Dodaj do ulubionych

Maiałam cc na Karowej

07.07.06, 22:10
Witajcie.
26.06 miałam cięcie _(planowane) na Karowej w W-wie.
Samo cięcie OK, chociaż mam partacko zszyta blizne (pielęgniarka na zdjęciu
szwów powiedziała, że nieładnie zszyte). Opieka na sali poperacyjnej
rewelacyjna, dziecko przywożą od razu i choć jeszcze była znieczulona i nie
mogłam wstawać przez 12 godz. w reku welflon i kroplówa a w drugim
ciśnieniomierz, to pięlęgniarki, zajmuja się dzidzia i pacjentką naprawde super.
Potem na sali połozniczej raczej nie pomagaja, ale połozna laktacyjna chodzi i
pomaga.

Obchody lekarksie poranne są ale takie sobie, widać, ze Karowa to fabryka, a
wieczorne obchody wygladaja tak, że lekarz przychodzi i pyta "Zmieniło sie cos
od rana?"
Po cc wypisuja w 3 dobie jak nie ma komplikacji z dzieckiem czy z połozica!

Jesli sie poprosi pielęgniarki dostaje sie mleko dla dzidzi. Są tez pieluchy i
podpaski. Sale bardzo komfortowe, leżałam w 2jce z łazienka (anek 2 pokoje ze
wspólna łazienką)

Ogólnie polecam, w sakli 5 pkt daję ocena 3++.


Obserwuj wątek
    • tebacha Re: Maiałam cc na Karowej 08.07.06, 12:58
      O, byłam ciekawa jak wygląda oddział położniczy po remoncie. Teraz jest tam też
      podobno sala pooperacyjna na tym samym piętrze, tak? Ostatnio leżałam tam w
      czasie remontu. Okropnie było. Duchota, chociaż listopad. Po trzech dniach to
      tylko na własne żądanie wyszłam, bo po 5 normalnie wypuszczali. (Moje dziecko
      było na intensywnej terapii, więc płacz innych dzieci na sali pogarszał mój
      psychiczny stan. Pewnie przez ilość sal niemożliwe jest oddzielenie tych matek,
      które nie mają dzieci przy sobie). No, ale zmiany w dobrym kierunku, to fajnie.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka