Dodaj do ulubionych

Patologia na Żelaznej

27.02.09, 22:51
Mam pytanie odnośnie leżenia przed porodem na patologii na Żelaznej.
Dokładnie chodzi mi o sytuację gdybym np teraz dostała skurczy
(jestem w 32/33tyg ciąży) i przyjechała na izbę przyjęć, to czy
przyjęli by mnie na zahamowanie akcji porodowej na patologie, czy
odesłali gdzieś do innego szpitala, do domu. Moje pytanie wynika
stąd, że wiem, ze łóżka na patologii na Żelaznej są zajmowane przez
kobiety z dziećmi po porodzie bo na położniczym nie ma miejsc... Ja
mam ginekologa z Żelaznej -aktualnie wyjeżdża na urlop za granice- i
zastanawiam się gdzie mam jechać jak sie zacznie bo w moim przypadku
może niestety zacząć się w każdej chwili sad . Z położną też jestem
umówiona ale dopiero w przyszłym tyg albo za 2 tyg podpisuje z nią
umowę... I boje się co by było gdybym teraz dostała ostrych
skurczy???
Czy któraś z was moze lezała na patologii w Św Zofii lub może wie
jak to wtedy wygląda????
Obserwuj wątek
    • lolinka2 Re: Patologia na Żelaznej 28.02.09, 11:28
      Miałam taką akcję: lekarka z Zofii, położna z Zofii, ciąża, co się
      spieszyła... i po przeprowadzce (malowanie mieszkania itp) w 34 tc ze
      skurczami zlądowałam na IP. Pani doktor napotkana od razu wymieniła 2
      inne adresy: Karowa, IMiD, na co ja mantrę wystosowałam, że tylko ich
      kocham i nie chcę nigdzie iść, bo na pewno oni te skurcze wyciszą itp
      (a że mam autentyczną fobię szpitalną, więc brzmiałam przekonująco).
      Istotnie nawet szczególnych cudów nie było trzeba: ktg, usg, badanie,
      kroplówka, łącznie 5 godzin i do domu - wszystko na IP. Tyle, że to
      moja druga ciąża i miałam świadomość, że te skurcze mogą mi
      zaszkodzić, ale nie jest to jeszcze poród na 100 proc., bo z opcją
      urodzenia wcześniaka, pewnie poleciałabym na Karową, chociaż nie
      lubię tego szpitala b. b. b. mocno.
    • ela3377 Re: Patologia na Żelaznej 28.02.09, 12:16
      Wszystko zależy, jak zawsze, od tego czy będą miejsca. Ja dwa razy
      po porodzie leżałam z dzieckiem właśnie na patologii, bo na
      położniczym nie było miejsc. I z moich obserwacji wynika, że oni w
      zasadzie na stałe 2 sale przystosowali dla kobiet po porodzie. Fakt
      oddział patologii nie jest zbyt duży, ale pocieszające jest to, że
      rotacja jest duża, bo spora liczba pacjentek to
      dziewczyny "przeterminowane" które czekają na poród.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka