Dodaj do ulubionych

PATOLOGIA NA KAROWEJ - PILNE!!!!

IP: *.* 06.12.02, 19:31
CZEŚĆ CIĘZARÓWKI!DUŻO JUŻ PRZECZYTAŁAM O PORODÓWCE NA KAROWEJ, ALE TERAZ MNIE BARDZIEJ INTERESUJE PATOLOGIA. NAJPRAWDOPODOBNIEJ TRAFIĘ TAM JUŻ POD KONIEC PRZYSZŁEGO TYGODNIA I SPĘDZĘ TAM OK 5 DŁUGICH TYG (ŚWIĘTA Z GŁOWY -smile. NIE JESTEM Z WARSZAWY, WIĘC BARDZO SIĘ BOJĘ NOWEGO SZPITALA I LEKARZY. BARDZO PROSZĘ WSZYSTKIE MAMY KTÓRE "PRZEWINĘŁY SIĘ" PRZEZ TEN ODDZIAŁ O JAKIEKOLWIEK INFORMACJE. BĘDĘ WDZIĘCZNA ZA KAŻDĄ ODPOWIEDŹ. JEŻELI NIE SPRAWI WAM TO RÓŻNICY TO PROSIŁABYM TEŻ O ODPOWIEDZI NA PRIVA.POZDRAWIAM I CZEKAM NA W MIARĘ SZYBKIE ODPOWIEDZI (CZAS!!!)
Obserwuj wątek
    • Gość: Behemot Re: PATOLOGIA NA KAROWEJ - PILNE!!!! IP: *.* 06.12.02, 21:19
      Największym atutem na Karowej moim zdaniem są super wygodne łóżka. To wielki plus, jeśli się musi leżeć. Zależy na którą patologię trafisz. Ja byłam rok temu na II, Patologia I jest bardziej komfortowa. Opieka nierewelacyjna, mają obsesję na punkcie cukrzycy, więc pewnie Ci ją wykryją i będziesz musiała jeść mniej smaczne jedzonko. Ja osobiście nie mam zbyt dobrego zdania o tym szpitalu, ale i nie najgorsze. Mają podobno dobry OIOM, więc jeśli się obawiasz o dzidziusia to polecam. :hello: Gina
    • Gość: @!@ Re: PATOLOGIA NA KAROWEJ - PILNE!!!! IP: *.* 09.12.02, 17:56
      lezalam dwa dni (tylko) na patologii 1maly oddzial - trzy pokoje, ja bylam w dwuosobowymdobra opieka zyczliwych poloznych, ktore nie wywalaja oczami ze zlosci, kiedy zaczynaja ci odchodzic wody plodowe w czasie ciekawego filmu po wiadomosciach :)przez te dwa dni zrobiono mi wszystkie mozliwe badania - od USG po cukrzyce, badanie wewnetrzne nawet 2x - sprawdzajac czy rozwarcie sie powiekszylo czy niejedny slowem jestem zadowolona - poza tym, ze sie wynudzilam ale...jak chcesz cos jeszcze wiedziec to pisz na priva...
      • Gość: bkoniecz Re: PATOLOGIA NA KAROWEJ - PILNE!!!! IP: *.* 11.12.02, 00:10
        Patologia na Karowej nie jest zła. Ja leżałam przez jakiś czas na II. Łóżka wygodne, jedzenie w miarę znośne (nawet to dla cukrzyków) i w większości przemiłe położne. Nawet łazienka w porówaniu z porodówką jest super. Jeśli idziesz na dłużej to weż trochę osobistych rzeczy takich jak sztućce, kubek, jasiek i wszystko to co pomoże zabić nudę. Główny minus o jakim wiem to hałas, ale ja leżałam w lecie kiedy wszystkie okna były pootwierane i nie dało się wytrzymać odgłosów samochodów i motorów na wisłostradzie.Aha, i jeszcze jedna rzecz - nie daj się salowym. Jak będziesz miła ale zdecydowana to będzie OK.
    • Gość: zimor Re: PATOLOGIA NA KAROWEJ - PILNE!!!! IP: *.* 13.12.02, 23:35
      Cześć dziewczyny,od 4 miesięcy jestem szczęśliwą mamą kochanego Oskarka. Rodziłam właśnie w Szpitalu na Karowej. Podczas ciąży na Oddziale Patologii znalazłam się 2 razy. Pierwszy z powodu małych krwawień, jednak istotnych jak na 8 miesiąc ciązy, a drugi raz na tydzień przed porodem, ze względu na trochę podwyższone cukry i musiałam po prostu być obserwowana - czy z dzidziusiem wszystko ok. Tak więc mam jakieś doświadczenia związane z tym Oddziałem i chciałabym uspokoić wszystkie dziewczyny! Tam jest niesamowicie przytulnie! Atmosferka niczym w domu - panie pielęgniarki są nad wyraz sympatyczne, w wolnych chwilach chętne nawet na pogaduszki. Wszelkiego typu badania czy wizyty lekarskie odbywają się w spokoju ( w przeciwieństwie do Oddziału położonego obok...ale nie będę straszyć... ) A tak wogóle to Oddział jest po całkowitym remoncie, wiec jest ładnie świeżo w pokojach, fajne - automatyczne łóżka, i nawet łazienki są ok.Właściwie to poleżałam sobie tam równy tydzień i przez mój pokój "przeszło" wiele pań i wszystkie były zadowolone! Gorzej i na pewno mniej dbają już po samym porodzie na Oddziale Poporodowym.... no, ale miejmy nadzieję, że po remoncie kapitalnym tamtego skrzydła wszyscy dostana tam także lepszych humorków.Ogólnie szpital ok, lekarze i pielęgniarki ok., może zmieniłabym tylko łazienki na Poporodówce....ale na pewno po remoncie nie będzie jakichkolwiek uwag ! Aha...i jedzenie oraz forma jego podawania nie jest zbyt apetyczna...ale to chyba jest standard polskich szpitali...Pozdrawiam, Aga
      • Gość: Behemot Re: PATOLOGIA NA KAROWEJ - PILNE!!!! Do Agi. IP: *.* 13.12.02, 23:51
        Aga leżałaś na Patologii I czy II? Ja rok temu leżałam na II i nie mam aż tak miłych wspomnień :( Ale łóżka bomba :)Pozdrawiam. :hello: Gina
        • Gość: zimor Re: PATOLOGIA NA KAROWEJ - PILNE!!!! Do Giny IP: *.* 14.12.02, 16:55
          Cześć Gina,odpisałaś wczoraj, a ja niestety pisałam ten list prawie zasypiając i od razu wyłączyłam komputer...Tak wiec jestem dzisiaj... leżałam na Patologii II i naprawde było fajnie...cicho, spokojnie, bez trzaskania drzwiami i hałasu samochodów ( tak jak na Poporodówce ) Może po Tobie dopiero był ten remont..? Tak sobie myslę, że jesli miałabym jeszcze raz rodzić to spokojnie wybrałabym Karową...Radząc jeszcze innym przyszłym mamom - to według mnie nie powinno się rodzić samej - razem z mężem albo z kimś z rodzinki!... A jak tam Gina z twoim dzidziusiem? Pewnie już duży "bobas"..? Mój ma dopiero 4 miesiące ( za tydzień ).Pozdrawiam,Aga
          • Gość: Behemot Re: PATOLOGIA NA KAROWEJ - PILNE!!!! Do Agi IP: *.* 14.12.02, 22:10
            Cześć Aga! To znaczy, że zrobili remont i bardzo dobrze. Ja chyba miałam pecha, bo leżałam w pokoju od strony Wisłostrady, więc wyobrażasz sobie ten hałas w dzień i w noc... Ja też uważam, że jeśli się rodzi z mężem i wynajętą położną jest prawie zawsze bardzo dobrze, wywnioskowałam to po opowieściach dziewczyn, z którymi leżałam. Ja miałam trudną sytuację, bo leżałam plackiem i ciągle lądowałam na obserwacji na porodówce, a tam byłam dla położnych trochę "piątym kołem u wozu". Miałam z góry zaplanowaną cesarkę, bo to było łożysko przodujące, chodziło tylko o to aby jak najdłużej trwała ciąża. Urodziłam w 36 tyg, więc w sumie doprowadzono do szczęśliwego zakończenia. Aga mój dzidziuś ma już 19 miesięcy i jest dużą dziewczynką w porównaniu z moim syneczkiem, który jest miesiąc starszy od Twojego bobaska. Dzieciaczki są fajne i odpukać zdrowiutkie, chociaż o małego się trochę martwię, bo pediatra stwierdziła, że słabo przybiera na wadze i zleciła badania krwi i moczu. Martwię się tylko troche, bo córeczki też się czepiano, kłuto co jakiś czas, by sprawdzić morfologię, a okaz zdrowia! Nikt nie może uwierzyć, że rodzice słusznej postury mogą mieć chuderlawe dzieci :lol:Wracając do Karowej to ja miałam chyba pecha, bo nawet zastanawiałam się czy rodzić tam synka, ale rozmyśliłam się po rozmowie telefonicznej z wyjątkowo niemiłą położną, która nie wiadomo dlaczego na mnie nawrzeszczała i nie chciała powiedzieć czy są miejsca na porodówce. Urodziłam w Wołominie i byłam bardzo zadowolona. No ale tak jest z tymi szpitalami, każdy ma inne doświadczenia. Mam nadzieję, że Karowa będzie się zmieniać na lepsze, bo to jest szpital, który ma wszelkie możliwości być bardzo dobrym. Serdecznie pozdrawiam Ciebie i Twoje maleństwo :) :hello: Gina
            • Gość: zimor Re: PATOLOGIA NA KAROWEJ - PILNE!!!! Do Giny IP: *.* 14.12.02, 23:31
              Cześć Gina,no, no... 19 miesięcy to juz duża dziewczynka! Pewnie już chodzi, ma ząbki i chyba mówi?! ( Pytam niepewnie, bo moj synek Oskarek to pierworodny... wiec się dopiero wszystkiego uczę... )A Twój synek ma 5 miesięcy tzn. urodził się w lipcu? Ja rodziłam dokładnie 18 sierpnia. Myślę, że nie powinnaś się martwić tymi badaniami i czasami trzeba puścić koło uszu niejedno zdanie lekarzy.... bo chyba czasami przesadzają... Oskarek urodził się z wagą 2970 ale był długi bo 56 cm, i oczywiście nie mógł dać sobie rady z poziomem bilirubiny, wiec waga jego malała ( przez te naświetlania ) i malała... Oprócz tego karmiłam wyłącznie piersią więc też zbytnio nie przybierał na wadze.W pierwszym miesiącu tylko ok 750. Gdy pojechaliśmy na piewszą wizytę do Pediatry, to zaczęła wymyslać, że prawdopodobnie ma chorą wątrobę...- to odnośnie tej bilirubiny... potem, że główka mu bardziej rośnie niż w barkach... - to w sprawie wagi, więc należy zrobić takie i siakie badania...Byłam bardzo zdenerwowana i zaniepokojona, bo bałam się czy czasem coś mu rzeczywiście nie dolega. Mąż strasznie się wkurzał, że ona wystawia nam tylko pliki skierowań po różnych szpitalach i lekarzach.Na szczęście moja mama poradziła, aby z kilkoma rzeczami poczekać, bo przecież on dopiero dochodzi do siebie po tych naświetlaniach itp.... A ja zacęłam przeglądać różne Encyklopednie Zdrowia, Poradniki, gazety itp... Nawet sama dowiedziałam się z gazety, że ta żółtaczka to ma prawo być wyższa do trzeciego miesiąca życia - zwłaszcza gdy się karmi piersią. Doczytałam się też, że najlepiej odstawia się dziecko od piersi na 1 lub 2 doby i wtedy wyniki będą inne... I wiesz co?!... Zrobiłam tak i potem od razu Oskarkowi całkowicie zanikła żółtaczka, ale musiałam sama do tego dojść....Z tą główką to też niepotrzebnie się martwiłam... Po prostu była za mała waga...Teraz Oskarek jest ( i właściwie był ) zdrowym niemowlakiem.Myslę, że do każdego dziecka trzeba podejść indywidualnie... Zamieściłaś zdęcia swoich dzieci na forum ZOBACZCIE? Ja właśnie niedawno. Znajdziesz Oskarka pod tytułem: Oskar syn Agnieszki i Marka - wtedy miał tylko 2,5 miesiaca... teraz troszkę mu się przytyło....hmm?! Najświeższe zdjęcia będę miała po Świętach, bo będą Chrzciny Oskarka.Napisz jak tam u Twoich dzieci.... jak rosną i inne newsy ... ( Jestem ciekawa wszystkiego )...Pozdrawiamy Was - Aga z Oskarkiem
              • Gość: Behemot Re: PATOLOGIA NA KAROWEJ - PILNE!!!! Do Agi IP: *.* 15.12.02, 22:53
                Aga gratuluję synka. Chciałam to napiać pod tamtym postem, ale nie wiem czemu nie udało mi się. Napisałam do Ciebie prywatnie. Pisz na adres gina4@op.pl jest pewniejszy. :hello: Gina
    • Gość: zallidia Re: PATOLOGIA NA KAROWEJ - PILNE!!!! IP: *.* 17.01.03, 09:51
      Cześć oczekujące mamusie, byłam na początku stycznia na patologii I na Karowej i pobyt tam wspominam pozytywnie - dwuosobowa sala z zasłonami między łóżkami, umywalką, po remoncie. Kolorowy wystrój, regulowane wygodne łóżka. Mały, przytulny oddział, miłe położne. Pani doktor bada tak, że nie czuć, kiedy to robi. Wrażliwym mamom odradzam słuchania opowieści koleżanek. Tam zdarzają się naprawdę skomplikowane ciąże. Pozdrawiam serdecznie, Lidka

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka