szpital brodnowski?

01.09.05, 11:14
Jeszcze sie remontuje ale pewne rzeczy sie raczej przez to nie zmienia. Czy
ktos wie jaka tam jest organizacja oddzialu (czy dzieci sa od poczatku w sali
z matkami czy przez jakis czas osobno i przynoszone tylko do karmienia), co
chca zeby przywiezc ze soba do szpitala (pieluchy, ubranka itp)?
Moj lekarz jest z innego szpitala, lekarz jest OK ale w tamtym szp. nie bede
rodzic a z brodnowskiego nikogo nie znam.
    • jomich Re: szpital brodnowski? 02.09.05, 09:38
      Ja rodziłam w czerwcu przez cc.Bylam b zadowolona z tego szpitala.Przez 1 dobę
      dziecko było do mnie donoszone na próby karmienia. Na drugą dobę dostałam
      dziecko ale poprosiłam aby na noc jeszcze wzięły położne. Póxniej było cały
      czas zemną. Po porodzie sn najczęściej 6 godzin dziecko jest z położnymi aby
      mama mogła odpocząć.Wszystko tak na prawdę zależy od tego jak się czuje mama i
      o co poprosi . Duzo zalezy tez od tego ile jest pacjentek, jesli dużo to
      wiadomo ze wtedy polozne mają gorzej i trzeba troche poczekac z pomocą.
      Do szpitala trzeba brać ubranka dla dziecka chusteczki nawilżane. Kosmetyki nie
      były potrzebne bo położne kąpią i smarują szpitalnymi.
      Pediatrzy i w ogóle lekarze są super
      • jomich Re: szpital brodnowski? 02.09.05, 09:39
        Aha mi si przydaly jeszcze pieluchy Bella i majtki jednorazowe ręczny laktator
        bo mialam nawal i oczywiscie trzeba wziąść pampersy
        • kkalina75 Re: szpital brodnowski? 02.09.05, 14:37
          Mam pytanie: Czy w bródnowskim płaci się za poród rodzinny?Ilu osobowe sa sale?
          Dzięki
          • jomich Re: szpital brodnowski? 02.09.05, 15:42
            Przed remontem poród rodzinny kosztował 30 zł-fartuszek dla meża.Sale porodowe
            to były trzy boksy oddzielone ściankami do sufitu i zamykane na drzwi
            harmonijkowe.Dawało to efekt zupełnie oddzielnego pomieszczenia. Była też jedna
            sala wypasiona zkanapą i specjalnym łózkiem porodowym ale za niąjuż się
            placiło -500 zł.
            Nie wiem jak będzie z cenami po remoncie
            Pozdrawiam
            • alcarin Re: szpital brodnowski? 02.09.05, 16:14
              Jestem po pierwszej wizycie u lekarza z Brodnowskiego i ciekawia mnie opinie na temat tego przybytku
              sluzby zdrowia, bo blisko mieszkam, no jesli juz chodze do lekarza z tamtad, to warto zastanowic sie
              nad opcja porodu na Brodnie. Slyszalyscie cos (optymistycznego, mam nadzieje)?
              Na innym babskim forum kilka miesiecy temu przeczytalam o dosc przykrej historii wlasnie z sali
              porodowej tego szpitala - final porodu, ktory mial odbyc sie silami natury byl taki, ze dziewczyna ma
              wycieta macice i byla ponoc chwile w smierci klinicznej. O usunieciu macicy dowiedziala sie 3 dni po,
              mezowi o tym nie powiedziano - sama musiala to zrobic. Lezala tam ponad tydzien, miala transfuzje,
              twierdzi, ze opieka byla fatalna, a podejscie personelu ponizej krytyki - czula sie wrecz upodlona.
              Dziecko albo nie bylo jej przynoszone wcale, albo kiedy juz sie o nie upomniala (chciala sama karmic -
              miala pokarm, a oni bez pytania podobno dokarmiali dziecko) zostawiano jej na np.6 godzin, bo
              pielegniarki zapominaly, ze daly jej dziecko - a ona ledwo sie ruszala na lozku, byla w koncu po bardzo
              powaznej operacji. A lekarka z tego szpitala, do ktorej chodzila prywatnie, wyszla w polowie jej porodu
              (jeszcze wowczas prowadzonego silami natury), bo skonczyl jej sie dyzur. Zdaje sobie sprawe, ze
              dziewczyna na 100 procent czula sie rozgoryczona i mogla odrobine przejaskrawiac, ale powiem
              szczerze, ze info pochodzi z forum, na ktorym spotykamy sie w realu, a dziewczyna mieszkala ze mna
              przez ulice i czesto ja widywalam - wyprowadzilam sie tuz przed jej porodem. Stad wiem, ze istnieje, a
              historie przebiegu jej ciazy poznawalysmy na forum przez 8 miesiecy. Wiem tez, ze na pewno miala
              transfuzje, bo dziewczyny i ich mezowie jezdzili oddawac krew na jej nazwisko - z apelem na forum
              wystapil jej maz.
              Wiem,ze takie przypadki moga zdarzyc sie wszedzie, ale troche groza wieje sad Ona tez zdaje sobie z
              tego sprawe, ze jej porod moglby w ten sposob zakonczyc sie w kazdym innym szpitalu (ale czy
              faktycznie? Moze gdyby lepiej przeanalizowali sytuacje i od razu zrobili cesarke?- to moja uwaga), ale
              najwiekszy zal ma o opieke poporodowa, o brak serca i zrozumienia, o nieinformowanie jej przez kilka
              dni o jej stanie, o niepoinfomowanie jej rodziny o tym, co sie wydarzylo na sali.
              Wlasnie dlatego bardzo powaznie rozwazam, czy rodzic w Brodnowskim. Mam nadzieje, ze takie
              przypadki trafiaja sie jeden na milion, a ona trafila akurat na wredne pielegniarki. Pewnie po remonie,
              ktory ma sie skonczyc podobno 19.09, beda tu bardzo dobre warunki sanitarne i jest to dla mnie spora
              zacheta - musze miec czysto i estetycznie smile Na cale szczescie mam jeszcze troche czasu na
              zastanowienie. Termin mam dopiero na kwiecien.
              • jomich Re: szpital brodnowski? 02.09.05, 17:35
                Tak jak już wczesniej napisalam ja byłam b b zadowolona. lezalam tam tez na
                patologii 2 razy i w czasie mego pobytu nic drastycznego się nie wydarzylo.
                Mysle ze cos takiego mogło zdarzyc sie wszedzie. Moja kolezanka z kolei ma
                podobne przejscia po czerniakowskiej. Pielęgniarki to zalezy od humoru i od
                dnia ale jesli sie poprosi pomagaly.
    • joanna.sw Re: szpital brodnowski? 07.09.05, 08:20
      urodziłam w szpitalu bródnowskim syna ma teraz siedem miesięcy, mały był ze mna
      od poczatku. Do szpitała trzeba zabrać:pieluchy, ubranka, kocyk, krem do pupy
      oraz chusteczki do pupy. Dla siebie warto jest mieć: majtki jednorazowe oraz
      duze podpaski. Dobrym położnikiem jest dr. Kuźlik
    • babula2004 Re: szpital brodnowski? 07.09.05, 11:59
      Ja natomiast absolutnie odradzam ten szpital. W praawdzie leżałam tam na patologii ciąży i moje wspomnienia są potworne. Położne nieczułe i niemiłe. NIkt nie mówił mi co się dzieje (dodam że miałam tę nieprzyjemność, że tam właśnie poroniłam). Warunki potworne. W ubikacji przez tydzień, a może nawet dłużej nie było żarówki i nikomu się nie spieszyło żeby ją zmienić. Wszystko się sypało. Być może na porodówce jest inaczej, ale ja już zraziłam się do tego szpitala i jestem pewna że teraz w grudniu tam nie urodzę.
      b.
Pełna wersja