Dodaj do ulubionych

Madurowicz????

IP: *.* 15.05.02, 13:14
mam rodzic w Madurowiczu i sama zastanawiam sie czy to dobry pomysł. szukam mam ktore mialy stycznosc z tym szpitalem i jestem ciekawa co moga mi o nim powiedziec. dodam ze prowadzi mnie prof.Suzin ( co chyba jest najbardziej pozytywnym elementem w tym wszystkim).Gatta
Obserwuj wątek
    • Gość: amatysia Re: Madurowicz???? IP: *.* 15.05.02, 15:54
      cześć ja tez rodzilam w Madurowiczu .sam porod( tz cesarskie ciecie) wspominam bardzo dobrze, mili lekarze , potafili tak wpłynąc na mnie ze sie wcale nie balamAle gorzej bylo pozniej , na oddzale noworotkowym , w 2 noc po cieciu zostalam sama z jasiem , mimo ze ledwo ruszalam się po cięciu to nie mozna bylo liczyc na zadną pomoc ze strony pielęgniarek ( nie mam im tego do koncza za zle bo bylo ich 2 na okolo 20 mam z dziecmi ) i około 20 noworotków ktorych mamy byly po cięciach i lezały na innym oddziale - wiec zajmowaly sie one glównie dziecmi bez mamTą noc wspominam okropnie !!!, rano plakałam i mowiłam męzowi aby wzioł mie juz do domu, kolejne noce podobnie ale ja czulam sie nieco lepiej.warunki sanitarne - nie do opisana.plus- do wieczora mąz mogl byc ze mną zastanawiam się czy mozna( czy taką ewentualność przewiduje szpital)umówić sie prywatnie z jakąś tam pracującą pielęgniarką aby ta pomagała w te pierwsze noce.Ale co tam to juz tylko wspomnienie, najwzniejsze ze Jaś jest juz ze mną - wszystko da się przeżyc.pozdrawiam ( ps. ale wiem od kolezanek ktore w łodzi rodziły w innych szpitalach ze wszedzie jest podobnie)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka