Dodaj do ulubionych

Czy Wołomin jest też tak bardzo oblegany ?

02.05.07, 12:56
Czy Wołomin jest też tak bardzo oblegany jak np. Zelazna w W-wie ?
Obserwuj wątek
    • zina32 Re: Czy Wołomin jest też tak bardzo oblegany ? 10.05.07, 16:39
      witam, rodzilam tam 25 pazdziernika 2006, nie bylo tlumow i polozne ze szkoly rodzenia mowily, nie zdarzylo sie kogos odeslac. ja osobiscie polecam, ladny, wyremontowany oddzial, bardzo przyjemny i pomocny perosnel. jesli jeszcze bede miala dziecko / a mam taka nadzieje/ to tylko tam chce rodzic.

      zina
    • katarzyna.br Re: Czy Wołomin jest też tak bardzo oblegany ? 10.05.07, 17:35
      Z całego serca odradzam Wołomin!!!!!!!!!
      Brak opieki zdrowotnej nad noworodkiem. Gdy coś dzieje się z maluszkiem- muszą
      wieżć do Warszawy, a czas jest bardzo ważny.
      Poza tym, tamtejsi gonekolodzy, nie boję się użyć tego określenia -
      to "rzeźnicy". Jestem mieszkanką Wołomina i miałam z nimi kilka razy do
      czynienia - niestety równeiż w ciąży - horror.
      • kaeira Re: Czy Wołomin jest też tak bardzo oblegany ? 10.05.07, 18:15
        katarzyna.br napisała:
        > Z całego serca odradzam Wołomin!!!!!!!!!
        > Brak opieki zdrowotnej nad noworodkiem. Gdy coś dzieje się z maluszkiem- muszą
        > wieżć do Warszawy, a czas jest bardzo ważny.
        > Poza tym, tamtejsi gonekolodzy, nie boję się użyć tego określenia -
        > to "rzeźnicy". Jestem mieszkanką Wołomina i miałam z nimi kilka razy do
        > czynienia - niestety równeiż w ciąży - horror.

        Ciekawe, że większość tam rodzących jest zadowolona. Muszą lubić rzeźników czy jak.
        Co do opieki nad noworodkiem - z tego co wiem, większość warszawskich szpitali
        tez nie ma intensywnej terapii.

        A w odpowiedzi na początkowe pytanie - z tego co słyszałam, porównywalnie jest o
        wiele luźniej niż w Warszawie. Oczywiście, bywa różnie.

      • majka995 Re: Czy Wołomin jest też tak bardzo oblegany ? 10.05.07, 19:44
        Popieram Cię Kasiu w 100%. Ja zawsze odradzam ten szpital chociaż podobnie jak
        ty jestem z Wołomina. Ale zawsze zostaję zakrzyczana przez wszystkich. Ja wiem
        że każdy ma prawo miec inne zdanie i ile rodzących tyle opini na temat różnych
        szpitali, ale myslę że Wołomin jest na bardzo niskim poziomie. W Warszawie tez
        nie wszystkie szpitale sa super, ale ja choć mieszkam blisko szpitala to nawet
        gdyby mi dopłacali to nie poszłabym tam rodzić.
        pozdrawiam
        • beata.ostrowska Re: Czy Wołomin jest też tak bardzo oblegany ? 10.05.07, 22:25
          z obleganiem chyba nie jest tak zle...ale...rodzilam tam w lipcu zeszlego roku i drugie dziecko musi urodzić sie gdzie indziej. Dużo by pisać...pomijam fakt, że przetrzymali mnie za długo, choć dawno już powinni zrobić mi cesarkę, nie dali znieczuczulenia, bo najpierw anestezjolog kończyl zmiane i sie spieszyl, kolejny zaczynal zmiane i nie mogl, a pozniej okazalo sie ze jest tylko jeden i nie moze do mnie przyjsc...i tak sobie rodzilam 18 godzin az w koncu zrobili mi cesarke...na szczescie zrobili ja porzadnie...ale nie moge pominac dwoch lekarzy...już na izbie przyjec zostalam nazwana księżniczką z karowej (w dokumentach mialam dyplom ze szkly rodzenia z karowej), ktora nie ma zielonego pojecia o porodzie i on sie zastanowi czy mnie przyjmie...i tak stalam jak idiotka na tej izbie ze skurczami i gdyby nie mąż, to nie wiem...nie powiem już o sposobie badania...to byl dr jagiełło, który delikatnościa wykazal sie, gdy bylo juz po wszystkim i przy obchodzie wszedl do mojej sali i powiedzial, o jezuuuu kolejny leniuch, mloda baba i nie potrafila urodzić...nie wzial po uwage, ze tak bardzo liczylam na porod naturalny i tej cesarki nie chcialamcrying byl jeszcze jeden, do ktorego rzeznik bardzo pasuje...bardzo milo za to wspominam doktor orzechowska i wszystkie polozne...naprawde niesamowite osoby...opieka po porodzie rowniez bez zarzutu....
          • ma.mai Re: Czy Wołomin jest też tak bardzo oblegany ? 11.05.07, 07:01
            Dziewczyny,

            jakiego ginekologa, który pracuje w Wołominie możecie polecic? i czy wiecie czy
            prowadzi praktykę prywatną?

            będę wdzięczna za info.
            pozdrawiam
            Kasia
          • katarzyna.br Re: Beatko, ten sam doktor Jagiełło próbował 11.05.07, 10:04
            mi wcisnać cewnik bo uważał że mam zapalenie pęcherza moczowego. Byłam w 4
            miesiącu ciąży i miałam silne bóle brzucha, a on mi wmawiał, że mam zapalenie
            pęcherza. Ja mu mówiłam że wiem co to zapalenie pęcherza bo miałam je często
            gdy byłam nastolatką i teraz to ja wiem że to nie pęcherz. Kazał mi podpisać
            papierek że odmawiam wykonania badania i zaczął na mnie wrzeszczeć że jestem
            taka delikatna i na pewno sama dziecka nie urodzę - a ju mu nato że w tym
            szpitalu na pewno nie urodzę.Koszmar po prostu. Do tej pory mam traumę jak
            słyszę jego nazwisko.
            A urodziłam swoją córeczkę bez żadnych problemów (2 faza porodu trwała 15
            minut) w szpitalu na Karowej. Prowadził mnie dr.Jastrząb, położna - A. Mucha-
            świetna opieka.
            • katarzyna.br Re: a najlepsza opieka nowordoka jest na Karowej 11.05.07, 10:10
              i każdy, kto się tym trochę interesuje, wie o tym. Mają świetnych neoantologów
              i opiekę nad wcześniakami.
              • majka995 Re: a najlepsza opieka nowordoka jest na Karowej 11.05.07, 10:30
                Kasiu ja tez rodziłam na Karowej z Agnieszką Muchą. Uważam że tam jest super,
                godne traktowanie kobiet, super warunki i pełny profesjonalizm. A do tego
                świetny oiom. A Wołomin to bagno. Ja rodziłam dzieci na Karowej i nie wyobrażam
                sobier innego miejsca do porodu. A Wołomin omijam szerokimłukiem
                Pozdrawiam
                • katarzyna.br Re: Majka 11.05.07, 11:01
                  no właśnie nic dodać nic ująć - opinie mówią same za siebie.
                  Moje koleżanki mieszkające w Wołominie nie wybierają naszego szpitala - tylko
                  szpitale warszawskie- najczęściej Karową, Szpital na Żelaznej, Szpital
                  Bielański - ciewkawe dlaczego??
                  Jedynym atutem tego szpitala jest wyremontowany oddział - to wszystko. No ale
                  chyba czyste ściany nie pomogą urodzić i zająć się dzieckiem.

                  Pozdrawiam
                  • majka995 Re: Majka 11.05.07, 11:10
                    Wiesz co mojej kolezance lekarz który pracował w Wołominie powiedział że jak
                    chce być pewna że bedzie wszystko ok to niech nie rodzi w Wołominie. Nie bede
                    prz\ytaczała nazwiska lekarza la etak było. Moim zdaniem poród jest tak waznym
                    wydarzeniem że kobieta powinna być w 100% bezpieczna i dziecko również. Dlatego
                    nigdy btm nie wybrała Wołomina.Wiem że sporo kobiet chwali ten szpital, ale
                    mnie nikt nigdy do niego nie przekona
                    Pozdrawiam
                    • kalarepa1 Wołomin - konkretne argumenty "przeciw" 11.05.07, 11:34
                      Dziewczyny, a czy po "odfiltrowaniu" Waszych emocji jesteście w stanie podać
                      konkretne argumenty przeciw rodzeniu w Wołominie? Bo moim zdaniem wszystko
                      sprowadza sie do:
                      1. braku OIOMu noworodkowego (który w Warszawie ma tylko Karowa i IMiD,
                      pozostałe szpitale nie), co nie jest przecież tozsame z brakiem sprzetu do
                      ratowania życia.
                      2. Waszych złych wrażeń z konktaktów z lekarzem/lekarzami

                      Bo jesli to wszystkie zarzuty, tio chyba mozna je "postawic niemal każdemu
                      szpitalowi państwowemu...
                      • nieszkasob Re: Wołomin - konkretne argumenty "przeciw" 11.05.07, 12:11
                        Własnie emocje chybabiorą góre a z druiej strony pokazcie mi szpital i lekarza,
                        który wszystki sie podoba. Ja rodziam w Wołominie w styczniu 2005 i po porodzie
                        zarzekałam się, że nigdy w życiu juz tam nie będe rodzić. Poród był wywoływany,
                        trudny i zakończył się cc (wg mnie trochę z nią zwlekali).
                        Teraz znów jestem w ciązy i będe rodzić w Wołominie. Jak tylko dowiedziałam sie
                        o drugiej ciązy zaczelam zastanawiać sie gdzie rodzić, mam lekarza z Karowej,
                        znam bielęgniarki z Bródnowskiego, poczytalam fora zebrałam opinie i wybrałam
                        ponownie Wołomin.
                        Emocje opadły i spojrzałam troche inaczej na ten szpital bo faktycznie mogli
                        zrobic wczesniej cc ale postepowali zgodnie z "procedurą" tetno dziecka było
                        cały cas monitorowane (nigdy nie spadło ponizej 120) przez cały okres porodu
                        ktos przy mnie był (nie mialam wykupionej polożnej ani nie chodzilam do
                        tamtejszego lekarza jedynie do szkoły rodzenia) po cc polozna zagladala do mnie
                        bardzo czesto a w ciagu nocy przychodzil tez lekarz. Moje zastrzezenia budziły
                        jedynie pielegniarki na sali poporodowej ale ogolnie było w porzadku. Niestety
                        moje dziecko zostało zakazone tam bakteriami (były w moczu) ale to moze zdarzyc
                        sie w kazdym szpitalu (kolezanki dziecko przywiozlo bakterie z Zelaznej).
                        Pozdrawiam i życze łatwych porodów ,
                      • kaeira Re: Wołomin - konkretne argumenty "przeciw" 11.05.07, 13:01
                        kalarepa1 napisała:
                        > 2. Waszych złych wrażeń z konktaktów z lekarzem/lekarzami

                        majka995 nie rodziła w tym szpitalu, i nie była na porodowce. Ale bratowa (o ile
                        pamiętam)i kolezanki mówiły smile

                        Natomiast w każdym (chyba) szpitalu może się trafić lekarz cham, niestety. I w
                        takich przypadkach trzeba się skarżyć (choćby później, na piśmie)! Bo inaczej
                        nie będzie na takich sposobu.
                        • majka995 Re: Wołomin - konkretne argumenty "przeciw" 11.05.07, 13:56
                          Dobrze pamiętasz że rodziła bratowa, zresztą nie tylko ona. Na porodówce nie
                          byłam, ale na położniczym owszem. I powiem ci że nie był to miły widok. Ja wiem
                          że lekarz cham moze zdarzyć się wsz\ędzie nawet na Karowej czy Żelaznej ale tu
                          chofdzi o to że wWołominie strach rodzić bo się dzieją różne rzeczy. O to
                          chodzi. Pozdrawiam
                          • kalarepa1 Re: Wołomin - konkretne argumenty "przeciw" 11.05.07, 14:10
                            > chofdzi o to że wWołominie strach rodzić bo się dzieją różne rzeczy. O to
                            > chodzi.

                            Majka, ale napisz proszę konkretnie co to są te "rózne rzeczy, które dzieja sie
                            Wołominie". Ja nie znam tego szpitala, nie bronię go, ale czytająć Twoje posty
                            mam wrażenie, że oczekujesz, ze zgadniemy O CZY piszesz. Za KONKRETY na temat
                            tego CO SIĘ TAM DZIEJE będziemy wdzięczne.

                            Pozdrawiam

                            • mamotek W Wołominie dwukrotnie uratowali życie mojej córci 11.05.07, 14:53
                              W Wołominie rodziłam w styczniu 2005r. w dość dramatycznych okolicznościach. Ale
                              od początku...piewszy raz zetknęłam się z lekarzami z Wołomina w 7 tygodniu
                              ciąży, w nocy z krwotokiem trafiłam na oddział patologii ciąży i udało się, mimo
                              masywnego krwotoku ciąża się utrzymała, opieka była przyzwoita, warunki super a
                              lekarze bardzo zazngażowani choć nie cukierkowo mili. Drugi raz trafiłam na
                              patologię w 34tygodniu z cholestazą ciężarnych i galopującą niewydolnością
                              wątroby. Może dlatego, że byłam ciekawym przypadkiem a może to norma, spotkałam
                              się z ogromnym zainteresowaniem personelu, ciąża została zakończona cc (po 10
                              godzinach wywoływania porodu), nie obyło się bez komplikacji ale ŻYJEMY i mamy
                              się dobrze. Pierwsze dziecko urodziłam siłami natury w IMiD na Kasprzaka, myślę,
                              że personel powinien przejś szkolenie w Wołominie w zakresie opieki nad matką i
                              dzieckiem (po porodzie, samą porodówkę wspominam ciepło, później jednak
                              kompletny brak zainteresowania dolą położnicy).
                            • kaeira Re: Wołomin - konkretne argumenty "przeciw" 11.05.07, 14:56
                              kalarepa1, zobacz posty majki w wyszukiwarce, a się dowiesz. Bo bardzo wytrwale
                              przekonuje wszystkich, że Wołomin to jeden wielki horror, a jedynym, niebiańskim
                              wręcz miejscem do rodzenia jest Karowa.

                              Zdaje się że to konkrety to
                              - jakaś "młoda dziewczyna" "dzieki fachowosci lekarzy z Wołomina miała 5 litrów
                              ropy w brzuchu i straciłas macice i nigdy nie bvedzie juz miała dzieci"
                              - "siostra urodziła dziecko tam z poważną wadą serca(nie wiedziała oczywiście że
                              dziecko jest chore) i niestety nie mieli nawet porządnego inkubatora."
                              - koleżance obumarła ciąża przez zaniedbania lekarza z Wołomina
                              - lekarz koleżanki, "który pracował w Wołominie i powiedział ze jak chcesz zeby
                              wszystko było ok to nie waz sie isxc do Wołomina".
                              - warunki "socjalne" i standard zły (była na położnictwie u bratowej i widziała,
                              że było źle, i nie pomagali).
                              - kogoś w 35 tygodniu odesłali Wołomina na Karową
                              - wiele kobiet z rodziny i koleżanek tam rodziło i ma złą opinię
                              - "Na Karowej nie ma możliwiości wejścia na porodówkę chyba że jest to mąż w
                              odpowiednim sterylnym ubraniu,natomiast w Wołominie nikt tego nie przestrzegał."
                              (od siebie dodam - i bardzo dobrze, i dlatego w ciągu 2 dni porodu odwiedziła
                              mnie tam mama, a partner wyskakiwał do kiosku po gazety, coś do picia, itp)

                              Żeby było jasne - nie twierdzę, że to opinie to nieprawda. Jak wiadomo, w każdym
                              szpitalu bywają złe i dobre doświadczenia, a także zaniedbania lekarskie.
                              Wg mnie trzeba opierać na opiniach przeważającej większości; opinii fachowców,
                              którym się ufa; oraz oczywiście samemu się zorientować.
                              • majka995 Re: Wołomin - konkretne argumenty "przeciw" 11.05.07, 15:09
                                Miałam sie już nie odzywać w sprawie tego szpitala bo widzę ze to drażliwy
                                temat. Oczywiście że uważam na najlepszym szpitalem jest Karowa i zawsze tak
                                bede uważała. I nie zmienię zdania co do Wołomina. Nie zamierzam więcej wdawać
                                się w dyskusje na ten tremat bo zaczyna to być nudne.
                                Pozdrawiam
                                • kasia12327 Re: Wołomin - konkretne argumenty "przeciw" 11.05.07, 15:23
                                  Ja rodziłam w Wołominie dwa miesięce temu i jestem baardzo zadowolona z
                                  porodówki!!! Rzeczywiście trochę gorzej wspominam opiekę poporodową, ale
                                  tłumaczyłam to tym że mieli tam straszny kocioł, jeden poród za drugim, tloczno
                                  było na salach, w ogóle to leżałam z dzieckiem już na patologii, bo na salach
                                  poporodowych nie był o miejsc. Poznałam dziewczyny, które specjalnie
                                  przyjeżdżały rodzić do Wołomina z Zoliborza i Bemowa, więc szpital nie ma wcale
                                  złej opini, a przynajmniej nie gorszą jak inne szpitale. Też rodziłam z doktor
                                  Orzechowską (cudowna kobieta) i położną Przybysz. Gdyby nie one to chyba bym z
                                  bólów uciekła! Za nic nie placiłam, nawet za obecność męża, a byłam
                                  potraktowana naprawdę fachowo. Doradzały mi różne pozycje, mogłam poleżeć w
                                  wannie z cieplutką wodą, wlączyły radio z fajną muzyką i w ogóle czuliśmy się z
                                  mężem bardzo komfortowo. Napewno będę rodzić tam drugie dziecko, bo dzieki
                                  osobom, które były przy moim porodzie o bólu szybciutko zapomniałam!
                                • kalarepa1 Re: Wołomin_do Majki 11.05.07, 15:44
                                  > Miałam sie już nie odzywać w sprawie tego szpitala bo widzę ze to drażliwy
                                  > temat. Oczywiście że uważam na najlepszym szpitalem jest Karowa i zawsze tak
                                  > bede uważała. I nie zmienię zdania co do Wołomina.

                                  Nikt przecież od Ciebie nie oczekuje, że zmienisz zdanie, tylko napisz
                                  KONKRETNIE dlaczego Wołomin jest "be" a Karowa super. Rozumiem, że Karowa jako
                                  szpital KLINICZNY jest super dla kogoś z problemami w ciazy, ale w przypadku
                                  ciąży fizjologicznej oczekuje sie czegoś innego niż tłumów z tytułami przed
                                  nazwiskiem na sali porodowej...
                • zina32 Re: a najlepsza opieka nowordoka jest na Karowej 12.05.07, 17:40
                  MAM PYTANIE - SKORO NIE RODZILYSCIE W WOLOMINIE , TO SKAD WIECIE JAK TAM JEST I Z JAKIEGO POWODU OMIJACIE GO SZEROKIM LUKIEM. ja tam rodzilam, wiec moge sie wypowiedziec, co tez uczynilam.

                  pozdrawiam
    • katarzyna.br Re: kaeira, kalarepa 11.05.07, 16:20
      żądacie od majki konkretów, i same je przytaczacie przekopiowane z innych
      postów majki. Nie wiem co roumiecie przez określenie "konkret".
      Każy wypowaida się za siebie, ja zostałam tam potraktowana fatalnie - o to nie
      tylko w czasie ciąży, równnież gdy trafiałam tam kilka lat przed ciążą. Z
      ostrym zapaleniem przydatków i torbielą na prawym jajniku na 6 cm (jak się
      później okazało) zostałam odesłana do domu bo 4 ginekologów nie wiedziało co mi
      dolega, a poza tym nie mogli mi zrobić usg bo sprzęt im się popsuł!
      (diagnostyka jak w krajach trzeciego świata).
      PRzypadek w ciąży opisłam powyżej, i dodam że nie byłam uprzedzona do tego
      szpitala bo w ciąży, mimo wcześniejszych złych wspomnień postanowiłam tam
      pojechać, ale później bardzo tego żałowałam.

      Chcecie konkretów to je macie.

      I tak jak napisałam wcześniej, mało która kobieta mieszkajaca w Wołominie rodzi
      w tym Szpitalu - dlatego że już wcześniej miała kontakt z fatalną opieką w tym
      Szpitalu.

      Rok temu miałam znowu przejścia w tym Szpitalu, moja mama z bardzo wysokim
      ciśnieniem, była naprawdę w kiepskim stanie, a lekarka nawet jej nie zbadała,
      tylko powiedziała że mogła brać proszki na zbicie ciśnienia. No trochę na nią
      nawrzeszczałam bo w przeciągu 3 godzin, 3 razy byliśmy na pogotowiu, bo środki
      które przepsiała Psni doktor nie działały.

      Mam jeszcze inne hostorie ze Szpitala w Wołominie ( w tym opowieści
      korupcyjne), mogę też popytać znajomych jak chcecie i Wam oopisać ich historie,






      • kaeira Re: kaeira, kalarepa 11.05.07, 17:42
        Po pierwsze, co innego złe przejścia w tym szpitalu ogólnie - to nie ma nic
        wspólnego z porodami.

        Fakt pozostaje, ze wiele kobiet tam specjalnie przyjeżdża z Warszawy i jest
        bardzo zadowolonych. A jeżeli faktycznie jest tak, że także na położniczym
        kobiety z Wołomina mają więcej złych doświadczeń - nie wiem, może chodzi o to,
        że np. rodzące płatne są dobrze traktowane? Tak często bywa. (Może "swoje",
        "lokalne" traktują gorzej? Bywają i takie dziwa...)
        (Moja sytuacja była bardzo nietypowa, bo rodziłam tam z "prywatną" położną (z
        Domu Narodzin), oraz z partnerem, po porodzie bylismy w osobnym pokoju. Bylam
        zadowolona, ale nie uogolniam swojego doświadczenia)
        • majka995 Re: kaeira, kalarepa 11.05.07, 22:41
          Ja podobnie jak Kasia mam złe doświadczenia. A o opiece na innych oddziałach to
          nie wspomne bo szkoda nerw. Ja akurat mam chorą tarczyce i w Wołominie ze swoją
          fachowością nie dali by sobie rady z moim porodem. Chcecie konkretów to
          napisze. Moja siostra po cc dochodziła do siebie ponad miesiąc(dla porównania
          na Karowej znajoma po cc po tygodniu była całkowicie na chodzie), rozcięty
          prawie cały brzuch , fatalnie. Kolezanke tak zszyli że po kilku dniach
          wylądowała z gorączką w innym szpitalu. A nie uważacie za konkret sytuacji
          kilku znanych z mediów o 5 litrach ropy, o zaszyciu chusty. Wiem że w kazdym
          szpitalu coś się dzieje ale tu zdecydowanie za często. Ale zawsze tak by ło.
          Moja mama jak miałą rodzić mnie to nie przemeldowała się z Warszawy żeby tylko
          nie rodzić w WSołominie, bo kiedyś była nestety rejonizacja. Mój siostrzeniec
          zarażony sepsą i zapaleniem płuc, wypisany ze szpitala, i nie wiedzieć czemu na
          wypisie nie ma pieczątki lekarza. Moge mnożyc przykłady, ale nie służy to
          niczemu. Bo i taki będe oskarżana i tak. Każdy ma prawo do własnego zdania, i
          niech rodzi gdzie chce. Pr\ynajmniej my z Kasią wiemy że przy ewentualnych
          kolejnych porodach bdziemy w dobrych rękach lekarz\y ze Stolicy
          Pozdrawiam
          • nieszkasob Re: kaeira, kalarepa 11.05.07, 23:42
            Pr\ynajmniej my z Kasią wiemy że przy ewentualnych
            kolejnych porodach bdziemy w dobrych rękach lekarz\y ze Stolicy

            bardzo ciekawa miara fachowości lekarzy czy są ze "Stolicy" czy nie .....sorki
            A tak z reką na sercu nie słyszałaś o żadnym zaniedbaniu na Karowej??? zadnego
            zwlekania z cc?? zadnego odsyłania do innych szpitali ?? cały personel
            milutki??
            Pozdrawiam ,
            • majka995 Re: kaeira, kalarepa 11.05.07, 23:49
              Pewnie że słyszałam o różnych zaniedbaniach, wszedzie są, ale w wołominie za
              czesto. I nie chodzi o to czy personel jest miły, bo to dla mnie nieistotna
              kwestia. Chodzi o bezpieczeństwo matki i dziecka. I to akurat Karowa mogła mi
              zapewnic w 100%
            • eska762 Re: kaeira, kalarepa 12.05.07, 10:03
              zapomnij o cc na karowej uncertain Dowiedziałam sie, że nawet przy ułożeniu
              pośladkowym przy pierwszym porodzie oni najpierw dążą do urodzenia siłami
              natury. Nie jest to dla nich wskazanie do cc. Jestem w pierwszej ciąży i mimo,
              ze nigdy nie byłam w szpitalu w wołominie to jestem nastawiona że tam będę
              rodzić. Poleca go mój lekarz prowadzący, poleca dr. Makowski (specjalista od
              usg, żelazna). Naczytałam sie o szpitalu bródnowskim też dużo złego, w
              bielańskim chciałam rodzic z sentymentu (ja i mąż tam sie urodziliśmy, oboje
              jestesmy z Żoliborza). No ale niestety, byłam na IP w bielańskim, chodziłam tam
              do szkoły rodzenia i mimo sentymentu i dobrych opinii ja tam rodzic nie będę.
              Cos mi tam nie pasuje i już. Mogłabym mieć możliwość dostania się na Żalazną -
              znam ten szpital, miałam tam operację ginekologiczną, opieka super,
              przyjaciółka urodziła dwoje dzieci przez cc, jest zadowolona, ale dla mnie
              poród to poród. Ale do końca nikgdy nie wiadomo czy przyjmą mimo lekarza i
              umówionej położnej. Nie chce jeździć po całej warszawie i tracic nerwów. Ja nie
              jade tam na wczasy, chcę opieki nad dzieckiem i sobą. Błędy zdarzają się
              naprwdę w najlepszych klinikach, bez względu czy się płaci, czy leczy na NFZ. A
              specjalistyczny sprzet dla noworodków jest faktycznie tylko w dwóch szpitalach
              w warszawie.
              • zina32 Re: kaeira, kalarepa 12.05.07, 18:03
                wiem, ze dobra opinia szpitala w wolominie jest od 2-3 lat. mialam tam 7 miesiecy temu CC i bylam bardzo zadwolona zarowno z opieki nade mna jak i dzieckiem. wszyscy poznani tam ginekolodzy (p. stanczak,p. jagiello, p. morawski, p.zdun, p. laskowski) byli bardzo mili, nie podobal mi sie tylko p. poplawski- to bylo tylko pierwsze wrazenie, bo pozniej okazal sie milym lekarzem.
                moja kolezanka rodzila na Karowej- mowila , ze przezyla tam dramat, zakazone dziecko i odeslane do domu bez wyleczenia, ponowny pobyt. powiedziala, ze nigdy wiecej tam nie pojawi sie, wiec mysle ze ile porodow tyle opini.

                pozdrawiam
                • katarzyna.br Re: zina 12.05.07, 18:11
                  owszem ile porodów tyle opinii.
                  Zapytam z ciekawości - jesteś Wołomina?
                  Podejrzewam,ze nie bo nie wybrałabyś tego szpitala.
                  • kaeira Re: zina 12.05.07, 18:28
                    katarzyna.br napisała:
                    > Zapytam z ciekawości - jesteś Wołomina?
                    > Podejrzewam,ze nie bo nie wybrałabyś tego szpitala.

                    Ciągle to powtarzacie. Ale wybrała, i jest zadowolona. Więc w czym problem?

                    Wyżej napisałam - może z jakiegoś powodu kobiety z okolicy są tam traktowane
                    gorzej??? Nie wiem. Ale w kazdym razie po raz kolejny powtórzę: większość
                    opinii, z ktorymi ja się zetknęłam w Internecie jest pozytywna.
                    • katarzyna.br Re: kaeira,zina 12.05.07, 19:58
                      Szpital w Wołominie powinien Wam chyba płacić za dobre opinie (a może już
                      płaci???)
                      Może traktowali Was lepiej bo macie tam jakiś znajomych?
                      Zina w swom poście wymieniła tylu ginekologów, ja podczas pobytu w szpitalu
                      poznałam tylko jednego.
                      Zina czy w Wołominie jest tak dobra opieka, ża zajmowało się Tobą aż pięciu
                      ginekologów i o wszystkich w tak krótkim czasie zdążyłaś sobie wyrobić tak
                      dobrą opinię?????
                      • kaeira Re: kaeira,zina 12.05.07, 21:12
                        katarzyna.br napisała:
                        > Szpital w Wołominie powinien Wam chyba płacić za dobre opinie (a może już
                        > płaci???)

                        No, twardom walutom. O matko. Ech.

                        > Zina w swom poście wymieniła tylu ginekologów, ja podczas pobytu w szpitalu
                        > poznałam tylko jednego.

                        Ja w trakcie 48 godzin pobytu na porodówce oraz 4 dni na położniczym "poznałam"
                        co najmniej 5 ginekologów. Gdybym miała lepszą pamięć, wymieniłabym nazwiska,
                        niestety, nazwisko pamiętam tylko - a, nie, własnie mi ulecialo - pani
                        wice-ordynator, która zresztą potem robiła cięcie.
                        Swoją drogą, wcale nie twierdze, że wszyscy byli do końca super-duper. Ale jak
                        juz mówiłam, ja rodziłam głównie z położną z Domu Narodzi, więc akurat nie
                        miałam z nimi wiele styczności, i to mi nie przeszkadzało . Natomiast położne
                        ogólnie świetne.
                        • majka995 Re: kaeira,zina 13.05.07, 00:55
                          A to ciekawe że zachwalasz tak panią wice ordynator bo akurat z różnych opini
                          osób nawet związanych ze służba zdrowia wiem że ta doktor ma największy
                          odsaetek żle odebranych porodów. My kobiety z Wołomina napewno jesteśmy
                          traktowane tak samo jak Warszawianki, ale my nie rodzimy w Wołominie poniewaz
                          mamy znajomych np.lekarzy z tych okolic i znamy ich zdanie. I dlatego omijamy
                          szpital szerokim łukiem
                          Pozdrawiam
                          • kaeira Re: kaeira,zina 13.05.07, 09:07
                            majka995 napisała:
                            > A to ciekawe że zachwalasz tak panią wice ordynator bo akurat z różnych opini
                            > osób nawet związanych ze służba zdrowia wiem że ta doktor ma największy
                            > odsaetek żle odebranych porodów.

                            Chyba nie czytałaś uważnie. Ciekawe, w którym momencie zachwalam. Napisałam tak:
                            "położniczym "poznałam" co najmniej 5 ginekologów. Gdybym miała lepszą pamięć,
                            wymieniłabym nazwiska, niestety, nazwisko pamiętam tylko - a, nie, właśnie mi
                            ulecialo - pani wice-ordynator, która zresztą potem robiła cięcie.
                            Swoją drogą, wcale nie twierdze, że wszyscy byli do końca super-duper."

                            Cięcie robiła wraz z lekarzem płci męskiej. Mogę tylko powiedzieć, że słyszałam
                            tylko potem komentarze (od położnych z Wołomina oraz lekarki z Żelaznej) że ta
                            pani doktor "świetnie szyje", a ja nie miałam po CC absolutnie żadnych problemów
                            (odpukać!).
                      • kalarepa1 i wszystko jassne:-) 15.05.07, 07:29
                        kaeira, przyznaj sie, zę dorabiasz sobie jako PRowiec szpitala w Wołominiesmile

                        A poważnie: Katarzyno. br, kaeira wyrażnie napisała, ze być moze to, że jest
                        zadowolna z pobytu w szpitalu wynika z faktu, ze miała prywatną (niepracującą w
                        tym szpitalu) położną z Domu Narodzin. Czy mimo swojej niechęci do tego akurat
                        szpitala nie jestes w stanie przyjać, ze ktoś moze dobrze oceniać wlasny pobyt
                        tamże, nizezależnie od tego, czym dobra opieka była spowodowana?
                        • katarzyna.br Re: i wszystko jassne:-) 15.05.07, 08:00
                          po prostu jestem wyjątkowo zdziwiona że ten szpital zdobył u kogoś uznanie.
                          Jeżeli tak to trudno, przyjełam do wiadomości fakt Waszego zadowolenia z pobytu
                          w tym przybytku.
                • kaeira OT - zina32 12.05.07, 18:30
                  zina32 napisała:
                  > mialam tam 7 miesiecy temu CC i bylam bardzo zadwolona zarowno z opieki nade
                  mna jak i dzieckiem.

                  A kiedy? Bo ja tez miałam tam CC (po 48 godzinach porodu, hehe), 24 września.

                  PS Zajrzyj na priv, please smile

                  • zina32 Re: OT - zina32 30.05.07, 22:16
                    witam, cc mialam dokladnie 25 paz 2006.

                    pozdrawiam
    • kamyszkasia Re: Czy Wołomin jest też tak bardzo oblegany ? 01.06.07, 21:22
      Kurcze, mieszkam w Wolominie i tu urodzilam. I bylo narpawde fajnie - znaczy
      nie zrazilam sze do rodzenia (choc musieli mnie do tego zmusic, bo Zocha nie
      chciala wylazic) i planuje stworzyc kolejne dziecko smile
      Czy cos jest ze mna nie tak?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka