08.05, 14:38 Ja rodziłam tam z panią Grażyną Skowrońską. Jak ją zobaczyłam, to się wystraszyłam, ale była fantastyczna. Absolutnie bez zarzutu. Odpowiedz Link Zgłoś
bonnie75 do m.w 26.08.05, 17:24 Czy moglabys cos wiecej powiedziec o szkole rodzenia przy Starynkiewicza? Polecasz ja? Odpowiedz Link Zgłoś
m.w Re: do m.w 27.08.05, 10:03 Jak teraz patrze na to z perspektywy czasu to tak naprawdę szkoła rodzenia wiele nie dała, wszystko co tam powiedzieli mozna przeczyac w ksiązkach lub samemu dowiedzieć sie w szpitalu. Ale ja czułam się troche pewniej po szkole, mniej więcej wiedziałm czego się moge spodziewać jak przyjde rodzić, jakie zwyczaje panują w szpitalu. A czy akurat ta szkoła jest dobra czy nie - trudno powiedziec nie miałam porónania ale jakiegoś niedosytu wiedzy też nie czułam Moja znajoma chodziła do szkoły rodzenia na MAdalińskiego i z tego co wiem otrzymała tam o połowę mniej informacji dotyczących porodu, połogu itp niz ja na starynkiewicza a do tego płaciła stówe wiecej. pozdrawiam bonnie75 napisała: > Czy moglabys cos wiecej powiedziec o szkole rodzenia przy Starynkiewicza? > Polecasz ja? Odpowiedz Link Zgłoś
kama755 Re: do m.w 31.08.05, 14:07 Niestety nie chodzilam do szkoły rodzenia do szpitala na Starynkiewicza. wspominasz, że szkoła dała Ci wyobrazenie o tym szpitalu, piszesz m.in. o zwyczajach tego szpitala, czy możesz napisać coś więcej? Odpowiedz Link Zgłoś
mala00 Re: Starynkiewicza. 31.08.05, 18:38 Napiszcie mi coś o planowanej cesarce w tym szpitalu.Ja od dziś wiem,że będę tam rodzić bo ten szpital specjalizuje się w konfliktach serologicznych a u nas nietety takowy jest,wywiad polożniczy mam taki,że rodzić będę nie później niż w 37-38 tyg ciąży i wlaśnie przez cesarkę.Jak dlugo leży się w szpitalu i jaka jest opieka po zabiegu,czy dziecko jest ze mną caly czas jeżeli wykupię sobie salkę jednoosobową? Odpowiedz Link Zgłoś
m.w Re: do m.w 01.09.05, 11:44 kama755 a co byś chciała wiedzieć, wiesz ja jestem prawie 9 miechów (6.09 mija po porodzie i już nie pamietam co mnie wtedy przed porodem najbardziej interesowało itp ... więc pytaj a ja postaram Ci się odpowiedzieć O cesarce wiem tyle że jak wszytko jest ok to kobieta lezy na poopercyjnej chyba dobę bez dziecka a potem idzie na normalną salę już z dzieckiem (zwykłą lub płatną). A do torby to chyba to co i w innych szpitalach - koszula (jak się ma to dają szpitalną i nawet lepiej skorzystać z tej szpitalnej przy porodzie) , podkłady, ciuszki i akcesoria dla bobaska, ooo i jedno co mnie zdziwiło trzeba miec własne sztućce i kubek ! pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
aagulek Re: Co trzeba spakować do torby na Starynkiewicza 01.09.05, 23:23 witam, wszystko lacznie ze sztuccami, kubkiem, generalnie jedzenie tam to porazka wiec proponuje sie zaopatrzyc w jedzonki, jedynie do kapieli Maluszkow polozne uzywaja swojego plynu - nie wiem skad maja...pozdrawiam,Agnieszka Odpowiedz Link Zgłoś
bonnie75 Re: Co trzeba spakować do torby na Starynkiewicza 02.09.05, 10:23 Czyli kosmetyki i pieluchy dla malucha tez trzeba miec swoje? Odpowiedz Link Zgłoś
m.w Re: Co trzeba spakować do torby na Starynkiewicza 02.09.05, 11:26 Tak, pieluszki, chusteczki, krem do pupy, oliwkę. Ale chyba w każdym szpitalu tak jest, no moze w prywatnych klinikach mają na stanie takie rzeczy. Odpowiedz Link Zgłoś
mala00 Re: Co trzeba spakować do torby na Starynkiewicza 02.09.05, 18:19 O Boże ,to caly dobytek trzeba zabrać.!!!!!!!!!!!!!Mala i Bruno 36tyg. Odpowiedz Link Zgłoś
bonnie75 Re: Co trzeba spakować do torby na Starynkiewicza 02.09.05, 19:02 Kurcze, chyba kupie wieksza torbe podrozna do szpitala Odpowiedz Link Zgłoś
aagulek Re: Co trzeba spakować do torby na Starynkiewicza 02.09.05, 23:14 to ze sie zabiera walizke czy duza torbe podrozna to norma Odpowiedz Link Zgłoś
aagulek lista rzeczy ze szkoly rodzenia 02.09.05, 23:20 > > obiecane listy szpitalne, ktore nam rozdali na szkole rodzenia: > > zabieram dla dziecka: > > 1 UBRANIE > > 4 koszulki lub body > > 4 kaftaniki > > 4 pary spiochow > > 2 czapeczki > > 1 rekawiczki > > 2 pary skarpetek > > rozek lub kocyk > > 2 SRODKI PIELEGNACJI > > 5 pieluch tetrowych > > opakowanie pieluch jednorazowych > > opakowanie chusteczek nawilzonych > > oliwka - nie mialam, nie przydala sie > > linomag zielony, sudocrem > > > > DOKUMENTY > > dowod osobisty > > aktualna ksiazeczka ubezpieczeniowa(tam wymagaja 1 miesiac) karta > > przebiegu ciazy, skierowanie do szpitala grupa krwi(tu na pewno orginal), przy ujemnych rh badanie na obecnosc > > przeciwcial wyniki WR i HBS( po 30tc) wyniki usg, wyniki > > badan laboratoryjnych, konsultacje lekarzy specjalistow, karty > > informacyjne pobytu w szpitalu w obecnej ciazy > > > > RZECZY > > koszulka bawelniana typu t-shirt do porodu, klapki pod prysznic, > > kapcie, skarpetki, przybory toaletowe, reczniki, szlafrok, koszulka do > > karmienia, majtki jednorazowe > > podpaski -pieluchy Bella > > biustonosz do karmienia > > wkladki laktacyjne > > ew.odciagacz do pokarmu a ja od siebie dodam sztucce, kubek i jedzenie, po cc sucharki bezcukrowe latwego porodu zycze i zdrowka Agnieszka Odpowiedz Link Zgłoś
mala00 Re: lista rzeczy ze szkoly rodzenia 03.09.05, 19:02 Wielkie dzięki aagulek. Odpowiedz Link Zgłoś
kama755 Re:do m.w. 05.09.05, 14:05 Co do pytań o szpital, to interesują mnie przede wszystkim zwyczaje, o których wspominałaś. Np. czy po porodzie dają dziecko, żeby przystawić do piersi? Czy położne interesują się, jak mamy sobie radzą z karmieniem? Czy dziecko w pierwszej dobie zostaje z mamą, czy zabierają je położne? Czy dla dziecka tzreba mieć wszystko łącznie z ręcznikiem i środkami do kąpieli? Jak jeszcze pamietasz takie szczegóły będę bardzo wdzięczna. A może jakieś inne rzeczy, które cię zaskoczyły... Odpowiedz Link Zgłoś
amelia_s Re:do m.w. 05.09.05, 14:23 Nie m.w, ale rodziłam tam w kwietniu i było tak: -Zuzię dostałam do karmienia 2 godz po porodzie,położna upewniła się czy mała dobrze ssie i pokazała jakie są sposoby przystawiania do piersi -jak miałam nawał pokarmu to przychodziła pielęgniarka laktacyjna a ogólnie to na każdym obchodzie sprawdzali czy problem zniknął -miałam zespól poznieczuleniowy i poprosiłam aby zabrali małą, akurat było mało niemowlaczków i zabrali a normalnie dziecko cały czas jest z mamusią -musisz mieć swoje ubranka i pampersy dla maluszka, husteczki nawilżające i ręcznik do kąpieli albo pieluszkę tetrową, na początku dzidziusia myli samą wodą pod kranem To chyba tyle, jak masz jakieś pytania to chętnie odpowiem. Odpowiedz Link Zgłoś
kama755 Re:do m.w. 05.09.05, 14:51 Wielkie dzięki, brzmi to bardzo pocieszająco. A może jakieś rady. Co wziąć ze sobą poza wspominami już rzeczami? Czy na co szczególnie zwrócić uwagę? Odpowiedz Link Zgłoś
m.w Re:do m.w. 06.09.05, 18:12 jestem i moge podpisac się pod postem ameli z tym że Daniela dali mi jeszcze szybciej, na porodówce jak go juz umyli ubrali, potem zawieziono mnie do sali, a za jakies 15 min przynieśli mi małego. Tego wszystkiego też nie ma co tak na kupę brac przeciez w każdej chwili mąż czy rodzina mogą podrzucic Ci to czego będzie brakowało. O na pewno po porodzie potrzebna jest woda, ja byłam tak spragniona ze wypiłam praktycznie całe 1,5 litra na raz W ogóle wody trzeba duzo pic. Nie wiem czy o tym było ale trzeba miec płyn do higieny intymnej. Jak coś mi sie przypomni to dopisze. Odpowiedz Link Zgłoś
mala00 Re:a jak to jest po cesarskim cięciu? 06.09.05, 20:08 Wiem ,że dobę zostaje się na sali pooperacyjnej ale jak to jest z maluszkiem,kiedy i ile razy mi go przynoszą, i w ogóle jak jest z opieką po cesarskim cięciu?Jak dlugo się leży,jeżeli wszystko jest ok?Mala i Bruno 35tyg i 4dni. Odpowiedz Link Zgłoś
aagulek Re:a jak to jest po cesarskim cięciu? 07.09.05, 14:40 z tego co wiem to od razu..a myslisz ze kogos obchodzi ze nie masz sily? niewazne jaki porod.. Odpowiedz Link Zgłoś
amelia_s Re:a jak to jest po cesarskim cięciu? 07.09.05, 22:56 My mieliśmy poród rodzinny i mąż mógł zajmować się małą zaraz po zbadaniu i zmierzeniu w szpitalu ogólnie jest OK, tylko trzeba o wszystkim samemu myśleć i pytać, bo innaczej nic nie można się dowiedzieć. Odpowiedz Link Zgłoś
kama755 Re:a jak to jest po cesarskim cięciu? 12.09.05, 09:19 dzięki za wszystkie odpowiedzi, termin tuż, tuż... Odpowiedz Link Zgłoś
nana76 Re:a jak to jest po cesarskim cięciu? 12.09.05, 10:01 A ja jestem ciekawa jaką mają na Starynkiewiczna filzofię po cesarce-po jakim czasie każa siadac ,wstawać,chodzić.Wiem,ze np. w Bielańskim tej samej doby ucza siadać itd.Bardzo mi sie to podoba.Ale słyszałam też o szpitalach gdzie po cesarce każą zbyt długo lezeć,nawet jesli wszystko jest ok,nie ma powikłan po znieczuleniu itp. Odpowiedz Link Zgłoś
kaska77131 Re: Starynkiewicza 13.09.05, 12:36 Dziewczyny jestem w 38 tygodniu i nie wiem gdzie rodzić. Prosze was baedzo o jakieś informacje na temat szpitala na Starynkiewicza najlepiej te najświeższe od rodzących tam całkiem nie dawno. Czy poród rodzinny jest odpłatny? Jakie są położne (czy są opiekuńcze i pomocne) jakie sa wrunki sanitarne, jacy są lekarze, jakie sale, jak jest z odwiedzinami itp...Proszę was bardzo bo naprawde nie mam pojęcia gdzie iść. A i czy jest możliwość zwiedzenia porodówki przed porodem. Z góry dziękuję serdecznie za każdą informacje. Odpowiedz Link Zgłoś
brodzia5 Re: Starynkiewicza 21.09.05, 16:13 A mnie w ogóle tam nie przyjęli z braku miejsc chociaż miałam duże krwawienie w 37 tygodniu i zwijałam się z bólu od czwartku do poniedziałku jeżdząc tam codziennie na badania i ktg. Nikt na Izbie Przyjęć nie dopiatrzył się że to przedwcześnie odklejające się łożysko Mam do nich ogromny żal. To było w lipcu i cudem poród zakończył się (co prawda w innym szpitalu) bez uszczerbku na zdrowiu mojego synka. Ale podczas porodu - z powodu późnej reakcji - było już bardzo źle i ze mną i małym. Odpowiedz Link Zgłoś