15.02.07, 18:52
W 2002 r rodziłam na sali do porodów rodzinnych, miałam lewatywę, golenie i
nacinane krocze, w trakcie porodu oksytocynę (ze względu na mały postęp
porodu), nikt mnie o zdanie nie pytał. Ale dobrze wspominam pobyt. W 2007
rodziłam na początku na zwykłej porodówce, później mnie przeniesiono na salę
do porodów rodzinnych, miałam lewatywę, bez golenia i nacinania, miałam
podaną oksytocynę przed porodem (40 tc), wcześniej chciałam umówić się na
znieczulenie zewnątrzoponowe ale okazało się, że w tym szpitalu nie ma już
takiej możliwośći.
Szkoda, że w ocenie szpitali nie podają ile dzieci umiera przy porodzie. Ja
rodziłam dwa razy, jedno dziecko mam w domu a drugie na cmentarzu.
Obserwuj wątek
    • niferre Brzesko 23.03.07, 15:09
      w przeciagu roku dwie moje kolezanki rodzily w tym szpitalu: jedno dziecko
      zmarlo przy porodzie, drugie mialo takie niedotlenienie mozgu,ze lezy jak
      warzywo ... w obu przypadkach za pozna interwencja, jedna pozwala szpital w
      sprawie cywilnej, ale chyba tylko dla zasady, bo przeciez wiadomo,ze nie
      wygra...
      • aanna6 Re: Brzesko 26.03.07, 22:47
        moja kolerzanka tesz tam rodzila 40tc do konca okej dziecko zmarlo przy
        porodzie.z tego co widze to nie pojedyncze przypadki ,czy tam pracuja
        partacze???????mam szczescie ze rodzilam w krakowie
    • ewelam1 Re: Brzesko 07.05.07, 10:02
      Byłam w tym szpitalu na palologii ciąży i nikomu nie polecam. Na szczeście
      przewieziono mnie to Szpitala św. Łukasza w Tarnowie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka