anianut
24.01.06, 18:12
W wigilię 2005 roku rodziłam w Instytucie Matki i Dziecka. To był moja
pierwsza ciąża. Muszę powiedzieć, że kiedy 23 grudnia zaczęły się skurcze to
zaczełam się trochę bać. Zastanawiałam się jak przebiegnie mój poród i czy
wszystko będzie dobrze. Mój strach się nasilił kiedy tylko przyjechałam do
szpitala. W szpitalu spotkałam z bardzo ciepłym przyjęciem. Lekarze i
położne, które odbierały mój poród były bardzo miłe. Przez cały poród
wspierano mnie na duchu. Muszę przyznać,że pomimo całego bólu ta miła i
ciepła atmosfera całego personelu medycznego dodawała mi sił. Mój mąż, który
był przy mnie też był tym mile zaskoczony. Urodziłam cudowną i zdrową
córeczkę. Chciałabym na koniec napisać coś o jednym z lekarzy z Instytutu
Matki i Dziecka o dr Leszku Lewandowskim. Jest to rewelacyjny, wspaniały
lekarz i niesamowicie ciepły człowiek. Ogromnym szczęściem dla mnie było to,
że prowadził moją ciąże. Bardzo angażuje się i kocha swoją pracę. Jest
prawdziwym lekarzem z powołania.
Chciałabym podziękować doktorowi na łamach tego forum, ponieważ sprawił, że
zarówno ciąża jak i poród były 99% mniej uciążliwe dzięki Jego pomocy. (Jego
dowcipne komentarze w trakcie porodu sprawiały, że na zapominałam o bólu).
Wiem, że następne dziecko będę rodzić w IMiD i z dr.Lewandowskim jako
lekarzem prowadzącym.