Dodaj do ulubionych

tydzien przed terminem

02.12.07, 14:01
chcialabym pójsc do szpitala tydzien przed terminem.czy potrzebne
jest mi skierowanie?jak to załatwic?pomózcie.!
--
Obserwuj wątek
    • fabiankaa Re: tydzien przed terminem 02.12.07, 16:39
      marzenka516 napisała:

      > chcialabym pójsc do szpitala tydzien przed terminem.

      a PO CO???
      • marzenka516 Re: tydzien przed terminem 02.12.07, 17:05
        mieszkam 30 km od szpitala i panicznie sie boje ze nie zdaze na czas
        • fabiankaa Re: tydzien przed terminem 02.12.07, 17:24
          Wybacz, ale "chciec" to sobie mozna.... gwiazdke z nieba.. A
          dlaczego my mamy placic za twoj tygodniowy, niczym nieuzasadniony
          pobyt w szpitalu? Wiele kobiet sie boi, nie jestes jedyna.

          A ja ci powiem, ze tez mialam do szpitala 30 km (do drugiego miasta)
          i tez sie troche balam, bo to mialo byc moje pierwsze dziecko. Balam
          sie, ze wpadne w panike, kiedy tylko poczuje pierwszy skurcz albo
          kiedy odejdą wody...

          A jak bylo? Skurcze zaczely sie o 3 w nocy, a ja w szpitalu
          wyladowalam dopiero o 9-tej... i bylam naprawde spokojna.. Kiedy
          obudzily mnie skurcze zaczelam liczyc czas miedzy nimi, po okolo pol
          godziny obudzilam meza, poszlam spokojnie pod prysznic, sprawdzic,
          czy skurcze nie oslabną (wtedy oznacza to "falszywy alarm"). Kiedy
          okazalo sie, ze skurcze nadal są - dopakowala spokojnie torbe,
          zapakowalam sie z mezem do auta i pojechalismy... czyli 5 godzin
          spedzilam w domu.
          Porod to nie "chwila" tylko wiele godzin rozwierania sie szyjki
          macicy... wiec jest czas zeby dojechac spokojnie do szpitala.

          Bez paniki.. i powodzenia smile
        • zolza79 Re: tydzien przed terminem 03.12.07, 09:16
          Ja mieszkam ponad 40 kilometrów od szpitala, to nie powód, alby tam
          leżeć, gdy nie ma takiej potrzeby. jesteś chyba pierwszą osobą,
          która chce pójść do szpitala, choć nie musi...
        • aga_sama Re: tydzien przed terminem 03.12.07, 11:11
          Buhaha
          Mieszkam w Warszawie, do szpitala spod mojego domu jest dokładnie 26 kilometrów.
          W życiu by mi nie przyszło do głowy, żeby się kłaść tydzień przed rozwiązaniem,
          chociaż mi proponowano. Pod koniec ciąży prawie codziennie jeździłam do
          instytutu hematologii (prawie 40 km)...
          Poza tym szpital to nie miejsce na przeczekanie, możesz wynająć sobie pokój w
          hotelu, przynajmniej łóżko będziesz miała wygodne i jedzenie w hotelowej
          restauracji lepsze i kible czyste.
          spokojnie zdążysz
    • artdesign84 szpital to nie hotel 02.12.07, 17:52
      a jak nie zdążsyz to urodzisz w domu albo w samochodzie - kiedyś w
      ogóle nie było szpitali i patrz ile ludzi przeżyło ... najważniejsze
      to jak urodzisz to zapewnić ciepło dziecko i zadzwonić po karetkę
      • madtea Re: szpital to nie hotel 02.12.07, 18:10
        taki żart, nie?
    • tygrysiatko1 Re: tydzien przed terminem 03.12.07, 01:09
      nie można iść bez wskazań do szpitala...
      po pierwsze - zajmiesz komuś kto może faktycznie będzie potrzebowała
      łóżko...
      po drugie podatnicy będą musieli opłacić Twój tygodniowy pobyt w
      szpitalu niczym nie uzasadniony;
      po trzecie bez skierowania nikt Cię nie przyjmie, a bez wskazań nie
      wypiszze....
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka