Dodaj do ulubionych

Położne z Solca - namiary

20.02.07, 12:15
Witam. Jestem w 25 tygodniu. planowałam rodzić na Żelaznej i podpisać umowę z
tamtejszą położną, żeby zapewnić sobie miejsce w tym szpitalu. Trzy tygodnie
temu obdzwoniłam większość połoznych i wszystkie miały juz porezerwowane
terminy na czerwiec (nawet do sierpnia)... Lekarza stamtad nie mam, na
program zdrowie mama i ja przy żelaznej nie ma obecnie zapisów (moze od
następnego tygodnia to się zmieni?) a sama szkoła rodzenia akredytowana przez
Żelazną nic nie daje. Zwyczajnie się poddaliśmy i zaczęliśmy z mężem myśleć o
Solcu. Byłabym wdzięczna za podanie namiarów na kompetentne i ciepłe położne
z tego szpitala , z którymi można podpisać umowę. Dodam, że na temat pani
Komosy juz czytałam. Może jakieś inne nazwiska? Ile wcześniej trzeba się
zgłosić do takiej położnej. Nie chciałabym , żeby powtórzyła się sytuacja z
żelaznej. Jak jest z miejscami na Solcu? Czy często zdarza się, że odsyłają,
jak ktoś jest " z ulicy"? Czy myślicie, że Solec jest dobrą alternatywą dla
Żelaznej? Będę wdzięczna za każdą odpowiedź. Dorota.
Obserwuj wątek
    • beatar9 Re: Położne z Solca - namiary 20.02.07, 14:17
      witam,polecam p.Elę Kustrę..pisałam już o niej więc odeślę Cię do moich
      wcześniejszych wpisów;pojechaliśmy tam z ulicy a ona miała dyżur,tak więc nie
      umawiałam się z nią,chyba że chcesz mieć większe prawdopodobieństwo że ona
      będzie-po prostu pojedź na solec i porozmawiaj;żelaznej nie wspominam dobrze-
      trafiłam na izbę w 22tyg.i usłyszałam,że takiej małej ciąży to oni nie
      monitorują-od dwóch dni moje dziecko nie ruszało się,dopiero jak mój mąż
      otworzył buzię to ruszyła się paniusia i łaskawie zrobiła ktg...poza tym na
      żelaznej trochę kaski trzeba wyłożyć żeby mieć osobną salę,solec-zupełna
      darmocha,gdybyś miała jeszcze jakieś pytania-odpowiem,pozdrawiam
      • dolores113 Re: Położne z Solca - namiary 20.02.07, 14:38
        Dzięki za odpowiedź. Właśnie przejżałam Twoje wątki o tym szpitalu.
        Przekonywujace smile Może rzeczywiście pani Ela Kustra to dobre rozwiązanie.
        Myślę o indywidualnej połoznej tylko dlatego, żeby się nie martwić o to, czy
        bedzie dla mnie miejsce w dniu mojego porodu, czy mnie odeślą. To moje pierwsze
        dziecko i wszystko jest jedną wielką niewiadomą. Nie jestem szczególnie
        wymagająca, nikt nie musi mnie specjalnie niańczyc tylko dlatego, że
        zapłaciłam. po prostu chodzi o pewnośc miejsca w szpitalu... Masz może telefon
        do pani Eli? To jest młoda położna, czy starsza? Informuje, o tym co robi
        podczas porodu? Można się do niej zwrócić z prośbą o poradę już po porodzie
        (np. w sprawie karmienia?) Przesłałabyś mi jej tel. na maila gazetowego?
        Pozdrawiam
        • beatar9 Re: Położne z Solca - namiary 20.02.07, 14:46
          pani Ela jest młodą,zadbaną,miłą i delikatną kobietką w czynach i
          słowach;wszystko mówi co robi,co za chwilę będzie się działo,nie śmierdzi
          rutyną;nie wiem jak to jest z miejscem w szpitalu jeśli ma się opłaconą położną
          bo nie płaciłam-oprócz p.komosy to nie słyszałam o jakiś potworach na solcu
          dlatego nie zawierałam umowy z położną;nie mam do niej kontaktu niestety ale
          wiem,że można pojechać na solec i porozmawiać o ile nie będzie zajęta
          porodem;jeśli chodzi o pomoc w sprawie karmienia to nie licz na jakieś rarytasy
          na solcu-poczytaj moje i nie tylko moje wpisy na ten temat
          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=588&w=56283211
          gdybyś miała jakieś wątpliwości i pytania jeszcze napisz na
          gazetowego,pozdrawiam-Beata
    • mon100 Re: Położne z Solca - namiary 20.02.07, 14:46
      Hej, ja umówiłam się z p. Bogusią Stasiewicz na koniec kwietnia- 0692192952,
      mam namiary jeszcze na Iwonę Oksięcką 0606409543, Katarzynę Najmark (?)-
      502816297. Myślę, że wszystkie położne są ok, łącznie z p. Komosą
      • dolores113 Re: Położne z Solca - namiary 20.02.07, 14:53
        A w którym jestes tygodniu? Ile wcześniej trzeba się umówić? Podpisałaś umowę,
        czy to tylko takie słowne dogadanie? Koszt jest taki, jak na stronie
        internetowej, czyli 600 zł? Żadnych ukrytych dodatków? A napisz jeszcze, czy
        miałaś spotkanie z tą położną zanim się na nią zdecydowałaś, czy tylko
        rozmawiałyście telefonicznie? Sory, że strzelam pyatniami, jak z karabinu ale
        to dla mnie wszystko bardzo ważne. Pozdrawiam.
        • mon100 Re: Położne z Solca - namiary 20.02.07, 15:13
          Juz Ci odpowiadam. Niestety nie widziałam się z nią osobiście, rozmawiałam
          przez telefon, ale czytając wątki o niej oraz biorąc pod uwagę naszą rozmowę,
          spodobała mi się. Koszt 600 zł, dopytywałam się specjalnie. Oglądałam też
          oddział i rozmawiałam z położną Iwoną- wywarła na mnie wrażenie osoby
          stanowczej i raczj ostrej, choć wiarygodnej( osobiscie preferuję cieplejsze i
          delikatniejsze osoby)
          Chciałam się umówić osobiście z p. Bogusią, ale one chyba są bardzo zajęte, bo
          umówione jesteśmy na spotkanie na początku kwietnia. Mam pod koniec lutego i
          marca meldować jaki jest mój stan zdrowia i czy potwierdzam z nią poród. Nie
          płaciłam żadnej zaliczki, zostałam wpisana do grafika.
          Połążną rezerwowałam pod koniec stycznia i wg jej słów- całkiem wcześnie.
          Wiem, że pozostałe położne: P. Komosa, Iwona, Katarzyna są bardziej oblegane i
          chyba droższe. Nie wiem z czego to wynika, cennik na stronie określa tę usługę
          na poziomie 600 zł i tyle powiedziała mi p. Bogusia.

          Jeśli któraś z Was kobitki z nią rodziła piszcie, jestem bardzo ciekawa jaka to
          osoba. Na forum nie ma specjalnie dużo o niej wątków, choć jak są to b.
          pozytywne smile
          • dolores113 Re: Położne z Solca - namiary 20.02.07, 15:20
            Dzięki, ja mam termin na koniec maja, więc powoli też już zacznę dzwonić.
            Wcześniej wybiorę się na oddział, żeby zobaczyć, jak to wygląda. Jak możesz
            napisz jeszcze, czy ta połozna powiedziała Ci, że będziesz miała zagwarantowane
            miejsce w szpitalu? Pozdr.
            • mon100 Re: Położne z Solca - namiary 20.02.07, 15:37
              Liczę na to smile
              Bedę dzwoniła w przyszłym tygodniu to sie podpytam
              • mijar Re: Położne z Solca - namiary 20.02.07, 17:04
                Ja rodziłam z Komosą, było to co prawda rok temu. Na poród umówiłam się w 36
                tygodniu. To, że nie jest ciepła to są jakieś bzdury, przede wszystkim fachowo
                i bezpiecznie prowadzi poród z troską o matkę i dziecko, a to jest chyba
                najważniejsze, a to, że przy tym się nie roztkliwia to zupełnie inna sprawa, bo
                poród to nie czas i miejsce na tkliwość. Absolutnie nie można powiedzieć, że
                jest nieuprzejma. Ja nie potrzebowałam, aby mnie ktoś głaskał po główce, bo od
                tego miałam męża, natomiast potrzebowałam, żeby rzeczowo i konkretnie doradził.
                Miałam cały czas przyjemne wrażenie, że jestem w dobrych rękach. Poza tym jak
                leżałam na położniczym, jak tylko miała dyżur to do mnie zglądała, pytając czy
                czegoś nie potrzebuję. Nie wiem czy inne położne są tak dobrymi fachowcami.
                Notabene mam wrażenie, że poza jednym chamskim doktorkim, który mi się naraził
                gburowatym dowcipem, to cały zespół szpitala jest miły i pomocny.
                • beatar9 Re: Położne z Solca - namiary 20.02.07, 17:40
                  witam mijar,w 100% zgadzam się z tym co piszesz odnośnie głaskania i
                  roztkliwiania-od tego jest partner ale nie każdy dobrze znosi to co czasem robi
                  p.Komosa;leżąc po porodzie owszem pojawiała się,pytała jak się czuje...ale
                  tylko jej klientka i nie dziwię się-zapłaciła za opiekę to miała i absolutnie
                  nie ma w tym nic dziwnego-gdy spytałam ją o coś na korytarzu po prostu odeszła
                  w swoją stronę mimo że miała dyżur i cieszę się że nie zapłaciłam p.Komosie,bo
                  teraz wiem że to kasa sprawia,że jest miła,uprzejma i pomocna;dlatego są takie
                  fora aby wymieniać się info o położnych,lekarzach wtedy łatwiej dziewczynie
                  podjąć decyzję-czy chce twardej ręki czy woli kogoś subtelniejszego-na mnie
                  położna nie krzyczała,nie była opłacona i dlatego poród wspominam jako coś
                  wspaniałego,nie wyobrażam sobie "twardego"trakatowania i każda z nas ma w miarę
                  możliwości wybór jeśli chce zapłacić;zapewniam Cię,że świat dobrych fachowców
                  nie kończy się na p.Komosie-dobry fachowiec czy jest opłacony czy nie,nie
                  powinien dawać tego odczuć-widziałam jak zostawia dziewczynę samą sobie w
                  kabinie pryznicowej zwijającą sie z bólu-to już chyba niefajnie
                  postąpiła...pozdrawiam
                  • azjab Re: Położne z Solca - namiary 24.02.07, 11:49
                    co do położnych z Solca, to jak najbardziej są miłe, ale to tyle. Rodziłam całą
                    noc, zero rozwarcia, wiłam się jak opętana. Rodziłam na sucho, bo najpierw
                    odeszły wody. Koszmar!!! Położne tylko co jakiś czas zaglądały i to tylko na
                    prośbę męża. Miałam wykupioną położną, właśnie p. Komosę, do której nie kazano
                    mi dzwonić, bo przecież nie ma rozwarcia. Przyszła na swój dyżur rano i
                    znalazła mnie ledwo żywą, wymęczoną o 8 rano. Od razu przystąpiła do działania.
                    Masaż szyjki, instrukcje dla męża, prysznic, piłka... W ciągu trzech godzin,
                    urodziłam piękną córkę. Gdyby nie ona rodziłabym jeszcze dłuuugooo... Wspaniała
                    kobieta, konkretna, ale bardzo fachowa. Zaufałam jej w 100%. Fakt, że masaż
                    szyjki to jeden wielki koszmar, ale inaczej się nie dało. Urodziłam dziecko z
                    wagą 3300, nie byłam nacinana, delikatnie pękłam, ale został założony tylko
                    jeden szef. Zresztą p. Komosa słynie z ochrony krocza. Po porodzie pomogła mi
                    się umyć, przebrać, zawiozła mnie do łóżka. Przychodziła co jakiś czas, pytała,
                    badała. I nie tylko mnie, pomagała też dziewczynom, które nie opłacały u niej
                    porodu.
                    I jeszcze jedna rzecz, przed porodem naczytałam się wiele, o tym że jest oschła
                    itp. Wierutne bzdury, jest zasadnicza kiedy trzeba i ciepła kiedy na to pora.
                    Polecam z czystym sumieniem tę położną.
                    • mijar Re: Położne z Solca - namiary 25.02.07, 15:25
                      azjab, w 100% się z Tobą zgadzam. Mam dokładnie takie same odczucia. w ciagu
                      półtorej godziny, kiedy opiekowały się mną połozne z dyżuru (notabene bardzo
                      miłe) rozwrcie nie skoczyło nawet o milimetr, po przyjściu Komosy, w ciagu
                      trzech godzin o 7 centymetrów (szczęśliwie nie miałam masażu szyjki) - tylko
                      ćwieczenia, prysznic, odpowiednie pozycje. Połozne z dyżuru były bardzo miłe,
                      ale ich zaangażowanie zaczęło się i skończyło na zbadaniu rozwarcia i zdawkowym
                      zapytaniu może piłkę? Gdybym nie była po szkole rodzenia nie wiedziałabym co z
                      tą piłka zrobić. Nadmieniam, że oprócz mnie rodziła tylko jedna dziewczyna, (
                      urodziła jakieś 7-8 godzin po mnie, więc dwie położne na dyżurze nie były za
                      bardzo obciążone. Nie wyobrażam sobie jakby to wyglądało, gdyby rodziło 6
                      dziewczyn, a przecież ilość miejsc porodowych daje taką możliwość.
                      • beatar9 każdy poród jest inny 26.02.07, 15:17
                        witam,każda z nas może mieć inne zdanie na każdy temat,to że p.Komosa pomogła
                        Wam to ok,ja nie chciałam płacić p.Komosie i już;jako dowód na to,że każda
                        inaczej rodzi-przyjechałam do szpital z 7cm rozwarciem i p.Komosa nie miałaby
                        wiele pracy przy mnie-urodziłam w ciągu 2 godzin niemałego bobasa(4280g 58cm)
                        chodziłam do jej szkoły rodzenia i to mnie nauczyło duuużo-bez tych zajęć nie
                        wiem czy umiałabym urodzić nie drąc się,nie jęczeć,bez histerii,spokojnie z
                        pięknymi wspomnieniami do dziś,pozdrawiam
            • mon100 Re: Położne z Solca - namiary 26.02.07, 14:55
              Hej Dolores, dzisiaj rozmawiałam z położną, mówiła że nie mam się martwić o
              miejsce smile ani o znieczulenie smile Kazała dbać o siebie i synka smile
              Cena pozostała ta sama -600 zł, specjalnie się dopytałam smile
              Pozdrawiam
              • dolores113 Re: Położne z Solca - namiary 26.02.07, 15:47
                dzieki za pamiec i za odpowiedz. To wszystko brzmi optymistycznie. Zycze
                powodzenia i lagodnych, pieknych wspomnien z porodu synka. trzymam kciuki.
                • camie Re: Położne z Solca - namiary 27.02.07, 17:08
                  chciałam dopisać słowo o p. Komosie. Rodziłam 2,5r temu, wody odeszły mi w
                  sobotę późnym wieczorem, w nocy trafiłam do szpitala - bez rozwarcia. Całą noc
                  zgodnie ze wskazówkami skakałam na piłce , chodziłam po schodach- spałam
                  niewiele. Nic to nie dało - rozwarcia dalej nie było. Rano zmieniły sie położne.
                  Pani Komosa zbadała mnie i powiedziała tylko tyle - nie ma rozwarcia - urodzi
                  pani w poniedziałek - nie sprawdziła kiedy mi wody odeszły ani tez tego że w
                  międzyczasie tętno małej zaczęło zanikać. Widziałam że ze mną na sali leżały
                  dziewczyny z jej szkoły rodzenia - więc wszystko było jasne. Urodziłam wieczorem
                  kiedy mąż zadzwonił do p. Iwony z którą umówiliśmy sie w razie problemów.
                  Za 1,5 miesiąca będę rodzić - tym razem nie chcę płacić - ale mam nadzieję , że
                  trafię na dobrą położną.

                  • beatar9 Re: Położne z Solca - namiary 27.02.07, 18:11
                    witam,ja mimo że chodziłam do jej szkoły ale nie zdecydowałam się zapłacić za
                    poród z tą panią-byłam zbywana gdy zadałam jakieś pytanie,po prostu spojrzała i
                    poszła dalej-olewka,nie chciałabym trafić z "ulicy"na dyżur tej pani,pozdrawiam
                    • pani_z_corka Re: Położne z Solca - namiary 21.04.07, 11:13
                      ja rodzilam 07.04 wlasnie z Bogusia - uwazam, ze jest rewelacyjna i naprawde
                      polecam...kilka dni przed porodem spedzilam w szpitalu i kiedy tylko byla na
                      duzurze to do mnie zagladala - to samo bylo po porodzie. mamy caly czas kontakt
                      ze soba i wiem, ze jesli cos sie bedzie dzialo z moja Cora to moge liczyc na
                      jej pomoc...
                      natomiast do Krysi chodzilam do szkoly rodzenia - fakt, ze nie rozczula sie
                      nad pacjentkami, ale na pewno jest fachowa. z reszta - wszystkie polozne na
                      solcu sa fajnymi kobitkami i bardzo pomocnymi. mysle, ze mozna na nich polegac
                      i nie bac sie porodu.
        • iwona_chm Re: Położne z Solca - namiary 23.04.07, 13:28
          ja jestem umówiona z panią Iwoną... byłam na spotkaniu w szpitalu i wywarla na mnie bardzo dobre wrażenie... Tyle, że ja nie szukam osoby która będzie świetna w głaskaniu i przytulaniu tylko profesjonalisty i fachowca... i taka się wydaje być Pani Iwona... Konkretne pytania, żywe zainteresowanie i stały kontakt telefoniczny - to dzięki temu czuję, że jestem pod dobrą opieką! Po porodzie będę mogła powiedzieć więcej wink
          • andzia84 do pani z córką 24.04.07, 11:57
            zajrzyj do skrzynki w wolnej chwili, napisałam do ciebie na priv

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka