Dodaj do ulubionych

Szpital prof.Orłowskiego na Czerniakowskiej-opinie

29.01.07, 15:51
Proszę o napisanie opinii o tym szpitalu, mam zamiar tam rodzić już na
początku marca, więc jeśli mozeci to napiszcie. Jaki personel, położne, jak
wygląda poród rodzinny, a mozę polecacie jakiś inny szpital? Wszystkich
proszę o wypowiedź, ędę wdzięczna. Dziękuję , przestraszona przyszła mama smile


Obserwuj wątek
    • mala_nicki Re: Szpital prof.Orłowskiego na Czerniakowskiej-o 29.01.07, 16:12
      spróbuj w wyszukiwarce ------>szukaj.gazeta.pl/szukaj/0,52001.html?
      VE_szukaj_ashockr%
      B3owski&ile=20&sort=data_desc&spojnik=and&forum=588&poz=0&A_szukaj=temat&zywe=2&
      x=21&y=7

      Ja tam rodziłam w 8 stycznia 2007 i jest tu tez moja opinia
      • mala_nicki Re: Szpital prof.Orłowskiego na Czerniakowskiej-o 29.01.07, 16:13
        szukaj.gazeta.pl/szukaj/0,52001.htmlVE_szukaj_ashockrB3owski&ile=20&sort=data_desc&spojnik=and&forum=588&poz=0&A_szukaj=temat&zywe=2&x=21&y=7
        • lidia.d Re: Szpital prof.Orłowskiego na Czerniakowskiej-o 29.01.07, 17:35
          Pisałam o tym szpitalu na forum kilka dni temu. Mam bardzo pozytywne wrażenia i to na gorąco, bo rodziłam tam 18 stycznia br.
    • lysy-g Re: Szpital prof.Orłowskiego na Czerniakowskiej-o 30.01.07, 00:19
      Ja tam rodziłam parę miesięcy temu, lekarze super!!! Uratowali mi życie, a
      zwłaszcza pani anestezjolog.
      Jesli chodzi o opiekę, jest świetna, choć sale liczne. Za to pielęgniarki b.
      miłe i pomocne. Tak samo na porodówce. Poród rodzinny w miłej atmosferze,
      wygodna sala. Ogólnie duży plus. No i najważniejsze, świetni fachowcy.
      • goska12345 Re: Szpital prof.Orłowskiego na Czerniakowskiej-o 30.01.07, 12:19
        A czy miałaś opłaconą położną? Zastanawiam się nad tym i nie mam zupełnie
        pojęcia jak zrobić. Czy przy porodzie dostaje się oksytocynę, "w standardzie"
        czy może czekają do ostatniej chwili, jeśli nie ma pełnego rozwarcia? czy
        lekarzom, położnom, lub pielęgniarkom należy się zanieść do pokoju "kawkę" w
        ramach podziękowania, lub przypodobania się przed porodem, by była lepsza
        opieka? Takie doświadczenia miałam w szpitalu u moich rodziców, gdzie trafiłam
        przez przypadek. nie narzekam na tamtejszą opiekę, bo zarówno lekarz jak i
        oddziałowa i położna byli znajomymi, ale to nie w wrszawie a 140km od wawy. Tu
        z tego szpitala mam lekarkę prowadzącą dr Burda, ale nigdy u niej nie byłam
        prywatnie i jak się spotykamy w szpitalu na wizytach to mam wrażenie ze ona
        mnie zupełnie nie kojarzy. przykład, kiedy prosiłam o zwolnienie, bo mi się
        kończyło, a wczesniejsze wystawiła ona, to była wielce zdziwiona ze chcę
        zwolnienie. po badaniu okazało się ze muszę leżezć(31tydz. wtedy) ponieważ
        szyjka mi się skróciła i jest miękka, a na dodatek są silne bóle w podbrzuszu
        (całą ciąze tak miałam). Więc proszę napiszcie jak jest w tym szpitalu pod
        względem "kawek" dla personelu.!!???
      • goska12345 Położna 30.01.07, 12:23
        Czy któraś z Was miąła opłaconą położną? jeśli tak to poprosdzę o namiary na
        pryw. lub goska12345@interia.pl będę baaardzo wdzięczna. i czy konieczne by
        była opłacona, co lepsze, opłacić, czy taka z "doskoku"? poprosze o opinie.
        jestem spanikowana-jak widac smile Pozdrawaim dziekuję
    • karola1008 Re: Szpital prof.Orłowskiego na Czerniakowskiej-o 30.01.07, 13:10
      Rodziłam w Orłowskim 19.01.2007., przez cc. Opieka ginekologiczno-położnicza
      świetna.Warunki na oddziale położniczym również, choć 6 osób na salach
      (niektórych, bo są i mniejsze), to zbyt dużo. Pomoc przy karmieniu dziecka-też
      b. dobra, choć oczywiście jednie panie pielęgniarki laktacyjne potrafią nauczyć
      lepiej i szybciej, a inne trochę gorzej i wolniej. Ważne jest to, że one same
      przychodzą i pytają, czy w czymś pomóc. Jedyne do czego mam zastrzeżenia, to
      opieka neonatologiczna. Nie chodzi mi oczywiści o kompetencje lekarzy, bo
      wydaje mi się, jako laikowi-ale doświadczonemu, to już moje drugie dziecko-że
      są bez zarzutu. Nie podobało mi się, że obchód pediatryczny był tylko raz
      dziennie i to często w godzinach 21-22. Dzieci nie były kapane (spędziłam tam 5
      dni). Nie wszystkie dzieci były też ważone codziennie-tylko te, które urodziły
      się z mniejszą wagą, miały problemy z jedzeniem, lub w ogóle jakiekolwiek inne
      problemy. Resztę ważono tylko w dniu wypisu. Wydaje mi się, że waga dziecka w
      pierwszych dniach zycia, to jednak dosyć istotna informacja, ale oczywiście
      mogę być przewrażliwiona. Niestety, prośby o "nadprogramowe" zważenie dziecka
      były kwitowane:"Zważymy w dniu wypisu". Trzeba jednak przyznać, że gdy udało
      się dorwać pediatrę (od razu zaznaczam,że nie było to trudne), to informacje o
      stanie dziecka były udzielane w sposób jasny, prosty i wyczerpujący. Spędziłam
      też przed cesarką 1 dzień na patologii ciąży. Panujace tam warunki nie są
      powalające, za to opieka doskonała, lekarze, położne-kompetentni, chętni do
      pomocy, cierpliwi i współczujący, bo nie jest to oddział szczególnie wesoły.
      Generalnie polecam.
      • mala_nicki Re: Szpital prof.Orłowskiego na Czerniakowskiej-o 30.01.07, 17:08
        dziwne. Ja leżałam po prodzie od poniedziałku 8 stycznia do soboty 13 i każdego
        dnia był dwa razy w ciągu dnia obchód pediatryczny. Pierwszy zaraz po
        ginekologicznym ok 9 rano i drugi wieczorem. Wiem, że w weekendy są takie
        bardzo okrojone obchody. Na patologii np w ogóle nie ma.
        Ale ja tez oceniam ten szpital bardzo dobrze
        Jeśli chodzi o położną to wydaje mi się, że nie ma potrzeby płacenia. Czytałam
        także tu opinie, że nie ma takiej potrzeby. Położna, która ze mną rodziła była
        naprawdę super.
        • lidia.d Re: Szpital prof.Orłowskiego na Czerniakowskiej-o 31.01.07, 13:05
          Ja leżałam tam od 18 do 21 stycznia i też codziennie były dwa obchody pediatryczne, i to takie "solidne", bo z każdorazowym badaniem dziecka.
          Brak codziennych kąpieli też mnie zdziwił, ale podchodzę do tego neutralnie. Co kraj, to obyczaj. Chociaż gdy ktoś leży z dzieckiem dłużej, a bywają przypadki, że dziecko spędza w szpitalu ponad tydzień, to pewnie kąpiel by się przydała.
          Jeśli chodzi o kawki, czekoladki tudzież inne dowody wdzięczności, to takowych nie stosowałam. Byłam najbardziej typową pacjentką z ulicy i wszyscy zajmowali się mną i moim dzieckiem naprawdę bardzo dobrze.
          • basia_mar Re: Szpital prof.Orłowskiego na Czerniakowskiej-o 31.01.07, 14:47
            zdaje się, że to niekąpanie dzieci to jakaś nowa moda, którą zapoczątkowała
            Karowa; podobno tamtejsza pani ordynatro neonatologii po konferecji z
            dermatologami dziecięcymi ustaliła, że dla skóry dziecka jest lepiej, gdy nie
            jest ono myte w wodzie; zostały wprowadzone zabiegi higieniczne, czyli
            przecieranie całego ciałka maluszków husteczkami nawilżanymi dla dzieci;

            więcej można poczytać o tym na wątkach o Karowej
          • mala_nicki Re: Szpital prof.Orłowskiego na Czerniakowskiej-o 31.01.07, 15:58
            My się zastanawialiśmy nad jakimiś dowodami wdzięczności, ale doszliśmy do
            wniosku, że chyba tego się już nie stosuje.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka