kamka-l 27.06.06, 16:18 Hej! Może któraś z Was rodziła we Wałbrzychu, a ciążę miała prowadzoną przez dr Jastrzębskiego? Jak wrażenia? tickers.TickerFactory.com/ezt/d/0;1;10720;47/st/20051119/l/28/dt/-5/k/865a/ttc.png Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
kubiaczka007 Re: Szpital we Wałbrzychu?? 27.06.06, 17:31 Osobiście nie prowadzi mnie dr Jastrzębski, ale znam kilka dziewczyn, które prowadził i są bardzo z niego zadowolone. Co do porodu to słyszałam wiele opinii na temat ale raczej lekarzy dyżurujących, ale jednego mu nie mozna powiedziecć, że opieka nad noworodkami jest o niebo lepsza niż w przypadku szpitali w Świebodzicach i Świdnicy. Chodzi mi o zaopatrzenie w sprzęt medyczny. A co do szpitala, to chyba nie jest taki zły. W rankingu chyba Wprost zajmuje 16 miejsce w Polsce! Patologia ciąży jest wyremontowana świężo. Jak leżałam w styczniu to właśnie kończyli remont. Jest czysto i fajnie. Mam termin za 4 tygodnie. Odpowiedz Link Zgłoś
kamka-l Re: Szpital we Wałbrzychu?? 27.06.06, 17:38 Dzięki! Ja mam termin na 26 sierpnia! Powodzenia!!! Odpowiedz Link Zgłoś
bzik33 Re: Szpital we Wałbrzychu?? 27.06.06, 17:36 Hej! No wreszcie ktoś z moich ston ) Moja ciążę prowadzi dr Jastrzębski i jak na razie jestem bardzo zadowolona.Jest miły,odpowiada wyczerpująco na wszystkie pytania,jak dla mnie jest super! Mam kilka kolezanek ,których ciążę prowadził i nie mają do niego żadnych zastrzeżeń. Pozdrawiam!!! Odpowiedz Link Zgłoś
kamka-l Re: Szpital we Wałbrzychu?? 27.06.06, 17:44 A na kiedy masz termin? Bo ja jeszcze dwa miesiące muszę chodzić z brzuszkiem a już nie moę się doczekać! Wg dr Jastrzębskiego (5xusg) będzie dziewucha (jedna już lata po chałupce - Julcia 4latka). Też jestem bardzo z dr zadowolona jak na razie i mam nadzieję, że tak będzie do końca! Pozdrawiam! Odpowiedz Link Zgłoś
bzik33 Re: Szpital we Wałbrzychu?? 27.06.06, 17:48 Ja muszę jeszcze ponosic w brzuszku moja dzidzię 4 miesiące-termin mam na koniec października. Wg doktora to będzie córcia ) Bardzo się z tego cieszę!!!! W przyszłym tygodniu jadę na wizytę,więc sie upewnię na 100%. Odpowiedz Link Zgłoś
kamka-l Re: Szpital we Wałbrzychu?? 27.06.06, 17:56 Też jeździsz do Sallusa? Jak tak to, od której zaczynasz się rejestrowć, bo ja od ok. 8.00 i to z dwóch tel. dzwonie i i tak jest ciężko! Odpowiedz Link Zgłoś
bzik33 Re: Szpital we Wałbrzychu?? 27.06.06, 18:04 Skąd ja to znam ???!!! ) Też dzwonię w poniedziałki od 8 na dwa telefony.Ja musze jeszcze dojechać do Wałbrzycha 20 km więc godzina wizyty ma dla mnie znaczenie(nie posiadamy jeszcze samochodu).Jak dzwoniłam w maju to myslałam że oszaleje,jak juz sie dodwoniłam o 8:15 to sie dowiedziałam że jedyny wolny termin to piątek 20:20 ) Ale tak mi zależy żeby moja ciaże prowadził dr Jastrzębski,że nawet to mi nie przeszkadza. Odpowiedz Link Zgłoś
kutikula11 Re: Szpital we Wałbrzychu?? 27.06.06, 20:26 Witam..cieszę się ,że spotkałam kogoś z moich stron..ja jestem ze Świdnicy;o)) pierwszą ciąże poroniłam w październiku ubiegłego roku..przestała się rozwijąć....leżałam w szpitalu w Świdnicy...wspominam to jak najgorszy koszmar...personel-fatalny-toalety -brak słów-okna pootwierane na oścież- podejrzewam,że poroniłam(a byly to pierwsze tyg.ciąży)przez to,że się zaziębiłam tam...a na początku ciąży nieewiele potrzeba....myślę,że tymrazem, (jestem w 5 tyg.ciąży!))zdecyduje się na pewno na szpital w Wałbrzychu!!W lipcu ubiegłego roku rodziła tam mojejgo męża szwagierka i bardzo sobie chwaliła...przede wszystkim opiekę nad dzidzią...czy możecie polecić może jakiegoś dobrego gin?ja chodze w tej chwili do dr Kwiatkowskiej.Pozdrawiam słonecznie ;o)) Odpowiedz Link Zgłoś
reniuta67 Re: Szpital we Wałbrzychu?? 27.06.06, 21:04 Czesc!!! Dwa miesiace temu urodzilam w szpitalu corke i faktycznie nie mam nic do zarzucenia !Prowadził mnie doktor Małolepszy-ale niestety nie odbierał porodu bo akurat nie był na dyżurze. TYlko uważajccie na Bojarską(OD NOWORODKÓW) bO zabiera smoczki co osobiście uważam za skandal-moze to i jej oddział ale poglądy na temat smoczka ma takie jak by sama nie była matką. Natomiast pielęgniarki od noworodków wszystkie są OK!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
bzik33 Re: Szpital we Wałbrzychu?? 27.06.06, 21:32 polecam ci dr Arkadiusza Jastrzębskiego.Naprawde fajny gościu i według opinii moich kolezanek spoko specjalista!!! Odpowiedz Link Zgłoś
reniuta67 Re: Szpital we Wałbrzychu?? 27.06.06, 21:38 Dzięki ale mojego nie zmienię - prowadzi mnie od 14 lat i wie o mnie prawie wszystko. Odpowiedz Link Zgłoś
kubiaczka007 Re: Szpital we Wałbrzychu?? 27.06.06, 21:39 Zaraz nam wywalą ten wątek na "Szpitale" Odpowiedz Link Zgłoś
baby2104 Re: Szpital we Wałbrzychu?? 27.06.06, 21:43 Wahałam się, Wałbrzych czy Świebodzice. Po ostatnim przyjęciu w Wałbrzyskim szpitalu stwierdzam, że w Świebodzicach już gorzej mnie nie mogą przyjąć... Mam w dupie sprzęt. Moja matka miała cesarkę, kiedy nie było nawet połowy tych wszystkich bajerów. Odpowiedz Link Zgłoś
kubiaczka007 do baby2104 27.06.06, 21:58 Wieszskoro uważasz, że sprzęt masz w dupie i że Twoja matka miała cesarkę jak nie było bajerów to najlepiej jak byś rodziła w domu albo gdzieś na łonie natury w końcu kiedyś też tak kobiety rodziły.... Ja wolę aby moje dziecko po narodzeniu miało fachową opiekę i wykonane wszelkie niezbędne badania. Leżąc kilka razy na patologii byłam świadkiem gdy pewnego razu przywieźli dziewczynę w 26 tc i niestety nie dało się powstrzymać akcji porodowej, dziecko się urodizło malutkie ok. 900 g ale przeżyło. Nie sądzę, żeby szpital w Świbodzicach czy Świdnicy mógł przyjąc i uratować takie maleństwo. Wiem to nie tylko z opinii innych dziewczyn tylko moja ciocia pracuje w szpitalu w Świdnicy. Odpowiedz Link Zgłoś
kubiaczka007 Re: Szpital we Wałbrzychu?? 27.06.06, 21:46 kutikula11 jeśli jesteś ze Świdnicy to polecam Ci bardzo dr Wróbla z Medi-Labu. Dojeżdżam do niego 25 km z Jedliny. Chodzę do niego od kilku lat. To moja druga ciąża. Pierwsza miałam niestety martwą, stwierdzoną w 10 tc i jeszcze serduszko biło jak gin powiedział, że to już bedzie koniec. Pojechałam do szpitala do Wałbrzycha i na drugi dzień był naprawdę koniec. Teraz jestem w 34 tygodniu. Wszystko jest oki, choć na początku leżałam na patologii z krwiakiem. Wróbel prowadzi mnie i jestem z niego zadowolona. Odpowiedz Link Zgłoś
kamka-l Re: Szpital we Wałbrzychu?? 27.06.06, 21:52 Ja dojeżdżam aż z okolic Nowej Rudy i też mi zależy na odpowiedniej porze ale nie zawsze sie udaje, no ale cóż - czego się nie robi, dla dobra dzidzi i swojego. Ja pierwszą córę rodziłam w Nowej Rudzie ale już nam szpital zamknęli. Teraz będę miała cesarkę (2) i bardzo mi zależy na odpowiedniej opiece w ciąży i podczas cc. Odpowiedz Link Zgłoś
kubiaczka007 Re: Szpital we Wałbrzychu?? 27.06.06, 22:01 Również będę miała cesarkę, planowaną w 38 tc. Mój lekarz ma zadzwonić gdy będę u niego w 37 tc do szpitala i mnie "umówić". Odpowiedz Link Zgłoś
kamka-l Re: Szpital we Wałbrzychu?? 29.06.06, 14:19 No jak nie ma już dziewczyn, które rodziły we Wałbrzych? Piszcie jak najwięcej o opiece nad mamami, dziećmi( czy trzeba mieć swoje ubranka, kosmetyki, pieluszki) o odwiedzinach, lekarzach i położnych itd. Odpowiedz Link Zgłoś
kamka-l Re: Szpital we Wałbrzychu?? 03.07.06, 12:47 Może jednak ktoś coś jeszcze napisze? Odpowiedz Link Zgłoś
dyzia81 Re: Szpital we Wałbrzychu?? 12.07.06, 09:37 kutikula, ja tez ci bardzo polecam dra róbla z Medi-Labu. Chodze do niego jak tylko sie przeprowadzilam do Świdnicy i jestem bardzo zadowolona. Jestem teraz w 39tc i całą moją ciążę prowadził bez zarzutu, zreszta o jego klasie swiadczy chocby to jak trudno sie do niego dostac na NFZ (miesiąć do dwóch czekania) a i prywatnie wczesniej niz tydzien rzadko sie udaje Ja właściwie chciałam rodzić w Świdnicy, tam chodziłam do szkoły rodzenia, ale Wróbel rzeczowymi argumentami skutecznie wybił mi to z głowy. Wałbrzych to 100 razy lepszy szpital, wysokiej klasy sprzet (patologia i blok porodowy sa swiezo po remoncie) prawie sami specjalisci 2 stopnia no i docent Suchacki, który trzyma wszystko twarda reka i nie pozwala na zadne zaniedbania. Już tu nie wspominam o walorach "estetycznych" (ktokolwiek widział jak wyglada oddział i łazienki w Świdnicy wie o czym mówie ) Zreszta szpital w Wałbrzychu można poogladac na www.szpital.walbrzych.pl . Paradoksalnie, rodzenie w Wałbrzychu jest nawet tansze niz w Świdnicy, porody rodzinne sa za darmo i jest do nich 5 pojedynczych sal (w Świdnicy 50pln i jest tylko 1 taka sala, trafisz na wolną albo nie), ZZO jest darmowe dla wszystklich pacjentek (w Świdnicy w ogóle nie ma mozliwosci ZZO, tylko do planowych cesarek), no i coś co mnie szczególnie cieszy, bo nie mamy samochodu, szpital ma podpisana jakas umowe z korporacją Mercedes Taxi 96 69 i jak sie zacznie to dzwonisz tam i taksówka zawozi cie do Wałbrzycha ZA DARMO ! I jeszcze jedno, jakby cos szlo nie tak i konieczna byla cesarka, to maz moze byc z toba ! (poczytaj ankiete szpitala w bazie rodzic po ludzku) Z rzeczy które trzeba mieć, to obowiązkowo : karta ciąży, dowod osobisty, podpita legitymacja ubezpieczeniowa i ORYGINAŁY wyników HbS, grupy krwi +Rh i WR, nie może być tylko wpisane w karte ciąży, trzeba mieć te oryginalne karteczki z laboratorium. Poza tym juz od ciebie zalezy co wezmiesz. Mozesz rodzic w koszuli szpitalnej albo swojej, ciuszki dla dziecka jak chcesz mozesz miec swoje, jak nie to szpital da, trzeba zabrac wiadomo jakas koszulke, kapcie, klapki pod prysznic, polecaja tez majteczki jednorazowe i duze podpaski albo podklady ginekologiczne. Ja spakowalam tez szlafrok i 3 saszetki tantum rosa, wszystkie kolezanki ktore juz urodzily zgodnie twierdza ze to rewelacja jest. A jakby co to to tylko 20km i zawsze maz moze cos dowieźć. Nawet publiczna komunikacja dojechac bez problemu, 31 na plac grunwaldzi a z tamtad to juz do szpitala bliziutko. No, to która sie wybiera w najblizszym czasie ? Moze sie spotkamy na oddziale ? Odpowiedz Link Zgłoś
natalka691 Re: Szpital we Wałbrzychu?? 12.07.06, 13:40 Będę w październkiu rodziłą w Wałbrzychu. Planuję poród do wody (chciałabym). A jak będzie za mocno bolało to poprosze o zzo. Chodzę do łuczyńskiego. Odpowiedz Link Zgłoś
bzik33 Re: Szpital we Wałbrzychu?? 18.07.06, 10:42 Hej! Na kiedy masz termin? Ja też chcę rodzić w październiku we Wałbrzychu ) Odpowiedz Link Zgłoś
medlinka Re: Szpital we Wałbrzychu?? 24.07.06, 13:22 Witam dziewczyny. Ja rodziłam 1,5 roku temu i wtedy z wyglądu było okropnie - obecnie po remoncie wizualnie jest chyba bez zarzutu wtedy aż obrzydzenie brało jak sie szłąm kąpać!! A teraz ameryka ) jesli chodzi o sam poród to my płaciliśmy za rodzinny chyba jakieś 130 złotych wiec nie za darmo - chyba ze ajkeiś zmiany nastąpiły i z etgo co sie zdążyłam zorientowac to sale porodowe sa dwie pojedyncze i jedna w której sa dwa albo trzy łożka - wiec nie 5 pojedynczych (no chyba że tu też jakies zmiany) No i docent nazywa sie Suchocki Jesli chodzi o personel to chyba ze dwa dni pytałam po co podają mi leki i dopiero jak zagadnęłam ordynatora położniczego to mi panie wyjaśniły łaskawie. No ale generalnie nie było najgorzej. Ale jeśli chodzi o opiekę nad dziecmi to była swietna mycie przewijanie karmienie wszytsko super ))Moze małomówni neonatolodzy (ale to nie swiadczy o ich wiedzy a raczej o skupieniu - jak to ktos stwierdził ) Sam poród też wspominam nienajgorzej - akurat przy moim był doktor Puskarz i bardzo go sobie chwalę Zmieniłam wizyty w wypasionym gabinecie doktora jastrzębskiego, do którego zarejestrowanie sie graniczy z cudem - jak już wspomniałyście-na tego własnei lekarza i jestem bardzo zadowolona pomimo tego ze gabinecik ma "skromniutki" Pan doktor jastrzebski nawet sie do mnie pofatygował na pół słowka jak mnie zobaczył na sali po porodzie. troche to przykre. Z Doktorem Wróbelm jest taki problem że nie pracuje w zanym szpitalu i jak masz wskazanie do ciecia - to i tak sie wcześniej musisz pojawić w szpitalu i skonsultować z innymi lekarzami - jak to juz ktoś pisał. I tak naprawde zyjesz w świadomosci ze rodzisz przez ciecie a tu nagle w szpitalu panowie informuja cie że nic z tego - wtedy sie mozna nieźle zdenerowac. Ja ze swej strony polecam szkołe rodzenia !!!! zawsze mozna zagadnąć siostry położne - moze uda sie zobaczyć blok porodowy i dowiedziec jakichś potrzebnych rzeczy. Poza tym wydaje mi sie że znieczulenie zo jest refundowane pod warunkiem ze chodziłas do szkoły rodzenia i masz zaświadczenie o przygotowaniu - chodzi o to żebyś wiedziała co masz robić w czasie porodu -i trzeba jeszcze odwiedzić anestezjologa i zapłacić za wizyte - tak było. Jednak te koszty sa niewspółmiernie mniejsze do kosztu takiego znieczulenia Życze wszystkiego dobrego - lekkiego porodu kazdej z wasCudnych dzieciaczków !! Ja nastepne dziecko urodze w wałbrzychu ) Odpowiedz Link Zgłoś
edyta34s Re: Szpital we Wałbrzychu?? 21.07.06, 10:52 Czytam tak ten wątek i się dziwię,że wszystkie tak zachwalają ten szpital.Sprzęt faktycznie mają w tym rejonie najlepszy i to jest moim zdaniem największy argument za,ale opiekę niestety beznadziejną.Ja rodziłam coprawda w marcu 2005r. ale wspominam to koszmarnie.Patologia ciąży była ok,poza samym bardzo nieprzyjemnym przyjęciu do szpitala i brakiem zainteresowania stanem zdrowia pacjenta oprócz wyłącznie odcinka samej ciąży.Leżałam dwa razy,miałam stawierdzone kamienie w woreczku i bardzo silne ataki kolki wątrobowej.Miałam na skierowaniu do szpitala napisane ,że muszę być na diecie lekkostrawnej,wątrobowej,lekarzom przy przjęciu też mówiłam dodatkowo i prosiłam o wpisanie w kartę diety,niestety przez cały pobyt ani jeden ani drugi diety się nie doprosiłam,dopiero w przedostatnim dniu pobytu jak dorwałam ordynatora to dali mi dietę.Warunki sanitarne na patologii ok,mimo trwającego akurat remontu.Ordynator na odchodne zalecił pojawienie się w szpitalu w moim przypadku na dwa dni przed terminem porodu. Tak też zrobiłam ze skierowaniem od mojego gina na cesarkę ze względu na pośladkowy poród,pierwszy i wczesniej opisane schorzenie.Na dzień dobry usłyszałam: po pierwsze po co przyjechałam,po drugie nie mam żadnych wskazań do cesarki,bo że poród pośladkowy to nic rodzimy naturalnie,a reszta schorzeń nikogo nie obchodzi.Kazali mi rodzić naturalnie,mąż chcąc być przy porodzie musiał zapłacić 150 zł.Na znieczulenie nie mogłam liczyć,skurcze miałam cały czas bez przerw,bo jak kończył się porodowy to zaczynał gorszy wątrobowy i tak naokrągło bez przerwy,aż do czasu kiedy wypadła pępowina,wtedy dopiero zlecono cesarkę.Po porodzie zero pomocy pielęgniarek,tylko się wydzierały,że jak jesteś matka to masz umieć nakarmić dziecko.Ja miałam to szczęście,że mała była z bardzo niską wagą urodzeniową i miała wpisane w karcie karmienie sztuczne,więc pojawiały się raz na trzy godziny i ją karmiły strzykawką.Tylko jedna pielęgniarka na cały oddział pomagała przystawić dziecko,znaleźć odpowiednią pozycję i przyssać dziecko,a za to dostawała opiernicz od pediatry bo nie pokazywała przystawienia książkowego,tylko takie jakie pasowało dziecku i matce. Warunki sanitarne.Salę miałam trzyosobową z umywalką .Na piętro trzy kibelki i jeden prysznic,do którego pacjentki obawiały się wejść plus trwający w jednym pomieszczeniu remont-kurz i hałas. Jakoś wię nie widziałam powodów do zachwytu,a reklamę już wtedy mieli bardzo dobrą. Jestem teraz w drugiej ciąży i będę rodziła w marcu,jestem ciekawa czy od tego czasu zmieniło się coś.Poważnie się zastanawiam,czy rodzić tam,czy na miejscu w Dzierżoniowie.Nie znam aktualnych warunków w Dzierżoniowie,wiem tylko ,że dostali jakis nowy sprzęt i będą się remontować,ale przynajmniej lekarze traktowali mnie jak człowieka,a nie przedmiot. Odpowiedz Link Zgłoś
dyzia81 do edyta34s 22.07.06, 11:07 Remont patologii i bloku porodowego skonczył sie 2 miesiace temu wiec przynajmniej ten problem ci odpadnie. Co do opieki, to nie wiem jak było 1,5 roku temu, ale położne są miłe, lekarze uprzejmi i kompetentni... pewnie im tez sie zdarza gorszy dzien, ale naczelna pielegniarka nie ma obaw przed wymiana kadry, wiec za wiele sobie nie pozwalaja. A w dzierżoniowie w życiu bym nie chciała rodzić, zwłaszcza po ostatniej aferze. Niech mi tak prądu w nocy podczas cesarki zabraknie, w momencie wyciągania małej...brrrr . Zero kompetencji i odpowiedzialności, ktoś powinien za to poleciec. Odpowiedz Link Zgłoś
kubiaczka007 Re: Szpital we Wałbrzychu?? 23.07.06, 13:01 We wtorek mam planowaną cesarkę w Wałbrzychu. Jestem w 38 tc i jutro mam iść do szpitala. Byłam w piątek i rozmawiałam z docentem Suchockim w celu ustalenia terminu cięcia. Popatrzył w papiery (karta informacyjną w wypisu z tego szpitala, ponieważ w styczniu leżałam w krwiakiem), nawet mu karty ciąży nie musiałam pokazywać. Powiedziałam na kiedy termin, kiedy miałam ostatnią wizytę u swojego gina, ile dziecko miało przy pomiarze z USg (2900g) i powiedział, że mam przyjśc w poniedziałek spakowana a we wtorek będzie cięcie, jak zapytałam czy mam pokazywać wskazanie od neurologa do cc (poruszam się na wózku inwalidzkim) powiedział, że nie trzeba. Napiszę Wam jak wyjdę jak było. Jeśli chodzi o to co wziąć to na pewno wszelkie badania, które już wcześniej ktoś wypisał. Weźcie swoje rzeczy plus kosmetyki. Dla dziecka nie trzeba brać ubranek, ponieważ położne przebierają dzieci, a szpital słyszałam że ma ładne ubranka, zresztą zdarzyło się kilku koleżankom, ze nie odzyskały swoich ubranek poniewaz poszły razem ze szpitalnymi do prania. Weźcie łapki-niedrapki dla dziecka, zakładają dziecku na rączki skarpetki jeśli ma długie paznokcie, a pewnie ładniej będzie wyglądało w takich rękawiczkach. Koleżanka mówi, że jej małej nie załozyli i zdąrzyła się przez kilka godzin podrapać po buzi. Becika też nie trzeba. Laktatory też mają więc lepiej nie kupujcie, bo po piersze nie wiadomo czy będziecie miały pokarm, a to dość duży wydatek, zawsze można później kupić. Kosmetyków dla dziecka też nie trzeba, za radą koleżanki która wczoraj wyszła po porodzie najwyżej wziąc jakiś kremik do buźki i trochę pampersów. Ogólnie są szpitalne pampersy, ale lepiej mieć kilka swoich. Aha i chusteczki nawilżane dla siebie i dziecka nie wiadomo kiedy wstaniecie po porodzie, żeby się odświeżyć. No i taka przyziemna sprawa - kubek i sztućce. Pozdrawiam Aga Odpowiedz Link Zgłoś
dyzia81 Re: Szpital we Wałbrzychu?? 24.07.06, 16:06 kubiaczka, trzymam mocno kciuki u mnie po wczorajszym straszeniu wszystko przeszło, ale jestem juz 4 dni po terminie wiec mozliwe ze sie spotkamy na oddziale Dzieki za przypomnienie o kubku i sztućcach, niby taka banalna sprawa a nie spakowałam Odpowiedz Link Zgłoś
kubiaczka007 Re: Szpital we Wałbrzychu?? 03.08.06, 13:54 Opisuje tak jak obiecałam jak było w szpitalu. A więc na planowaną cesarkę położyli mnie na patologi dzień wcześniej. Co się nasłuchałam to moje, bo akurat była dzieczyna, której wywoływali poród od środy (a był poniedziałek) dwudziesty któryś tydzień okazało się że dziecko nie ma mózgoczaszki a lekarz, który prowadził jej ciążę (dr Śleboda) od 7 tc nie zrobił jej usg i cały czas mówił że dziecko rozwija się prawidłowo - rósnie. Dziewczyny lepiej zapłacić co miesiąc za usg 50 zł w dr Łuczyńskiego (najlepszy specjalista od usg w szpitalu, choć ma humory) i mieć pewnośc że wszystko jest oki. Wieczorem przyszedł do mnie lekarz, który miał mnie operować na następny dzień i po ludzku wyjaśnił jak to będzie wyglądało. Polecam gorąco dr Rysiek Mowlik. Człowiek, który pacjentkę traktuje jak człowieka i jest normalny w każdym znaczeniu tego słowa. Pomógł mi bardzo na początku, gdy okazało się ze mam krwiaka który zagraża ciąży. Wszystko wytłumaczył co robić żeby nie poronić i że dziewczyny krwawią po miesiacu i rodza zdrowe dzieci. I moja córcia też urodziła się zdrowa mimo że ponad miesiąc krawawiłam. Co do zabiegu to odbył się z samego rana (bo gorąco miało być). O 7.10 zabrali mnie do zabiegowego założyli cewnik i zawieżli na porodówkę tam trwały przygotowania do cesarki. Trochę się wystraszyłam, bo lekarze stali nade mna z róznymi szczypcami a ja jeszcze nie spałam. Ostatnia godzina jaką widziałam na zegarku to 7.40, a o 7.50 urodziła mi się córka. Dziecko zwieźli na dól (na odział położniczy) a mnie wybudzali i tu miałam mały problem, bo jak się obudziłam to nie bardzo chciałam sama oddychać i zasypiałam ale później było dobrze. Trochę przez pierwszy dzien bolało mnie gardło po rurce. Samopoczucie przez 2 dni kiepskie, później pogryzione brodawki, ale w 4 dobie nie czułam jakbym miała cesarkę. Mała była cały czas ze mnę w pokoju. Położne mi pomagały bo łózeczko dziecka jest tak wysokie, że jak siedziałam na wózku to sięgało mi do nosa. Pomagają ogólnie przystawić dziecko, ale robią to dośc boleśnie. Mogę polecić położną która ma na imię Zdzisława - konkretnie powoli pokazała mi jak upuścić mleka, bez pośpiechu i od tamtej pory karmienie piersią stało się przyjemnościa wcześniej wyłam z bólu i chciałam już zrezygnowac na rzecz sztucznego karmienia. Jak traficie na jakąś fajną położna to zaproponuje wam laktator w razie nawału jak nie to poproście. mają fajny elektryczny Medeli, ale mleko z niego nie nadaje się dla dziecka. Położne karmią co 3 godziny. 6 rano, 12,15,18,21,24,3. Można poprosić o dokarmienie, ale sama wcześniej musiasz przystawić dziecko, żeby wiadomo było o godzinie o której karmią czy dziecko potrzebuje. Nie dorobią Ci mleko w innej godzinie niz wtesy gdy one karmia. Przy dziecku robie wszystko chyba ze chcesz sama. Pampersy dobrze miec swoje ale schowane. Normalnie one przewijaja i nic się nie upominaja o pampersy. Ubranka szpitalne, choć mozna mieć swoje w razie jak dziecka w ciągu dnia się zasiusia. Jak będziecie mialy podwyższona temperature po porodzie a bedziecie czuly się dobrze to nie mówcie o temperaturze bo głupi Strojniak was nie wypuści mnie trzymał 7 dni!!! i tak nie chciał wypuścić, ale że jestem wyszczekana to go przekonałam, albo po prostu miał mnie dość Sciągajcie majtki na wizyte bo tez się strasznie o to dopieprza i mozna miec przesrane jak ja! Położne informuje czasami ze bedzie za chwile wizyta zeby ściągnąc majtki. Pediatra - fajny wydał mi się dr Bielawny, uśmiechnięty żartowniś, dr Bojarska dośc poważna choć pomocna, również pomagała mi przystawić mała do piersi. Smoczek przed nią chowałam, bo słyszałam że strasznie krzyczy. Mała moja zasypia sama, ale czasami daje jej smoka podydać do uśnięcia, później wypluwa albo jej zabieram. Jak któs ma jakieś pytania to w miarę możliwośc odpowiem, bo teraz nic mi juz do głowy nie przychodzi. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
kamka-l Re: Szpital we Wałbrzychu?? 04.08.06, 08:21 Hej! Gratuluję Dzudziusia i ciesze się, że wszystko ok. Fajnie, że napisałaś. Ja mam jeszcze takie pytania: 1.Jak jest z odwidzinami? (Czy tata może być po cc przy nas?) 2.Słyszałaś coś o dr Jastrzębskim? POwodzenia!!! Odpowiedz Link Zgłoś
kubiaczka007 Re: Szpital we Wałbrzychu?? 05.08.06, 14:38 Jeśli chodzi o odwiedziny to mój mązsiedział na oddziale niemalże od rana do 22. Położne przymykały oko. Ale tylko on mógł zostać nikt więcej z odwiedzających. Co do towarzyszenia przy cesarce to wiem ze móglby patrzeć przez szybe, ale my nie chcieliśmy. To w końcu nie był zwyczajny poród a raczej operacja. Co do dr Jastrzębskiego to dziewczyny sobie go chwaliły, ale nie wiem czy to prawda, że już nie pracuje w szpitalu w Wałbrzychu bo przeniósł się Świebodzic. Odpowiedz Link Zgłoś
b.bujak Re: Szpital we Wałbrzychu?? 04.08.06, 14:59 do dyskusji dorzucę link do moich postow nt mojego porodu w wałbrzyskim szpitalu - wybaczcie, że ide na skróty, ale juz wielokrotnie pisalam tu, na forum:, jak któraś ma ochote poczytać, to proszę bardzo: szukaj.gazeta.pl/szukaj/0,52001.html?VE_szukaj_a=b.bujak&ile=20&sort=data_desc&spojnik=and&forum=588&poz=0&A_szukaj=a utor&zywe=2&x=15&y=3 Odpowiedz Link Zgłoś
b.bujak Re: Szpital we Wałbrzychu?? 04.08.06, 15:06 nie zmiescil sie link... podam kilka pojedynczo: forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=588&w=43875137&a=43958584 forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=588&w=43512676&v=2&s=0 forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=588&w=35850154&v=2&s=0 forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=588&w=35874599&a=36149795 Odpowiedz Link Zgłoś
dyzia81 Urodziłam :)))))))))))))) 07.08.06, 15:36 Urodzilam córcie Hanię w wałbrzyskim szpitalu 29 lipca o 16.55, porod sn, 18 godzin od skurczy co 5 minut, 2 faza 15 minut Dodam do uwag Agi kilka swoich. Trafilam na fantastyczna polozna na bloku porodowym, Kasie Półtorzycką, gorąco polecam, położna z powołaniem, z bolu zapomnialam nawet wspomniec o nacinaniu krocza a okazalo sie ze ona robi to rutynowo i tak urodzilam bez naiecia, krocze mi nie peklo, mialam jedynie 2 szwy na ujsciu pochwy, ktorych w ogole nie odczulam. Lekarzy na bloku nie wspominam milo, zero uprzejmosci, zero delikatnosci, masaz szyjki w wykonaniu dr Szydło to trauma, a wspomniany tu juz Śleboda chamskimi odzywkami tez sympatii nie zdobywa. Za ta gorąco polecam dra Pieca, mlody, sympatyczny, z poczuciem humoru, nawet jak szwy zaklada to potrafi czlowieka rozbawic Oddzial położniczy to troche inna bajka. Na kazdej zmianie sa 2 polozne noworodkowe i 2 poloznicze. Do zadnej nie mialam zastrzezen, chociaz rzeczywiscie potrafia dosc bolesnie udowodnic ze sie jednak ma mleko... Lekarze dosc mili, wspomniany tu zast.ordynatora Strojniak tez byl dla mnie w porzadku, majtki trzeba sciagac i jeszcze marudza jak sie ma swoje podklady, kaza uzywac ich sterylnej ligniny, ktora sie tylko przykleja do rany, ja to zarzadzenie olałam Pediatrzy wszyscy nawiedzeni na punkcie smoczka, Bojarska nie dosc ze nawrzeszczy to jeszcze zabiera smoczek i oddaje dopiero na wypis, poza tym wygania odwiedzajacych po 18.30 chociaz godziny odwiedzin niby nie sa nigdzie podane. Bielawny zrobił mi wykład jak to podajac dziecku smoczek posrednie je glodze bo moglabym inaczej wykorzystac instynkt ssania (do dzis nie wiem o co mu chodzilo) Aga, a ja cie chyba widzialam , bylas w tym pojedynczym pokoju na koncu korytarza ? Gratuluje corci A te lozeczka dla dzieci faktycznie moglyby byc nizsze,ja siedzac na lozku nie moglam malej wyjac musialam wstawac. To chyba tyle. Jakby co chetnie odpowiem na pytania Odpowiedz Link Zgłoś
dyzia81 poprawka :) 07.08.06, 15:39 oczywiscie mialam na mysli ze rutynowo NIE nacina krocza > z bolu > zapomnialam nawet wspomniec o nacinaniu krocza a okazalo sie ze ona robi to > rutynowo i tak urodzilam bez naiecia, krocze mi nie peklo, mialam jedynie 2 > szwy na ujsciu pochwy, ktorych w ogole nie odczulam. Odpowiedz Link Zgłoś
kamka-l Re: poprawka :) 07.08.06, 19:16 Gratuluję Ci, życzę wszystkiego dobrego i dzięki za informacje. Odpowiedz Link Zgłoś
b.bujak Re: Urodziłam :)))))))))))))) 25.08.06, 11:25 a ja właśnie z dr Piecem miałam nieprzyjemny epizod w czasie szycia krocza... dobrze, ze byl przy tym obecny stażysta, ktory mi pomogł Odpowiedz Link Zgłoś
dyzia81 Re: Urodziłam :)))))))))))))) 25.08.06, 11:57 oooo, widac ile ludzi tyle opinii Ja akurat go milo wspominam, ale dobrze wiedziec Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
b.bujak Re: Urodziłam :)))))))))))))) 25.08.06, 15:27 moze trafilam na zły dzien pana doktora Pieca... w każdym razie ja juz bede sie trzymac od niego z daleka Odpowiedz Link Zgłoś
dyzia81 Re: Urodziłam :)))))))))))))) 25.08.06, 16:04 b.bujak napisała: > nie zapomnę mu tego! jeju, groznie zabrzmialo a mozna wiedziec co on ci takiego zrobil ? Odpowiedz Link Zgłoś
kubiaczka007 do dyzia81 14.08.06, 21:48 Cześć! Możliwe, że mnie widziałaś choć rzadko wynurzałam się z pokoju. Właśnie Strojniak mnie trzymał tak długo, choć po cesarce niby powinno leżeć się tydzień. Moją koleżankę też na wózku na karowej w Warszawie wypuścili w 3 dobie. Ale jeśl;i mogę jeszcze raz poradzić wybór to zdecydowanie Wałbrzych nie świebodzice czy świdnica i przede wszystkim ze względu na dobro dziecka. My przecież jakoś jesteśmy w stanie znieśc niemiłego lekarza czy położną, a dziecko będzie miało jak najbardziej fachową opiekę. Pozdrawiamy Aga z córeczką Ismeną Odpowiedz Link Zgłoś
miyoki Re: do dyzia81 23.08.06, 17:41 a możecie polecić jakąś położną ja narazie rozmawiałam z pania Szot ale rózne opinie o niej słyszałam. Może znacie kogoś. I jeszcze jedno pytanie czy tam można rodzić tylko na leżąco tak mi powiedziała położna nie wyobrażam sobie porodu na fotelu. Odpowiedz Link Zgłoś
dyzia81 Re: do dyzia81 24.08.06, 16:25 Polecam Kasie Półtorzycka. CO do pozycji to w pierwszej fazie mozesz robic co chcesz, mają worek sako, pilki, w sali sa drabinki. Na parcie nie wiem czy trzeba lezec, ja rodzilam na lozku (maja tam takie nowoczesne łóżka) w półsoadzie bo tak mi było dobrze, łóżko na pewno pozwla na rodzenie w różnych pozycjach, ale to juz najlepiej zapytac konkretnej położnej Odpowiedz Link Zgłoś