24.03.07, 03:14
Rodzołam tam dokładnie rok temu. Okres po porodzie wspominam dobrze,
aczkolwiek otrzymałam niedostateczną informację o stanie zdrowia mojego synka
(był ciężko chory, ale już jest ok.), Przed porodem też było ok. ale sam
poród to już inna bajka. Sala jedna dla dwu rodzących, łóżko niewygodne, bez
oparcia na nogi (duże utrudnienie przy parciu), brak sprzętu dla rodzącej.
Wcześniej golenie i lewatywa i, co najgorsze - nacinanie krocza to standard.
Bardzo tego nie chciałam, ale nikt mnie o zdanie nie pytał - cięli i już! Ale
za to bezboleśnie zaszyli. Następnym razem też tam będę rodzić, bo atmosfera
bardzo miła no i - najbliżej, więc nie mam wyjścia. Mam tylko nadzieję, że
oszczędzą krocze...
Obserwuj wątek

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka