Gość: guest IP: *.* 04.07.01, 16:33 Mam zamiar rodzić w Św Zofii w Warszwie. Czy możecie mi polecić jakąś sprawdzoną położną (o Janette już słyszałam i czytałam, ale mam nadzieje, że są tam też inne godne polecenia osoby) Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: guest Re: położna w Św Zofii IP: *.* 05.07.01, 08:17 Gorąco polecam Renatę Zborowską. Sprawdziła się także u kilku moich koleżanek. Tylko nie wiem kiedy masz termin, bo ona zdaje się ma urlop od połowy sierpnia.PozdrawiamJola Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: guest Re: położna w Św Zofii IP: *.* 05.07.01, 16:21 Ponieważ także mam zamiar rodzić na Żelaznej, skrzętnie spisywałam nazwiska pracujących tam położnych, polecanych na internetowych forach dyskusyjnych. Prócz słynnej Janette pojawiały się w tych nieoficjalnych rankingach jeszcze dwie panie: Renata Zborowska i Monika Droździel. Ja sama w końcu zdecydowałam się na zupełnie inną osobę - po prostu dlatego, że poznałam ją w szkole rodzenia. A jak będzie - zobaczę dopiero we wrześniu... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: guest Re: położna w Św Zofii IP: *.* 06.07.01, 11:59 Moj kolega goraco poleca Gosie Gierade, sam z nia rodzil + zostala wybrana jedna z trzech najmilszych i tych ktorym mozna zaufac przez ostatni przewodnik po szpitalach polozniczych. Niestety jest droga (1250 PLN), urlop ma w pierwszej polowie sierpnia. Pozdrawiam! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: guest Re: położna w Św Zofii IP: *.* 09.07.01, 11:59 Ze szpitalem Swietej Zofii radzilabym uwazac. Jest przereklamowany. Naprawde zbyt czesto zdarzaja sie tam nieprzyjemne wypadki. Przy porodzie nie ma lekarza - tylko polozna - to naprawde zbyt malo - wiem, bo jedno dziecko rodzilam na Zelaznej, a drugie na Madalinskiego. Moze przy drugim dziecku sprawe ulatwia doswiadczenie, nie jest sie juz taka przerazona i niezorientowana przyszla matka, ale podobne doswiadczenia do mojego ma rowniez kilka innych znanych mi kobiet, ktore rodzily na Zelaznej. To co tam przezylam do tej poryw wspominam jako koszmar. I naprawde ciesze sie, ze nie zdecydowalam sie na porod z mezem, bo gdyby musial patrzec na moja bezradnosc i bol, bylby przerazony. Przy drugim porodzie juz byl. Szpital na Madalinskiego rowniez prowadzi porody rodzinne i ma jednoosobowe pokoje dla matki z dzieckiem, a jest nieporownanie tanszy. Jezeli chodzi o opieke nad dzieckiem - na Zelaznej naprawde przesadzaja z naturalnoscia. Jezeli kobieta rzeczywiscie dlugo nie ma pokarmu, dziecko nie chce lub nie umie ssac badz ma uczulenie na laktoze (czyli potocznie mowiac - na to pierwsze slodkie mleko, od ktorego dostaje biegunki i moze sie odwodnic, czyli po prostu dziecko jest glodne - pielegniarki za nic w swiecie nie chca go dokamic. Kombinuja z podawaniem po kropoelce strzykawka, rureczka zakraplaczem czy innym nie wiadomo czym. Porod to kilka godzin, ktore mina, ale naprawde wazna jest obecnosc lekarzy. A gdybys tak musiala miec cesarskie ciecie o ktorejs w nocy na Zelaznej, a tam nie ma lekarza ani anestezjologa, bo sie najpierw nie umowilas ? Czy wiesz, ze takie ryzyko jest niebezpieczne dla Ciebie i dziecka ? Naprawde dobrze sie zastanow nad wyborem szpitala. To naprawde nie musi byc ten najmodniejszy. Odkad urodzilam moje pierwsze dziecko dwa lata temu mialam okazje rozmawiac z kilkoma lekarzami ginekologami i ich opinia o tm szpitalu byla jak najgorsza. Nawet tej lekarki, ktora mnie wyslala na Zelazna za pierwszym razem. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: guest Re: położna w Św Zofii IP: *.* 10.07.01, 11:39 Popieram Cię całym sercem. Uważam, że ten szpital jest absolutnie przereklamowany, jednakże każdy poród jest inny. Ja urodziłam moją pierwszą córkę na Madalińskiego i było ok.Poleciłam ten szpital koleżankom i dla nich to była porażka. Wydaje mi się,że w grę wchodzą poprostu indywidualne predyspozycje (każdy poród jest inny). Jestem teraz w ciąży z drugą dzidzią i nie wiem czy zdecyduję się na Madalińskiego. Ja również uważam, że na Żelaznej przesadzają z naturalnością i cenami. Swoją drogą to jak pomyślę ile piniędzy będę musiała wydać aby mógł być przy mnie mąż to aż mi się wszytko w środku przewraca. Ja wiem, że dla wielu z was szczególnie przy pierwszym dziecku nie myśli się tak o piniądzach (przecież zdrowie i dzidzia najważniejsze). Mi dopiero po porodzie i zapłaconych rachunkach zaczęły przychodzić do głowy takie myśli. Czy to musi tyle kodztować? Przecież mąż nam pomaga i położnym w jakiś sposób też. Czy koszt znieczulenia jest tak wielki, czy poprostu my w bólu jesteśmy w stanie zapłacić wszystko żeby tylko przestało boleć. Czy Was równierz bulwersują ceny w naszych szpitalach? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: guest Re: położna w Św Zofii IP: *.* 21.07.01, 16:39 Jezeli chodzi o naturalnosc to tam sie troche zmienilo. Rodzilam tam dwa razy za pierwszym razem bylo tak jak piszesz. To bylo w 1998. A drugi raz w 2000 roku i bylo zupelnie inaczej. Odeszli juz tak od naturalnosci. Moze nawet za bardzo. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Magdziejka Re: położna w Św Zofii IP: *.* 09.07.01, 16:06 Aniu ja we wrześniu 2000 roku rodziłam na ul. Zelaznej i jestem bardzo zadowolona, podobnie jak moja przyjaciółka. Ona rodziła tylko z położną, bowiem nie było żadnego zagrożenia i ta wykwalifikowana kobieta spokojnie przyjęła poród. Pisząc wykwalifikowana kobieta mam na myśli każdą położną.Ja rodziłam duże dziecko bo 4250kg przy braku postępu porodu małym rozwarciu i mojej ogromnej masie(93kg/170cm), w 42 tygodniu ciąży.Od początku był przy mnie lekarz, a potem na wyraźne polecenie tegoż lekarza był też lekarz anestezjolog (znieczulenie). I wiem, że gdyby to był szpital na Madalińskiego to zrobiliby mi cesarkę, albo zaaplikowali takie znieczulenie, że nie panowałabym nad skurczami partymi. A rodząc na Zelaznej urodziłam własnymi siłami zdrową dziewuszkę.Dodam, że nie zamawiany był ani lekarz ani położnaMagdaps. W trakcie trwania porodu przyszedł również na salę lekarz dyżurujący, przywitał się i zapewnił, iż w razie kłopotów jest do dyspozycji. Poród przyjęła położna, ale cały czas był też lekarz ginekolog. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: guest Re: położna w Św Zofii IP: *.* 09.07.01, 22:33 Witam ponownie! W szkole rodzenia akredytowanej przy szpitalu św. Zofii mówiono nam, że zawsze na dyżurze jest troje ginekologów i w razie najmniejszych komplikacji oczywiście lekarz pojawia się w sali porodowej, by towarzyszyć położnej. Jest też dyżurujący anestezjolog. Jeśli to konieczne, robią cesarkę. Są też w stanie pomóc dziecku, jeśli tego wymaga. Przecież to w końcu szpital... Jeśli zaś chodzi o naturalne karmienie, to ja akurat wolę próbować - nawet na przekór ewentualnym problemom - zamiast zgadzać się z góry, by przy najmniejszych kłopotach dokarmiano moje maleństwo sztucznie. Może nie wiem, co mówię - wszak wszystko przede mną - w każdym razie troszkę przestraszył mnie post Ani (zamierzam rodzić na Żelaznej, choć - jak to zwykle bywa - wciąż się waham). Cieszę się, że Magdziejka mówi co innego - bardzo chciałabym uniknąć przykrych niespodzianek. Pozdrawiam! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: guest Re: położna w Św Zofii IP: *.* 11.07.01, 21:35 Niespodzianki moga czyhac wszedzie... w kazdym szpitalu bez wyjatku. Kazda z nas jest inna, kazdy porod inny... kazdy dzien tez. Ja (podobnie jak Magdziejka) rodzilam na Zelaznej i bardzo cieplo wspominam tamte chwile. Byc moze bylo to spowodowane tym ze moj ukochany byl ze mna i bylo jakos tak "magicznie". Mialam fantastyczna polozna (Agnieszka Kuk), byl tez lekarz i anastezjolog i pediatra.Opieka okoloporodowa tez mi sie podobala, mialam to szczescie ze bylam w 3 osobowym pokoju, polozne przybiegaly na kazde zawolanie, pomagaly, doradzaly, a kiedy jakas zmeczona mama miala juz dosc placzacego bobasa zabieraly go na spacerek Sam szpital robi przyjemne wrazenie, pokoje sa ladnie pomalowane, lazienki zadbane, korytarze cale w kwiatach. Przyjemna atmosfera. Kolezanka ktora rodzila 3 miesiace przede mna na Inflanckiej kiedy przyszla mnie odwiedzic zalowala ze nie lezala w takich warunkach (choc ona miala tam sale prywatna dla matki z dzieckiem).I tak to jest. Ja bylam zadowolona. Magdziejka tez i pewnie mnostwo innych mam. Ale sa i takie kobiety ktore z jakis powodow nie czuly sie tam dobrze. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: guest Re: położna w Św Zofii IP: *.* 09.07.01, 22:58 Urodziłam córkę na Żelaznej i dobrze to wspominam. Rzeczywiście nie ma cały czas lekarza, ale przy prawidłowym porodzie naturalnym jego stała obecność nie jest po prostu potrzebna! Na świecie od dawna większość porodów przyjmują położne. W razie kłopotów lekarz natychmiast się pojawia, naprawdę. Ja co prawda dość się zdenerwowałam, kiedy nagle uświadomiłam sobie, że nade mną stoi aż trzech lekarzy (ginekolog i dwóch pediatrów). Na szczęście skończyło się dobrze. Zawsze jest dyżurny anestezjolog, wzywany natychmiast w razie potrzeby. Zdecydowałam się na znieczulenie w czasie porodu, bez żadnego umawiania. Zaraz przyszedł miły pan doktor, który potem regularnie do mnie zaglądał. A w kwestii dokarmiania... Owszem karmienie naturalne jest bardzo promowane. Miałam na początku potworne problemy z karmieniem. Położna sama zaproponowała, że nakarmi córeczkę. Owszem karmiła ją zakraplaczem; cieszę się z tego, bo malutka nie miała okazji zasmakować w butelce. Miałam pewne zastrzeżenia do opieki na oddziale położniczym (opisywałam to kiedyś przy ocenie rooming-in), ale porodówkę wspominam wspaniale. Dodam jeszcze, że nie płaciliśmy specjalnie żadnej położnej, opiekowały się mną dyżurne położne (choć przypadkiem trafiłam tu na położną, która częściowo opiekowała się moją ciążą).Rodziłam ponad 2,5 roku temu. Ale parę miesięcy temu rodziła na Żelaznej moja koleżanka i była zachwycona. Oceniła ten szpital znacznie lepiej niż ten na Kasprzaka, gdzie rodziła pierwsze dziecko. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Magdziejka Re: położna w Św Zofii IP: *.* 11.07.01, 09:29 Dla prawdy dodam jeszcze, że kiepsko wspominam samo położnictwo. Wszystkie znajome mówiły, że warto jest wykupić pokój dla siebie i dziecka. Generalnie wadą na żelaznej jest też przepełnienie i może się zdarzyć , że Was odeślą gdzie indziej...Magda Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: guest Re: po3onna w |w Zofii IP: *.* 12.07.01, 17:18 ja po wielu mrozacych krew w zylach opowiesciach z roznych szpitali rodzilam w prywatnej klinice, wyszlo tele samo co za porod rodzinny a komfort by totalny. co do zelaznej znam stamtad urocza marie romanowska. bardzo mi pomogla gdy juz bylam swiezo upieczona mama. ........ Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: guest Re: położna w Św Zofii IP: *.* 13.07.01, 10:24 Jeśli już się zdecydowałaś rodzić tam to polecam Renatę Zborowską - nie jest młodą smieszką ale za to bardzo profesjonalną panią - z nią rodzi sie w miare szybko i sprawnie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: guest Re: położna w Św Zofii IP: *.* 23.07.01, 16:51 Najbardziej godna polecenia jest Malgosia Gerada-Radon. Fantastyczna polozna i bardzo mila osoba. Zraszta nie na darmo zostala wyrozniona wsrod wszystkich poloznych w rankingu rodzic po ludzku. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: guest Re: położna w Św Zofii IP: *.* 23.07.01, 17:22 prawda, ale rowniez jest bardzo droga Odpowiedz Link Zgłoś