myszka028 18.04.08, 09:09 Witam, czy któraś z was miała okazje rodzić w zakopiańskiem szpitalu? i oczywiście jak tam jest?? Zależy mi bardzo na opini ponieważ od tego zależy gdzie będę rodziła. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
m.waligora Re: Szpital Zakopane 20.04.08, 16:08 odradzam bo ciagle jest tam remont, i wszystkie bajery typu wanna, porody rodzinne, odwiedziny nie dzialaja.lozka sa tak wysokie ze trzeba sie na nie wdrapywac po stopniach, co po porodzie jest bardzo trudne, jedzenie-gorzej niz ubogie,w sali porodowej grzyb na scianach, wystajace ze sciany kontakty, ogolnie syf kila i mogila.rodzilam tam tylk dlatego ze odeszly mi przedwczesnie wody i nie mialam wyboru-czasu jechac do umowionego szpitala. i tylko dzieki pani doktor pani doktor iwaszko wszystko skonczylo sie dobrze. Odpowiedz Link Zgłoś
tu_nia Re: Szpital Zakopane 20.04.08, 18:16 a najgorsze sa lazienki, koniecznie trzeba zabrac klapki, bez tego nie ma szans wejsc pod prysznic.prysznice sa dwa,obydwa w oplakanym stanie,jest pomieszczenie kuchenne gdzie sa sztucce,kuchenka mikrofalowa,czajnik i lodowka, dobre bo bez dozywiania ze strony rodziny czy znajomych nie da sie przetrwac-oszczednosci nowej dyrekcji.z powodu oszczednosci marzeniem jest tez sala jednoosobowa czy znieczulenie zewnatrzoponowe.na salach sa telewizory na monety! ja porobilam zdjecia zeby pokazac w domu bo myslalm ze takie warunki to juz tyko w rumunii.smutne to ale prawdziwe. dzieci przebywaja z matkami 24 h na dobe wic o zadnym wypoczynku po porodzie nie ma mowy, czlowiek jest wykonczony, jak sie poprosi to polozna zabierze malenstwo na 2 godziny gora, ale co z tego skoro na sali lezy 7 dziewczyn, kazda nz dzieckiem i nonstop slychac placze dzieci, do tego na sali porodowej sa dwa lozka i widzi sie rodzace sasiadki, dla mnie to byl niezly czad, bo moj porod byl dlugi, i w miedzy czasie przez sasiednie lozko przwinelo sie ze 3 dziewczyny, ktore urodzily przede mna, w co drastyczniejszych momentach wychodzilam z sali, poki jeszcze moglam.najlepiej ojsc i samemu sprawdzic-o ile wpuszcza na odzial, jak wyglada sytuacja i czy ja akceptujemy, ja gdybym jeszcze raz miala rodzic to pojechalabym jednak do szpitala ktory mialam wczesniej upatrzony. Odpowiedz Link Zgłoś
myszka028 Re: Szpital Zakopane 21.04.08, 09:15 dzieki za informacje, nastarszylyscie mnie teraz ja tez mam upatrzony szpital ale bardzo daleko gdzie rodzilam poprzednio ale obawiam sie ze moge nie zdazyc tam dojechac... ale jeszcze jedno czy to bylo w tym roku?? bo iwem ze remontowali ostatnio oddzial bo jak to jest na obecna chwile to bede ryzykowala i jechala.... pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
tu_nia Re: Szpital Zakopane 22.04.08, 14:01 rodzilam dwa tygodnie temu, 8 kwietnia mialo byc otwarcie oddzialu, ale gdzie tam, prace jeszcze trwaja i hoho potrwaja bo sa w rozsypce.mialam rodzic w krakowie w spesie z zzo, i zdazylabym tam spokojnie bo na oddzial przyjeli mnie o 1 w nocy,a pierwsza kroplowke dostalam o 6tej rano,zaryzykowalam i zostalam na szczescie wszystko skonczylo sie dobrze. Odpowiedz Link Zgłoś
tu_nia Re: Szpital Zakopane 22.04.08, 14:04 a i z odwiedzinami jest kiepsko bo formalnie nie ma odwiedzin z uwagi na remont-jest wywieszona duza kartka z informacja, ale praktycznie jak ktos przyjdzie zobaczyc dziecko czy przyniesc cos do jedzenia to trzeba wychodzic na zimny korytarz, i albo zostawic dziecko samo na sali, pod opieka wspolokatorek albo podwiezc je kawalek do drzwi ryzykujac przeziebienie.ma to ta dobra strone ze po odziale nie laza obcy ludzie ktorzy godzinami przesiaduja w salach, majac na uwadze wiecznie placzace dzieci w takim przypadku szlo by juz tylko zwariowac. Odpowiedz Link Zgłoś
myszka028 Re: Szpital Zakopane 22.04.08, 14:22 tu_nia ja mam termin "dopiero" na pazdziernik a ja myslalam ze to wszytsko sie zmienilo , wiem ze co roku maja tam jakies remonty ale z tego co piszecie to bezskuteczne. A czy ktos ma chociaz jedna pozytywna opinie na ich temat Odpowiedz Link Zgłoś
m.waligora Re: Szpital Zakopane 22.04.08, 17:43 w tym szpitalu rodza w 90 % dziewczyny z glebokich wsi ktore nie wiedza ze mozna gdzie indziej.oszczednosci wprowadzone przez nowa dyrekcje sa takie ze musi cie dokarmiac rodzina, ja radze zamawiac obiad z dowozem z bamboli,np.na sniadanie 3 kromki chleba do tego jeden plasterek bialego sera.i szklanka slodkiej herbaty.w ubikacjach brak papieru toaletowego-na odziale,kiedy krawawisz!,brak podpasek,ktore musisz miec ze soba z domu,brak doslownie wszystkiego.brak tez szkoly rodzenia bo sie nie oplaca, nie ma zzo,nie ma znieczulenia przy szyciu krocza.w sumie nie wiem co sie tam komu oplaca.tv na monety,mozesz mierzyc sobie temperature mozesz nie mierzyc w sumie nikogo to nie obchodzi,nikt tego nie zapisuje czasem cie zapyatja czy masz goraczke a czasem zapomna,brak kart pacjentow na lozkach,z oszcednosci tylko kartoniki przyczepione do lozek z nazwiskiem pacjentki zeby nie pomylic dzieci.nigdy wiecej, na pewno nie chodzi tam o dobro pacjenta tylko o kase, zeby szpital nie mial dlugow za wszelka cene.nawet po stu remontach dzieki za takie frykasy. Odpowiedz Link Zgłoś
myszka028 Re: Szpital Zakopane 22.04.08, 21:12 to ze nie ma kart pacjenat to wiem bo ni emoze byc - ochrona danych osobowych, co do jedzenia to nie tylko na tym oddziale bo na innych rowniez, papier toaletowy to ile razy lezalam z cora w szpitalu to zawsze mialam swoj, w poprzednim szpitalu jak rodzilam to tez musial mies podklady swoje, co do tych znieczulen no coz przerazilam sie bo przy poprzednim porodzie mialam podwojna dawke. Dobrze ze mieszkam na miesjcu i jak cos to mi dowioza, ale faktycznie reszta przerazajaca Odpowiedz Link Zgłoś
tu_nia Re: Szpital Zakopane 23.04.08, 16:39 ja rodzilam po dwoch kroplowkach z oksytocyna,urodzilam w koncu a raczej w koncu wyjeli ze mnie dziecko po 28 godzinach od odejscia wod przy 8cm rozwarcia,bole przy skurczach rozwierajacych mialam takie ze daralam sie na cale pietro,polozne prosily zebym sie tak nie darla bo sie pacjentki boja, a ja po tej oksy mialam tak bolesne skurcze ze myslalam ze po suficie bede chodzic i tylko 8cm i nic nie postepowalo, a jeszcze polozna mnie opierzala ze przeciez widzialam ze porod bedzie bolal, a to wcale nie mialo byc tak, mialam rodzic w krakowie z zzo i jakos dzieki temu znieczuleniu przetrwac te najgorsze bole,mialo mnie tak nie bolec..szycie krocza-bez znieczulenia-bylo potym wszystkim jak uklucie komara.a najlepsze sa lozka na sali, jak po takim porodzie tzreba sie wspinac najpierw na stopien a potem jakos wczolgac na to podniebne wyrko.jeszcze raz powiem-najlepiej pojsc i samemu zobaczyc, jak nie wpuszcza to najlepszy znak zeby sie trzymac z daleka, bo zanzczy ze im na pacjentce nie zalezy. Odpowiedz Link Zgłoś
myszka028 Re: Szpital Zakopane 23.04.08, 19:27 tu_nia a powiedz mi czy szukanie jakichkolwiek znajomosci pomoze w "godnym" porodzie? Odpowiedz Link Zgłoś
tu_nia Re: Szpital Zakopane 23.04.08, 19:52 i tak i nie bo:itak w szpitalu bedzie obecny ten lekarz ktory akurat bedzie mial dyzur a to jest ruletka, ja chodzilam prawie cala ciaze do dwoch lekarzy na raz- w krakowie i w zakopcu i to mi pomoglo, bo do krakowa nie zdazylam,choc bylam umowiona w spesie u dr balasza na konkretny termin , ale jednoczesnie chodzilam do dr widery na wszelkie wypadek-polecam go, jak wyniklo moje rodzenie w zakopanem z powodu przedwczesnego odejscia wod to zadzwonilam do niego, a on jako ze nie mial dyzuru tego dnia nie mogl byc na miejscu w szpitalu, ale zadzwonil do pani doktor ktora akurat miala dyzur i dzieki temu sam porod byl ok, tzn. odbierala go lekarka i polozna, lekarka caly czas czuwala nad postepami, mowila co mam robic az w koncu wyjela dzidzie.bardzo jej za to jestem wdzieczna, ale wiem ze jakby nie ten telefon to byloby i dluzej i gorzej i nie byloby zainteresowania moja osoba takiego jakbym chiala-odczulabym to jako pozostawienie mnie samej sobie, a tak ktos sie mna na prawde zajmowal i interesowal.tak wiec warto miec kogos w danym szpitalu kto conajmniej kojarzy twoje nazwisko. Odpowiedz Link Zgłoś
myszka028 Re: Szpital Zakopane 24.04.08, 08:45 tu_nia i o to własnie mi chodzilo, ja tez chodze do niego wiec mysle ze az tak zle nie bedzie, to jest wiesc pocieszjaca. co do tych 2 lekarzy to ja mam swojego lekarza zupelnie gdzi eindziej i dlatego on polecil mi abym tu miala kogos na miejscu gdzyby cos wypadlo wczesniej, a jak nie to oczywiscie jade do "swojego". dzieki i pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś