mia44 16.08.06, 10:06 Mamy z Bydgoszczy bardzo was proszę o opinie na temat porodu w Bizielu i namiary na jakąś miłą położną z tego szpitala. Nie wiem gdzie szukać rady jak nie u was. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
mama1_24 Re: Bydgoszcz 17.08.06, 19:40 ja rodziłam w Bizielu w zeszłym roku, na początku chciałam rodzić na kapach, ale jednak trafiłam do Biziela i żałuję. rodziłam ponad 16 godzin, co skończyło się i tak cesarką, położone były niemiłe, nieprzyjemne, o wszystko trzeba było się kilkakrotnie pytać, aż uzyskało się opowiedź, o niczym nie informowały, jeśli chodzi o lekarzy to byli to głównie starzyści i z nich jestem bardzo zadowolona, byli mili, uprzejmi, delikatni. natomiast jeśli chodzi o czas po porodzie znowu muszę pomarudzić na pielęgniarki, które były tam chyba dlatego, że ich do tego zmuszano. Biziela wybrałam tylko dlatego, że wrazie czego jest tam najlepszy sprzęt do ratowania dziecka, a to ono jest najważniejsze. Odpowiedz Link Zgłoś
papuch1 Re: Bydgoszcz 18.08.06, 01:02 mam podobne wspomnienia co moja poprzedniczka- miało być na kapach ale ze względu na to że trzymają tam 1 dobę a w Bizielu 3 to poszłam do Biziela. Nie miałam położnej i to był błąd- załatw sobie jakąś bo będziesz żałować. Lekarz kiedy go poinformowałam o skurczach około godz 21 (obchód) i powiedziałam że nie wiem czy to to odpowiedział że on też nie wie bo przecież nie rodził i sobie poszedł - bez zbadania czy coś sie dzieje. W bólu włuczyłam sie po pustym korytarzu kiedy panie poł oglądały sobie seriale w TV a kiedy zaszłam do nich i powiedziałam ze skurcze są co 3-4 min powiedziały ze mam sobie iść poleżeć i dalej nic sie nie działo... lekarza obudzily jak już było nas kwiczących 4 kobiety (około 24) Babka była w sumie ok choć widzialam ją tyko kiedy mnie szyła i czyściła środek ) Zero informacji, nie chcieli pozwolić na obecność męża - w końcu ulegli. Babki wyły a one robiły po kolei wywiad (paliła pani w ciąży itd) potem sobie poszły, kiedy mój mąż wydarł sie na jedną : co tu sie do choery dzieje! (bo był nie doinformowany, ignorowany a ja zostawiona samej sobie na łożu porodowym) otrzymał złośliwą odpowiedz: tu sie rodzi! Co do opieki po - nieistniejąca przynajmniej w moim przypadku - pomoc polegała na tym ze kobiety sobie pomagały nawzajem. A jak dano mi Basię na sali połogowej pierwszy raz do karmienia to tak mnie już z nią zostawiono a ja nie wiedziałam co zrobić - nie mogłam sie ruszyć czy wstać zeby dziecko odłożyć a nikt nie przyszedł- kiedy zadzwoniłam po kogoś ... pomyliłam dzwonki i usłyszałam - ja nie jestem od dziecka!!! i babszytl sobie poszedł! Miła była kobietka z poradni laktacyjnej i tylko ona. Powodzenia... teraz rodzę na kapach... też nie wiem czy to dobra decyzja bo naczytałąm sie samych skandalicznych negatywów i dopadł mnie strach... aha - co do Biziela i tak zwanej opieki lekarskiej- dzieci bada co rano lekarz tyle że w przypadku mojej Basi badał tak że na 3-cią dobę musiałam sama wskazać mu ze Basia nie moze otworzyć jednego oczka bo ma całe zapuchnięte i zaklejone ropą - bo on był skupiony na potówkach i po prostu nie zauważył... powodzenia pap+ Basia+ wrzesiątko Odpowiedz Link Zgłoś
mia44 Re: Bydgoszcz 18.08.06, 08:32 O Boże, ale mnie przestraszyłyście. Nie wiem teraz co robić. Ani jeden ani drugi szpital mi się nie podoba. Chyba pojadę do rodziców i tam urodzę. Naprawdę nie ma nikogo, komu się poród podobał w Bizielu? Odpowiedz Link Zgłoś
miaa26 Re: Bydgoszcz 18.08.06, 08:43 Polecacam ten wątek forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=23528&w=42522027&v=2&s=0 Odpowiedz Link Zgłoś