Dodaj do ulubionych

patologia na Inflanckiej - odpowiem na pytania

22.01.07, 13:56
Spedzilam tam ostatni tydzien, przy okazji obejrzalam poloznictwo i oddzial
porodow rodzinnych

smile

Kania
Obserwuj wątek
    • hyris Re: patologia na Inflanckiej - odpowiem na pytani 22.01.07, 14:16
      Kaniu, czy juz wszystko ok? I czy w związku z kłopotami musisz zrezygnowac z
      porodu w Domu Narodzin? Przepraszam, że tak osobiście, ale dokonale pamiętam
      wszystkie Twoje wpisy na temat DN. Pozdrawiam
      • kania_kania Re: patologia na Inflanckiej - odpowiem na pytani 22.01.07, 14:31
        Na razie ulozenie Malej wyklucza porod w DN. Mala ulozyla sie posladkowo i
        siedzi tak od 6 tygodni. Wciaz mam nadzieje, ze sie odwroci, ale jesli do 36 tc
        nic sie nie zmieni - to bedzie cc na Inflanckiej.

        Strasznie zalujemy z moim M, ale coz na to poradzic... Nie zaryzykuje rodzenia
        silami natury dziecka ulozonego posladkowo.

        Kania
        • malgog Re: patologia na Inflanckiej - odpowiem na pytani 22.01.07, 15:59
          a czy jesteś pewna, że zrobią Ci cc??
          mnie w ciąży z drugim synkiem (obie ciąże prowadzone przez lekarza z
          Inflandzkiej właśnie) nie chciano wykonać cc przy takim położeniu
          ordynator chciał przekręcać malucha a kiedy ja się nie zgodziłam upierano się
          przy porodzie sn
          opinia była taka, że rodzę dzieci w normie (pierwszy synek 3450 g), jestem
          normalnie zbudowana i ...to drugi poród
          w ocenie lekarzy z I. nie było ŻADNYCH przeciwskazań do porodu sn
          • kania_kania Re: patologia na Inflanckiej - odpowiem na pytani 22.01.07, 19:32
            Samo ulozonie posladkowe w kolejnej ciazy nie jest wskazaniem do CC, ale ja mam
            jeszcze papiery od ortopedy, ze przedluzajacy sie porod moze doprowadzic nawet
            do wozka inwalidzkiego, wiec raczej nikt nie zaryzykuje.

            Obie z moja gin uwazamy, ze raczej urodzilabym szybko i bez problemow (Mala nie
            jest duza, poprzednie porody byly szybciutkie), ale nie chcemy ryzykowac ani
            zdrowia mojego (wysuwajacy sie dysk moze niezle nabruzdzic, a posladkowe porody
            sa z reguly dluzsze i trudniejsze) ani Malej.

            Kania
            • gabi1610 Re: patologia na Inflanckiej - odpowiem na pytani 23.01.07, 00:14
              Ja mam pytanie czy w wyremontowanych pokojach rodzinnych do porodu, jest
              możliwość rodzenia w tym pokoju, czy tak jak przedtem przechodzi się na sam
              poród do oddzielnego pokoju na końcu korytarza?
              • kania_kania Re: patologia na Inflanckiej - odpowiem na pytani 23.01.07, 08:59
                Oficjalnie polityka szpitala sie nie zmienila. Nieoficjalnie - to zalezy od
                poloznej i od Ciebie. "Jak sie uprzesz, to Cie przeciez nie przeniosa"... cytat
                z mojej rozmowy z polozna.

                Kania
              • mama_frania gabi1610 23.01.07, 10:19
                Rodziłam w lutym 2006- gdy zaczęła się II faza porodu położna zapytała czy chcę
                zostać w pokoju czy przejść do sali po drugiej stronie korytarza. Zdecydowałam
                że zostaję w pokoju i tutaj urodziłam. Wiem, że zwykle się przechodzi (kobieta z
                pokoju obok musiała przejść...).
                • mysz56 Re: gabi1610 23.01.07, 15:23
                  ja też przechodziłam 2 razy,a ty jak rodziłaś?tzn na łóżku,w kucki czy w
                  jakiejś innej pozycji w tej sali bez porodowego fotela?
                  • mama_frania Re: gabi1610 23.01.07, 17:13
                    Rodziłam właściwie na siedząco na łóżku porodowym odpowiednio przerobionym do
                    tej pozycji (t.j. podpórki pod nogi i uchwyty na ręce- rewelacja przy parciu).
                    Może nie kazali mi przechodzić bo rodziłam dość długo i miałam założone zzo-
                    może położna uznała że nie dam rady się ruszyć...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka