Dodaj do ulubionych

Szpital Zakopane

18.04.08, 09:09
Witam, czy któraś z was miała okazje rodzić w zakopiańskiem
szpitalu? i oczywiście jak tam jest??
Zależy mi bardzo na opini ponieważ od tego zależy gdzie będę rodziła.
Pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • m.waligora Re: Szpital Zakopane 19.04.08, 16:10
      odradzam!!!!!!!!!!!!
      • m.waligora Re: Szpital Zakopane 20.04.08, 16:08
        odradzam bo ciagle jest tam remont, i wszystkie bajery typu wanna, porody
        rodzinne, odwiedziny nie dzialaja.lozka sa tak wysokie ze trzeba sie na nie
        wdrapywac po stopniach, co po porodzie jest bardzo trudne, jedzenie-gorzej niz
        ubogie,w sali porodowej grzyb na scianach, wystajace ze sciany kontakty, ogolnie
        syf kila i mogila.rodzilam tam tylk dlatego ze odeszly mi przedwczesnie wody i
        nie mialam wyboru-czasu jechac do umowionego szpitala. i tylko dzieki pani
        doktor pani doktor iwaszko wszystko skonczylo sie dobrze.
    • tu_nia Re: Szpital Zakopane 20.04.08, 18:16
      a najgorsze sa lazienki, koniecznie trzeba zabrac klapki, bez tego nie ma szans
      wejsc pod prysznic.prysznice sa dwa,obydwa w oplakanym stanie,jest pomieszczenie
      kuchenne gdzie sa sztucce,kuchenka mikrofalowa,czajnik i lodowka, dobre bo bez
      dozywiania ze strony rodziny czy znajomych nie da sie przetrwac-oszczednosci
      nowej dyrekcji.z powodu oszczednosci marzeniem jest tez sala jednoosobowa czy
      znieczulenie zewnatrzoponowe.na salach sa telewizory na monety! ja porobilam
      zdjecia zeby pokazac w domu bo myslalm ze takie warunki to juz tyko w
      rumunii.smutne to ale prawdziwe. dzieci przebywaja z matkami 24 h na dobe wic o
      zadnym wypoczynku po porodzie nie ma mowy, czlowiek jest wykonczony, jak sie
      poprosi to polozna zabierze malenstwo na 2 godziny gora, ale co z tego skoro na
      sali lezy 7 dziewczyn, kazda nz dzieckiem i nonstop slychac placze dzieci, do
      tego na sali porodowej sa dwa lozka i widzi sie rodzace sasiadki, dla mnie to
      byl niezly czad, bo moj porod byl dlugi, i w miedzy czasie przez sasiednie lozko
      przwinelo sie ze 3 dziewczyny, ktore urodzily przede mna, w co drastyczniejszych
      momentach wychodzilam z sali, poki jeszcze moglam.najlepiej ojsc i samemu
      sprawdzic-o ile wpuszcza na odzial, jak wyglada sytuacja i czy ja akceptujemy,
      ja gdybym jeszcze raz miala rodzic to pojechalabym jednak do szpitala ktory
      mialam wczesniej upatrzony.
      • myszka028 Re: Szpital Zakopane 21.04.08, 09:15
        dzieki za informacje, nastarszylyscie mnie teraz
        ja tez mam upatrzony szpital ale bardzo daleko gdzie rodzilam
        poprzednio ale obawiam sie ze moge nie zdazyc tam dojechac...
        ale jeszcze jedno czy to bylo w tym roku?? bo iwem ze remontowali
        ostatnio oddzial bo jak to jest na obecna chwile to bede ryzykowala
        i jechala....
        pozdrawiam
        • tu_nia Re: Szpital Zakopane 22.04.08, 14:01
          rodzilam dwa tygodnie temu, 8 kwietnia mialo byc otwarcie oddzialu, ale gdzie
          tam, prace jeszcze trwaja i hoho potrwaja bo sa w rozsypce.mialam rodzic w
          krakowie w spesie z zzo, i zdazylabym tam spokojnie bo na oddzial przyjeli mnie
          o 1 w nocy,a pierwsza kroplowke dostalam o 6tej rano,zaryzykowalam i zostalam na
          szczescie wszystko skonczylo sie dobrze.
          • tu_nia Re: Szpital Zakopane 22.04.08, 14:04
            a i z odwiedzinami jest kiepsko bo formalnie nie ma odwiedzin z uwagi na
            remont-jest wywieszona duza kartka z informacja, ale praktycznie jak ktos
            przyjdzie zobaczyc dziecko czy przyniesc cos do jedzenia to trzeba wychodzic na
            zimny korytarz, i albo zostawic dziecko samo na sali, pod opieka wspolokatorek
            albo podwiezc je kawalek do drzwi ryzykujac przeziebienie.ma to ta dobra strone
            ze po odziale nie laza obcy ludzie ktorzy godzinami przesiaduja w salach, majac
            na uwadze wiecznie placzace dzieci w takim przypadku szlo by juz tylko zwariowac.
            • myszka028 Re: Szpital Zakopane 22.04.08, 14:22
              tu_nia ja mam termin "dopiero" na pazdziernik
              a ja myslalam ze to wszytsko sie zmienilo , wiem ze co roku maja tam
              jakies remonty ale z tego co piszecie to bezskuteczne.
              A czy ktos ma chociaz jedna pozytywna opinie na ich temat sad
              • m.waligora Re: Szpital Zakopane 22.04.08, 17:43
                w tym szpitalu rodza w 90 % dziewczyny z glebokich wsi ktore nie wiedza ze
                mozna gdzie indziej.oszczednosci wprowadzone przez nowa dyrekcje sa takie ze
                musi cie dokarmiac rodzina, ja radze zamawiac obiad z dowozem z bamboli,np.na
                sniadanie 3 kromki chleba do tego jeden plasterek bialego sera.i szklanka
                slodkiej herbaty.w ubikacjach brak papieru toaletowego-na odziale,kiedy
                krawawisz!,brak podpasek,ktore musisz miec ze soba z domu,brak doslownie
                wszystkiego.brak tez szkoly rodzenia bo sie nie oplaca, nie ma zzo,nie ma
                znieczulenia przy szyciu krocza.w sumie nie wiem co sie tam komu oplaca.tv na
                monety,mozesz mierzyc sobie temperature mozesz nie mierzyc w sumie nikogo to nie
                obchodzi,nikt tego nie zapisuje czasem cie zapyatja czy masz goraczke a czasem
                zapomna,brak kart pacjentow na lozkach,z oszcednosci tylko kartoniki
                przyczepione do lozek z nazwiskiem pacjentki zeby nie pomylic dzieci.nigdy
                wiecej, na pewno nie chodzi tam o dobro pacjenta tylko o kase, zeby szpital nie
                mial dlugow za wszelka cene.nawet po stu remontach dzieki za takie frykasy.
                • myszka028 Re: Szpital Zakopane 22.04.08, 21:12
                  to ze nie ma kart pacjenat to wiem bo ni emoze byc - ochrona danych
                  osobowych, co do jedzenia to nie tylko na tym oddziale bo na innych
                  rowniez, papier toaletowy to ile razy lezalam z cora w szpitalu to
                  zawsze mialam swoj, w poprzednim szpitalu jak rodzilam to tez musial
                  mies podklady swoje, co do tych znieczulen no coz przerazilam sie bo
                  przy poprzednim porodzie mialam podwojna dawke.
                  Dobrze ze mieszkam na miesjcu i jak cos to mi dowioza, ale
                  faktycznie reszta przerazajaca
                  • tu_nia Re: Szpital Zakopane 23.04.08, 16:39
                    ja rodzilam po dwoch kroplowkach z oksytocyna,urodzilam w koncu a raczej w koncu
                    wyjeli ze mnie dziecko po 28 godzinach od odejscia wod przy 8cm rozwarcia,bole
                    przy skurczach rozwierajacych mialam takie ze daralam sie na cale pietro,polozne
                    prosily zebym sie tak nie darla bo sie pacjentki boja, a ja po tej oksy mialam
                    tak bolesne skurcze ze myslalam ze po suficie bede chodzic i tylko 8cm i nic nie
                    postepowalo, a jeszcze polozna mnie opierzala ze przeciez widzialam ze porod
                    bedzie bolal, a to wcale nie mialo byc tak, mialam rodzic w krakowie z zzo i
                    jakos dzieki temu znieczuleniu przetrwac te najgorsze bole,mialo mnie tak nie
                    bolec..szycie krocza-bez znieczulenia-bylo potym wszystkim jak uklucie komara.a
                    najlepsze sa lozka na sali, jak po takim porodzie tzreba sie wspinac najpierw na
                    stopien a potem jakos wczolgac na to podniebne wyrko.jeszcze raz
                    powiem-najlepiej pojsc i samemu zobaczyc, jak nie wpuszcza to najlepszy znak
                    zeby sie trzymac z daleka, bo zanzczy ze im na pacjentce nie zalezy.
                    • myszka028 Re: Szpital Zakopane 23.04.08, 19:27
                      tu_nia a powiedz mi czy szukanie jakichkolwiek znajomosci pomoze
                      w "godnym" porodzie?
                      • tu_nia Re: Szpital Zakopane 23.04.08, 19:52
                        i tak i nie bo:itak w szpitalu bedzie obecny ten lekarz ktory akurat bedzie
                        mial dyzur a to jest ruletka, ja chodzilam prawie cala ciaze do dwoch lekarzy na
                        raz- w krakowie i w zakopcu i to mi pomoglo, bo do krakowa nie zdazylam,choc
                        bylam umowiona w spesie u dr balasza na konkretny termin , ale jednoczesnie
                        chodzilam do dr widery na wszelkie wypadek-polecam go, jak wyniklo moje rodzenie
                        w zakopanem z powodu przedwczesnego odejscia wod to zadzwonilam do niego, a on
                        jako ze nie mial dyzuru tego dnia nie mogl byc na miejscu w szpitalu, ale
                        zadzwonil do pani doktor ktora akurat miala dyzur i dzieki temu sam porod byl
                        ok, tzn. odbierala go lekarka i polozna, lekarka caly czas czuwala nad
                        postepami, mowila co mam robic az w koncu wyjela dzidzie.bardzo jej za to jestem
                        wdzieczna, ale wiem ze jakby nie ten telefon to byloby i dluzej i gorzej i nie
                        byloby zainteresowania moja osoba takiego jakbym chiala-odczulabym to jako
                        pozostawienie mnie samej sobie, a tak ktos sie mna na prawde zajmowal i
                        interesowal.tak wiec warto miec kogos w danym szpitalu kto conajmniej kojarzy
                        twoje nazwisko.
                        • myszka028 Re: Szpital Zakopane 24.04.08, 08:45
                          tu_nia i o to własnie mi chodzilo, ja tez chodze do niego wiec mysle
                          ze az tak zle nie bedzie, to jest wiesc pocieszjaca.
                          co do tych 2 lekarzy to ja mam swojego lekarza zupelnie gdzi
                          eindziej i dlatego on polecil mi abym tu miala kogos na miejscu
                          gdzyby cos wypadlo wczesniej, a jak nie to oczywiscie jade
                          do "swojego".
                          dzieki i pozdrawiam

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka